Reklama

Przygotował drogę Jezusowi

2016-12-21 09:59

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 52/2016, str. 4-5

W.D.
Patron kościoła i parafii przedstawiony jest na obrazie Chrzest Pana Jezusa

Codziennie podczas Jutrzni w hymnie „Benedictus” Kościół wychwala wraz z Zachariaszem Boga, który ulitował się nad światem, dając Zbawiciela i przypomina o św. Janie Chrzcicielu – „dziecinie – proroku Najwyższego”, który przygotował Jezusowi drogi. Św. Jan Chrzciciel jest patronem kilku kościołów diecezji kieleckiej, wśród nich jest zabytkowa, odrestaurowana świątynia w Gnojnie

Jan Chrzciciel, syn Zachariasza i Elżbiety był sześć miesięcy starszy od Jezusa. Jego narodziny zapowiedział sam anioł rodzicom, którzy po ludzku nadziei na potomka nie mogli mieć ze względu na swój podeszły wiek i bezpłodność Elżbiety. Dziecię od początku było poświęcone Bogu.

Poprzedza przyjście Syna Bożego

Żywił się szarańczą i miodem leśnym, ubrany był w skóry wielbłądzie i nawoływał do nawrócenia i pokuty – „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz” (J 1,23). Na obrazie w ołtarzu głównym w kościele w Gnojnie widzimy Jana udzielającego chrztu Jezusowi. Pośród tych, którzy przychodzili nad Jordan, aby otrzymać chrzest, Jan rozpoznał w Jezusie prawdziwego Zbawiciela i Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata. Wskazał na Jezusa i od tej pory usunął się w cień, by On mógł wzrastać. Pozostał wierny do końca Prawdzie i Bożym Przykazaniom, oddając za nie własne życie. Drugim patronem kościoła jest św. Tekla, dziewica i męczennica z czasów rzymskich. Co ciekawe, w kościele od wielu lat przechowywane są jej relikwie. – Do tej pory nie było osobnego wizerunku naszej patronki, ale niedawno otrzymałem obraz od zaprzyjaźnionego kapłana i umieściłem go w kościele. Być może to wzbudzi u parafian większe nabożeństwo do św. Tekli, której wspomnienie świętujemy w trzecią niedzielę września – mówi ks. Adam Pajda, proboszcz parafii.

Kult św. Jana Chrzciciela ogranicza się jedynie do świętowania odpustu parafialnego w dzień jego narodzin – 24 czerwca. Nie ma specjalnych nabożeństw w tradycji parafii, ale za to są śpiewane rożne pieśni przypominające życie i misję św. Jana Chrzciciela.

Reklama

W dawnych wiekach

Jan Długosz zanotował, że Gnojno należało do Przecława Wojszyka z rodu Gnojeńskich herbu Łodzia. Potem właścicielami majątku były rody Lanckorońskich, Rupniewskich i Łuniewskich.

Źródła pisane wspominają o parafii już w 1326 r. Świątynia w Gnojnie zniszczona została przez Tatarów w 1241 r. podczas bitwy pod Chmielnikiem. W 1470 r. wybudowano nowy kościół z kamiennych ciosów, przebudowywany w latach 1596-1598. Barokowy rys uzyskał dzięki gruntownej rozbudowie w XVII wieku. Świątynia wzniesiona na planie krzyża z prostokątną nawą, posiada węższe prezbiterium, zamknięte trójkolistą apsydą. Po bokach znajdują się dwie kaplice – południowa poświęcona jest Matce Bożej Różańcowej, po stronie północnej – kaplica Matki Bożej Pocieszenia. W ołtarzu głównym znajduje się Chrystus na Krzyżu na tle Jerozolimy z drugiej połowy XVIII wieku, na zasuwie wspomniany Chrzest Pana Jezusa z II pol. XVIII wieku, w antepedium – obraz Chrystusa Miłosiernego. Tabernakulum jest dwukondygnacyjne zdobione dekoracją architektoniczno-rzeźbiarską z 1819 r. Ołtarz otaczają osiemnastowieczne rzeźby św. Piotra, św. Pawła i św. Wojciecha.

Z fundacji Jana Nepomucena Rupniewskiego

Ten właściciel Gnojna i Grabek Dużych był zarazem dobrodziejem kościoła. Pierwszy ołtarz z jego fundacji pw. św. Jana Nepomucena pochodzi z ok. 1700 r. W zwieńczeniu ołtarza znajduje się św. Tekla. Obok ołtarza stoją rzeźby św. Jana Nepomucena i św. Jakuba Apostoła. Po przeciwnej stronie – ołtarz św. Mikołaja z ok. 1700 r. z barokowym obrazem. W zwieńczeniu – św. Andrzej z książką. W antepedium – obraz Józefa z Dzieciątkiem. W kolejnym ołtarzu bocznym zobaczymy obraz św. Jakuba Starszego z 1700 r.

Dwa czczone wizerunki Maryi

W kaplicy po lewej stronie możemy podziwiać ołtarz Matki Bożej Pocieszenia II poł. XVIII wieku w stylu rokoko. Na obrazie Dzieciątko ma lewą nóżkę wyprostowaną. Wizerunek powstał prawdopodobnie jako wotywny obraz Najświętszego Imienia Jezus i NMP lub bractwa literackiego. W dniu 15 maja 1791 r. Franciszek Rupniewski, sędzia ziemi sandomierskiej i Kawaler Orderu św. Stanisława ufundował dla obrazu sukienki i korony. Obok obrazu stoją rzeźby św. Jana od Krzyża z II poł. XVIII wieku i barokowa św. Antoniego z Dzieciątkiem. Mensa ołtarza wybudowana jest w kształcie skrzyni. W środku antepedium – tarcza z herbem Śreniawa.

Po przeciwnej stronie zobaczymy piękną kaplicę Matki Bożej Różańcowej z namalowanym na desce obrazem Matki Bożej Różańcowej (datowanym na późny gotyk i barok koniec XV i pocz. XVI wieku). Matka Boża przedstawiona jest w majestatycznym układzie. W prawym ręku trzyma berło, w lewym Dzieciątko. Postacie pokrywają metalowe złocone sukienki oraz korony. Ołtarz otaczają rzeźby św. Dominika, św. Katarzyny Sieneńskiej z końca XVIII wieku. Początki kultu obrazu przypadają na okres, kiedy proboszczem był ks. Jędrzej Kałuski, w latach 1732-35. W 1735 r. ufundowano obraz i erygowano Bractwo Różańca Świętego. W 1782 r. obraz posiadał już 32 wota. Kaplica ucierpiała w 1945 r., 13 września samolot radziecki zrzucił bombę i zniszczył jej narożnik. W 1994 r. obraz poddano konserwacji.

Jak zauważa Jarosław Leszczyński w swoim opracowaniu „Sanktuaria diecezji kieleckiej”, kult maryjny nie wyszedł nigdy poza parafię, ale mimo to w niektórych opisach parafia Gnojno figuruje jako lokalne maryjne sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. W świątyni zachowały się epitafia, m.in.: Józefy z Gołuchowskich Bogdańskiej z 1884 r., Wiktora Łuniewskiego, Bolesława Michalskiego z 1863 r., ks. Franciszka Rupniewskiego z 1816 r. – fundatora rokokowej kaplicy, Andrzeja Kałuskiego z 1735 r. – kanonika wiślickiego, Jakuba Gromeckiego, kanonika wiślickiego z 1651 r. w stylu baroku. We wnętrzu kościoła znajdują się dwa krucyfiksy związane z ks. Skurczyńskim z 1915 r. Jeden zakupiony dla kościoła pochodzi z poł. XVIII wieku, drugi to dar dla księdza z 1945 r.

Odrestaurowana świątynia

Prowadzone w ostatnich kilkunastu latach przez poprzedniego proboszcza ks. Józefa Knapa gruntowne prace w kościele, wewnątrz i na zewnątrz, przy wsparciu parafian i funduszy unijnych przyniosły spodziewane efekty. Świątynia została niemal w całości odrestaurowana i na nowo zachwyca swoim pięknem. Prace są kontynuowane. Obecnie trwa renowacja prospektu organowego, szafy i chóru.

Przed peregrynacją figury św. Michała Archanioła

Parafia w Gnojnie rozłożona jest na terenie szesnastu miejscowości. Podobnie jak w większości wiejskich wspólnot, parafia kurczy się liczebnie. W kończącym się roku było dwadzieścia chrztów, przy czterdziestu pogrzebach. Obecnie wspólnota w Gnojnie przygotowuje się do peregrynacji figury św. Michała Archanioła, za pośrednictwem michalitów. Od przeszło dwóch lat codziennie w kościele wierni odmawiają z proboszczem modlitwę do św. Michała Archanioła. Odbyły się już rekolekcje, które prowadzili ojcowie michalici. Konferencje przybliżały świat Aniołów i istotę modlitwy i orędownictwa św. Michała Archanioła. Peregrynacja odbędzie się w ostatni weekend maja 2017 r. Od września w każdy drugi wtorek miesiąca w kościele odmawiana jest specjalna nowenna. – W świecie, w którym na co dzień uwidacznia się tyle postaw antykościelnych, antyparafialnych, musimy zadać sobie pytanie, skąd one pochodzą? Potrzebne jest nam zwrócenie się w modlitwie do Boga za pośrednictwem potężnego orędownika, aby oprzeć się złu, niszczącemu moralnie i duchowo człowieka. Chodzi o to, by rozbudzić moralne postawy w Polakach. Taka jest idea modlitwy za przyczyną św. Michała Archanioła, pogromcy mocy piekielnych. Do tej modlitwy wzywa cały Episkopat – tłumaczy ks. Adam Pajda. Od dwóch lat w parafii działa Legion Maryi. Członkowie Legionu rozpoczęli swoją formację, która owocuje ich zaangażowaniem w różne inicjatywy parafialne, zwłaszcza w nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Członkowie i sympatycy wspólnoty spotykają się w każdym tygodniu w domu parafialnym. Tradycyjną pobożność maryjną pielęgnują również róże różańcowe, które istnieją niemal w każdej wiosce parafialnej.

Gnojno z zapałem misyjnym

W działaniach duszpasterskich widoczna jest także troska o misje. Parafia nawiązała kontakt z misjonarzami ze Zgromadzenia Consolata Matki Bożej Pocieszenia. Dwa i pół roku temu wspólnotę odwiedził Etiopczyk o. Ashenafi Abebe. W 2014 r. o. Ashenafi oraz o. Nataniel z Kenii głosili w parafii rekolekcje w Adwencie i spotkali się z młodzieżą i dziećmi w szkołach, zaszczepiając im zapał misyjny. Trzeci raz o. Ashenafi odwiedził parafię i szkoły z okazji Niedzieli Misyjnej. Misjonarz przekazywał mieszkańcom radosne przeżywanie wiary oraz dzielił się swoją kulturą i tradycją. Warto dodać, że szkoła wraz z parafią włączyła się w pomoc misjom. Uczniowie i mieszkańcy uzbierali już trzy kontenery makulatury na budowę studni dla Afrykańczyków. Ważne są małe gesty dobroci, które budują całą wspólnotę. Z inicjatywy proboszcza Adama kilka miesięcy temu mieszkańcy przystąpili do porządkowania starego cmentarza parafialnego. Każda wioska, każda ulica ma swoje dyżury przy pracy. – Efekty są już bardzo widoczne i myślę, że każdy z nas może patrzeć na uporządkowany cmentarz z satysfakcją – mówi Proboszcz.

Tagi:
parafia patron św. Jan Chrzciciel

Duży kościół w małych Ostrowcach

2018-02-22 10:40

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 8/2018, str. IV

Parafia Ostrowce, niegdyś duża i obszerna, liczy dzisiaj zaledwie 600 osób, za to pozostał duży – odpowiedni dla większej wspólnoty – kościół pw. św. Jana Chrzciciela, zbudowany na wzgórzu. Jest on zadbany, doposażony i sukcesywnie restaurowany – mała parafia jest ofiarna i odpowiedzialna

TD
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Ostrowcach

Scena związana z życiem św. Jana Chrzciciela, patrona jest wyobrażona w ołtarzu głównym. Obraz jest sygnowany nazwiskiem Stefana Styczyńskiego z datą 1944. Poprzedni obraz nie spodobał się opisującemu parafię ks. Janowi Wiśniewskiemu, który zanotował: „Na zasuwie lichy obraz chrztu Pana Jezusa” (W „Historycznym opisie kościołów, miast, zabytków i pamiątek w Stopnickiem” (Marjówka 1929).

Ołtarze były wzmiankowane w połowie XIX wieku. W ołtarzu głównym cześć odbiera wizerunek Maryi z Dzieciątkiem słynący łaskami, o czym za chwilę.

Wracając do głównego patrona, czy można go wiązać z innym Janem – fundatorem kościoła z XIII wieku, postacią barwną i wzbudzającą emocje?

Pierwsza wzmianka o tutejszej parafii pochodzi wprawdzie z 1326 r., kiedy plebanem był Paweł, ale i kościół i parafia powstały wcześniej, być może było to tak, jak zapisano w 1857 r., który to tekst przytacza ks. Wiśniewski: „Ponad drzwiami kościoła w Ostrowcach od strony południowej był napis, że kościół ten postawił Jan Nejszon «proboszcz wiślicki w 1292 r., którego biust w płaskorzeźbie z kamienia dotąd nad temiż drzwiami dochowano»”. W „Liber Beneficiorum” Długosz informuje, że parafialny kościół w Ostrowcach pw. św. Jana Chrzciciela był budowlą murowaną, a jako fundatora wymienia Jana Naszyona herbu Topór, wiślickiego prepozyta.

W dokumentach nazywa się owego prepozyta dość różnie, głównie Nasyca, Nassan lub Nejszon. W wieku lat 16 był on już kantorem sandomierskim, a przed 30. rokiem życia uzyskał jeszcze kilka godności, m.in. kanonika gnieźnieńskiego, poznańskiego i płockiego. W jego sprawie miał interweniować podobno nawet papież Jan XXII, nakazując mu w 1330 r. zrzeczenie się niektórych beneficjów.

Związek Jana Nejszona, fundatora, z wyborem patrona – św. Jana Chrzciciela wydaje się wątpliwy, choć ten właśnie patron jest w Ostrowcach od zarania dziejów parafii.

Wyobrażenie św. Jana Chrzciciela, poza ołtarzem głównym odnajdziemy jedynie na współczesnej chorągwi, ufundowanej ostatnio w parafii. Odpust jest obchodzony 24 czerwca, w tym dniu, który wtedy wypada. Zawsze ma uroczystą oprawę, z udziałem zapraszanego kaznodziei i przypomnieniem postaci Świętego, który wśród rzesz nad Jordanem ochrzcił także Syna Bożego, a sam pozostał głosem wołającego na pustyni, tym, który torował ścieżki Panu.

Parafia w dziejach

Historię obiektu sakralnego wzbogacają zapiski Kroniki Parafii Ostrowce prowadzonej od 1939 r. przez kolejnych proboszczów.

Autorzy kroniki – duszpasterze parafii, powołując się na XIX-wieczną tradycję twierdzą, podobnie jak ks. Wiśniewski, że pierwszy kościół w Ostrowcach został zbudowany już w 1229 r. przez Jana Naszyona (lub Nejszona), proboszcza wiślickiego. Bardziej prawdopodobny wydaje się być rok 1292, który podaje „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich (Warszawa 1886 r.). Na pewno parafia Ostrowce istniała już w XIV wieku, gdyż została wymieniona w spisie świętopietrza (1326 r.) i zapewne musiała posiadać kościół. Przekazy źródłowe (Akta Visitationis 1618 r.) przytaczają opis kościoła – na planie prostokąta, murowany z białego kamienia, kryty gontem, wsparty szkarpami. W 2. poł. XVI wieku kościół został sprofanowany przez zwolenników reformacji. Restaurowano go w 1602 r. dzięki staraniom kolatora Sebastiana Nieradzkiego. Wówczas w kościele znajdowały się trzy ołtarze. Gruntownej renowacji i przebudowie kościół poddano w latach 1897 – 1900, gdy proboszczem był ks. Karol Borewicz. Z tamtego czasu pochodzi elewacja z białego kamienia – wapienia stopnickiego, z pobliskiej kopalni w Kamiennej Górze k. Solca. Kościół jest utrzymany w stylu neogotyckim.

Kult Madonny Przewidującej Cierpienia

Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem stanowi skarb i dumę parafii. Powstał prawdopodobnie w 2. poł. XVI wieku w szkole małopolskiej. Wizerunek reprezentuje typ zwany „piekarskim”. Obraz – dzisiaj w ołtarzu głównym – znajdował się pierwotnie w nieistniejącym obecnie dawnym kościele św. Jana Chrzciciela.

Pierwsze wzmianki na temat wizerunku są już w aktach wizytacji bp. Mikołaja Oborskiego z lipca 1664 r. Wymieniono trzy ołtarze na murowanych mensach: główny z obrazem św. Jana Chrzciciela oraz dwa boczne: po prawej z obrazem „Zdjęcie z krzyża”, a po lewej – z wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny. Być może obraz został zakupiony w warsztacie któregoś z malarzy tworzących dla kościołów małopolskich w czasach restauracji wielu kościołów po okresie kalwinizmu. Wprowadzenie i umacnianie kultu maryjnego było w takich sytuacjach dość powszechną praktyką.

Obraz zanim trafił do Ostrowców, musiał wcześniej znajdować się w złych warunkach, bo właśnie w Ostrowcach przeprowadzono jego pierwszą zanotowaną w źródłach renowację. We wspomnianej Kronice Parafii Ostrowce znajduje się zapis: „Pierwsza renowacja obrazu była w 1625 roku, widać z tego jak cennym zabytkiem jest odnowiony obraz smutnej, bo przewidującej cierpienia Matki Bożej”. Napis na odwrocie poświadcza, że renowację przeprowadzono właśnie w Ostrowcach. W 1626 r. miała miejsce konsekracja kościoła i ołtarzy.

W XVII wieku głowy Maryi i Dzieciątka ozdobiono wczesnobarokowymi nimbami i koronami, zamienionymi na nowsze w XVIII wieku. Z tego okresu pochodzą także barokowe, srebrne sukienki z tłoczonymi złoceniami. Bogate zdobienia świadczą, że wizerunek cieszył się dużym kultem.

W 1934 r. obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem przeniesiono do nowego neogotyckiego ołtarza głównego z drewna sosnowego. Najpoważniejsze w dziejach obrazu prace renowacyjne (a było ich kilka) trwały od 1998 r. Przeprowadzono je w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (odsłonięto w znacznej części malowidło pierwotne, pozostawiono część przemalowań z 1625 r. oraz złocone tło z 1900 r.).

Kult Madonny nie rozprzestrzenił się jednak poza granice parafii, a nawet nie ma w Ostrowcach odpustu związanego ze świętem maryjnym. Kilka lat temu wprowadzono nabożeństwa fatimskie, które być może pozwolą powrócić do dawnego kultu maryjnego w ogóle, a w szczególności Matki Bożej Ostrowieckiej.

Ubywa parafian

Ks. Dariusz Matuszewski jest proboszczem w Ostrowcach od ośmiu lat i obserwuje gwałtowne kurczenie się parafii – młodzi ludzie nie zostają na gospodarkach, wyjeżdżają za lepszą pracą („Nie ma szkoły, nie ma nawet sklepu” – opowiada Ksiądz Proboszcz). Pomimo zmniejszania się stanu ludnościowego parafii i niestety jej ubożenia, udało się zrealizować szereg prac renowacyjnych we wnętrzu, w tym przy ambonie, ołtarzach – wyłącznie z funduszy parafian i darczyńców. Położono nowe chodniki wokół kościoła. – Parafianie angażują się w te sprawy, dbają o kościół – mówi Ksiądz Proboszcz. Tę troskę i staranność widać w kościele i wokół niego.

W świątyni odnajdziemy także pamiątki z dawnego kościoła, m.in. epitafia, chrzcielnicę, są także ciekawe feretrony powojenne (pięknie odrestaurowane), oryginalne sklepienie w prezbiterium i klasyfikowane jako unikatowe – organy.

W Ostrowcach dobrze przyjął się ostatnio kult Miłosierdzia Bożego i wspomniane nabożeństwa do Matki Bożej Fatimskiej. Okazały kościół, iluminowany nocą, wart jest odwiedzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwa kongregacja Ruchu Światło - Życie

2018-02-24 14:56

o. Stanisław Tomoń

Pod hasłem „Młodzi w Kościele” na Jasnej Górze trwa 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu „Światło-Życie”. Tegoroczne spotkanie trwa w dniach 23-26 lutego z udziałem ponad tysiąca osób. Kongregacja, odbywająca się na Jasnej Górze, jest czasem poświęconym na przygotowanie do kolejnego roku pracy formacyjnej, która rozpocznie się latem.

Niedziela TV

W tym roku w czasie Kongregacji rozważane jest pytanie o przyszłość ruchu, który postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa, a dziś gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła. Papież Franciszek podkreśla, że młodzi są nadzieją Kościoła, stąd ruch stanął przed wyzwaniem, jak w swoim charyzmacie odnaleźć siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych.

Zobacz zdjęcia: Oaza melduje się

„Ta coroczna Kongregacja Ruchu Światło-Życie, w tym roku już 43., związana jest z prezentacją nowego tematu na najbliższy rok formacyjny. W tym roku właśnie tym tematem będą słowa: ‘Młodzi w Kościele’ – one nawiązują do hasła tegorocznego Synodu Biskupów w Rzymie: ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania’ – mówi ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie – Po to się gromadzimy, żeby odpowiadać sobie na to pytanie – jak zachęcać młodych ludzi do bycia w Kościele. Ewangelia jest zawsze atrakcyjna dla ludzi młodych, ona pociąga ludzi młodych, daje przestrzeń, pewną perspektywę, nadzieję. Problemem natomiast jest znalezienie odpowiedniego języka komunikacji z młodymi, bo zmieniają się czasy , zmienia się sposób przekazu pewnych treści, i trzeba znaleźć adekwatne do tych czasów słowa, środki, aby Ewangelię głosić młodym”.

Tradycyjnie do sanktuarium przybyli moderatorzy i animatorzy z Polski i zagranicy - Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i Białorusi. Po raz pierwszy jako delegat ds. Ruchu Światło-Życie z ramienia Episkopatu, w Kongregacji bierze udział bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diec. koszalińsko-kołobrzeskiej. Jak podkreśla biskup-delegat, inspiracja do tegorocznej Kongregacji jest podwójna: „Pierwsza to jest przygotowywany Synod Biskupów, który będzie poświęcony młodym ludziom – ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania” (15. Zgromadzenie Zwyczajnego Synodu Biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka, odbędzie się w październiku 2018 r. w Rzymie – przyp. BPJG). To jest jakby wyjście naprzeciw. Natomiast druga inspiracja, to patrzymy, jakie są w tej chwili proporcje członków Ruchu Ś-Ż – okazuje się, że jest po 50%. Kiedyś mówił się, że Ruch Ś-Ż to ruch dzieci i młodzieży, dzisiaj te proporcje wyrównały się, to znaczy 50% to są dzieci i młodzież, a 50% to już Ruch dojrzały, czyli rodzinna gałąź - Domowy Kościół. Dobrze, że on się rozwija, że ci ludzie, którzy są ukształtowani w tej formacji dziecięcej, młodzieżowej, kontynuują swoją obecność w Ruchu, i czerpią z charyzmatu właśnie w tej gałęzi rodzinnej, natomiast nie przybywa tak szybko dzieci i młodzieży. I trzeba sobie postawić pytanie, skąd to się bierze. Sam Synod Biskupów to też jest sygnał, że to nie jest problem nasz – krajowy, polski, ale jest to też ogólnoświatowy problem obecności młodego pokolenia w Kościele. Jest ich mniej, rzeczywiście. Nawet, jeśli przyjmują sakrament bierzmowania, to widzimy tę dziwną tendencję do zerwania później ze wspólnotą Kościoła. Ale nie można tylko ubolewać, tylko wiedzieć problem, ale trzeba szukać rozwiązania, szukać antidotum”.

Jak mówi Jolanta Szpilarewicz, odpowiedzialna główna Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, aby zaprosić młodych do uczestnictwa w życiu Kościoła, „potrzebne są wydarzenia – i te ewangelizacyjne, głoszenie Słowa Bożego, zaproszenie młodych. Tutaj te środowiska mają szansę zapraszać młodych. Ważne jest też oddziaływanie w szkole – młodzi do młodych najprędzej docierają, więc i formowanie młodych, aby oni mieli odwagę, śmiałość, by znali konkretne sposoby, jak wychodzić do swoich rówieśników i zapraszać ich na tę drogę. To zawsze pozostaje jako droga uniwersalna. Oczywiście są też środki bardziej nowoczesne – Internet otwiera bardzo duże przestrzenie, by zapraszać młodych”.

W programie dorocznego spotkania przewidziane są m.in. wykłady, spotkania modlitewne, świadectwa, a także błogosławieństwo nowo przyjętych członków. Sobotniej Mszy św. o godz. 14.15 w bazylice jasnogórskiej przewodniczyć będzie bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diec. warszawsko-praskiej, a w niedzielę i poniedziałek w Kaplicy Matki Bożej Eucharystie celebrować będzie bp Krzysztof Włodarczyk, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie.

Podczas spotkania na Jasnej Górze po raz pierwszy zostanie zaprezentowana piosenka Marty i Darka Madejskich pt. „Młode serca”, która wygrała w konkursie na piosenkę roku formacyjnego 2018/2019 Ruchu Światło-Życie. „U nas jest zwyczajem, że na każdy rok pracy formacyjnej, niezależnie od stałego programu formacyjnego, wybieramy znak roku, piosenkę roku. W tym roku piosenkę skomponowali nasi ludzie z Ruchu Ś-Ż , na podstawie Ewangelii św. Marka i homilii Ojca Świętego Franciszka. Piosenka nosi tytuł ‘Młode Serca’” – informuje ks. Marek Sędek.

Na pytanie, jakich owoców spodziewa się po tegorocznej Kongregacji, moderator generalny ks. Marek Sędek odpowiada: „Taka Kongregacja to przede wszystkim nabranie ‘nowego ducha’. Nasze spotkanie to nie tylko rozważanie, nie tylko referaty, ale i modlitwa, podtrzymywanie więzi. Zjeżdżamy się tu z całej Polski, ale nie tylko – bo są też z zagranicy, z Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech, Białorusi, mamy też listy jedności z Filipin i Chin. Więc jest to dla nas takie spotkanie jedności. A czego się spodziewam? Przede wszystkim odnowienia nowej gorliwości. Chcemy przekazywać tradycję Kościoła, ale przekazywanie tradycji to nie znaczy przekazywanie popiołu, tylko to znaczy rozpalanie ognia, który ciągle z Kościele płonie i ma płonąć”.

„Ruch Światło-Życie przede wszystkim jest propozycją, aby kroczyć z Chrystusem przez życie, żeby w Nim odnajdywać fundamenty dla budowania, tak jak to Jan Paweł II mówił, projektu na swoje życie. I właśnie temu chce służyć Ruch Światło-Życie. Chcemy różnymi nowymi inicjatywami, pomysłami towarzyszyć młodym w ich podejmowaniu decyzji życiowych, i towarzyszyć im przede wszystkim ze słowami Chrystusa” – podkreśla moderator generalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Droga Ekmana we Wrocławiu

2018-02-24 21:18

Agnieszka Bugała

Za nami pierwszy dzień konferencja „Duch Pana Boga nade mną”.

M. Rosik

W sali wrocławskiego Centrum Kongresowego szczególnym gościem był dziś bp. Andrzej Siemieniewski i UlfEkman.

Dzięki uprzejmości ks. prof. Mariusza Rosika w najnowszym numerze wrocławskiej „Niedzieli” prezentujemy wywiad z UlfemEkmanem i jego żoną Birgittą.

Przeczytaj także: Droga Ekmana. Wiara, która zwycięża świat
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem