Międzynarodowy Dzień Teatru • 27 marca

Teatr w świecie wartości

Czy potencjał wolności artystycznej jest ograniczony? Czy teatr może bawić, uwrażliwiać, burzyć święty spokój, pobudzać do refleksji, agitować, pomagać człowiekowi stać się lepszym, prowokować, a nawet gorszyć itd? Może. To wszystko i więcej mogą czynić zarówno teatr, jak i ludzka wolna wola naturalnie sprzęgnięta z wolnością artystyczną.

Zobacz

25-lecie reformy administracyjnej Kościoła w Polsce

Bliżej wiernych

Reforma administracyjna Kościoła w Polsce była osobistą troską Jana Pawła II. Mija właśnie 25 lat od wprowadzenia zmian, które miały unowocześnić polskie duszpasterstwo i pomóc w ewangelizacji

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
SKOK Stefczyka

Nadal potrzebujemy męczenników

2016-12-07 11:09

Z ks. prof. dr. hab. Tadeuszem Guzem z KUL rozmawia Maciej Kalbarczyk

W połowie października 2016 r. José Sánchez del Rio został wyniesiony na ołtarze.
O nowym świętym i roli, jaką może odegrać w obecnej sytuacji Kościoła katolickiego, z ks. prof. dr. hab. Tadeuszem Guzem z KUL rozmawia Maciej Kalbarczyk

José Sánchez del Rio w dniu I Komunii św. Zamordowany został 10 lutego 1928 r. w wieku 15 lat

Polub nas na Facebooku!

MACIEJ KALBARCZYK: – Kiedy zetknął się Ksiądz z postacią José Sáncheza del Rio i co okazało się w niej najbardziej intrygujące?

KS. PROF. TADEUSZ GUZ: – Już wcześniej słyszałem o tym bohaterskim chłopcu, który walczył z lewicową rewolucją w tradycyjnie katolickim Meksyku, ale „spotkałem” go dopiero w arcybiskupstwie Monterrey w lutym br. Przebywałem tam z grupą polskich pielgrzymów na zaproszenie ówczesnego biskupa pomocniczego tamtejszej archidiecezji Alfonsa M. Guardioli. Po raz pierwszy obcowałem wtedy z relikwiami błogosławionego, które miałem okazję przekazać na ręce redaktorów „Naszego Dziennika”. W bł. José zafascynowała mnie wierność Jezusowi Chrystusowi w obliczu jednego z największych wyzwań dla człowieka: śmierci, którą zadali mu w okrutny sposób zwolennicy antyludzkiej ideologii.

– Dyskusyjna w przypadku procesów kanonizacyjnych wydaje się kwestia dowodów na świętość danej osoby. Jeżeli chodzi np. o św. Faustynę, mamy do dyspozycji jej „Dzienniczek”. Czy w przypadku José nie było żadnych wątpliwości? Ten wyjątkowo młody święty właściwie nic po sobie nie pozostawił.

Reklama

– Pamiętam, że niektórzy uczeni po ogłoszeniu przez Jana Pawła II św. Teresy od Dzieciątka Jezus doktorem Kościoła pytali: „Ile pism pozostawiła ta święta?”. Przecież to nie jest konieczne do bycia doktorem w Kościele, i to z bardzo prostego powodu: miarą świętości jest przede wszystkim to, jak święte były myśli, akty pamięci, wolnej woli, słowa i czyny danego człowieka. W przypadku św. José mamy do czynienia z tak treściowo bogatym aktem męczeństwa, że świętość jest czymś oczywistym. Jego ofiara była tak wymowna, że zbędne są dowody pisemne. Bóg w krzyżu wyraził całą swoją miłość do swojego Ojca i do nas. Można nam zabrać tradycję, naukę Kościoła, Ewangelię, a nawet całe Pismo Święte, a i tak w samym krzyżu odnajdziemy wszystkie skarby wiary. Zresztą właśnie dlatego w żaden sposób nie zaskakują mnie akty niszczenia znaku krzyża. Lenin np., gdy rozpoczynał walkę z Bogiem, zrzucił swój łańcuszek z szyi i podeptał krzyż Pański. Z kolei naziści strzelali do wizerunku Zbawiciela. Wracając do Pańskiego pytania: w przypadku José naprawdę sam krzyż nam wystarcza, on jest przecież sednem naszej wiary.

– Co jako chrześcijanie powinniśmy czerpać z historii José? Oddanie życia za wiarę jest w niej najważniejsze?

– José, podobnie jak Jan Paweł II, potrafił wypowiedzieć „Totus tuus”. Do końca pozostał wierny Chrystusowi, on rzeczywiście Go naśladował. Tej totalności ducha, serca i życia w Jezusie jako królu wszechświata potrzeba nam, katolikom, w XXI wieku. Cały czas przedstawiciele różnych ideologii, a nade wszystko tzw. neomarksizmu, dzisiaj artykułującego się jako genderyzm, pragną usunąć wiarę z serc naszej wspólnoty. O zasadności tej tezy świadczą liczne prześladowania chrześcijan na świecie – porównywalne tylko z okresem prześladowań w starożytnym Rzymie.

– Czy z jakichś przyczyn nowy święty powinien być szczególnie bliski Polakom?

– Jestem pewien, że tak. Podczas ceremonii liturgicznej, kiedy wspomniany bp Guardiola z Monterrey przekazywał nam relikwie wówczas jeszcze bł. José, my wręczyliśmy mu relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Wszyscy płakaliśmy ze wzruszenia, dostrzegłszy, że doszło do spotkania dwóch męczenników, którzy oddali życie za wiarę. Obydwaj błogosławieni walczyli w ten sposób z lewicową ideologią. Wydaje mi się, że ten prąd ideowy cały czas na nas oddziałuje, ten spór się jeszcze nie zakończył. Także aktualne napięcia powstałe na linii: Unia Europejska – Rzeczpospolita Polska rozumiem w tym kontekście. Właśnie dlatego także obecnie heroiczne czyny św. José Sáncheza del Rio i bł. ks. Popiełuszki są niezwykle inspirujące dla kształtowania odpowiednich postaw w młodym pokoleniu. Być może wkrótce chrześcijanie będą musieli dawać tak mocne świadectwo – to już się dzieje na Bliskim Wschodzie. A w Polsce? Kto wie.

– Jak rozwija się kult św. José Sáncheza del Rio w naszym kraju?

– Bardzo często słyszę, że peregrynacja jego relikwii spotyka się z ożywieniem i pogłębieniem wiary u wielu Polaków. Znam takich, którzy się do niego zwracają. W końcu mamy wiele różnych trosk, więc kolejny orędownik w niebie to dla nas ogromna wartość. Wierzymy w świętych obcowanie, to jedna z prawd naszej religii: oni z nieba spieszą nam z pomocą. Możemy ich prosić o to, aby wypraszali dla nas łaski u Stwórcy. Jak mawiał kard. Karol Wojtyła – należy znaleźć odpowiednią pomoc na „drugim brzegu”. Ten dzielny chłopak na pewno jest z nami.

– Głównie z jakimi problemami powinniśmy zwracać się do Boga właśnie przez wstawiennictwo św. José Sáncheza del Rio? Czyim powinien być patronem?

– Sądzę, że osią, wokół której rozgrywa się życie ludzi jako jednostek i społeczności, jest kwestia świętości w Bogu. Warunkiem tego jest wolność od jakiejkolwiek ideologii w relacji z innymi ludźmi i nade wszystko w kontakcie ze Stwórcą. Wszystkie ludzkie drogi, nie tylko w sensie intelektualnym, lecz także w wymiarze moralnym, politycznym, gospodarczym i kulturowym można streścić w dwóch wykluczających się możliwościach: jedna prowadzi człowieka do Boga, a druga – na manowce przegranego istnienia. W samoświadomości Karola Marksa wybrzmiała ta tragiczna w swojej istocie alternatywa. Twórca marksizmu wyznał kiedyś: „Moja dusza, która kiedyś należała do Boga, została strącona do piekła”. Generalizując, można zatem stwierdzić, że nowy święty powinien być patronem nas wszystkich, bez wyjątku. On jest nam bardzo potrzebny, aby wzmocnić nasze polskie, katolickie korzenie, które są poddawane wielu próbom.

Niedziela Ogólnopolska 50/2016 , str. 14-15

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Działy: Święci i błogosławieni

Tagi: męczennicy

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Nie ma drugiego takiego narodu EDYTORIAL

Niech różaniec opasuje naszą Ojczyznę. Łatwiej będzie wytrwać w gorliwości życia kapłańskiego i zakonnego. »
Abp Andrzej Dzięga

Reklama

Twoj aulubiona opowieść biblijna


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas