Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Studnia im. bł. Ks. Jana Balickiego w Czadzie

2016-11-08 12:11

Bernardeta Wollek
Edycja przemyska 46/2016, str. 4-5

Archiwum ks. Edwarda Ryty

Czy zbierając makulaturę, można pomóc drugiemu człowiekowi? Okazuje się, że tak. Po raz kolejny potwierdzili to mieszkańcy Podkarpacia zmobilizowani przez grupę charytatywną działającą przy Sanktuarium Grobu Pańskiego w Przeworsku

Owocem tej zbiórki jest kolejna – już siódma studnia, tym razem w miejscowości Ngara Kimlengar w Czadzie, której nadano imię bł. Jana Balickiego – prezbitera przemyskiego. Poświęcenia jej dokonał ks. misjonarz Edward Ryfa 19 października 2016 r. po Mszy św. sprawowanej w intencji wszystkich ofiarodawców.

Powstanie tej studni jest ogromnym dobrodziejstwem dla okolicznych mieszkańców, którzy musieli z wielkim trudem zdobywać wodę. Szczególnie odnosiło się to do kobiet, które często z dzieckiem na plecach i wielkim garnkiem na głowie przemierzały kilka razy dziennie ponadkilometrowy odcinek (dotyczy to pory deszczowej, bo w porze suchej woda znacznie się oddala). Niestety, to woda stojąca i bardzo brudna – dodatkowo zanieczyszczana przez zwierzęta i ludzi. O czystej wodzie do picia mieszkańcy Ngara Kimlengar mogli tylko pomarzyć. Na szczęście sytuacja się zmieniła i z nowo powstałej studni korzysta aż trzy wioski – w tym jedna muzułmańska. Ks. misjonarz Edward Ryfa tak pisze do koordynatora akcji Ryszarda Łuczyka: „Studnia ta przyczynia się też do zbliżenia i dobrej koabitacji obydwu społeczności. Wszyscy są wam bardzo wdzięczni i gorąco wam dziękują”.

24 października obchodziliśmy liturgiczne wspomnienie patrona nowej studni – bł. ks. Jana Balickiego. Warto przypomnieć, że ks. Balicki urodzony pod Rzeszowem w 1869 r., pochodził z wielodzietnej, ubogiej rodziny. Przyszły błogosławiony uczęszczał do gimnazjum im. S. Konarskiego, które ukończył z wyróżnieniem, zdając egzamin dojrzałości w 1888 r. Następnie podjął studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchowym w Przemyślu. Święcenia kapłańskie otrzymał 20 lipca 1892 r. Jego pierwszą parafią, którą objął jako wikariusz, była miejscowość Polna. Tu dał się poznać jako wspaniały kaznodzieja i spowiednik. Niedługo potem oddelegowano go na studia do Rzymu. Tytuł doktora teologii otrzymał w lipcu 1897 r. Po powrocie z Rzymu na stałe osiadł w Przemyślu i przez prawie trzydzieści lat wykładał teologię dogmatyczną w Seminarium Duchownym. W latach 1928-1934 pełnił tam funkcję rektora. Pomimo wielu obowiązków, był człowiekiem bardzo zaangażowanym społecznie. Założył m.in. zakład – schronisko dla młodych kobiet trudniących się nierządem.

Reklama

Ks. Jan Balicki był człowiekiem ogromnego serca i wielkiej pokory, nieprzywiązującym żadnej wagi do rzeczy materialnych. Oprócz starej sutanny i wychodzonych butów nie posiadał nic, a wszystkie własne dochody przeznaczał na cele seminaryjne i działalność charytatywną. Ksiądz Jan był niezmordowanym szafarzem pojednania z Bogiem. Bardzo wiele godzin spędzał w konfesjonale w katedrze, gdzie zasłynął jako charyzmatyczny spowiednik. Uważany był nawet za więźnia konfesjonału. W jego pismach i notatkach można odnaleźć wiele zapisków duchowych, będących świadectwem głębokich doświadczeń duchowych, rozpoczynających się zawołaniem: „Dobrze, Panie, żeś mnie upokorzył… dobrze, abym doskonalej wierzył, ufał, miłował (...)”. Zmarł w opinii świętości 15 marca 1948 r. w Przemyślu. Beatyfikowany został przez Ojca Świętego Jana Pawła II 18 sierpnia 2002 r. Jego relikwie spoczywają w przemyskiej archikatedrze. Wszystkich pragnących poznać dokładniej sylwetkę błogosławionego zachęcam do lektury książki pt. „Mocarz pokory”, której autorem jest ks. Zbigniew Suchy.

Cieszymy się, że studnia na Czarnym Lądzie nosi imię wielkiego kapłana, który nie szczędził sił dla dobra drugiego człowieka, a poprzez swoje zaangażowanie dał wyraz miłości Boga i człowieka. Naśladujmy go w dziele miłości bliźniego, a jedną z jej form może być udział w akcji zbiórki makulatury na misje. Wszystkich, którzy pragną się do niej przyłączyć, prosimy o kontakt z koordynatorem – Ryszardem Łuczykiem (tel. 504-168-549).

Przeworszczanie, przemyślanie nie poprzestają na tym sukcesie. Pracują dalej. – Marzymy, aby nasza akcja zaistniała w większych miastach w regionie – mówi pan Ryszard. W Przeworsku kontener na makulaturę znajduje się przy Szkole Podstawowej nr 2 (koło parkingu). W Przemyślu, na terenie parafii katedralnej, koło plebanii.

Tagi:
misje studnia

Patronka studni w Czadzie

2018-03-14 11:06

Bernardeta Wollek
Edycja przemyska 11/2018, str. V

Archiwum ks. Edwarda Ryfy
Ks. Edward Ryfa z parafianami przed najnowszą studnią wybudowaną z ofiar mieszkańców Podkarpacia

W przemyskiej bazylice archikatedralnej w prawym bocznym ołtarzu na przejściu z nawy do prezbiterium umieszczona jest późnogotycka, alabastrowa figura. Przedstawia ona Matkę Bożą siedzącą na srebrnym tronie, trzymającą w prawej ręce Dzieciątko Jezus, które bawi się paluszkiem u nogi i jednocześnie wpatruje w twarz Matki. Jak głosi legenda, do Przemyślu przywiózł figurę Maryi, św. Jacek Odrowąż, uchodząc z Kijowa przed Tatarami w roku 1240. Figura Madonny Jackowej była czczona przez wieki w kościele przemyskim, a dekretem z 28 lipca 1760 r. ogłoszona została „cudowną” przez bp. Wacława Sierakowskiego. 15 sierpnia 1766 r. uwieńczona została papieskimi koronami przez bp. Ignacego Krzyżanowskiego.

Wieści z Czadu

W swoim liście misjonarz o. Edward Ryfa przebywający w Czadzie z radością informuje wszystkich zaangażowanych w zbiórkę makulatury na misje o nowo wybudowanej studni noszącej imię Matki Bożej Jackowej. Poniżej zamieszczamy w całości list, który otrzymał koordynator akcji – pan Ryszard Łuczyk – członek Grupy Charytatywnej Akcji Katolickiej przy Sanktuarium Grobu Pańskiego w Przeworsku.

List misjonarza

„Drodzy czciciele Matki Bożej Jackowej! Z radością pragnę Was poinformować, że daleko od Przemyśla, w samym sercu Afryki, w Czadzie, w niewielkiej wiosce zagubionej wśród wyschniętych krzewów i trawy, Wasza święta Patronka Matka Boża Jackowa znalazła sobie nowe grono czcicieli. Wszystko to dzięki Wam, Waszej wspólnocie parafialnej i Waszemu pięknemu świadectwu czynnej miłości bliźniego. Matka Boża posłużyła się Wami, by nie tylko dać im tak bardzo upragnioną wodę, ale także by skierować i moje kroki do tej wspólnoty, o istnieniu której wcześniej nie wiedziałem, a która jak się okazało, jest spragniona nie tylko wody, ale także i słowa Bożego, i obecności kapłana.

W istocie jest to nowa wioska, istniejąca zaledwie 4 lata, której mieszkańcy przenieśli się z innej wioski w poszukiwaniu pól uprawnych. Ich wcześniejsza miejscowość była już zbyt duża, żeby wszystkich wyżywić. Wioska nazywa się Bissiguir, co oznacza „jesteśmy tu, żeby przeżyć”. Warunki życia są tam bardzo trudne. Szczególnie uciążliwy był brak wody. Do tej pory drążyli poza wioską, w bardzo twardej ziemi, studnie ziemne, głębokie na kilkanaście metrów, które nie dawały wystarczająco wody i które trzeba było co jakiś czas odnawiać, bo wraz z porą deszczową ziemia się osuwała. Niestety, w podobnej sytuacji znajduje się jeszcze wiele wiosek w mojej parafii.

Dzięki Wam mają teraz nową jakość życia, mają czystą wodę, mają ją w wiosce i w obfitości. Dlatego ich radość i wdzięczność jest ogromna. Zapragnęli także obrazu figury Matki Bożej Jackowej, której imię nosi ich studnia. Chcą Jej podziękować za tak ogromny dla nich dar wody i prosić Ją o dalszą opiekę nad nimi. Jej obraz będzie im przypominał także o Was i o tym, co dla nich uczyniliście oraz o modlitwie w intencji całej Waszej wspólnoty parafialnej. Obiecałem im obraz Matki Bożej Jackowej dostarczyć.

Ja również dziękuję Wam bardzo za to piękne świadectwo Waszej wiary i miłości bliźniego, które z pewnością przyczyni się do ugruntowania wiary naszych czarnych braci, a które pomogło mi odkryć, w mojej bardzo rozleglej parafii, nową wspólnotę.Dziękuję także panu Ryszardowi z Przeworska i wszystkim tym, którzy z nim współpracują w zbieraniu funduszy na studnie w Afryce; za ich ofiarność, wytrwałość w kontynuowaniu tej pięknej akcji. Niech Matka Boża Jackowa Wam wszystkim wynagradza i uprasza u Jej Syna, którego trzyma na ręku, wszelkie potrzebne Wam łaski. Z pozdrowieniami i wielką wdzięcznością. Ks. Edward Ryfa”.

Podziękowania

Serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom i osobom zaangażowanym w zbiórki makulatury za ten wielki bezinteresowny dar miłosierdzia bliźniego – jest to już 17. studnia powstała dzięki ofiarności mieszkańców Podkarpacia. Dzięki Waszemu wsparciu spragnieni czystej wody ludzie otrzymali nie tylko ten wspaniały dar, ale pewność, że nie pozostają sami ze swoimi problemami. Przykład miłości i wytrwałości niosącym pomoc naszym czarnym braciom wzmocniła ich wiarę oraz dała nadzieję. W roku jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości pragniemy podziękować Bogu za dar wolności naszej ojczyzny czynami miłosierdzia – następnymi studniami dla Afryki.

Po raz kolejny ponawiamy nasz apel do wszystkich ludzi dobrej woli i prosimy o dostarczanie makulatury w wyznaczonych miejscach (stałe punkty znajdują się w Przemyślu przy archikatedrze, w Jarosławiu przy Opactwie Benedyktynek, w Sieniawie przy kościele parafialnym, w Przeworsku na parkingu przy SP nr 2 oraz na ul. Sienkiewicza). Mieszkańców innych miejscowości prosimy o kontakt z R. Łuczykiem – koordynatorem akcji, tel. 504 168 549.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Sophia Loren: kiedy widzisz i słuchasz Franciszka, masz chęć wierzyć

2018-06-16 16:56

ts / Rzym (KAI)

Dzięki papieżowi Franciszkowi gwiazda włoskiego filmu 83-letnia Sophia Loren czuje się znowu mocniejsza w wierze. „Obecny papież bardzo pomaga ludziom w ich wierze”, powiedziała aktorka w wywiadzie dla katolickiego czasopisma „Famiglia Cristiana”.

wikipedia.org

Loren przyznała, że praktykuje wiarę „trochę na własny sposób”. W niedzielę ogląda zawsze w telewizji modlitwę Anioł Pański z papieżem. Podkreśliła, że jego bezpośredni sposób bycia oraz wypowiedzi dają poczucie bezpieczeństwa. „Kiedy go zobaczyłeś i posłuchałeś, masz naprawdę chęć żyć i wierzyć, wierzyć, wierzyć”, podkreśliła Loren.

Jednocześnie znana włoska aktorka wyraziła zaniepokojenie obecną sytuacją w jej kraju, a zwłaszcza ludźmi, którzy nie są w stanie się przebić. „Nie, nie jestem optymistką, to wszystko napełnia strachem”, wyznała Loren dodając, że pozostaje tylko modlitwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: święto motocyklistów z inicjatywy misyjnego biskupa

2018-06-18 21:08

vaticannews.va / Isola del Gran Sasso d’Italia (KAI)

Setki motocyklistów zebrały się wczoraj w Isola del Gran Sasso d’Italia w centralnych Włoszech. Inicjatorem spotkania był bp Giulio Mencuccini. W programie spotkania przewidziano wspólne zwiedzanie, Mszę św. oraz nabożeństwo z upamiętnieniem zmarłych motocyklistów i błogosławieństwem dla żyjących.

Julia A. Lewandowska

72-letni bp Mencuccini, pomysłodawca przedsięwzięcia, motocyklami interesował się od dziecka. Na Borneo w Indonezji, gdzie posługuje, każdy z jego księży ma motocykl, nie tyle z pasji, co z konieczności. Na Borneo nie ma dróg, tego typu maszyna jest więc koniecznością w pracy duszpasterskiej, aby być blisko ludzi – mówi hierarcha.

O genezie święta i jego owocach powiedział nam sam biskup motocyklista: "Inicjatywa święta motocyklistów rozpoczęła się 2 lata temu, dla przyciągnięcia uwagi, ponieważ dziś na motocyklistów wiele osób nie patrzy przychylnie. Dlatego rozpocząłem to święto, którego elementem jest nie tylko wymiar duchowy, ale powiedzielibyśmy, wymiar solidarności – mówi bp Mencuccini. – Także motocykliści mają serce i uczucia. Podczas Mszy solidarności zbieramy fundusze, na projekt, który będzie realizowany w mojej diecezji, w Sanggau. W tym roku przedstawiłem raport z tego, co udało nam się zrobić dzięki funduszom ze spotkania sprzed dwóch lat. Utworzyliśmy internat dla dziewcząt w Nanga Taman, w Sanggau. Mieszkają tam 44 dziewczęta, które dzięki temu mogą uczęszczać do szkoły średniej".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem