Reklama

Nowy Testament

Muzyka językiem Boga

2016-11-17 10:13

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 47/2016, str. 4-5

Biuro Prasowe Jasnej Góry
Na zdjęciach koncert w Bazylice Jasnogórskiej

22 listopada obchodzić będziemy liturgiczne wspomnienie św. Cecylii, męczennicy, patronki muzyki kościelnej. Z tej okazji do aktualnego wydania „Aspektów” dołączamy płytę „Duc in Altum” w wykonaniu zespołu muzyki sakralnej Orchestra Paradiso

Orchestra Paradiso, czyli Rajska Orkiestra, to projekt zespołu muzyki sakralnej, który skupia utalentowanych muzyków z całej Polski, w tym również z naszej diecezji.

Rajska Orkiestra

Płyta jest owocem warsztatów muzyki sakralnej Orchestra Paradiso, połączonych z rekolekcjami, które odbywały się w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu od 16 do 23 października 2015 r. i były połączone z trasą koncertową. Materiał na płytę został zarejestrowany 22 października ubiegłego roku przy okazji koncertu podczas Jesiennych Dni Muzyki Organowej i Kameralnej w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi. Inicjatorem projektu Orchestra Paradiso jest ks. Mateusz Szerwiński, obecnie wikariusz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Łagowie. – Pomysł powstał, gdy byłem jeszcze alumnem w seminarium w Paradyżu. Od zawsze pragnąłem łączyć swoją pasję, grę na organach, z duszpasterstwem, ale też promować muzykę sakralną, poważną, bo nie ukrywam, że przez grę na organach w kościele i kontakt z taką muzyką doświadczyłem Pana Boga i zdecydowałem się na kapłaństwo – opowiada ks. Mateusz. – Do udziału w projekcie udało mi się zaprosić studentów i absolwentów akademii muzycznych m.in. w Bydgoszczy, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu, muzyków z całej Polski. Chcieliśmy zobaczyć, czy istnieje potrzeba formacji duchowej takich muzyków. Mamy w diecezjach bardzo wiele propozycji w postaci warsztatów muzyczno-liturgicznych czy rekolekcji dla organistów, natomiast śmiem twierdzić, że dla muzyków zajmujących się muzyką poważną takich rzeczy nie ma. Próbujemy coś robić od podstaw, często napotykamy na różne trudności i masę błędów przy tym popełniamy, ale jest to jakaś konkretna nauka – dodaje. Ks. Mateusz tłumaczy, że w planach orkiestry jest organizowanie corocznych rekolekcji połączonych z nagraniem płyty zawierającej dawkę dobrej, przemyślanej muzyki sakralnej prezentowanej później podczas koncertów. – Chcemy poprzez koncerty, modlitwę i uwielbienie przyciągać innych ludzi do Pana Boga, którego doświadczamy w muzyce i którego poznajemy poprzez formację duchową. Rajska Orkiestra ma swoją muzyką wprowadzać w przedsionek raju.

Wypłyń na głębię

Program zeszłorocznych nagrań i koncertów w związku z ich terminem skupiony był wokół osoby św. Jana Pawła II i nazywał się „Duc in Altum”, czyli wypłyń na głębię. – Dosłownie chodziło nam o „wypłyń na głębię wiary”. Program zaplanowany był wokół 6 tematów: Wiara, Bóg, Maryja, Wcielenie, Śmierć i Zmartwychwstanie. Muzycznie mogliśmy doświadczyć praktycznie całego roku liturgicznego. Muzyka odzwierciedlała treść tekstów, które były recytowane. Słowo i muzyka przeplatały się i pięknie ze sobą korespondowały – mówi ks. Mateusz. Muzycy zagrali koncerty w Zielonej Górze, Gorzowie, Krośnie Odrzańskim i Paradyżu. Perełką na ich trasie były natomiast koncerty w Bazylice Jasnogórskiej oraz w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi podczas Jesiennych Dni Muzyki Organowej i Kameralnej. – Festiwal w Łodzi jest organizowany od wielu lat i występuje tam bardzo wielu muzyków, organistów, wirtuozów z całego świata. Dla nas to był również wielki zaszczyt, że mogliśmy tam wystąpić, i to podczas koncertu finałowego, a przy okazji te koncerty stały się również możliwością wsparcia finansowego młodych ludzi, naszych muzyków – dodaje ks. Szerwiński. Orchestra Paradiso gra nie tylko w dużych, ale także w mniejszych parafiach. Muzycy występowali m.in. w Dąbroszynie (filia parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Kostrzynie nad Odrą), Słońsku, Łagowie czy Jordanowie. Artyści chcą docierać w różne miejsca diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, ale także całej Polski, nie tylko do dużych ośrodków, lecz i do mniejszych środowisk, gdzie są bardzo pozytywnie odbierani. – Wszędzie, gdzie byliśmy, a szczególnie na Jasnej Górze czy w Łodzi na festiwalu, projekt został odebrany z bardzo dużym entuzjazmem, osoby, które przychodziły na koncerty, wypowiadały się, że była to dla nich świetna muzyczna uczta duchowa. Przecież muzykę stworzył Pan Bóg, On jest twórcą wszelkiego piękna. Dla mnie i członków orkiestry muzyka jest językiem Boga.

Reklama

Wspólnota

Między członkami orkiestry zaczęły się wytwarzać pewna więź i wspólnota. – Nasi muzycy nieraz spotykają się z konkurencją, czasami z jakąś nieuczciwością, niesprawiedliwością, a Orchestra Paradiso ma być taką oazą dla muzyka, czyli grupą pozytywnych ludzi, którzy mają konkretny, określony cel. Chcemy, żeby między nami wytworzyła się wspólnota. To już się zaczyna tworzyć, bo ludzie, których zapraszam do koncertów, poznają się, spotykają się, mają ze sobą kontakt i to jest bardzo piękne – opowiada ks. Szerwiński. Są już duchowe owoce projektu. – Osobiście widzę, że Pan Bóg nieprzypadkowych ludzi podsyła do tego projektu. Przykładem jest chociażby jeden z muzyków uczestniczących w zeszłorocznych rekolekcjach, który podczas medytacji przeżył swoje nawrócenie. Był wtedy jeszcze przed sakramentem bierzmowania, Kościół i księży postrzegał raczej negatywnie, a tam nastąpiła jego stuprocentowa przemiana i stał się drugim głównym motorem napędowym projektu; bardzo angażuje się we wszelkiego rodzaju działania – dodaje ks. Mateusz. Muzycy chcą stworzyć pełen album płytowy. Ich wielkim marzeniem jest organizacja przyszłorocznych warsztatów, rekolekcji, nagrań i koncertów nie tylko w diecezji, ale w całym kraju.

Podwaliny duchowe

Warsztaty to – jak mówi ks. Mateusz – czas przygotowania muzycznego i duchowego. Muzycy każdy dzień rozpoczynają od modlitwy Słowem Bożym, medytacji, w którą są wcześniej wprowadzani; dowiadują się, na czym polega taka modlitwa. Fundamentem są medytacja i Eucharystia. – Dla tych, którzy uczestniczyli w ubiegłorocznych warsztatach w Paradyżu, wielkim odkryciem było, że tak można się modlić. Ewangelia stała się dla nich żywym Słowem, medytacja zaś rozmową z Bogiem – mówi kapłan. – Generalnie podczas takich warsztatów cały dzień spędzamy na tym, żeby dobrze przygotować muzykę. Aby dobrze przekazać treść utworów, konieczne jest danie konkretnych podwalin duchowych. Tak wyglądało to w zeszłym roku w Paradyżu. Poranek był poświęcony dla Pana Boga, następnie praca nad utworami, był też czas na budowanie wspólnoty przy kawie. Wieczór kończył się zwykle koncertem, ale na zakończenie dnia były jeszcze wspólna modlitwa i krótkie przygotowanie do porannej medytacji. Tak wyglądają warsztaty.

Tytaniczna praca

Pragnieniem osób zaangażowanych w dzieło jest, aby projekt był źródłem wsparcia finansowego dla muzyków. – Muzycy zajmujący się muzyką poważną, w przeciwieństwie do muzyków pop, wszystko robią sami, wykonują tytaniczną pracę; godziny spędzają przy instrumencie czy pracują nad głosem. Nierzadko za koncerty dostają marne grosze, a przecież też muszą się utrzymywać – mają do utrzymania rodziny, mieszkanie czy studia. Spora część tych osób, które spotkałem do tej pory przy realizacji koncertów, to osoby, które są w trudnej sytuacji materialnej. Dla niektórych udział w koncercie jest pewnym zastrzykiem finansowym. Wiem, ile pracy trzeba włożyć, żeby prezentować odpowiedni poziom, i boli trochę to, że takie osoby nie są należycie doceniane. Chcemy, żeby ci ludzie, za tę pracę w formie koncertów, zostali odpowiednio do swoich umiejętności, poziomu i włożonej pracy wynagrodzeni – tłumaczy ks. Mateusz – Czas warsztatów, nagrań i koncertów to 3-4 tygodnie pracy – dodaje.

Wola Boża

Ks. Mateusz zwraca uwagę, że projekt może stać się wizytówką naszej diecezji. – Ośmielamy się prosić Drogich Czytelników, aby nas wspierali, bo sami nie damy rady. Pieniądze, rzecz błaha niby, w perspektywie wieczności nic niewarta tak naprawdę, ale tutaj niestety w różnych działaniach pomagają albo stanowią przeszkodę. Jestem przekonany, że w projekcie tego zespołu i całej tej idei tkwi wielki potencjał dobra. Mamy błogosławieństwo Biskupa Diecezjalnego dla naszych działań, więc mamy pewność, że jest to wola Boża, ale potrzebujemy pomocy ludzi, którzy otworzą swoje serce i będą nas wspierać zarówno materialnie, jak i modlitewnie. Żeby dać próbkę tego, czym jest Orchestra Paradiso, dołączamy płytkę z zeszłorocznych warsztatów. Te pięć utworów to owoc dwóch nocy nagrań. Już teraz dziękujemy za wszelkie wsparcie i ufamy, że z Bożą pomocą pchniemy nasz projekt dalej.

Kontakt z zespołem Orchestra Paradiso pod adresem e-mail: orchestra.paradiso@paradisus.pl.

* * *

Świadectwa muzyków:

Ania, oboistka, Akademia Muzyczna w Poznaniu: – Orchestra Paradiso to świetny pomysł. W natłoku grania, gdzie 90% czasu spędzam z ludźmi, którzy nabijają się z Kościoła, taka alternatywa jest dla mnie. Czasami ciężko jest się modlić tym, co się robi, gdy to powszednieje. Wyważenie modlitwy i grania było idealne. Jedno z drugiego wynika, ale żeby to rozumieć, trzeba być rozkochanym w Panu Bogu. Cennym doświadczeniem tego czasu było dla mnie również mieszkanie w seminarium i poznanie życia innego od tego, które znam na co dzień.

Maria, skrzypaczka, Akademia Muzyczna w Poznaniu: – Pomysł, żeby połączyć muzykowanie z rekolekcjami jest rewelacyjny – jedyne takie eventy są organizowane dla organistów, a zapomina się, że inni instrumentaliści też mają duszę. To niecodzienne doświadczenie poczuć życie w seminarium „od środka” – szczególnie, gdy jest się kobietą.

Marta, sopranistka, Akademia Muzyczna w Poznaniu: – Trasa koncertowa połączona z formacją duchową podobała mi się. Nigdy wcześniej z czymś takim nie miałam do czynienia. Jest to cudowna inicjatywa i myślę, że warto kontynuować to dzieło. Wspaniale jest móc koncertować z muzykami z pasją. Co do wspólnej modlitwy i medytacji – to było naprawdę coś wspaniałego. Z początku podchodziłam do tego bardzo sceptycznie, ale pod koniec zrozumiałam, że przecież te wszystkie koncerty są na chwałę Bożą, więc modlitwa to podstawa. Czas spędzony w seminarium był szczególnie wyjątkowy.

Agnieszka, mezzosopranistka, Uniwersytet Muzyczny w Warszawie: – Muszę przyznać, że były to jedne z moich lepiej przeżytych rekolekcji.

Adam, fagocista, Akademia Muzyczna we Wrocławiu: – To było cenne doświadczenie, a zarazem wspaniała przygoda.

Tagi:
muzyka św. Cecylia

Częstochowscy rycerze św. Cecylii

2017-11-23 16:33

Wojciech Mścichowski

Wojciech Mścichowski
Bp Antoni Długosz, Tomasz Łękawa otrzymują wyróżnienia

W ramach tegorocznych obchodów XIX Święta Muzyki w Częstochowie, na szczególną uwagę zasłużył zorganizowany z inicjatywy Stowarzyszenia Przyjaciół Gaude Mater wraz ze Stowarzyszeniem Wspólnota Gaude Mater i spolecznością parafialną kościoła pw. Pierwszych Męczenników Polskich, koncert piosenkarski biskupa seniora arch. częstochowskiej, Antoniego Długosza pod znamienną nazwą: „Tylko miłosć nie ustaje”.

Tę swoistą śpiewaną katechezę poprzedziła uroczysta Msza św. w intencji twórców i wykonawców muzyki kościelnej, tych żyjących i tych, których Pan Bóg powołał do „chórów niebiańskich”, wszystkich którzy poprzez pełne wykorzystanie swoich muzycznych talentów upiększają liturgię, prowadząc innych do Chrystusa.

W słowie do zebranych biskup Antoni zwrócił uwagę, że muzyka kościelna głosi chwałę Bożą, niesie ze sobą radość, nadzieję i miłość.

Bohaterami cecyliańskich uroczystości stało się niezwykłe częstochowskie „trio”: biskup Antoni Długosz, łączący się duchowo, przebywający w szpitalu proboszcz parafii ks. prał Stanisław Jasionek i miejscowy organista, Tomasz Łękawa.

To dzięki nim, w ciągu minionych 10 lat częstochowski świat muzyczny wzbogacił się o kilkanaście płyt chwalacych Stwórcę, przypominających o potrzebie patriotyzmu, miłości do swoich „małych Ojczyzn”, roli cierpienia w życiu człowieka, ludzkiej życzliwości i wzajemnego poszanowania (część z nich zaprezentował „śpiewający Biskup” podczas koncertu).

Tutejszy proboszcz ks. prałat Stanisław Jasionek jest autorem blisko 80 tekstów piosenek śpiewanych przez biskupa Długosza, a Tomasz Łękawa kompozytorem i aranżerem znacznej ich większości.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Zobacz zdjęcia: Koncert bp. Antoniego Długosza

Tegoroczne wspomnienie św. Cecylii - patronki muzyków i chórów kościelnych stało się okazją do uhonorowania biskupa Antoniego Długosza oraz ks. prał. Stanisława Jasionka Złotymi Honorowymi Odznakami Zasłużony dla Województwa Śląskiego, a także Srebrną Odznaką Tomasza Łękawę, przyznaną przez Kapitułę Sejmiku Wojewódzkiego na wniosek Jana Szymy - przewodniczącego Stowarzyszenia Gaude Mater.

Uroczystej dekoracji dokonał Przewodniczący Sejmiku Województwa Śląskiego, Stanisław Gmitruk w towarzystwie Marty Salwierak – radnej Sejmiku Śląskiego. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na zaangażowanie w/w na rzecz szeroko pojętej kultury, przekazywanie dziedzictwa myśli katolickiej kolejnym pokoleniom, poprzez dorobek muzyczny krzewienie postaw fundamentalnych dla wspólnoty katolickiej.

Wypełniona po brzegi świątynia pw. Pierwszych Męczenników Polski owacjami na stojąco i z pełnym przekonaniem przyjęła finałową piosenkę „Europo, nie możesz żyć bez Boga”, a słowa te popłynęły z Częstochowy wszędzie tam, gdzie tli się iskra wiary i biją chrześcijańskie serca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kard. Muller o dechrystianizacji i rechrystianizacji Europy

2018-10-18 14:03

Andrzej Tarwid

Monika Książek/Niedziela

To nie jest atak tylko na Polskę, ale to jest atak na Kościół katolicki. A Polska ma być przykładem, w jaki sposób przemocą następuje dechrystianizacja Europy – powiedział kard. Gerhard Muller.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary był prelegentem V sesji II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”, która odbywa się dzisiaj w Senacie RP.

Zdaniem kard. Mullera w dzisiejszych debatach publicznych oraz praktyce życia politycznego na forum Unii Europejskiej specjalnie pomija się to, że Europa jest wspólnotą wolnych narodów i autonomicznych suwerennych państw. Przyjęcie takiej perspektywy oznaczałoby bowiem, że żadne z państw członkowskich nie może uważać siebie za nauczyciela dla innych krajów.

- Wartości europejskie nie są ustalane przez Komisję Europejską w Brukseli czy parlament w Strasburgu, czy też przez inne instytucje europejskie. One przede wszystkim mają służyć narodom. A nie tworzyć nową formę subtelnie sterowanej odgórnie nowej władzy – stwierdził kard. Muller.

Hierarcha podkreślił, że Europy nie trzeba wynaleźć na nowo, bo istnieje ona już od 2 tysięcy lat. Jej korzenie sięgają Starego Testamentu, filozofii greckiej oraz prawa rzymskiego.

- To wszystko znalazło swoją syntezę w wierze chrześcijańskiej – powiedział kard. Muller i wyjaśnił. - W Wielkiej syntezie wiary chrześcijańskiej Bóg mówi „Jestem, który jestem”. On objawia się suwerennie. Jest Twórcą wszystkiego, co istnieje. Partycypuje we wszystkim, co dobre. Jest początkiem i celem.

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie

W ocenie hierarchy, prądy intelektualne jakie obecnie dominują na Starym Kontynencie są ideologią półmarksistowską. A ona zaprzecza wszystkim podstawowym zasadom, które legły u podstaw Europy. Stąd biorą się także ataki na nasz kraj.

- Polska jest w tej chwili w rdzeniu rechrystianizacji Europy – powiedział hierarcha. - Najpierw katolicką Irlandię chciano zniszczyć, a teraz Polska jest w ognisku skoncentrowanych ataków – dodał.

W ocenie kard. Mullera dla każdego, kto zna historię naszego kraju obecne ataki na Polskę są „rzeczą absurdalną”.

- Polska jest tym krajem w Europie, gdzie najwięcej zrobiono dla demokracji, dla wolności, dla samostanowienia narodów i godności ludzkiej. Polska najwięcej najwięcej w tej mierze działała i najwięcej ucierpiała – stwierdził prelegent. Zaznaczył jednocześnie, że obecne ataki mogą okazać się dużo groźniejsze w skutkach dla naszej tożsamości niż haniebne rozbiory. - Wtedy rozerwano ciało, ale członki pozostały. Dzisiaj chodzi o śmiertelny cios, który ma być dokonany na duszy polskiej. Te chrześcijańskie współrzędne Polski mają być zniszczone – ocenił.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary za „część strategii przemyślanej propagandy przeciwko Polsce” uznał też film „Kler”. - Tak jak kiedyś magnaci zdradzili Polskę z pomocą rosyjskich i pruskich pieniędzy. Tak teraz są tacy, którzy chcą zniszczyć tożsamość przez wzbudzenie nieufności, podzielnie na grupy ideologiczne – stwierdził. I dodał, że jemu osobiście przypomina to czasy hitlerowskie w jego ojczyźnie, kiedy to naziści też budowali kampanie nienawiści opierając się na fałszywych stereotypach.

- A przecież to właśnie polski kler sprawił, że Polska po trzech rozbiorach nie została rozerwana duchowo i intelektualnie. On on ratował Polskę i doprowadził do tego, że Polska samo umiała siebie wyswobodzić. Bo to nie tylko układ wersalski, ale właśnie Polacy siebie wyzwolili i stworzyli państwo – powiedział kar. Muller i zaznaczył, że podobnie wyglądały losy Polski po wybuchu II wojny światowej oraz w czasach komunistycznych, aż po powstanie Solidarności i pontyfikat Jana Pawła II.

- Jeżeli byłbym na miejscu Donalda Tuska, to nauczyłbym wszystkich w Europie po polsku słów: dziękuję bardzo - powiedział.

Według kard. Muller obecnie na naszym kontynencie dokonuje się dechrystianizacja. Polega ona na propagowaniu „antykultury, kultury śmierci i beznadziejności”.

Złamanie narodowych i duchowych tożsamości poszczególnych narodów jest konieczne, aby stworzyć jedno zuniformizowane społeczeństwo ludzi, którzy nie będą samodzielnie myśleć.

- My walczymy na rzecz rechrystianizacji. Walczymy o intelekt, walczymy o rozum ludzi, bo to rozum ludzki jest największym darem, jaki dał nam Bóg – powiedział kard. Muller i podkreślił, że ludzie wierzący reprezentują kulturę życia na bazie tego, że „Słowo stało się Ciałem”. Jednocześnie sprzeciwiają się nienawiści.

- My wierzymy w Jezusa Chrystusa i wierzymy w to, co powiedział św. Tomasz nawiązując do Platona i Arystotelesa. Wierzymy w jedność Trójcy Świętej. Od Boga wychodzi dobro, od Boga wychodzi piękno i miłości. I to jest źródło i cel rechrystianizacji Europy – powiedział na koniec kard. Muller.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bł. ks. Jerzy uczy nas wiary i odwagi bronienia prawdy

2018-10-20 08:30

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka
Uroczystości przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu odbyły się główne uroczystości upamiętniające 34. rocznicę męczeńskiej śmierci Kapelana „Solidarności”. Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

Uroczystości rozpoczęło bicie dzwonu „Jerzy”, znajdującego się nieopodal grobu kapłana męczennika. Procesji celebransów do ołtarza towarzyszyła też pieśń beatyfikacyjna „Nie daj się zwyciężyć złu”.

W sprawowanej wieczorem Mszy św. wzięli udział krewni i przyjaciele ks. Popiełuszki, obecne były poczty sztandarowe „Solidarności” z całego kraju, a także przedstawiciele rządu, parlamentu, władz lokalnych i służb mundurowych.

Zobacz zdjęcia: 34. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki

Metropolita warszawski zachęcał do modlitwy w intencji rychłej kanonizacji bł. ks. Jerzego. W homilii podkreślał, że ks. Popiełuszko potrafił gromadzić na Mszach w intencji ojczyzny ludzi różnych poglądów. Jego życzeniem było, by ta jedność eucharystyczna przenosiła się na codzienne działania.

– Męczennicy uczą nas przede wszystkim głębokiej wiary, że ojczyzna nasza jest w niebie. W tej perspektywie podwójnego zameldowania: ziemskiego przez narodzenie i przez chrzest do ojczyzny niebieskiej, ks. Jerzy Popiełuszko uczy nas głębokiej wiary, że Bóg w życiu człowieka jest na miejscu pierwszym. Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystkie nasze decyzje i postanowienia są na właściwym. Męczennicy uczą nas wreszcie odwagi, by człowiek nie zamilknął, gdy trzeba mówić prawdę i gdy trzeba prawdy bronić – powiedział kard. Nycz.

Kaznodzieja wskazał, że podczas Mszy za ojczyznę sprawą najważniejszą była dla ks. Jerzego właśnie Eucharystia. Metropolita warszawski podkreślił, że wciąż należy pamiętać, iż Mszy św. należy się godność i szacunek, tak, by nigdy nie była wykorzystywana do jakichkolwiek pozaeuchrystycznych celów.

- Pełniąc misję jednania Kościół musi być dla wszystkich. Nie może być ani Kościołem państwowym ani Kościołem związanym z jedną stroną sceny politycznej czy społecznej – mówił metropolita warszawski, podkreślając, że Kościół jest dla zbawienia wszystkich i taki musi być, jeśli chce spełnić swoją misję.

Hierarcha przypomniał, że już pierwsi chrześcijanie gromadzili się w katakumbach przy grobach męczenników, gdzie sprawowali Eucharystie. Zaznaczył, że męczennicy uczą nas głębokiej wiary, tego, że nasza ojczyzna jest w niebie, a także tego, że Bóg zawsze powinien być na pierwszym miejscu.

Metropolita warszawski wyraził radość z ustanowienia przez parlament dnia 19 października dniem pamięci duchownych niezłomnych.

Po Mszy św. odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była także możliwość ucałowania jego relikwii. Przed kościołem delegacje złożyły wieńce na grobie męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem