Reklama

Przez wieki ze świętym Stanisławem

2016-12-01 11:10

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 49/2016, str. 4-5

W.D.
Kościół parafialny pw. św. Stanisława BM w Starochęcinach Widok na ołtarz główny

Kościół w Starochęcinach, któremu patronuje św. Stanisław Biskup i Męczennik, powstał w l. 1680-1718, ale samodzielna parafia istnieje tutaj od 30 lat. Wspólnota niedawno zakończyła jubileuszowe świętowanie erygowania parafii, a trwające rok obchody stały się impulsem dla wielu inicjatyw duszpasterskich

O życiu św. Stanisława pisali kronikarze: Gall Anonim, Wincenty Kadłubek i Wincenty z Kielc. Św. Stanisław urodził się w Szczepanowie k. Bochni, prawdopodobnie ok. 1030 r. Pochodził z rodu Turzynów. Uczył się być może w Tyńcu, w klasztorze benedyktyńskim. Kształcił się również za granicą, w Belgii lub w Paryżu. Święcenia kapłańskie otrzymał ok. 1060 r. Najpierw zastał mianowany przez bp. Sułę Lamberta kanonikiem katedry, a po jego śmierci w 1070 r. został jego następcą. To król Bolesław protegował bp. Stanisława na stolicę biskupią u papieża Grzegorza VII. Był gorliwym pasterzem. Wiadomo też, że w swojej rodzinnej wiosce wystawił drewniany kościół pw. św. Marii Magdaleny, który dotrwał do XVIII wieku. Dla biskupstwa nabył wieś Piotrawin na prawym brzegu Wisły, o którą potem toczył się proces ze spadkobiercami jej zmarłego właściciela. Dzięki staraniom bp. Stanisława została wskrzeszona metropolia gnieźnieńska. Król Bolesław Śmiały przystąpił do obozu popierającego reformy Grzegorza VII. Wznosił i odbudowywał kościoły i klasztory. Jednak był również nieugięty, kiedy doszło do buntu poddanych przeciwko jego surowym wyrokom, jakie zarządził w związku z ich nieposłuszeństwem.

I to bp Stanisław jako jedyny miał odwagę upomnieć króla. Kiedy król był zapamiętały w swoim szaleństwie, wtedy biskup rzucił na niego klątwę, czyli wyłączył króla ze społeczności Kościoła, a przez to samo zwolnił od posłuszeństwa poddanych – relacjonują kronikarze. Bp Stanisław ujął się za swym ludem, chociaż zdawał sobie sprawę, że za to może go spotkać śmierć. 11 kwietnia 1079 r. Bolesław udał się na Skałkę i w czasie Mszy św. zabił biskupa uderzeniem w głowę. Potem kazał poćwiartować jego ciało. Duchowni z czcią pochowali je w kościele św. Michała na Skałce. Na wiadomość o zamordowaniu przez króla biskupa przy ołtarzu, w czasie sprawowania Najświętszej Ofiary, cały naród stanął przeciwko królowi, który w konsekwencji musiał opuścić kraj. W 1088 r. dokonano przeniesienia relikwii św. Stanisława do katedry krakowskiej. W 1229 r. biskup krakowski Iwo Odrowąż rozpoczął starania o kanonizację i polecił dominikaninowi Wincentemu z Kielc, aby napisał żywot Stanisława. Starania te kontynuował biskup krakowski Prandota. Zaprowadzono wówczas księgę cudów. 8 września 1253 r. w kościele św. Franciszka z Asyżu papież Innocenty IV dokonał kanonizacji bp. Stanisława. Podniesienie relikwii Stanisława i ogłoszenie jego kanonizacji w Polsce odbyło się 8 maja 1254 r. Od wieków uroczystości ku czci św. Stanisława mają szczególny charakter w całej Polsce, a zwłaszcza w Krakowie.

Kult św. Stanisława wciąż obecny

W parafii Starochęciny kult Św. Stanisława BM pielęgnowany jest od wielu lat. Uroczystości odpustowe poprzedzone są Triduum z Nieszporami i nabożeństwami ku czci Patrona diecezji i Polski. Gromadzą wiernych od 8 maja do niedzieli, w którą obchodzony jest odpust parafialny. Modlitwy odbywają się przed wystawionymi w ołtarzu głównym relikwiami św. Stanisława, którym można oddać cześć przez ucałowanie. Śpiewane są pieśni przypominające życie świętego męczennika. W nawie znajduje się zabytkowy obraz patrona kościoła. Św. Stanisław przedstawiony jest w całej postaci, w szatach pontyfikalnych i z pastorałem w dłoni. U jego stóp znajduje się (wskrzeszony według legendy) Piotrowin. Kolejne wyobrażenie patrona odnajdziemy w ołtarzu bocznym z obrazem Adoracja Matki Bożej. Bp Stanisław modli się z bp. Wojciechem u stóp Matki Bożej z Dzieciątkiem. Maryja przedstawiona jest w otoczeniu władców z dynastii Wazów. Wizerunek św. Stanisława widnieje również na starej, zabytkowej chorągwi, którą dawniej mieszkańcy nosili w procesjach.

Reklama

Grupy modlitewne

Obok kultu św. Stanisława mieszkańcy oddają cześć bardziej współczesnemu patronowi – św. Ojcu Pio. Kilkanaście lat temu powstała w parafii modlitewna grupa św. Ojca Pio, która regularnie modli się każdego 23. dnia miesiąca na Mszy św. i prowadzi nowennę do św. Ojca Pio, podczas której odczytywane są również intencje mieszkańców. – To pierwsza i zarazem najbardziej żywotna grupa modlitewna, licząca przeszło 20 osób – mówi proboszcz parafii ks. Jerzy Garecki.

Z nadzieją również patrzy na rozwijające się powoli, dzięki nieformalnej grupie im św. Siostry Faustyny, nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Już kilka lat temu do parafii trafiły relikwie św. Faustyny, ufundowany został również obraz Jezusa Miłosiernego. Czciciele Bożego Miłosierdzia gromadzą się w każdy piątek i w każdą niedzielę na modlitwie Koronką.

Zapleczem modlitewnym parafii są od lat Róże Różańcowe w liczbie ośmiu (w tym jedno Koło mężczyzn), które modlą się w intencjach papieskich, Kościoła, misji i powołań. Panie z Róż dbają o przydrożne figury, a w Lipowicy gromadzą się przy nich na majówkach. W pierwsze czwartki miesiąca parafia modli się o nowe powołania kapłańskie. To dzień poświęcony również służbie liturgicznej. Parafia starzeje się. W Podzamczu i Przymiarkach mieszka wiele osób starszych, w Lipowicy przybywa jedynie nowych rodzin, nie wszystkie jednak identyfikują się z tutejszą parafią.

Z projektu Tylmana z Gameren

Pierwszy kościół parafialny w Starochęcinach powstał w XIII wieku. Od 1500 r. był on kościołem filialnym, ponieważ parafia została przeniesiona do Chęcin. Obecna świątynia, wzniesiona na planie krzyża greckiego, zaprojektowana została przez Tylmana z Gameren, będącego architektem na dworze Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Powstała z fundacji starosty chęcińskiego Stefana Bidzińskiego. Kościół wzniesiono w miejscu dawnego cmentarza na placu otoczonym numerem w kształcie ośmioboku. Od strony prezbiterium dobudowano w późniejszym czasie zakrystię, od północy – skarbczyk. Po prawej i lewej stronie kościoła stanęły dwie dzwonnice. Centralną część świątyni na skrzyżowaniu naw wieńczy kopuła z latarnią na ośmiobocznym bębnie. W jej wnętrzu do dziś zachowały się wizerunki św. Hieronima i św. Augustyna. W tamburze kopuły przedstawiono czterech Ewangelistów oraz aniołów z herbem Janina, z którego wywodził się starosta Bidziński. Kościół był odnawiany w 1844 i 1908 r. Od 1986 r. dzięki wielkiej hojności i ofiarności parafian aż do tej pory prace trwają i będą kontynuowane. Ściany zdobi dekoracja stiukowa z końca XVII wieku z motywami roślinnymi w postaci stylizowanych liści i kwiatów. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Jezusa Ukrzyżowanego. Po lewej stronie – ołtarz św. Antoniego Padewskiego trzymającego na ręku małego Pana Jezusa.

Świętowali jubileusz

Niedawno wspólnota zakończyła obchody 30 lat powstania parafii Starochęciny. Rozpoczęły się one od peregrynacji figury św. Michała Archanioła z Gargano we wrześniu 2015 r. W podziękowaniu za dar peregrynacji parafianie udali się z pielgrzymką do Miasta Piastowego, do ojców michalitów, odwiedzili również miejsce związane z kultem św. Stanisława – jego rodzinny Szczepanów oraz sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie. W maju br. wspólnota parafialna przeżywała misje święte, które prowadzili o. Paweł Chmura oraz o. Tomasz Trawiński – franciszkanie z Chęcin. Na zakończenie misji mieszkańcy uczestniczyli w uroczystości poświęcenia nowego krzyża na cmentarzu parafialnym. Pamiątką po misjach był modlitewnik z katechezami o Miłosierdziu Bożym, który otrzymały rodziny w parafii. W Roku Miłosierdzia nie mogło zabraknąć także pielgrzymki do sanktuarium w Łagiewnikach, Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej. Ostatnim akcentem jubileuszu była parafialna pielgrzymka na Górę Świętej Anny i do Leśniowa. – Pielgrzymowaliśmy w duchu pokuty, ale także dziękczynienia za 30 lat parafii. Mamy nadzieję, że te wszystkie duszpasterskie inicjatywy zaowocowały dobrem wśród naszej parafii i odrodzeniem duchowym wspólnoty. Cieszymy się także, że udało się wykonać nową elewację kościoła i drogę procesyjną. Dzięki ofiarności mieszkańców mamy również w kościele nowe tabernakulum i odnowiony ołtarz polowy – te prace to nasze jubileuszowe wotum wdzięczności – podsumowuje proboszcz parafii św. Stanisława BM, ks. Jerzy Garecki.

Tagi:
świątynia parafia patron

Wspólny dom

2018-04-18 12:13

KJ
Edycja łódzka 16/2018, str. III

Archiwum parafii
Figura Matki Bożej na jeżowskim rynku. W tle kościół

Historia pracy duszpasterskiej w Jeżowie sięga 1108 r. Wtedy działalność na tym terenie rozpoczęli Ojcowie Benedyktyni z poznańskiego Lubinia. W 1113 r. król Bolesław Krzywousty ufundował im klasztor, którego przełożonym został Gall Anonim. W latach 1141-1150 w Jeżowie wybudowano kościół p.w. św. Andrzeja, a w 1273 r. ustanowiona została, zarządzana przez benedyktynów, parafia. Kilka wieków później postanowiono wybudować nowy kościół. Pomysłodawcą powstania nowej świątyni był ks. Andrzej Stypułkowski, a po jego śmierci, w latach 1907-1914 we współpracy z parafianami, dzieła dokonał ks. Bolesław Rażmo. Nowy kościół został wybudowany w stylu neogotyckim; trójnawowy z prezbiterium zwróconym na północ, wysoką wieżą frontową i małą sygnaturkową. Jego patronem został św. Józef.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Janusz Yanina Iwański o swoich spotkaniach z św. Janem Pawłem II

2018-04-19 14:14

Anna Przewoźnik

Archiwum Muzeum Monet i Medali
Yanina Iwański

Zawsze wiedziałem, że gramy dla ludzi, nie dla siebie. Miałem świadomość, czym jest służba, a to zupełnie coś innego niż być sługą. Jedyną prawdę, jaką mogę przekazywać, to tylko prawdę o sobie – mówił Janusz YANINA Iwański. Muzyk jazzowy i rockowy, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów i wokalista był gościem 74. spotkania z cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości". Odbywają się one cyklicznie, 18. dnia każdego miesiąca w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Iwański to już znana marka. Był współtwórcą znakomitego duetu ze Stanisławem SOYKĄ, współpracownikiem m. in. Maanamu, Drum Freaks, Marka Jackowskiego, współzałożyciel zespołu Tie Break. Zagrał łącznie ponad 3000 koncertów w wielu krajach świata. Ze Stanisławem Soyką wykonał również koncert dla Jana Pawła II.

Obecnie Yanina Iwański udziela się na łamach listy przebojów „Muzyczne Dary”.

Spotkanie w muzeum było przejmującym świadectwem muzyka. Obecni usłyszeli o czasie wiary i niewiary artysty. „Trzeba czasem upaść, żeby wstać. Umrzeć, żeby na nowo się narodzić" – mówił. Przede wszystkim jednak, poznaliśmy historię spotkania artysty z papieżem Janem Pawłem II.

- Miałem dwa spotkania w życiu z Janem Pawłem II. Pierwsze, to rok 1978. Wiąże się on mocno ze śmiercią mojego ojca.

Jako młody chłopak trafiłem wtedy do orkiestry Sacro Song. Potrzebowali jazzowej sekcji, znalazłem się tam z wieloma częstochowskimi muzykami, m.in. z Marcinem Pospieszalskim. Koncertowaliśmy po Polsce. 10. Sacro Song zamykaliśmy koncertem na Jasnej Górze. Wiem, że wtedy poczułem się wyjątkowo.

Po tym koncercie zostaliśmy zaproszenie przez ojców paulinów na kolację do jasnogórskiego refektarza. Byliśmy pięknie przyjęci podczas tej kolacji, w którymś momencie wstał kapłan i usłyszeliśmy, że będzie błogosławieństwo.

Pamiętam, kolega siedzący obok wtedy powiedział - to kardynał Karol Wojtyła. Nie wiedziałem kto to, pomyślałem, no jakiś kardynał...(wtedy byłem daleko od kościoła). Pobłogosławił wszystkim muzykom, którzy brali udział w tym festiwalu i uczestniczyli w tej kolacji. Nie ukrywam, że byłem poruszony, powiedział bardzo piękne słowa, które myślę, że jak nasiona wpadły w moje serce – (chociaż wtedy, jeszcze o tym nie wiedziałem).

Chwile po tym powiedział do nas - kochani, po tej kolacji wyjeżdżam, jadę do Krakowa, pakuję się i wyjeżdżam do Watykanu. Wtedy wiedziałem, że Jan Paweł I umarł i kardynałowie jechali na konklawe, ale nie byłem tym jakoś zainteresowany. Potem okazało się, że to było jego ostatnie wystąpienie na Jasnej Górze, przed tym, zanim został papieżem.

Zostało to spotkanie mocno w mojej pamięci, ale każdy wrócił do swojego życia. Pewnego dnia moja mama woła mnie przed telewizor, i mówi że jest biały dym, wybrali papieża. Pokazali okno i słyszę, że został wybrany kard. Wojtyła. Powiedziałem wówczas do mamy – jak to, ja przecież przed chwilą z nim jadłem kolację na Jasnej Górze. I tu przyznaje byłem w ciężkim szoku, nagle okazuje się, że Jan Paweł II to jest kardynał, od którego dostałem błogosławieństwo, którego słuchałem przy wspólnym stole. Wiele lat minęło, zanim swoje życie pozbierałem, ale byłem wtedy przeszczęśliwy i teraz też jestem poruszony, kiedy o tym mówię.

Drugie spotkanie z Janem Pawłem II, to 2003 rok. Ten rok wiąże się mocno ze śmiercią mojej mamy. Wtedy też jesienią jechaliśmy do Watykanu z koncertem. Wcześniej w 1992 r. Stanisław Soyka zaprosił mnie gościnnie do nagrania Tryptyku Rzymskiego. Płyta zawiera kompozycje muzyczne Stanisława Soyki do słów Tryptyku Rzymskiego napisanego przez Jana Pawła II. W nagraniu albumu muzykowi towarzyszył: poznański chór męski Affabre Concinui, dwie śpiewaczki (alt), kontrabasista oraz Kwintet Smyczkowy. Gościnnie na płycie także ja. Nagraliśmy piękną płytę. Jeździliśmy po Polsce z Tryptykiem Rzymskim i pewnego dnia dostaliśmy telefon z Watykanu, z zaproszeniem.

To był listopad - 2003 rok. Byliśmy w Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej z wieloma muzykami i aktorami. Zagraliśmy w auli Pawła VI Tryptyk dla Jana Pawła II. Specjalnie dla Papieża utwór - „ Omnia nuda et aperta”.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Yaniną Iwańskim

Później po koncercie, mieliśmy krótkie z nim spotkanie. Przyklęknąłem przy nim, pobłogosławił mnie i powiedział: brawo, pięknie. Wypowiedziałem klika słów, m.in., że zapiął klamrą trudne wydarzenia w moim życiu: dni śmierci mojej mamy i ojca. To było dla mnie niesamowite spotkanie. To była prostota, jakbym spotkał swoją matkę, ojca, prostota bytu, czyli prawda.

Na zakończenie spotkania w muzeum usłyszeliśmy fragmenty z „Tryptyku Rzymskiego, które wtedy podczas tej pielgrzymki w 2003 r. słuchał Jan Paweł II.

Janusz Yanina Iwański w krótkim koncercie zaprezentował utwory m.in. z najnowszej płyty „Kręci się.” YANINA 4 Gramy. Na fortepianie grał muzyk Michał Rorat.

Towarzyszący Iwańskiemu na scenie dyrektor muzeum Krzysztof Witkowski włączył też w jego opowieść swoje wspomnienia związane ze świętym papieżem. Wcześniej, przed spotkaniem z Januszem Yaniną Iwańskim miał miejsce wernisaż wystawy gobelinów, których autorką jest Maria Gostylla-Pachucka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Delegat KEP ds. Powołań: w dar powołania wpisana jest Miłość Boga

2018-04-20 21:21

mag / Warszawa (KAI)

W dar powołania wpisana jest Miłość Boga – podkreślił w rozmowie z KAI Delegat KEP ds. Powołań bp Marek Solarczyk. W czwartą Niedzielę Wielkanocną zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza w Kościele obchodzony jest 55. Światowy Dzień Modlitw o Powołania. W Polsce otwiera tydzień modlitw w intencji osób poświęconych Bogu oraz o nowe powołania do szczególnej służby w Kościele. Tym razem będzie przebiegał pod hasłem „Napełnieni Duchem Świętym”.

BP KEP
Bp Marek Solarczyk

- Jako ludzie ochrzczeni jesteśmy zaproszeni by nieustannie żyć darami Ducha Świętego, który otwiera nas na Boga i na Jego plan zbawienia zarówno wobec nas, jak i całego Kościoła. Tylko bowiem pozwalając się Mu prowadzić człowiek może odkryć swoje powołanie, a wiec dar miłości Boga dla niego, a poprzez niego także dla innych – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Nawiązując do papieskiego orędzia na 55. Światowy Dzień Modlitw o Powołania zatytułowanego "Słuchać, rozeznawać, żyć powołaniem Pana”, biskup podkreślił, że ważną przestrzenią pogłębiania relacji z Bogiem jest modlitwa. Jest ona słuchaniem Pana w Jego Słowie wypowiedzianym na kartach Pisma Świętego, jak i odczytywaniem tego, co mówi Chrystus poprzez doświadczenia codziennego życia - zaznaczył bp Solarczyk.

Podkreślił, że powołanie zawsze jest tajemnicą inicjatywy Boga. – Tym, co my możemy zrobić pomagając młodym, którzy stają przed wyborem drogi życia, to sami żyć w pełni swoim powołaniem, być wyrazistymi oraz wspierać ich swoją modlitwą i obecnością – powiedział Delegat KEP ds. Powołań.

Zwrócił uwagę, że młodzi zawsze szukali wzorów. – Jeśli my im tego nie damy, znajdą wówczas inne, które niekoniecznie pomogą im w pełni się rozwinąć w sferze ludzkiej i duchowej. - Tylko sami żyjąc w jedności z Bogiem będziemy świadkami, że powołanie to dar Jego miłości – stwierdził bp Solarczyk.

Przyznał, że droga powołania nie zawsze jest łatwa i przyjemna, ale człowiek w każdej sytuacji otrzymuje niezbędne wsparcie ze strony Boga. Zapewnił też, że młodzi odpowiadając na Boże zaproszenie nie są pozostawieni sami sobie, bo Bóg, który ich powołuje, nieustannie im towarzyszy.

Bp Solarczyk zwrócił uwagę, że w tym roku Niedziela Dobrego Pasterza wpisuje się również w inicjatywę ‘Sztafety Młodych’, która polega na tym, że w ramach przygotowań do zbliżającego się synodu każdego dnia inna wspólnota młodzieżowa modli się za zbliżające się obrady i osoby które wezmą w nich udział.

Z okazji 55. Światowego Dnia Modlitw o Powołania Krajowa Rada Duszpasterstwa Powołań przygotowała specjalne materiały duszpasterskie w formie teczki, która trafiły do wszystkich parafii w kraju. Zawierają one min. konspekty katechez, komentarze, rozważania do nabożeństw, oraz świadectwa tych którzy idą drogą powołania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem