Reklama

Nowy Testament

Pasterz wśród owiec 1

Tajemnica Bożego Miłosierdzia

2016-11-08 12:11

Z abp. Adamem Szalem rozmawiał ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 46/2016, str. 1, 7

Rafał Czepliński

KS. ZBIGNIEW SUCHY: – Księże Arcybiskupie, zamyśliłem sobie tę rubrykę „Pasterz wśród owiec” i chciałbym, żeby była to cotygodniowa rozmowa, w której będzie można opowiedzieć o spotkaniach z diecezjanami. Dzisiaj jednak, ponieważ rozmawiamy pierwszy raz po przejęciu diecezji przez Księdza Arcybiskupa, prosiłbym o pierwsze wrażenia. Jak minął ten czas od ingresu do teraz?

ABP ADAM SZAL: – Bardzo się cieszę z tytułu tego cyklu. Jest to tęsknota mojego serca, żeby być między ludźmi, stąd też tak chętnie rozmawiam w czasie wizytacji, pielgrzymek czy przypadkowych spotkań, bo chcę być między ludźmi. Jest to też realizacja wskazań papieża Franciszka, żeby wśród tych, pośród których pracujemy, jako kapłani, jako biskupi, być obecnym, żeby im towarzyszyć, żeby po prostu iść razem z nimi – to wszystko mieści się w pięknym tytule tego cyklu.
Czas, który minął od ingresu, był czasem szczególnym. W pewnym sensie miałem wiele rzeczy już ułatwionych, do wielu rzeczy byłem w jakiś sposób emocjonalnie i duchowo nastawiony, dlatego że od prawie 16 lat pełniłem posługę biskupa pomocniczego. Teraz moja rola trochę się zmieniła, ale w pewnym sensie było mi łatwiej niż bywa to w takich sytuacjach, kiedy ktoś zostaje mianowany od razu na diecezję. Natomiast trudniej było dlatego, że trzeba było na pewne rzeczy popatrzeć inaczej, z innej perspektywy, poczuć się bardziej odpowiedzialnym za pewne sytuacje, za ludzi, za program duszpasterski. W pewnym sensie sprawdziło się to, co powiedziałem podczas ingresu, że do tej pory trudniejsze sprawy, bardziej skomplikowane, konsultowałem czy wprost odsyłałem do Arcybiskupa Józefa. Teraz muszę się zmierzyć z tymi sprawami sam, choć, podobnie jak Ksiądz Arcybiskup, szukam też głosów doradczych, pytam o zdanie, o opinię, żeby podejmować jak najbardziej obiektywne decyzje i jak najlepsze działania, by służyć Panu Bogu i Kościołowi.
Był to też czas pracowity z tego względu, że doszły nowe obowiązki, pojawiło się wiele wyjazdów, a kalendarz zapełnił się bardziej niż w poprzednim okresie.

– Nasze spotkania zamyśliłem jako taki dwupak. Pierwsza część to właśnie refleksja na temat obecności wśród diecezjan. Drugą natomiast chciałbym potraktować jako pewną formę przekazu Księdza Arcybiskupa dla diecezjan – zarówno kapłanów, jak i świeckich o priorytetach, czy – jak to Ksiądz Arcybiskup nazwał w czasie spotkanie z młodzieżą – o marzeniach Metropolity. Zanim będziemy opowiadać o zamysłach Księdza Arcybiskupa na temat hasła nowego roku duszpasterskiego „Idźcie i głoście”, chciałbym zapytać, jak Ksiądz Arcybiskup ocenia kończący się Rok Bożego Miłosierdzia?

– Ponieważ podejmujemy wiele inicjatyw, docierają do nas programy różnych ruchów, ważnych wydarzeń, wydaje mi się, że powracanie do tematu roku duszpasterskiego, czy to do Roku Miłosierdzia, czy roku mówiącego o nauczaniu, jest bardzo sensowne, po to żeby te ważne treści zapadły jak najgłębiej w naszą świadomość.
Odnoście do mijającego Roku Miłosierdzia, wydaje mi się, że dokonuje się coś bardzo ważnego – mianowicie wszyscy wiemy o różnych przymiotach Bożych, ale bywa tak, że o pewnych rzeczach w jakiś sposób zapominamy, czy nie wracamy do nich tak, jak należałoby to czynić. Taka intencja przyświecała objawieniom, które miała św. siostra Faustyna. Wszyscy wierzący wiedzieli na początku XX wieku i wcześniej, że Pan Bóg jest wielki, święty i że przebacza grzechy, ale to ustawiczne powracanie do Miłosierdzia Bożego jest szczególnym nośnikiem tej prawdy, że mamy do Kogo się zwrócić, mamy Kogoś, kto nam przebaczy, Komu możemy zaufać, i to jest bardzo pocieszające. To jest bardzo ważny efekt mijającego roku duszpasterskiego, polegający na tym, że poprzez Koronkę do Bożego Miłosierdzia, konferencje, które były wygłaszane chociażby podczas pielgrzymki, czy wiele homilii, w jakiś sposób dociera do nas i umacnia się przekonanie o wielkości Bożego Miłosierdzia.
Wiele, wiele lat temu, podczas egzaminu wstępnego do Seminarium Duchownego w Przemyślu byliśmy egzaminowani przez profesorów, i tak się złożyło, że przypadł mi profesor, z którym potem byłem związany przez pracę naukową, ks. prof. Śliwa. Pamiętam dobrze pytanie, które mi zadał, a które mnie trochę zbiło z tropu. Wydawało się proste, ale on był bardzo dociekliwy w doprowadzeniu do takiej odpowiedzi, jakiej oczekiwał. Zadał mi pytanie, jaki jest Pan Bóg. Więc ja wysilałem się, odgrzebywałem z pamięci wszystkie przymioty Boże, jakie mi przyszły na myśl – że jest wielki, że jest święty, doskonały, że stworzył świat – wszystko, co mi się wtedy nasunęło. Ale Profesor był nieustępliwy, ciągle pytał: „No, jaki jeszcze?”. I wreszcie doszliśmy do wniosku, że jest dobry. I to się też mieści w tej tajemnicy Bożego Miłosierdzia. Pan Bóg jest po prostu dobry. Dzisiaj, kiedy świat tak się nastawia na rozliczanie, na ściganie różnych nadużyć, szczególnie istotne jest, żebyśmy mieli tę świadomość, żebyśmy pamiętali, że Pan Bóg jest dobry.

Tagi:
wywiad rozmowa

Lenka potrzebuje naszej pomocy

2018-06-13 10:08

Alicja Magura
Edycja zamojsko-lubaczowska 24/2018, str. IV

Alicja Magura
Lenka z rodzicami Joanną i Bartłomiejem Medyńskimi

Siedmiomiesięczna Lenka Medyńska z Lubaczowa choruje na Zespół Pradera-Williego. Ta rzadka choroba dotyka 1 na 20 tys. noworodków. Lenka przez całe życie będzie musiała być pod kontrolą wielu specjalistów, m.in.: pediatry, genetyka, fizjoterapeutów, neurologopedy, neurologa, endokrynologa, dietetyka, psychologa, ortopedy, okulisty i wielu innych. Dziewczynka wymaga codziennej rehabilitacji, stałej specjalistycznej opieki oraz dożywotniej terapii hormonalnej. O symptomach tej choroby, skutkach i leczeniu Lenki z rodzicami dziewczynki – Joanną i Bartłomiejem Medyńskimi – rozmawia Alicja Magura.

Alicja Magura: – Lenka choruje na Zespół Pradera-Williego. Myślę, że większość ludzi w ogóle nie ma pojęcia, co to za choroba...

Joanna i Bartłomiej Medyńscy: – To bardzo rzadko spotykana choroba genetyczna. Wynika ona z poważnych zmian w układzie genów znajdujących się na 15 chromosomie. A czym się objawia? Niskorosłością, chorzy nie mają uczucia sytości i mogą jeść bez końca. Występuje spowolniony metabolizm, chorzy mają wysoki próg odczuwania bólu, opóźniony rozwój psycho-ruchowy i mowy. Mają wybuchy złości i agresji, zaburzenia obsesyjne i kompulsywne, są też możliwe depresje, zaburzenia autystyczne, skubanie skóry. W młodszym wieku objawia się to zmniejszonym napięciem mięśniowym, co teraz wiąże się głównie z tym, że musimy Lenkę rehabilitować. Jeździmy trzy razy w tygodniu do Jarosławia – jest to ok. 40 km od Lubaczowa. Kolejne dwa dni przeznaczone są na prywatną rehabilitację prowadzoną w Lubaczowie, czyli razem pięć razy w tygodniu. Zaburza to cały dzień i pracę w domu. Ciężko zorganizować się z tym wszystkim. Obiady w większości jemy na mieście albo kupione gdzieś w restauracji, ponieważ nie mamy czasu ich przygotować.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sophia Loren: kiedy widzisz i słuchasz Franciszka, masz chęć wierzyć

2018-06-16 16:56

ts / Rzym (KAI)

Dzięki papieżowi Franciszkowi gwiazda włoskiego filmu 83-letnia Sophia Loren czuje się znowu mocniejsza w wierze. „Obecny papież bardzo pomaga ludziom w ich wierze”, powiedziała aktorka w wywiadzie dla katolickiego czasopisma „Famiglia Cristiana”.

wikipedia.org

Loren przyznała, że praktykuje wiarę „trochę na własny sposób”. W niedzielę ogląda zawsze w telewizji modlitwę Anioł Pański z papieżem. Podkreśliła, że jego bezpośredni sposób bycia oraz wypowiedzi dają poczucie bezpieczeństwa. „Kiedy go zobaczyłeś i posłuchałeś, masz naprawdę chęć żyć i wierzyć, wierzyć, wierzyć”, podkreśliła Loren.

Jednocześnie znana włoska aktorka wyraziła zaniepokojenie obecną sytuacją w jej kraju, a zwłaszcza ludźmi, którzy nie są w stanie się przebić. „Nie, nie jestem optymistką, to wszystko napełnia strachem”, wyznała Loren dodając, że pozostaje tylko modlitwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konsekracja Kościoła Św. Rodziny na Kalwarii w Praszce

2018-06-17 22:01

Ks. Tomasz Śleziak

„Oto jest dzień, który dał nam Pan, weselmy się i radujmy się w nim, a ta świątynia, którą dziś uroczyście poświęcamy, niech nieustannie brzmi radosnym śpiewem całego ludu”. Tymi słowami 17 czerwca br. powitał wszystkich przybyłych na Kalwarię w Praszce, budowniczy i Kustosz tamtejszego Sanktuarium i Proboszcz Parafii Św. Rodziny, Ks. Prałat Stanisław Gasiński.

Fotofax

Dzień ten wpisuje się złotymi zgłoskami w 30.-letnią historię parafii na Kalwarii w Praszce i 15.-letnią historię tamtejszego Sanktuarium. Tego dnia bowiem Jego Ekscelencja Ks. Arcybiskup Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, przewodniczył uroczystości poświęcenia kościoła parafialnego Św. Rodziny. Na Kalwarię w Praszce z tej okazji przybyli między innymi liczni kapłani z Ks. Infułatem Marianem Mikołajczyk z Częstochowy i Ks. Prof. Janem Przybyłowskim z UKSW z Warszawy na czele. Kawalerowie i Damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie wraz ze swym Zwierzchnikiem w Polsce JE Panem Józefem Dąbrowskim. Siostry Nazaretanki, Felicjanki i Michalitki. Swoją obecnością uświetnili uroczystość Bracia Kurkowi z Krakowa, Pan Kapitan Bogusław Marciniak ze Szczecina oraz Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej. Przybyli również przedstawiciele Parlamentu RP, Pan senator Grzegorz Peczkis, oraz Pan Poseł Leszek Korzeniowski. Władze powiatów Oleskiego i Wieluńskiego, oraz władze Miasta i Gminy Praszka. Wśród zgromadzonych w dużej ilości parafian i pielgrzymów liczną grupę z kilkunastoma pocztami sztandarowymi stanowili Strażacy z całego Powiatu Oleskiego. Przybyli tym chętniej, iż tego dnia w trakcie obrzędu poświęcenia kościoła Św. Rodziny w jego głównym ołtarzu zostały zainstalowane relikwie Św. Floriana, który jest szczególnym patronem i opiekunem braci strażackiej.

Zobacz zdjęcia: Konsekracja Kościoła Św. Rodziny na Kalwarii w Praszce

Liturgia poświęcenia kościoła Św. Rodziny rozpoczęła się od procesji z Domu Parafialnego do kościoła Sanktuaryjnego gdzie Pasterz Kościoła Częstochowskiego dziękując Kalwaryjskiej Matce Zawierzenia za dotychczasowe łaski, zawierzył Jej Kościół Częstochowski, Parafię na Kalwarii w Praszce oraz samego siebie na dalsze lata. Jako wotum złożył Jej „Złotą Różę”, która została zainstalowana obok cudownego, ukoronowanego papieskimi koronami wizerunku Matki Bożej. Po wstępie, wielobarwna procesja wyruszyła pod drzwi nowo poświęcanego kościoła, gdzie został on oddany przez przedstawicieli Parafii na wieczną chwałę Boga i na wieczne jego tam zamieszkanie. Ks. Prałat otworzył z polecenia Ks. Arcybiskupa główne drzwi, a wszyscy wierni za swoim Arcypasterzem weszli do świątyni i wypełnili ją po brzegi.

W homilii dostojny celebrans mówił między innymi: „Raduję się dziś z Wami, że mogę wejść w ten stworzony cud, wzrastania Kościoła na tym miejscu, że mogę być razem z Wami świadkiem wiary pokoleń, która wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni”. Po homilii Ks. Arcybiskup kontynuował wyjątkowe, kolejne obrzędy liturgii poświęcania kościoła takie jak: wspomniane zainstalowanie relikwii Św. Floriana w ołtarzu głównym, namaszczenie ołtarza i ścian świętym olejem krzyżma, okadzenie ołtarza, kościoła i zebranych wiernych, oświetlenie ołtarza i całego kościoła i następującą po nich Liturgię Eucharystyczną. Po komunii św. Najświętszy Sakrament został uroczyście wniesiony do tabernakulum, przy którym zapłonęła wieczna lampka. Na zakończenie Ks. Prałat podziękował Ks. Arcybiskupowi oraz wszystkim kapłanom i wiernym świeckim za przybycie i pomoc w budowie kościoła i jego wyposażeniu. Nie zabrakło też podziękowań od wiernych parafii, którzy przy tej okazji podziękowali swojemu proboszczowi za wszystko czego dokonał na Kalwarii w Praszce przez 30. lat istnienia parafii i 15. lat istnienia Sanktuarium.

W dowód wdzięczności wobec Ks. Prałata Stanisława Gasińskiego i ku modlitewnej pamięci, została przez Parafialną Radę Ekonomiczną i Duszpasterską oraz Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej, ufundowana pamiątkowa tablica przy wejściu głównym do kościoła Św. Rodziny. Przed końcowym błogosławieństwem głos zabrał jeszcze Ks. Arcybiskup, który zwracając się do budowniczego kościoła Św. Rodziny i Kalwarii w Praszce powiedział: „Chciałbym właściwie jednym zdaniem, ale zapożyczając sobie słowa Św. Jana Pawła II, podziękować Bogu i Ks. Prałatowi Stanisławowi, za to co tu jest na Kalwarii w Praszce.” Przypomniał tu słowa Św. Jana Pawła II do Sługi Bożego Kard. Stefana Wyszyńskiego z października 1978 r., który powiedział o nim „Nie byłoby tego Papieża Polaka, gdyby nie Twoja heroiczna wiara i zawierzenie Bogu”. Odnosząc się do tych słów Pasterz Kościoła Częstochowskiego kontynuował: „Ja myślę, że te słowa dobitnie odnoszą się do Ciebie Ks. Prałacie Stanisławie i do zamysłu serca oraz tych pielgrzymich realizacji Ks. Arcybiskupa Stanisława Nowaka. Gdybyście tutaj nie zawierzyli Bogu na wzór tamtego miejsca jakim jest Kalwaria Zebrzydowska, z tym samym obrazem i spojrzeniem. To miejsce nadal byłoby jakąś łąką, pustynią czekającą na przeobrażenia. To, że tutaj jesteśmy przestrzeni ducha i ciała łączącej Boga z ludźmi i ludzi pomiędzy sobą, to jest niewątpliwie opatrznościowa Wasza zasługa”. Całość zakończyło odśpiewanie hymnu „Boże coś Polskę”. Liturgię uświetnił śpiew parafialnej scholii, chóru z Parafii Św. Bartłomieja z Gliwic oraz Kwintet Dęty Blaszany z Opola. Nad przebiegiem uroczystości czuwał Ceremoniarz Biskupi Ks. Prałat Krzysztof Bełkot oraz Ks. Prof. Kazimierz Szymonik z pomocą diakonów i kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. Kościół jako dom Boga, jest uprzywilejowanym miejscem Jego przebywania ze swym ludem. Radujmy się kolejnym miejscem w naszej Archidiecezji, gdzie Bogu zamieszkać się spodobało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem