Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Więcej miejsca dla Chrystusa

2016-12-20 10:11

Rozmawia ks. dr Wojciech Kania
Niedziela Ogólnopolska 52/2016, str. 33

SZAFARNIA/Mateusz Otremba
Natalia Niemen

O istocie świąt Bożego Narodzenia, o rodzinnych zwyczajach i o przeżywaniu tej tajemnicy przez cały rok z Natalią Niemen rozmawia ks. dr Wojciech Kania

KS. DR WOJCIECH KANIA: – Czy jest jakaś szczególna tradycja bożonarodzeniowa, którą pielęgnuje Pani w swoim domu?

NATALIA NIEMEN: – Nie, chyba nie ma takiej tradycji. Nie jestem jakoś mocno przywiązana do tradycji bożonarodzeniowych. Smakują mi potrawy świąteczne, dlatego je przygotowuję. Cieszą dekoracje, dlatego razem z dziećmi od zawsze je robimy albo kupujemy. Skupiamy się wraz z mężem i dziećmi na Jubilacie i na tym, by to Jemu dawać prezenty z nas samych, z naszego posłuszeństwa Jemu. Modlimy się i czytamy Słowo Boże. Parę tygodni przed świętami rozmawiamy już z dziećmi o kwintesencji zbliżającego się jubileuszu. Ważnym elementem w tym czasie jest też dla nas pomoc ludziom, rodzinom, które sobie nie radzą i potrzebują pomocy.

– Jak zapamiętała Pani święta z dzieciństwa?

– Bardzo dobrze. To był ciepły, przaśny i bardzo miły czas. Dla mnie jako dziecka – niemal bajkowy. Nie z powodu przedmiotów i możliwości, bo tych nie mieliśmy. Moja rodzina zawsze żyła i mieszkała skromnie, tak jak większość ludzi wokół nas. Mieliśmy taki dom trochę na ślinę i gumę do żucia. Ale to było dobre i piękne. Takie cudnie wiejskie. Strasznie mnie denerwuje, gdy ktoś sugeruje, że pewnie w święta miałam jakoś szczególnie super, bo moim ojcem był Czesław Niemen. A co to ma do rzeczy? Mój ojciec nigdy nie był człowiekiem zamożnym. Pod choinkę dostawałyśmy z siostrą albo książki, albo drobiazgi w stylu np. temperówki. Bardzo nas to cieszyło. Parę razy dostaliśmy paczkę od pana Antosia z Niemiec, który był kolegą mojego dziadka. W takiej paczce była m.in. nutella, na której widok człowiek dostawał szału radochy. To był bardzo rodzinny, wspólnotowy i niezwykle radosny czas.

– Szczególne wspomnienie związane z Bożym Narodzeniem...

– Chyba to, kiedy miałam może ze trzy, cztery lata i kiedy za Mikołaja przebrał się mój dziadek. Przez chwilę wraz z siostrą byłyśmy w niego bardzo wpatrzone i wierzyłyśmy, że to prawdziwy św. Mikołaj. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy spojrzałam na buty tego pana. Św. Mikołaj miał buty mojego dziadka Juliana (śmiech). Cały czar prysł i dziadek musiał się przyznać (śmiech).

– Jak Natalia Niemen spędza święta ze swoją rodziną?

– Bardzo różnie, ale też skromnie. Nie lubimy się przejadać. Nie mamy też na to pieniędzy. Trochę o naszym świątecznym przeżywaniu już wcześniej opowiedziałam. Dodam tylko, że czasem jeździmy do mojej rodziny, czasem do rodziny męża, czasem świętujemy sami, czyli ja, mąż i nasze dzieci. Bywało, że zapraszaliśmy jakiegoś znajomego, o którym wiedzieliśmy, że nie będzie miał możliwości spotkać się z bliskimi w święta, bo albo nie może do nich dojechać, albo ich po prostu nie ma.

– Czy, według Pani, gdy obserwuje się dzisiejszy zaganiany świat, można tak przeżyć te święta, aby być lepszym człowiekiem?

– Myślę, że żadne przeżywanie świąt tak czy siak nie uczyni człowieka lepszym. Według tego, co czytam w Piśmie Świętym, oraz tego, co odbieram na co dzień od Ducha Świętego, lepszymi czyni nas codzienne chodzenie z Chrystusem. Naśladowanie Go. Podkreślę: codzienny kontakt z naszym kochanym Panem i Zbawicielem. Jeżeli tak właśnie żyjemy – poddajemy się najlepszemu Wychowawcy i wzorem Chrystusa niesiemy swój krzyż – to czy to świątek, piątek, czy niedziela, stajemy się lepsi. Przy założeniu, że człowiek może stać się lepszy jedynie wtedy, kiedy jego samego jest coraz mniej, a więcej miejsca w sobie daje Jezusowi Chrystusowi.

* * *

Inna Kolęda

Aleksandra Omięcka

Mijają święta, mijają wiosny,
Inne dziś święta i gwiazdki inne,
Innym świecą dzisiaj blaskiem.
Zostań, kolędo, z nami wieczorem,
Wędrowca miejsce zajmij przy stole.
Innej radości zanuć piosenkę.
Pozwól żyć razem, wspomnienia ujmij za rękę.
Przychodź, kolędo, do nas co roku,
Nie szczędź nam wspomnień, ucisz muzykę.
Lulaj Dzieciątko, kolędo lulaj...

Tagi:
muzyka

Janusz Yanina Iwański o swoich spotkaniach z św. Janem Pawłem II

2018-04-19 14:14

Anna Przewoźnik

Archiwum Muzeum Monet i Medali
Yanina Iwański

Zawsze wiedziałem, że gramy dla ludzi, nie dla siebie. Miałem świadomość, czym jest służba, a to zupełnie coś innego niż być sługą. Jedyną prawdę, jaką mogę przekazywać, to tylko prawdę o sobie – mówił Janusz YANINA Iwański. Muzyk jazzowy i rockowy, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów i wokalista był gościem 74. spotkania z cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości". Odbywają się one cyklicznie, 18. dnia każdego miesiąca w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Iwański to już znana marka. Był współtwórcą znakomitego duetu ze Stanisławem SOYKĄ, współpracownikiem m. in. Maanamu, Drum Freaks, Marka Jackowskiego, współzałożyciel zespołu Tie Break. Zagrał łącznie ponad 3000 koncertów w wielu krajach świata. Ze Stanisławem Soyką wykonał również koncert dla Jana Pawła II.

Obecnie Yanina Iwański udziela się na łamach listy przebojów „Muzyczne Dary”.

Spotkanie w muzeum było przejmującym świadectwem muzyka. Obecni usłyszeli o czasie wiary i niewiary artysty. „Trzeba czasem upaść, żeby wstać. Umrzeć, żeby na nowo się narodzić" – mówił. Przede wszystkim jednak, poznaliśmy historię spotkania artysty z papieżem Janem Pawłem II.

- Miałem dwa spotkania w życiu z Janem Pawłem II. Pierwsze, to rok 1978. Wiąże się on mocno ze śmiercią mojego ojca.

Jako młody chłopak trafiłem wtedy do orkiestry Sacro Song. Potrzebowali jazzowej sekcji, znalazłem się tam z wieloma częstochowskimi muzykami, m.in. z Marcinem Pospieszalskim. Koncertowaliśmy po Polsce. 10. Sacro Song zamykaliśmy koncertem na Jasnej Górze. Wiem, że wtedy poczułem się wyjątkowo.

Po tym koncercie zostaliśmy zaproszenie przez ojców paulinów na kolację do jasnogórskiego refektarza. Byliśmy pięknie przyjęci podczas tej kolacji, w którymś momencie wstał kapłan i usłyszeliśmy, że będzie błogosławieństwo.

Pamiętam, kolega siedzący obok wtedy powiedział - to kardynał Karol Wojtyła. Nie wiedziałem kto to, pomyślałem, no jakiś kardynał...(wtedy byłem daleko od kościoła). Pobłogosławił wszystkim muzykom, którzy brali udział w tym festiwalu i uczestniczyli w tej kolacji. Nie ukrywam, że byłem poruszony, powiedział bardzo piękne słowa, które myślę, że jak nasiona wpadły w moje serce – (chociaż wtedy, jeszcze o tym nie wiedziałem).

Chwile po tym powiedział do nas - kochani, po tej kolacji wyjeżdżam, jadę do Krakowa, pakuję się i wyjeżdżam do Watykanu. Wtedy wiedziałem, że Jan Paweł I umarł i kardynałowie jechali na konklawe, ale nie byłem tym jakoś zainteresowany. Potem okazało się, że to było jego ostatnie wystąpienie na Jasnej Górze, przed tym, zanim został papieżem.

Zostało to spotkanie mocno w mojej pamięci, ale każdy wrócił do swojego życia. Pewnego dnia moja mama woła mnie przed telewizor, i mówi że jest biały dym, wybrali papieża. Pokazali okno i słyszę, że został wybrany kard. Wojtyła. Powiedziałem wówczas do mamy – jak to, ja przecież przed chwilą z nim jadłem kolację na Jasnej Górze. I tu przyznaje byłem w ciężkim szoku, nagle okazuje się, że Jan Paweł II to jest kardynał, od którego dostałem błogosławieństwo, którego słuchałem przy wspólnym stole. Wiele lat minęło, zanim swoje życie pozbierałem, ale byłem wtedy przeszczęśliwy i teraz też jestem poruszony, kiedy o tym mówię.

Drugie spotkanie z Janem Pawłem II, to 2003 rok. Ten rok wiąże się mocno ze śmiercią mojej mamy. Wtedy też jesienią jechaliśmy do Watykanu z koncertem. Wcześniej w 1992 r. Stanisław Soyka zaprosił mnie gościnnie do nagrania Tryptyku Rzymskiego. Płyta zawiera kompozycje muzyczne Stanisława Soyki do słów Tryptyku Rzymskiego napisanego przez Jana Pawła II. W nagraniu albumu muzykowi towarzyszył: poznański chór męski Affabre Concinui, dwie śpiewaczki (alt), kontrabasista oraz Kwintet Smyczkowy. Gościnnie na płycie także ja. Nagraliśmy piękną płytę. Jeździliśmy po Polsce z Tryptykiem Rzymskim i pewnego dnia dostaliśmy telefon z Watykanu, z zaproszeniem.

To był listopad - 2003 rok. Byliśmy w Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej z wieloma muzykami i aktorami. Zagraliśmy w auli Pawła VI Tryptyk dla Jana Pawła II. Specjalnie dla Papieża utwór - „ Omnia nuda et aperta”.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Yaniną Iwańskim

Później po koncercie, mieliśmy krótkie z nim spotkanie. Przyklęknąłem przy nim, pobłogosławił mnie i powiedział: brawo, pięknie. Wypowiedziałem klika słów, m.in., że zapiął klamrą trudne wydarzenia w moim życiu: dni śmierci mojej mamy i ojca. To było dla mnie niesamowite spotkanie. To była prostota, jakbym spotkał swoją matkę, ojca, prostota bytu, czyli prawda.

Na zakończenie spotkania w muzeum usłyszeliśmy fragmenty z „Tryptyku Rzymskiego, które wtedy podczas tej pielgrzymki w 2003 r. słuchał Jan Paweł II.

Janusz Yanina Iwański w krótkim koncercie zaprezentował utwory m.in. z najnowszej płyty „Kręci się.” YANINA 4 Gramy. Na fortepianie grał muzyk Michał Rorat.

Towarzyszący Iwańskiemu na scenie dyrektor muzeum Krzysztof Witkowski włączył też w jego opowieść swoje wspomnienia związane ze świętym papieżem. Wcześniej, przed spotkaniem z Januszem Yaniną Iwańskim miał miejsce wernisaż wystawy gobelinów, których autorką jest Maria Gostylla-Pachucka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Olsztyn: ks. Janusz Ostrowski przyjął sakrę biskupią

2018-04-21 15:13

BP KEP/tk/dg / Olsztyn (KAI)

W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie święcenia biskupie przyjął ks. Janusz Ostrowski. Głównym konsekratorem był metropolita warmiński abp Józef Górzyński, współkonsekratorami nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i arcybiskup senior archidiecezji warmińskiej Edmund Piszcz. Poprzednia taka uroczystość w archidiecezji warmińskiej miała miejsce 24 lata temu.

Episkopat.pl
Bp Janusz Ostrowski

Uroczystości rozpoczęły się się o godz. 11.00 w konkatedrze warmińskiej w Olsztynie. Przewodniczył im i homilię wygłosił metropolita warmiński abp Józef Górzyński, główny konsekrator. Współkonsekratorami byli nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i arcybiskup senior Edmund Piszcz.

W homilii abp Górzyński odnosząc się do święceń powiedział, że uczestniczymy w przekazaniu Chrystusowej mocy warmińskiemu kapłanowi Januszowi, po czym odczytał nauczanie zawarte w rytuale święceń biskupich.

Ostatnia uroczystość święceń biskupich w archidiecezji warmińskiej miała miejsce 24 lata temu, kiedy sakrę przyjmował bp Jacek Jezierski.

Dewizą nowego biskupa Janusza Ostrowskiego oraz programem jego biskupiej posługi są słowa „Jesu in Te confido” – „Jezu ufam Tobie”. W jego herbie na zielonym tle znalazło się srebrne przedstawienie Jezusa jako Dobrego Pasterza.

Uroczystości transmitowano na żywo na stronie archidiecezji warmińskiej (www.archwarmia.pl) oraz na antenie Radia Plus Olsztyn i Polskiego Radia Olsztyn.

*** Bp Janusz Ostrowski urodził się 16 listopada 1964 r. w Olsztynie. Święcenia kapłańskie przyjął w dniu 25 maja 1991 r. w Olsztynie. Po dwóch latach pracy wikariuszowskiej (1991-1993) w parafii św. Katarzyny w Braniewie rozpoczął studia specjalistyczne z prawa kanonicznego w Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, ukończone doktoratem w 1997 r.

Po studiach mianowany sędzią Metropolitalnego Sądu Archidiecezji Warmińskiej i notariuszem Kurii Metropolitalnej oraz duszpasterzem pomocniczym w parafii akademickiej św. Franciszka w Olsztynie, a następnie wicerektorem w Wyższym Warmińskim Seminarium Duchownym „Hosianum”. W 1999 r. wyjechał do pracy misyjnej do Afryki, gdzie pracował jako misjonarz „Fidei donum” w Togo do 2006 r. Po powrocie do Polski kontynuował pracę duszpasterską jako wikariusz w parafii św. Wojciecha w Olsztynie (2006-2008) oraz jako sędzia Sądu Biskupiego. W latach 2007-2011 pełnił zadania postulatora diecezjalnego dwóch procesów beatyfikacyjnych o męczeństwo 46 ofiar hitleryzmu i komunizmu z okresu II wojny światowej z terenów dawnej diecezji warmińskiej.

W 2008 r. mianowany kanonikiem gremialnym Kapituły Kolegiackiej w Lidzbarku Warmińskim, a w 2011 r. wiceoficjałem Trybunału Warmińskiego. Tego samego roku rozpoczął pracę jako adiunkt na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie na kierunku prawa kanonicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wojewódzki Konkurs Malarski „Zespół Pieśni i Tańca ŚLĄSK”

2018-04-22 08:41

W imieniu organizatorów mamy zaszczyt i przyjemność zaprosić Plastyków z Województwa Śląskiego do udziału w Konkursie Malarskim z okazji 65 lecia Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny. Mamy nadzieję, że otwarta formuła konkursu pozwoli na indywidualne wypowiedzi artystyczne poprzez inspirację Zespołem „Śląsk”, jego historią oraz siedzibą

Archiwum Zespołu "Śląsk"

ORGANIZATORZY:

Regionalny Ośrodek Kultury w Częstochowie

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny w Koszęcinie

Cele Konkursu:

- malarska interpretacja walorów ludowych Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”,

- poznanie historii i tradycji z uwzględnieniem siedziby Zespołu w Koszęcinie,

- ukazanie bogactwa źródeł kultury śląskiej jaką reprezentuje Zespół poprzez indywidualne wypowiedzi plastyczne,

- popularyzowanie i wspieranie śląskich artystów,

- integracja środowiska artystycznego.

W konkursie mogą wziąć udział studenci, plastycy i artyści plastycy z województwa śląskiego.

Obrazy mają być wykonane techniką olejną lub akrylem /maksymalna dł. boku obrazu nie przekraczająca 120 cm/

Prace należy przesłać na adres Regionalnego Ośrodka Kultury w Częstochowie (Częstochowa, ul. Ogińskiego 13a) do 30 maja 2018 r.

Ogłoszenie wyników ukaże się na stronie www.rok.czestochowa.pl od 15 czerwca br.

Uroczyste wręczenie nagród nastąpi podczas obchodów Dni ZPiT "Śląsk" w dniu 30 czerwca /sobota/ 2018 r. o godz. 17.30 w siedzibie Zespołu (Koszęcin, ul. Zamkowa 3)

Szczegóły na stronie: http://rok.czestochowa.pl/events.php?GroupId=1&ItemId=559

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem