Reklama

Biały Kruk 2

Trzymaj się Pana Boga

2016-11-08 12:11

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 46/2016, str. 5

Piotr Lorenc
Podczas koncertu uwielbieniowego w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sosnowcu-Środuli

Co to było za spotkanie. Ileż chwil uniesień, wspólnego śpiewu, modlitwy, ale i refleksji. Wszystko podczas Sercańskiej Nocy Czuwania odbywającej się pod wymownym hasłem „Trzymaj się Boga” w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sosnowcu-Środuli

Modlitewne czuwanie, połączone z hip-hopowymi koncertami odbyło się w nocy z 29 na 30 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sosnowcu-Środuli, w której od kilkunastu lat pracę duszpasterską prowadzą księża sercanie. Czuwanie wpisało się w Sercańskie Dni Młodych, które są organizowane od 23 lat w Pliszczynie pod Lublinem.

– Co roku organizujemy w miesiącach wakacyjnych sercańskie dni. Niejako ich uzupełniniem są czuwania w różnych parafiach czy placówkach prowadzonych przez nasze zgromadzenie. W tym roku udało nam się zorganizować spotkanie w naszej sosnowieckiej parafii. Czuwanie było także przedłużeniem dekanalnego spotkania dla rodzin przyjmujących młodzież na ŚDM. Hasłem spotkania były słowa „Trzymaj się Boga”. O tym, jak można to czynić we współczesnym świecie zaświadczyli: Arkadio – raper, inicjator akcji skierowanej do młodzieży „Rób to, co kochasz”; ks. Jakub Bartczak – raper w sutannie oraz zespół NaNowo z Warszawy – powiedział ks. Grzegorz Gąkiewicz SCJ, organizator czuwania. W sumie do sercańskiej parafii przyjechało ponad 350 gości z różnych stron Polski.

Na początek koncert uwielbieniowy poprowadziła grupa NaNowo. Od północy można było skorzystać z sakramentu pojednania. Poprowadzone zostało nabożeństwo „Dotknięcie Boga”. Każdy mógł adorować Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Można także było podejść i dotknąć wystawiony krzyż przez ołtarzem. Prowadziły do niego drogi wytyczone sznurami. – O godz. 2 w nocy ks. Janusz Burkat SCJ przewodniczył „najszybszej” Mszy św., gdyż ze względu na zmianę czasu liturgia rozpoczęła się o 2.00 i skończyła również o 2.00. Na rozesłanie wręczyliśmy wszystkim uczestnikom kawałki sznurka, by przypominały młodym ludziom, że zawsze, niezależnie od sytuacji, mają trzymać się Boga – wyjaśnił ks. Gąkiewicz.

Reklama

Na pewno niecodzienny był występ artysty o pseudonimie Arkadio. Arkadiusz Zbozień, bo tak w rzeczywistości się nazywa, od kilku lat występuje z koncertami oraz autorskimi programami profilaktyki uzależnień zachęcającymi do pozytywnych zmian w życiu. Podczas koncertu podzielił się tym, jak wyglądało jego życie i droga do Boga. Gdy miał 12 lat zaczął regularnie zażywać marihuanę i inne narkotyki. Popadł w długi i posuwał się do kradzieży, żeby mieć na używki. Do zmiany przyczynił się jego starszy brat. Za jego namową poszedł na Mszę św., potem na modlitwę wstawienniczą i w końcu do spowiedzi. Od tamtego momentu nie ma problemu z nałogami, założył rodzinę, ma żonę i synka.

W podobnym muzycznym stylu wypowiedział się również ks. Jakub Bartczak. Ks. Bartczak to prawdopodobnie najlepszy raper wśród polskich księży i jedyny ksiądz wśród polskich raperów. Na co dzień pełni posługę w parafii św. Wawrzyńca we Wrocławiu. Z tamtejszym środowiskiem hip-hopowym związany jest od lat. W przeszłości, jeszcze przed święceniami kapłańskimi, nagrywał rapowe utwory. Zamiast jednak zająć się zawodowo muzyką, postanowił zostać księdzem. Przyznaje, że mimo różnych przeciwności i zmian losu nigdy nie przestał tworzyć. – Ta „zajawka” do hip-hopu nie mija, ja cały czas piszę teksty. Dzieciaki słuchają hip-hopu, ale często tego głupiego, a ta muzyka może nieść za sobą coś pozytywnego – przekonuje kapłan, który nagrał m.in. utwór zachęcający do czytania Pisma Świętego. Podkreślił, że w muzykę angażował się jeszcze przed pójściem do seminarium; jest ona jednak wyłącznie jego hobby. Ks. Bartczak zaznacza, że praca duszpasterska jest jego podstawowym i najważniejszym zajęciem w życiu. – Przede wszystkim jestem kapłanem. A muzyka to jedna z form ewangelizacji – podkreślił. Poza tym robi wszystko, co trzeba robić na parafii: angażuje się w akcje charytatywne, zbiórki żywności, prowadzi grupę w neokatechumenacie i przygotowuje młodzież do bierzmowania, organizuje pielgrzymki, katechizuje.

Tagi:
modlitwa czuwanie

Jasna Góra: zakończyła się noc czuwania za polską emigrację i rodziny doświadczone rozłąką

2017-10-21 11:31

it / Jasna Góra / KAI

W intencjach naszych rodaków za granicą, za wszystkie rodziny doświadczone rozłąką emigracyjną, a także za Ojczyznę w duchu wdzięczności za jubileusz 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze odbyło się dziś w nocy czuwanie organizowane przez Księży Chrystusowców i Siostry Misjonarki Chrystusa Króla. W modlitwie wzięli udział przedstawiciele różnych placówek polonijnych, w tym pielgrzymi z Ukrainy, z terenów ogarniętych wojną.

Bożena Sztajner/Niedziela

Czuwanie modlitewne w intencji polskich emigrantów i ich duszpasterzy odbywało się pod hasłem: „Płyną z rąk Matki Bożej Częstochowskiej strumienie łask przez ziemię polską i tam, gdzie biją polskie serca”. To słowa Sługi Bożego o. Ignacego Posadzego, współzałożyciela Towarzystwa Chrystusowego i założyciela Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla.

- Już po raz 32. spotykamy się u stóp Patronki polskich emigrantów, której wizerunek towarzyszy naszym rodakom wszędzie, gdziekolwiek się znajdują - mówi ks. Wiesław Wójcik, chrystusowiec, dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego im. kard Augusta Hlonda w Poznaniu.

- Gdziekolwiek Polacy udają się na emigrację, kiedyś tą przymuszoną, a dzisiaj dobrowolną, szukają kościoła jako drugiego domu. Najwięcej wezwań świątyń, w których modlą się nasi rodacy nosi nazwę Matki Bożej Częstochowskiej. To Maryja jest Tą, która jednoczy wszystkich Polaków rozsianych po kuli ziemskiej - zauważa chrystusowiec. Tegoroczne czuwanie upływało w duchu wdzięczności za jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Czuwanie w intencji Polonii świata jest organizowane przez Towarzystwo Chrystusowe. W modlitwę włączają się Siostry Misjonarki Chrystusa Króla oraz liczni pielgrzymi z Polski - rodzice i bliscy tych, którzy wyjechali, młodzież z parafii prowadzonych przez księży chrystusowców i inni. Nie brakuje także pielgrzymów z placówek polonijnych prowadzonych przez Towarzystwo Chrystusowe m.in. z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Węgier czy Białorusi.

- W tym roku szczególnie warto podkreślić obecność pielgrzymów z Ukrainy, z terenów objętych wojną - dodaje duszpasterz Polonii. Podkreśla, że przybyli wierni m.in. z Doniecka, Mikołajewa, Kamieńca Podolskiego i Żytomierza.

Tych, którzy nie mogąc przybyć na czuwanie, łączyli się w modlitwie poprzez środki społecznego przekazu, organizatorzy zaprosili do składania intencji. Prośby i podziękowania odczytywane były podczas nocnej modlitwy w Kaplicy Matki Bożej. W wielu polskich parafiach zwłaszcza w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych utworzone zostały tzw. mosty transmisji podczas których rodacy gromadzili się w swoich kościołach i tam na ekranach łączyli się z Jasną Górą.

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 18.00 w Auli o. A. Kordeckiego programem słowno-muzycznym przygotowanym przez młodzież z parafii Chrystusa Króla w Stargardzie. O godz. 20.20 zgromadzeni w Kaplicy Matki Bożej odmówili różaniec w intencji powołań. Apel Jasnogórski o godz. 21.00 poprowadził ks. Krzysztof Olejnik, wiceprowincjał Prowincji pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Punktem kulminacyjnym czuwania była Msza Święta koncelebrowana o północy przez duszpasterzy polonijnych pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego.

Wyrazy duchowej łączności przesłał środowisku polskiej emigracji Prymas Polski abp Wojciech Polak, przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki oraz bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji.

Specjalne przesłanie do pielgrzymów skierował bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji. "Tobie nasza Matko i Królowo zawierzamy rzesze naszych rodaków żyjących poza granicami Polski. Przemawiaj za wszystkimi, którzy w kraju i za granicą doświadczają rozłąki bolesnej, zagubienia, rozczarowania, niepowodzenia - przyjdź im z radą i wyciągniętą dłonią" napisał m.in. bp Lechowicz.

Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej założył w 1932 r. kard. August Hlond zatroskany o losy emigrujących Polaków. Ten wielki Prymas Polski mawiał: „Na wychodźstwie polskie dusze giną”. Od 85 lat chrystusowcy nieprzerwanie służą Polakom mieszkającym poza granicami kraju, prowadząc działalność duszpasterską oraz troszcząc się o zachowanie polskiej kultury, patriotyzmu i więzi między rodakami. Zgromadzenie liczące ponad 400 kapłanów, posługuje dziś w 21 krajach na 6 kontynentach.

Wciąż wielu Polaków emigruje za granicę. Jest ich już ponad 2,5 mln. Niezmiennie najpopularniejsza jest Wielka Brytania, gdzie w ciągu roku przybyło 10 proc. naszych rodaków. W czołówce są też Niemcy, a w mniejszym stopniu Holandia i Irlandia. Mimo niskiego bezrobocia w kraju, różnice w płacach są tak duże, że plany ograniczenia wyjazdów za pracą na razie nie spełniają się.

Na koniec 2016 roku poza granicami Polski przebywało czasowo około 2 mln 515 tys. mieszkańców naszego kraju. To oznacza wzrost emigracji o 118 tys. (4,7 proc.) w porównaniu z końcówką 2015 roku - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

W czołówce diecezji, z których wyjechało najwięcej mieszkańców znalazły się: arch. lubelska, diec. tarnowska, opolska, arch. wrocławska, diec. warmińska i sandomierska. Najmniej emigrantów proboszczowie naliczyli w diecezji drohiczyńskiej i łowickiej. Proboszczowie takie dane zbierają np. w czasie chodzenia po kolędzie. Dane o emigracji trafiają do parafialnych kartotek.

Dla Kościoła emigracja to z jednej strony problem a z drugiej wielka szansa na szerzenie wiary i polskiej pobożności. Problemem jest laicyzacja emigrantów. Z danych Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii wynika, że tych, którzy uczestniczą w niedzielnej mszy, jest mniej niż 10 proc. Podobnie jest w Danii czy Holandii. Księża w emigracji widzą też zagrożenie dla rodziny czy poczucia przynależności narodowej. To dlatego w 2014 r. powołano Duszpasterstwo Emigracji Polskiej, które ma między innymi pomagać kapłanom pracującym z Polonią. W Europie istnieje już ponad półtora tysiąca kościołów, w których sprawowana jest Msza św. w języku polskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Papież ogłosił dzień modlitwy i postu w intencji pokoju

2018-02-04 14:43

st, pb (KAI) / Watykan

Papież ogłosił dzień modlitwy i postu w intencji pokoju. Odbędzie się on 23 lutego, w piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu. - Ofiarujemy go szczególnie za mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego - zapowiedział Franciszek. Zaprosił również „niekatolików i niechrześcijan do przyłączenia się do tej inicjatywy w sposób, jaki uznają za najbardziej stosowny”.

Grzegorz Gałązka

Publikujemy słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:

A teraz ogłoszenie. W obliczu tragicznego przedłużania się sytuacji konfliktów w różnych częściach świata, zachęcam wszystkich wiernych do udziału w specjalnym dniu modlitwy i postu w intencji pokoju - 23 lutego, w piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu. Ofiarujemy go szczególnie za mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego. Podobnie jak przy innych okazjach, zapraszam także braci i siostry niekatolików i niechrześcijan do przyłączenia się do tej inicjatywy w sposób, jaki uznają za najbardziej stosowny.

Nasz Niebiański Ojciec zawsze wysłuchuje swoich dzieci, które wołają do Niego w udręce i cierpieniu: „podtrzymuj złamanych na duchu i opatrz ich bolesne rany” (Ps 147,3). Zwracam się z serdecznym apelem, abyśmy również my usłyszeli to wołanie i każdy w swoim sumieniu, przed Bogiem, zadali sobie pytanie: „Co mogę uczynić dla pokoju?”. Z pewnością możemy się modlić; ale nie tylko: każdy może konkretnie powiedzieć „nie” przemocy, na ile zależy to od niego czy też od niej. Ponieważ zwycięstwa zyskane przy użyciu przemocy są fałszywymi zwycięstwami; natomiast praca na rzecz pokoju służy wszystkim!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: bez pomocy z zewnątrz, bylibyśmy skończeni

2018-02-23 18:48

RV / Aleppo (KAI)

Patrzymy w przyszłość z silną wiarą i niegasnącą nadzieją – tak o kondycji duchowej mieszkańców Syrii mówi proboszcz łacińskiej parafii w Aleppo. O. Ibrahim Alsabagh zwraca uwagę na szkody, jakie wyrządziła w tym kraju wojna. Są to nie tylko zniszczenia i śmierć niewinnych, ale także wzrost zachorowań na nowotwory czy zranienia natury psychicznej.

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego syryjski duchowny podkreślił, że bardzo często Syryjczycy są zupełnie uzależnieni od pomocy, jaką otrzymują z zewnątrz.

„Wystarczy krótko wspomnieć to, co mi powiedział kiedyś młody ojciec rodziny z malutkim dzieckiem. Mówił: «bez paczki żywnościowej, którą dostajemy od was, bylibyśmy skończeni, umarlibyśmy z głodu». Udzielamy też pomocy medycznej, zwłaszcza tam gdzie nie funkcjonuje służba zdrowia. Pokrywamy wszystkie potrzeby związane z wizytami diagnostycznymi, ale także także operacjami chirurgicznymi, które są bardzo drogie. Zakres udzielanego przez nas wsparcia jest bardzo szeroki. Dla przykładu, pomagamy w organizacji pogrzebu. Ludzie nie mają pieniędzy na kupienie trumny. Brak środków odczuwa się również w edukacji. Ani w naszych, ani w prawosławnych szkołach rodziców nie stać na opłaty, więc płaci Kościół. Edukacja jest w tym momencie bardzo ważna dla Syrii, również dla przyszłości kraju” – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Ibrahim Alsabagh, proboszcz z Aleppo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem