Reklama

Chrystus króluje w Ustroniu-Zawodziu

2016-12-07 13:52

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 50/2016, str. 4-5

Monika Jaworska
Uroczysta Suma odpustowa w kościele Chrystusa Króla w Ustroniu-Zawodziu

Dziesięć lat temu stanął tutaj kościół jako wotum błagalne o wyniesienie na ołtarze służebnicy Bożej Rozalii Celakówny. Zbudował go człowiek zaangażowany w ruch intronizacyjny. Codziennie przychodzą tutaj nie tylko parafianie, ale i kuracjusze pobliskich szpitali i sanatoriów. Z daleka widoczna jest monumentalna figura Chrystusa Króla, stojąca na placu przykościelnym. W niedzielę 20 listopada 2016 r. – dzień po Jubileuszowym Akcie Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana w krakowskich Łagiewnikach, w kościele Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Ustroniu-Zawodziu odbyły się uroczystości odpustowe z odczytaniem Aktu Przyjęcia.

– Ostatnia niedziela roku liturgicznego, którego koniec przypomina nam o przemijaniu świata i o kresie historii, jest poświęcona Chrystusowi – Królowi Wszechświata. Wszystko przez Niego zostało stworzone i istnieje dzięki Jego łasce. On jest Mocą działającą we wszystkim. On jest sercem i ośrodkiem całego wszechświata. Świat w Nim znajduje swoją jedność i poczucie sensu. Panowanie Chrystusa Króla jest wieczne, a Jego Królestwo nie ulegnie zagładzie. Gromadzimy się w kościele, który jest poświęcony Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata. A zatem dane nam jest radować się odpustem związanym z wezwaniem kościoła – powiedział proboszcz parafii św. Brata Alberta z Ustroniu-Zawodziu, ks. dziekan Tadeusz Serwotka. Sumę odpustową sprawował w intencji parafian, ale i gości, wśród których znaleźli się pensjonariusze pobliskich sanatoriów. – Tam, gdzie są ludzie chorzy, tam się czuje atmosferę modlitwy – podkreślił Proboszcz.

Kazania odpustowe głosił profesor WŚD o. dr Ryszard Maraś OFM. – Jezus Chrystus Król jest Królem, który kocha poddanych aż po śmierć. Z miłości do ludzi nasz Pan i Król przyjął śmierć na krzyżu. To Król, który zawsze mówi człowiekowi prawdę, nawet jeśli ta prawda jest trudna. To Król, który prowadzi do skarbu, jakim jest szczęście człowieka; Król, który poddanych nazywa braćmi – powiedział o. Maraś. Sumę odpustową zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu i uroczysty Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

Reklama

Wotum błagalne

W tym roku minęło 10 lat od konsekracji kościoła w Ustroniu-Zawodziu oraz Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla w parafii. – Kościół wybudowany został w tempie ekspresowym. 13 września 2003 r. rozpoczęliśmy budowę. Po 1,5 roku był gotowy i zaczęło się artystyczne malowanie wnętrza. 9 września 2006 r. w parafii św. Brata Alberta biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy konsekrował świątynię pw. Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. W tym samym roku, w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, odbyła się Jego Intronizacja w nowo wybudowanej świątyni. Od tego czasu corocznie przed uroczystością Chrystusa Króla odprawiamy nowennę i dokonujemy odnowienia aktu Intronizacji – mówi fundator i budowniczy kościoła Adam Kędzierski z Ustronia. Przypomina, że kościół został wybudowany jako wotum błagalne o wyniesienie na ołtarze służebnicy Bożej Rozalii Celakówny. Tak się złożyło, że w niespełna rok po konsekracji, 17 kwietnia 2007 r. zakończył się proces beatyfikacyjny Rozalii Celakówny na szczeblu diecezjalnym i dokumentację przekazano do Rzymu.

Figura Chrystusa Króla przed kościołem to również inicjatywa i realizacja fundatora kościoła. – Bp Tadeusz Rakoczy zaakceptował ten pomysł. To jedna z 5 największych figur na świecie, precyzyjnie zbudowana. Dużo ludzi modli się w tym miejscu, odmawia akt umieszczony na cokole. Uważam to za łaskę i zaszczyt, że Pan Bóg dał mi możliwości, że mogłem zbudować ten kościół i przez to szerzyć kult Jezusa Chrystusa Króla. Kult ten szerzymy również poprzez dystrybucję obrazków z figurami Chrystusa Króla, wizerunkiem Matki Bożej, Rozalii Celakówny, niektórych świętych, których relikwie mamy w kaplicy – z różnymi modlitwami na odwrocie – podkreśla Adam Kędzierski. Z Ustroniem-Zawodziem związany jest już 14 lat – od czasu, kiedy powstała myśl o budowie kościoła w tym miejscu. W działającym kościele pełni posługę nadzwyczajnego szafarza Eucharystii, lektora, prowadzi modlitwy i nabożeństwa. Ponadto założył Rycerstwo Chrystusa Króla, opracował i wydał Nowennę ku czci Chrystusa Króla, medalik Chrystusa Króla, dyplomik z modlitwami i Modlitewnik dla Rycerstwa. Na wszystkie wymienione pozycje wydawnicze uzyskał akceptację Kościoła – imprimatur. – Orężem Rycerstwa jest modlitwa, a głównym celem wyproszenie łaski Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla. Tworzone są wspólnoty Rycerstwa, ale również przyjmowane są indywidualne osoby – każda modlitwa jest bezcenna. W Księdze Rycerstwa mamy wpisane ok. 4 tys. osób, które złożyły deklarację przynależności do Rycerstwa – mówi Budowniczy kościoła, który dołożył wiele starań o sprowadzenie relikwii Świętych i Błogosławionych, w tym relikwii św. José Sáncheza del Río, kanonizowanego 16 października 2016 r., których jest zaledwie kilka w Polsce: – My go nazywamy Rycerzem Chrystusa Króla. Chciałbym, aby został on patronem Rycerstwa.

Spełniona misja

Adam Kędzierski jest jedną z osób działających w Zespole ds. Ruchów Intronizacyjnych KEP i przygotowujących uroczystość w krakowskich Łagiewnikach. Uczestniczył w sympozjach dotyczących Intronizacji, dniach skupienia, a nawet wydał Nowennę do Chrystusa Króla i rozesłał do wszystkich parafii w Polsce za pośrednictwem kurii diecezjalnych. Nowenna była odprawiana we wszystkich parafiach przed Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Blisko 3 lata temu został zaproszony przez przewodniczącego Zespołu ds. Intronizacji bp. Andrzeja Czaję do udziału w działaniach na rzecz Intronizacji. – W ruch intronizacyjny angażuję się od ponad 20 lat, od momentu, kiedy rozpoczął się proces Rozalii Celakówny. Przez wiele lat propagowałem Intronizację po parafiach diecezji. Bp Tadeusz Rakoczy był przychylny tym działaniom, dzięki czemu 35 parafii w naszej diecezji przeprowadziło Intronizację – mówi Adam Kędzierski.

Pierwsza Intronizacja Chrystusa Króla w diecezji bielsko-żywieckiej odbyła się w 1999 r. w parafii św. Anny w Ustroniu-Nierodzimiu – rodzimej parafii Adama Kędzierskiego. Wtedy kult Chrystusa Króla w Polsce dopiero się formował. – Otwarliśmy się na to dzieło. Kserowaliśmy materiały, modlitwy… Zostałem uzdrowiony za wstawiennictwem Rozalii Celakówny. Uwierzyłem, że jej przesłanie jest prawdziwe, gdyż wiem, że tak prosta osoba nie mogłaby pisać sama od siebie o tak wielkich sprawach. Kościół uznał jej przesłanie, udzielając imprimatur na książkę „Służebnica Boża Rozalia Celakówna, życie i misja” Ewy Wieczorek. Jako wydawca wymienionej książki postarałem się o imprimatur w Kurii Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

19 listopada uczestniczył wraz z całą rodziną w Krakowie-Łagiewnikach w Jubileuszowym Akcie Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. – Jeżeli coś jest łaską Bożą, to się wypełni. Polska dostała misję od Pana Jezusa przekazaną przez służebnicę Bożą Rozalię Celakównę, aby przyjęła Go za swego Króla i Pana przez Intronizację. Tylko te państwa, które go przyjmą nie zginą. A te, które nie przyjmą – nie utrzymają się. Obranie i przyjęcie Jezusa za Króla i Pana, to dobrowolne uznanie Jego władzy, poddanie się Jego prawom, co oznacza przestrzeganie Przykazań Bożych. To jest wyjaśnienie jak należy rozumieć Intronizację Jezusa Chrystusa Króla – mówi Adam Kędzierski. Zauważa, że to największe wydarzenie i wielka łaska, ale na tym nie koniec: – Samo odmówienie aktu jeszcze wszystkiego nie załatwia, ale jego treści trzeba praktykować codziennym życiem. Akt jest bliski przysięgi – trzeba więc skorygować swoje życie, zastanowić się, czy żyłem według Praw Bożych, czy nie, i co z tym zrobię w dalszym życiu. Akt przyjęcia z udziałem Episkopatu i władz państwowych jest początkiem. Chcemy mieć nadal przedstawiciela w Episkopacie, a bp Andrzej Czaja poinformował nas, że po dokonaniu Aktu Przyjęcia w krakowskich Łagiewnikach kończy się jego misja. Napisałem list do Przewodniczącego KEP z prośbą o wyznaczenie delegata – kontynuatora misji biskupa Czai – abyśmy mieli łączność z Episkopatem i kult był kontynuowany. Ufam, że tak będzie. Nie chcemy tego zaniedbać...

Tagi:
parafia Chrystus Król

Dziś odnowienie Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana w polskich kościołach

2017-11-26 09:32

Marcin Przeciszewski / Warszawa / KAI

Minął rok od proklamacji Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. W uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, 26 listopada, nastąpi odnowienie tegoż Aktu w polskich kościołach i kaplicach. Przygotowaniem do tego wydarzenia była rozpoczęta 17 listopada nowenna.


Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana został proklamowany w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, z udziałem całego Episkopatu i Prezydenta RP Andrzeja Dudy 19 listopada ub. roku, na zakończenie obchodów Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia w Polsce. Dzień później Akt ten odmawiany był we wszystkich polskich kościołach podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem.

Celem proklamacji Aktu było świadome potwierdzenie wyboru Jezusa za Króla i Pana, poddanie się Jego Prawu, woli i władzy oraz wywyższenie Go we wszelkich wymiarach życia: osobistego, rodzinnego, zawodowego i społecznego.

Ogólnopolskie obchody rocznicy proklamacji Aktu, organizowane pod hasłem "Trzeba, aby Chrystus królował", rozpoczęły się 17 listopada br. w Krakowie-Łagiewnikach. Program obchodów przewidywał codzienną Eucharystię, czuwania modlitewne oraz konferencje tematyczne. Uroczystej, rocznicowej Mszy św. w sanktuarium w Łagiewnikach przewodniczył 19 listopada abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Najważniejszym elementem tegorocznych obchodów rocznicy proklamacji Jubileuszowego Aktu będzie odnowienie go w polskich świątyniach i kaplicach w najbliższą niedzielę 26 listopada - w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. "Niech będzie to dla nas dzień ponownego wywyższenia Jezusa w naszych sercach i rodzinach" - zachęca bp Stanisław Jamrozek, delegat KEP ds. ruchów intronizacyjnych.

Przygotowaniem do tego wydarzenia jest nowenna, która rozpoczęła się 17 listopada. Konkretnym tego wyrazem jest odmawianie przez wiernych w domach i parafiach, przez dziewięć dni od piątku 17 listopada, nowenny, która przed rokiem poprzedziła proklamację Aktu.

Trochę historii

Idea intronizacji, przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana jest rozwinięciem aktu poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, wynikającego z objawień francuskiej wizytki z Paray-le-Monial św. Małgorzaty Marii Alacoque (1647-1690). Święta ta była mistyczką, której Pan Jezus w wielu objawieniach przedstawiał swe Serce, kochające ludzi i spragnione ich miłości.

Szybko rozwijający się kult Najświętszego Serca Pana Jezusa został uznany oficjalnie w 1765 r. przez Klemensa XIII. Beatyfikował ją Pius IX (1864), kanonizował Benedykt XV (1920). Jest nazywana świętą od Serca Jezusowego.

11 czerwca 1899 r., w przededniu Roku Jubileuszowego 1900, Leon XIII dokonał poświęcenia całego rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Oznaczał on poddanie się władzy królewskiej Jezusa Chrystusa i uznanie Go za swojego Pana.

Idea poświęcenia Najświętszemu Sercu Jezusowemu szybko dotarła do Polski i nawiązano do niej na początku odbudowy niepodległego państwa. Po raz pierwszy aktu oddania Polski Najświętszemu Sercu dokonał prymas kard. Edmund Dalbor na Jasnej Górze 27 lipca 1920 r., w przeddzień Cudu nad Wisłą. Rok później akt ten został odnowiony przez cały Episkopat – z udziałem tysięcy wiernych – w krakowskiej bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Rozwinięciem idei zawierzenia świata Sercu Jezusowemu było ustanowione przez Piusa XI w 1925 r. święto Jezusa Chrystusa Króla. Sensem nowego święta - jak wyjaśniał papież w encyklice "Quas primas" - było uznanie panowania i władzy Chrystusa zarówno w życiu osobistym chrześcijan jak i całych społeczności. Miało ono służyć odnowie wiary, także w przestrzeni publicznej, która szczególnie – zdaniem papieża - narażona jest na wypieranie zeń wartości i zasad chrześcijańskich.

W 1969 r. papież Paweł VI podniósł święto Chrystusa Króla do rangi uroczystości, a więc najwyższej wagi obchodu liturgicznego w Kościele, postulując czcić Chrystusa jako Króla Wszechświata.

W Polsce

Idea poświęcenia Najświętszemu Sercu Jezusowemu szybko dotarła do Polski i nawiązano do niej na początku odbudowy niepodległej Polski. Po raz pierwszy aktu oddania Polski Najświętszemu Sercu dokonał prymas kard. Edmund Dalbor na Jasnej Górze 27 lipca 1920 r., w przeddzień Cudu nad Wisłą. Rok później 3 czerwca 1921 r. akt ten został odnowiony przez cały Episkopat – z udziałem tysięcy wiernych – w krakowskiej bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W 1927 r. powstał w Poznaniu komitet budowy pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa, który miał być także monumentem wdzięczności za odzyskaną niepodległość. Pomnik ten uroczyście odsłonięto 30 października 1932, w święto Chrystusa Króla. Zburzyli go Niemcy w 1939 r. Od kilku lat trwają starania o odbudowę tego pomnika i postawienie go ponownie w godnym miejscu.

O potrzebie proklamacji Jezusa Chrystusa Królem i Panem przypominały także objawienia Rozalii Celakówny, krakowskiej mistyczki żyjącej w l. 1901 - 1944. Przypadły one na ostatnie lata przed wybuchem II wojny światowej. Ich treścią było propagowanie kult Serca Jezusa oraz idei aktu intronizacji ze strony Polski i innych narodów.

Wizjonerka pisała dosłownie, że "ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną". Opisując swe prywatne objawienia Celakówna nawiązywała do objawień św. Marii Małgorzaty Alacoque.

Zainteresowanie treścią prywatnych objawień Celakówny zaczęło rozwijać się już w czasach wojny w kręgach krakowskich inteligentów. Objawienia Celakówny propagował także ówczesny generał paulinów o. Pius Przeździecki. Na skutek rozwijającej się tej formy pobożności, kard. Adam Sapieha zatwierdził w 1946 r. Dzieło Osobistego Poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu.

Inspirowany tym Episkopat, z inicjatywy prymasa Stefana Wyszyńskiego podjął decyzję o zawierzeniu Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu, co - po trzech latach duchowych przygotowań - nastąpiło 28 października 1951 r. W święto Chrystusa Króla uroczysty akt intronizacji czyli poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa dokonany został we wszystkich katedrach i kościołach parafialnych. W specjalnym orędziu Episkopat podkreślał jego znaczenie, tłumacząc: „przez to uroczyste poświęcenie Narodu wyrażamy niezłomną wolę, by wszystkie dziedziny życia naszego, zarówno prywatne jak publiczne, były urządzone według zasad Jezusa Chrystusa". 25 lat później w 1976 r., w ostatnią niedzielę roku kościelnego w kościołach ponowiono akt oddania Narodu Sercu Pana Jezusa.

Zainteresowanie objawieniami Celakówny zdecydowanie wzrosło w latach dziewięćdziesiątych, po otwarciu jej procesu kanonizacyjnego na terenie Archidiecezji Krakowskiej w 1996 r. przez ks. kard. Franciszka Macharskiego. Proces Rozalii Celakówny na szczeblu diecezjalnym został zakończony w 2007 r. i dokumenty przekazano do Rzymu.

Sprawą intronizacji w ostatnich latach zajęła się Konferencja Episkopatu Polski. Powołała w tym celu w 2013 r. specjalny Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych pod przewodnictwem biskupa opolskiego Andrzeja Czai. Podczas spotkania Zespołu 10 czerwca 2014 roku zrodziła się myśl o przygotowaniu aktu uznania Chrystusa Królem w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w 2016 roku, w ramach obchodów jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski.

Po długich i niełatwych dyskusjach z przedstawicielami ruchów intronizacyjnych - które domagały się ogłoszenia Chrystusa królem Polski - ustalono, że uroczysta proklamacja Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana odbędzie się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w sobotę 19 listopada br. – w przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Następnego dnia akt ten został odnowiony we wszystkich świątyniach katolickich w Polsce.

A w liście pasterskim z 11 października 2016r. - poprzedzającym Jubileuszowy Akt - Pasterze Kościoła w Polsce przypomninali, że "nie trzeba Chrystusa intronizować w znaczeniu wynoszenia Go na tron i nadawania Mu władzy ani też ogłaszać Go Królem. On przecież jest Królem królów i Panem panów na wieki. Natomiast naszym wielkim zadaniem jest podjęcie dzieła intronizacji Jezusa w znaczeniu uznawania Jego królewskiej godności i władzy całym życiem i postępowaniem".

Biskupi wyjaśniali ponadto, że "zasadniczym celem dokonania aktu jest uznanie z wiarą panowania Jezusa, poddanie i zawierzenie Mu życia osobistego, rodzinnego i narodowego we wszelkich jego wymiarach i kształtowanie go według Bożego prawa".

W tym roku, w najbliższą niedzielę 26 listopada wspólnotowej proklamacji Jubileuszowego Aktu będzie można dokonać ponownie we wszystkich kościołach w Polsce.

***

Tekst Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana:

Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.

Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie.

Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy: Króluj nam Chryste!

– W naszych sercach – Króluj nam Chryste!

– W naszych rodzinach – Króluj nam Chryste!

– W naszych parafiach – Króluj nam Chryste!

– W naszych szkołach i uczelniach – Króluj nam Chryste!

– W środkach społecznej komunikacji – Króluj nam Chryste!

– W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku – Króluj nam Chryste!

– W naszych miastach i wioskach – Króluj nam Chryste!

– W całym Narodzie i Państwie Polskim – Króluj nam Chryste!

Błogosławimy Cię i dziękujemy Ci Panie Jezu Chryste:

– Za niezgłębioną Miłość Twojego Najświętszego Serca – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

– Za łaskę chrztu świętego i przymierze z naszym Narodem zawarte przed wiekami – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

– Za macierzyńską i królewską obecność Maryi w naszych dziejach – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

– Za Twoje wielkie Miłosierdzie okazywane nam stale – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

– Za Twą wierność mimo naszych zdrad i słabości – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw.

Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa:

– Przyrzekamy bronić Twej świętej czci, głosić Twą królewską chwałę – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

– Przyrzekamy pełnić Twoją wolę i strzec prawości naszych sumień – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

– Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie wychowanie dzieci – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

– Przyrzekamy budować Twoje królestwo i bronić go w naszym narodzie – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

– Przyrzekamy czynnie angażować się w życie Kościoła i strzec jego praw – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

Jedyny Władco państw, narodów i całego stworzenia, Królu królów i Panie panujących! Zawierzamy Ci Państwo Polskie i rządzących Polską. Spraw, aby wszystkie podmioty władzy sprawowały rządy sprawiedliwie i stanowiły prawa zgodne z Prawami Twoimi.

Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami. Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź do wiecznej jedności z Ojcem.

W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w Tobie swego prawowitego Pana i Króla i wykorzystały czas dany im przez Ojca na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu.

Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc, racz uczynić serca nasze na wzór Najświętszego Serca Twego.

Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego aktu, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia.

W Niepokalanym Sercu Maryi składamy nasze postanowienia i zobowiązania. Matczynej opiece Królowej Polski i wstawiennictwu świętych Patronów naszej Ojczyzny wszyscy się powierzamy.

Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie – na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: małżeństwo polega na tym, że człowiek przestaje żyć w zamkniętej skorupie własnego „ja”

2018-04-20 09:15

led / Kraków (KAI)

Dojrzałość w powołaniu do małżeństwa polega na tym, że człowiek nie myśli o samorealizacji i przestaje żyć w „zamkniętej skorupie własnego „ja” - mówił abp Marek Jędraszewski w czwartkowy wieczór podczas „Dialogów u św. Anny”. Spotkanie metropolity krakowskiego z wiernymi dotyczyło zagadnień związanych z rozeznawaniem powołania.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska/www.diecezja.pl

Abp Marek Jędraszewski wyjaśniał, że typowy obraz człowieka we współczesnej kulturze jest taki, że człowiek myśli o świecie w kategoriach ''ja''. Jak wyjaśniał, powołanie, przynajmniej w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, ma charakter dialogiczny, ponieważ jest ktoś kto woła i ktoś, kto powołuje do określonej roli. Jego zdaniem z tym pojęciem wiąże się też dramatyczność dotycząca wierności w odpowiedzi na to wezwanie.- To otwiera przestrzeń wielu niewiadomych, nie wiem przed jakimi wyzwaniami będę musiał stanąć i być skonfrontowany, ale mówię „tak”. W świetle tego fundamentalnego wyboru wszystkie inne jawią się jako konsekwencja lub jako zdrada. Tak jest w przypadku przysięgi małżeńskiej i zobowiązania do wierności – mówił hierarcha, dodając, że z jego obserwacji wynika, że wierność jest jedną z najtrudniejszych cnót człowieka.

Zdaniem abp. Jędraszewskiego o powołaniu można mówić nie tylko w odniesieniu do kapłanów, ale także w odniesieniu do nauczycieli i lekarzy. Według niego przykładem takiego powołania jest Sł. Boża Hanna Chrzanowska, która 28 kwietnia zostanie beatyfikowana w Łagiewnikach. Jak podkreślił, krakowska pielęgniarka szukała chorych i cierpiących, ale nie traktowała tego jako zawód i nie dostawała za to pieniędzy. Hierarcha wyjaśniał, że pojęcie powołania należy odnieść także do życia małżeńskiego, gdyż w jego ocenie, jest to także powołanie w Kościele i dla Kościoła.

Metropolita krakowski został zapytany o to dlaczego jest tak wiele modlitw o powołania kapłańskie, a niewiele o powołania do małżeństwa. Hierarcha przyznał, że taka dysproporcja rzeczywiście istnieje. - Zdajemy sobie sprawę, że zwłaszcza przy dzisiejszym rozchwianiu rozumienia tego, czym jest małżeństwo i rodzina, czy świadomości tego, jak wiele jest rozpadów związków małżeńskich (...) to konieczna w moim przekonaniu jest modlitwa za małżonków, ale także za tych, którzy przygotowują się do życia małżeńskiego. Chodzi o to, aby ludzie młodzi dorastali do tego, by żyć z kimś tak, jak naucza Kościół – wyjaśniał abp Jędraszewski, dodając, że dzisiaj odchodzi się od tego, jest coraz więcej tzw. związków nieformalnych, w których młodzi żyją bez zobowiązań. - Ale czy w takiej sytuacji można mówić o powołaniu? O gotowości poświęcenia się dla innych? - To nie ma nic wspólnego z małżeństwem, które należy do samej najbardziej głębokiej doktryny Kościoła i nie jest to małżeństwo w rozumieniu sakramentu – podkreślił.

Metropolita krakowski zapytany o powołania do samotności przyznał, że osoby, które nie zawierają związków małżeńskich i chcą żyć samotnie, nie czynią tego dlatego, że tak im wygodnie i łatwo, ale uważają, że chcą zostać osobami świeckimi po to, żeby samotność ułatwiała im służbę innym.

- Nie może być tak, żeby ktoś sobie pomyślał, że nadaje się do małżeństwa, bo nie czuje powołania do bycia księdzem czy zakonnicą, albo żyć samotnie. Powołanie do małżeństwa wymaga zrozumienia, że ja chcę żyć z kimś drugim, o płci przeciwnej, razem w wierności, na dobre i na złe – zwracał uwagę arcybiskup. Jego zdaniem dojrzałość taka polega na tym, że człowiek nie myśli o samorealizacji, ale chce pomagać drugiemu w jego realizacji i przestaje żyć w „zamkniętej skorupie własnego „ja”.

Metropolita krakowski został zapytany także czy nie lepiej wybierać samotność, skoro zarówno w życiu małżeńskim jak i kapłańskim istnieją patologie. -Jest wiele bardzo nieudanych małżeństw i wiele takich, o których mówimy patologiczne. Zdajemy sobie także sprawę z tego, że wśród tych, którzy zostali powołani i stali się księżmi, zakonnikami czy zakonnicami, jest też wiele niewierności. Ale czy na podstawie tego, ze coś jest patologią, złem, możemy powiedzieć, że w takim razie ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego i że dlatego trzeba wybrać trzecią drogę, czyli samotność? - pytał hierarcha. Jego zdaniem na podstawie negatywnych doświadczeń nie wolno uciekać w tę trzecią drogę, bo ucieczka zawsze jest czymś złym, sprawia, ze jest lęk i strach. Zdaniem arcybiskupa, są także powołania do życia w samotności, które stanowią świadomy wybór. Odnosząc się do Hanny Chrzanowskiej wyznał, że ona wyrasta jako wzór takiego życia, które było szczęśliwe, udane i spełnione oraz dzięki któremu rosła wspólnota Kościoła.

Metropolita krakowski został zapytany również o kryzys powołań w Kościele. Jego zdaniem powołanie ma charakter dialogiczny i jest niemożliwą rzeczą, aby Bóg nie troszczył się o swój Kościół. - Natomiast jest problem, co się dzieje z ludźmi, których On powołuje. Oni tego nie słyszą, lekceważą, dają się zagłuszyć powołaniu, mówią „nie”. To kwestia całej wspólnoty Kościoła, która musi być zatroskana o to, aby Bóg nie został sam ze swoim wołaniem, kierowanym do człowieka - powiedział abp Jędraszewski. Jak dodał, tego dotyczy też życie w małżeństwie, dlatego świeccy powinni dawać przykład w Kościele, czym jest rodzina i małżeństwo oraz troszczyć się o to, aby wspólnota Kościoła wzrastała poprzez dobre małżeństwa. W jego ocenie nieraz sami przyczyniają się „do wewnętrznych destrukcji, które stanowią tamę dla głosu Boga”. -Ważne jest, aby wsłuchiwać się w to, co Bóg od nas indywidualnie chce i mieć odwagę to przyjąć. Trzeba mieć odwagę pójść pod prąd, to nie jest łatwe, ale jest piękne – podkreślił arcybiskup. Według niego, Kościół jest święty, ale wciąż domaga się odnowy poprzez życie jego członków.

Kolejne spotkanie w ramach „Dialogów u św. Anny” odbędzie się 18 maja w kościele NMP z Lourdes przy ul. Misjonarskiej. Jego temat brzmi: „Czy chcemy tego samego? Wola Boga a wola człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wzgórze Tumskie w Płocku ustanowione Pomnikiem Historii

2018-04-20 20:10

eg / Warszawa, Płock (KAI)

Historyczne Wzgórze Tumskie w Płocku, z XII-wieczną katedrą, Opactwem Pobenedyktyńskim, sądem biskupim, „starym” Muzeum Diecezjalnym, plebanią katedralną i ogrodem - zostało wpisane na listę Pomników Historii. Rozporządzenie potwierdzające ten akt odebrał dziś w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy biskup płocki Piotr Libera.

Krzysztof Maria Różański/pl.wikipedia.org
Katedra w Płocku od ul. Tumskiej

Oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też dziś m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie. W sumie na tworzonej od 1994 r. liście zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski figuruje 91 obiektów.

Uroczystość wręczenia rozporządzeń ustanawiających zabytkowe obiekty Pomnikami Historii odbyła się dziś w Pałacu Prezydenckim.

Z rąk prezydenta Andrzeja Dudy dokument dotyczący Wzgórza Tumskiego w Płocku odebrał biskup płocki Piotr Libera, autor wniosku o wpisanie zabytkowego miejsca na listę Pomników Historii.

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, że na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę na liście Pomników Historii ma się znaleźć 100 obiektów: „Bardzo dziękuję za to, że lista Pomników Historii będzie w Polsce uwzględniała tak ważne i tak bliskie wielu Polakom, tak znane miejsca, które przecież wszyscy podziwiamy” - podkreślił prezydent.

Podziękował także za „opiekę nad piękną, zabytkową substancją, nad wielkimi świadectwami historii, nad wielkimi świadectwami dziejów tych części dzisiejszej Polski”, ponieważ jest to bogactwo kultury europejskiej, które znajduje się w polskich rękach, które historia i los powierzyły Polakom. Dodał również, że wie, iż rodacy i turyści z zagranicy będą chętnie podziwiać te „perełki historii i kultury”.

Po uroczystości bp Piotr Libera komentował, że uznanie Wzgórza Tumskiego w Płocku za Pomnik Historii, to jeden z milowych kroków w historii i rozwoju tego miejsca: „Wzgórze Tumskie zostało uznane za jeden z najcenniejszych i najbardziej ważnych zabytków w kraju. Podnosi to jego rangę i prestiż, daje asumpt do jeszcze bardziej aktywnej promocji w kraju i na świecie prastarego, królewskiego miasta Płocka” – powiedział hierarcha.

Podkreślił także, że nobilitacja zabytkowych obiektów ma ogromne znaczenie dla wszystkich wierzących, ponieważ miejsce, w którym wiele ludzi przyjęło chrzest święty w imię Jezusa Chrystusa, w którym kształtowało i wciąż kształtuje swoje chrześcijaństwo – zostało uznane za symbol polskiej historii: „To tym bardziej przypomina nam o naszych chrześcijańskich korzeniach, naszej tożsamości i motywuje do wierności Bogu i Ojczyźnie” – zaakcentował Pasterz Kościoła płockiego.

Za przygotowanie dokumentacji potwierdzającej wagę i znaczenie historyczne zabytkowych obiektów odpowiedzialny był proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski: „Fakt wpisania Wzgórza Tumskiego na listę Pomników Historii jest wejściem do `ekstraklasy zabytków`” – orzekł gospodarz katedry.

Na uroczystości w Pałacu Prezydenckim obecni byli m.in. wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, wiceministrowie kultury Jarosław Sellin i Magdalena Gawin oraz p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa Bartosz Skaldawski.

Płock, oprócz bp. Piotra Libery, reprezentowali także m.in. proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski, prezydent miasta Andrzej Nowakowski, emerytowana kierownik płockiej Delegatury Mazowieckiego Urzędu Ochrony Zabytków Ewa Jaszczak oraz konserwator sztuki Marcin Kozarzewski, który zajmował się niedawno zakończoną renowacją Kaplicy Królewskiej w katedrze płockiej.

Wzgórze Tumskie w Płocku obejmuje w jednym miejscu: katedrę płocką - największą w Polsce budowlę romańską (XII w.), a po pożarze i odbudowie przez włoskich architektów, największą na północ od Alp renesansową świątynię (XVI w.). Jest ona miejscem spoczynku książąt i księżnych mazowieckich: władców Polski z Władysławem Hermanem i Bolesławem III Krzywoustym oraz największą nekropolią Piastów mazowieckich na ziemiach polskich. W dawnym opactwie, w skarbcu, przechowywane są najcenniejsze zabytki złotnicze m.in. herma św. Zygmunta, ufundowana przez króla Kazimierza Wielkiego z XIII-wiecznym diademem piastowskim oraz kielich z pateną księcia Konrada Mazowieckiego.

Obok katedry usytuowane są relikty zamku, budynek Muzeum Diecezjalnego, sąd biskupi, plebania katedralna i ogród. Wieże katedralne umieszczono w herbie miasta i wraz z wieżami zamkowymi stanowią najbardziej rozpoznawalny punkt Płocka. Położone nad Wisłą Wzgórze Tumskie najbardziej okazale prezentuje się od strony osiedla Radziwie, które znajduje się po drugiej stronie rzeki.

Pomnik Historii to jedna z form ochrony zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski, uznawanym za najbardziej prestiżową. Formuła ta funkcjonuje od 1994 r. Decyzję o wpisaniu zabytkowego obiektu na listę Pomników Historii podejmuje Prezydent RP, a koordynuje ją Narodowy Instytut Dziedzictwa. Obecnie na liście Pomników Historii znajduje się 91 obiektów w Polsce.

20 kwietnia, oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem