Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Więcej miejsca dla Chrystusa

2016-12-20 10:11

Rozmawia ks. dr Wojciech Kania

O istocie świąt Bożego Narodzenia, o rodzinnych zwyczajach i o przeżywaniu tej tajemnicy przez cały rok z Natalią Niemen rozmawia ks. dr Wojciech Kania

Natalia Niemen

Polub nas na Facebooku!

KS. DR WOJCIECH KANIA: – Czy jest jakaś szczególna tradycja bożonarodzeniowa, którą pielęgnuje Pani w swoim domu?

NATALIA NIEMEN: – Nie, chyba nie ma takiej tradycji. Nie jestem jakoś mocno przywiązana do tradycji bożonarodzeniowych. Smakują mi potrawy świąteczne, dlatego je przygotowuję. Cieszą dekoracje, dlatego razem z dziećmi od zawsze je robimy albo kupujemy. Skupiamy się wraz z mężem i dziećmi na Jubilacie i na tym, by to Jemu dawać prezenty z nas samych, z naszego posłuszeństwa Jemu. Modlimy się i czytamy Słowo Boże. Parę tygodni przed świętami rozmawiamy już z dziećmi o kwintesencji zbliżającego się jubileuszu. Ważnym elementem w tym czasie jest też dla nas pomoc ludziom, rodzinom, które sobie nie radzą i potrzebują pomocy.

– Jak zapamiętała Pani święta z dzieciństwa?

Reklama

– Bardzo dobrze. To był ciepły, przaśny i bardzo miły czas. Dla mnie jako dziecka – niemal bajkowy. Nie z powodu przedmiotów i możliwości, bo tych nie mieliśmy. Moja rodzina zawsze żyła i mieszkała skromnie, tak jak większość ludzi wokół nas. Mieliśmy taki dom trochę na ślinę i gumę do żucia. Ale to było dobre i piękne. Takie cudnie wiejskie. Strasznie mnie denerwuje, gdy ktoś sugeruje, że pewnie w święta miałam jakoś szczególnie super, bo moim ojcem był Czesław Niemen. A co to ma do rzeczy? Mój ojciec nigdy nie był człowiekiem zamożnym. Pod choinkę dostawałyśmy z siostrą albo książki, albo drobiazgi w stylu np. temperówki. Bardzo nas to cieszyło. Parę razy dostaliśmy paczkę od pana Antosia z Niemiec, który był kolegą mojego dziadka. W takiej paczce była m.in. nutella, na której widok człowiek dostawał szału radochy. To był bardzo rodzinny, wspólnotowy i niezwykle radosny czas.

– Szczególne wspomnienie związane z Bożym Narodzeniem...

– Chyba to, kiedy miałam może ze trzy, cztery lata i kiedy za Mikołaja przebrał się mój dziadek. Przez chwilę wraz z siostrą byłyśmy w niego bardzo wpatrzone i wierzyłyśmy, że to prawdziwy św. Mikołaj. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy spojrzałam na buty tego pana. Św. Mikołaj miał buty mojego dziadka Juliana (śmiech). Cały czar prysł i dziadek musiał się przyznać (śmiech).

– Jak Natalia Niemen spędza święta ze swoją rodziną?

– Bardzo różnie, ale też skromnie. Nie lubimy się przejadać. Nie mamy też na to pieniędzy. Trochę o naszym świątecznym przeżywaniu już wcześniej opowiedziałam. Dodam tylko, że czasem jeździmy do mojej rodziny, czasem do rodziny męża, czasem świętujemy sami, czyli ja, mąż i nasze dzieci. Bywało, że zapraszaliśmy jakiegoś znajomego, o którym wiedzieliśmy, że nie będzie miał możliwości spotkać się z bliskimi w święta, bo albo nie może do nich dojechać, albo ich po prostu nie ma.

– Czy, według Pani, gdy obserwuje się dzisiejszy zaganiany świat, można tak przeżyć te święta, aby być lepszym człowiekiem?

– Myślę, że żadne przeżywanie świąt tak czy siak nie uczyni człowieka lepszym. Według tego, co czytam w Piśmie Świętym, oraz tego, co odbieram na co dzień od Ducha Świętego, lepszymi czyni nas codzienne chodzenie z Chrystusem. Naśladowanie Go. Podkreślę: codzienny kontakt z naszym kochanym Panem i Zbawicielem. Jeżeli tak właśnie żyjemy – poddajemy się najlepszemu Wychowawcy i wzorem Chrystusa niesiemy swój krzyż – to czy to świątek, piątek, czy niedziela, stajemy się lepsi. Przy założeniu, że człowiek może stać się lepszy jedynie wtedy, kiedy jego samego jest coraz mniej, a więcej miejsca w sobie daje Jezusowi Chrystusowi.

* * *

Inna Kolęda

Aleksandra Omięcka

Mijają święta, mijają wiosny,
Inne dziś święta i gwiazdki inne,
Innym świecą dzisiaj blaskiem.
Zostań, kolędo, z nami wieczorem,
Wędrowca miejsce zajmij przy stole.
Innej radości zanuć piosenkę.
Pozwól żyć razem, wspomnienia ujmij za rękę.
Przychodź, kolędo, do nas co roku,
Nie szczędź nam wspomnień, ucisz muzykę.
Lulaj Dzieciątko, kolędo lulaj...

Niedziela Ogólnopolska 52/2016 , str. 33

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Działy: Wiara

Tagi: muzyka

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Fatima – ratunek dla świata EDYTORIAL

Ludzie szczęśliwi to ci, którzy osiągnęli pełnię miłości do Boga i człowieka. »
Bp Edward Janiak

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas