Reklama

Ojcowie założyciele Polski Niepodległej

2016-11-02 11:42

Bogdan Kędziora
Niedziela Ogólnopolska 45/2016, str. 10-11

Henner Damke/pl.fotolia.com

11 listopada Narodowe Święto Niepodległości wywieś biało-czerwona flagę

Przywykliśmy traktować datę 11 listopada jako dzień odzyskania niepodległości, a Józefa Piłsudskiego jako jedynego ojca tej niepodległości. W tej optyce główną przyczyną odzyskanej wolności był czyn legionowy. Nikt nie zamierza umniejszać roli marszałka Piłsudskiego w walce o niepodległość w latach poprzedzających wybuch wojny, w jej trakcie, a zwłaszcza w pierwszych tygodniach i miesiącach budowania fundamentów wolności, ale nie oznacza to jednocześnie zlekceważenia roli innych osób, które walnie się do tej walki przyczyniły.

Z kolei 11 listopada 1918 r. jest datą raczej symboliczną. Dopiero w 1937 r., a więc po śmierci marszałka Piłsudskiego, została uznana przez jego następców za oficjalne święto państwowe. Sięgając do roku 1918, trzeba odnotować, że Józef Piłsudski wraz z Kazimierzem Sosnkowskim 8 listopada zostali przez Niemców uwolnieni z więzienia w Magdeburgu.Zostali oni najpierw przewiezieni samochodem do Berlina, a stamtąd – „specjalnie dla nich zestawionym jednowagonowym pociągiem” – do Warszawy, gdzie na Dworcu Wiedeńskim wysiedli o poranku 10 listopada 1918 r., witani przez najbliższych współpracowników z Polskiej Organizacji Wojskowej i regenta księcia Zdzisława Lubomirskiego, członka utworzonej przez okupanta niemieckiego Rady Regencyjnej.

Narodowe Archiwum Cyfrowe
Rozbrajanie Niemców w Warszawie, 1918 r.

Zręby polskiej państwowości

W niczym nie odbierając zasług polskim legionistom z czasów I wojny światowej ani żołnierzom POW-u, ani samemu komendantowi, zwłaszcza jego roli w listopadzie 1918 r. i kolejnych bardzo ważnych miesiącach kształtowania się zrębów polskiej państwowości, należy stwierdzić, że to wielkie dzieło nie było zasługą jednego człowieka ani jednej opcji politycznej. W preambule konstytucji marcowej z 1921 r. wskazano właściwych twórców Niepodległej, gdy pisano o wdzięczności za „męstwo i wytrwałość ofiarnej walki pokoleń, które najlepsze wysiłki swoje w sprawie niepodległości bez przerwy poświęcały (...)”. W ostatnim pokoleniu współtworzyli ją obok Józefa Piłsudskiego tacy politycy, jak: Roman Dmowski, Ignacy Jan Paderewski, Wincenty Witos, Wojciech Korfanty, Ignacy Daszyński oraz wojskowi: Kazimierz Sosnkowski, Edward Rydz-Śmigły, Józef Haller, Józef Dowbor-Muśnicki, Tadeusz Rozwadowski. Każdy z nich odegrał istotną rolę na określonym polu i bez ich udziału budowa Niepodległej nie mogłaby się dokonać w takim kształcie jak w 1918 r. Odegrali oni także ważną rolę w okresie, kiedy rozstrzygały się kwestie związane z walką o przebieg polskich granic czy obroną świeżo zdobytej niepodległości.

Reklama

Dzisiaj nikt już nie kwestionuje roli, którą odegrał w tym dziele Roman Dmowski (prezes Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu), organizując polską armię u boku państw zachodnich (Błękitna Armia gen. Hallera), co zapewniło Polsce miejsce wśród zwycięzców na konferencji pokojowej w Paryżu; przygotowując projekt polskich granic i broniąc go na wspomnianej konferencji, wreszcie otwierając się na kompromis polityczny z Józefem Piłsudskim, którego owocem było powstanie jednego polskiego rządu, uznanego przez zachodnich aliantów. 11 listopada Dmowski przebywał w Waszyngtonie, gdzie w rozmowie z prezydentem Thomasem Woodrow Wilsonem prezentował polskie aspiracje terytorialne. Ignacy Jan Paderewski z kolei – znany pianista, fundator pomnika Grunwaldzkiego, odsłoniętego w Krakowie w 1910 r., członek KNP w Paryżu, jeden z delegatów na konferencję pokojową – swoją wizytą w Poznaniu w grudniu 1918 r. przyczynił się do wybuchu powstania wielkopolskiego, które de facto przesądziło o decyzji przyznania tej dzielnicy odradzającej się Polsce. Na początku 1919 r. stanął na czele rządu jedności narodowej. Wincenty Witos, przywódca ruchu ludowego, w październiku 1918 r. stanął na czele Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie – tymczasowej polskiej władzy na terenie Galicji Zachodniej, mającej likwidować administrację austriacką i budować zręby polskiej. Wojciech Korfanty był członkiem Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu – tymczasowego organu polskiej władzy w Wielkopolsce, następnie został mianowany komisarzem Polskiego Komitetu Plebiscytowego na Górnym Śląsku, a w 1921 r. był przywódcą III powstania śląskiego, które zdecydowało o powrocie do Polski części tej dzielnicy. Ignacy Daszyński stanął na czele Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej (TRzLRP), utworzonego w Lublinie jeszcze przed przyjazdem Józefa Piłsudskiego do kraju. Była to pierwsza próba utworzenia centralnego rządu niepodległej Polski.

Wszyscy wymienieni oficerowie znaleźli się z kolei na ważnych odcinkach polskiego wysiłku militarnego, wspierającego odbudowę wolnej Polski. Kazimierz Sosnkowski współtworzył Legiony Polskie i był szefem sztabu I Brygady Legionów. Edward Rydz-Śmigły, podobnie jak Sosnkowski, był współtwórcą Legionów, a od 1917 r. dowódcą POW-u – formacji wojskowej zasłużonej w rozbrajaniu żołnierzy austriackich i niemieckich oraz w powstaniach śląskich. Józef Dowbor-Muśnicki dowodził powstaniem wielkopolskim, Józef Haller natomiast – najpierw II Brygadą Legionów, a później Błękitną Armią we Francji, która wiosną 1919 r. wróciła do kraju i wsparła walkę z bolszewikami. Tadeusz Rozwadowski przez 4 miesiące kierował obroną Lwowa, a w czasie wojny z bolszewikami był szefem sztabu i współtwórcą planu Bitwy Warszawskiej.

11 listopada

Przypomnijmy, co wydarzyło się 11 listopada 1918 r. Zakończyła się I wojna światowa. Emancypująca się spod kurateli Niemców Rada Regencyjna Królestwa Polskiego – zalążek polskiej władzy powołany w czasie wojny przez niemieckie władze okupacyjne – podporządkowała Józefowi Piłsudskiemu Polską Siłę Zbrojną, liczącą ok. 10 tys. formację wojskową utworzoną przez Niemców. Jednocześnie Piłsudskiemu podporządkował się utworzony wcześniej w Lublinie TRzLRP. Tym samym rozpoczął się proces koncentrowania władzy w rękach Piłsudskiego i budowy wokół niego centralnego ośrodka władzy w Warszawie. Rozpoczęło się też rozbrajanie żołnierzy niemieckich w stolicy i innych miastach byłego Królestwa Polskiego, które trwało już wcześniej na obszarze okupacji austriackiej. Były to fakty istotne dla budowy zalążków polskiej państwowości, ale nie zamknęły one tego procesu. Nie powstał przecież jeszcze jeden polski rząd, będący reprezentacją największych sił politycznych i mający międzynarodowe uznanie, nie było jeszcze fundamentów ustrojowych odradzającego się państwa, nie obradował jeszcze polski parlament – Polacy kontrolowali jedynie obszar dawnego Królestwa Polskiego i Galicji Zachodniej, a na większości obszarów historycznie polskich stacjonowały jeszcze wojska austriackie i niemieckie. Rozstrzygnięcia w sprawie granic miały dopiero nastąpić, a od kilku dni trwały już walki o Lwów. Z tej perspektywy ważna jest data 11 listopada 1918 r.

Tagi:
Niepodległość

Abp Gądecki na Jasnej Górze: nie byłoby Polski niepodległej bez działalności Kościoła

2018-05-02 21:00

it / Jasna Góra (KAI)

- Nie byłoby Polski niepodległej bez działalności Kościoła - przypomniał dziś w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Obchody stulecia niepodległości były jednym z tematów Rady Stałej Episkopatu, która obradowała dziś na Jasnej Górze.

Episkopat.pl

Abp Stanisław Gądecki zauważył, że „Kościół był jedyną instytucją o nieprzerwanej ciągłości”. - Gdy państwo nie istniało, gdy nie istniały jego struktury, Kościół nie tylko istniał, ale rozciągał swoje wpływy ponad granicami wszystkich trzech zaborów - podkreślił przewodniczący Episkopatu. Dodał, że kluczową rolą Kościoła, była nauka „drogi do świętości”.

- Ona była najważniejsza, bo pracowała dla wolności wewnętrznej Polaków – podkreślił metropolta poznański. Zaznaczył, że „to co zrobił Kościół dla nauki i rozwoju kultury a także dla pragnienia i rozwijania przedsiębiorczości w czasach zaborów, nie równa się z pracą na rzecz uświęcenia Polaków”. - Dzięki niej, potem można było wydobyć, po odzyskaniu niepodległości, takich ludzi, którzy nie oglądając się na interes własny, byli gotowi rzetelnie budować Ojczyznę – powiedział abp Gądecki.

Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że obchody stulecia niepodległości są okazją do wyrażenia „wdzięczności Opatrzności Bożej, która pozwoliła na odzyskanie wolności i ludziom, którzy budowali struktury II Rzeczypospolitej, politykom i bohaterskim żołnierzom”.

Arcybiskup zauważył, że „wkład Kościoła w ochronę polskiej tożsamości w czasie zaborów, z obroną języka, rozwojem nauki i kultury” jest ogromny, a sytuacja Polski w 1918 r. bez tego wkładu byłaby znaczenie trudniejsza. – Tym co zostało ochronione to było jądro tożsamości, o którą walczyli biskupi czasów zaborów, np. w listach pasterskich zmagając się z naporem zaborczym i próbując ocalić polskość – powiedział przewodniczący KEP.

Przy tej okazji abp Stanisław Gądecki przypomina, że „gdy mówi się o udziale Kościoła w polityce, to podkreśla się, że jest to zadanie ludzi świeckich”. – Kapłani dobrowolnie zrzekają się aktywnego uczestnictwa w polityce, a ich zaangażowanie powinno być ukierunkowane na budowanie silnej osobowości i tożsamości chrześcijańskiej – zauważył metropolita poznański. Podkreślił, że „ kapłan najlepiej spełnia swoją rolę, jeśli przykłada się do przepowiadania Słowa Bożego i szafowania sakramentów, zwłaszcza sakramentu pokuty i pojednania, gdzie człowiek odzyskuje wolność sumienia”.

- To jest największy wkład jaki kapłani mogą wnieść w byt ojczysty i budowanie silnego kraju. Tam, gdzie nie ma sumienia albo poddane jest ono relatywizmowi nie może być mowy o przyszłości Ojczyzny i dlatego tak niezbywalna jest rola duchowieństwa w budowaniu silnej Ojczyzny – podkreślił abp Gądecki.

Za Janem Pawłem II przypomniał, że „jeśli zabraknie ludzi sumienia czyli tych, którym głos wewnętrzy nakazuje czynić dobro, nie odniosą skutku żadne zmiany polityczne, gospodarcze czy ekonomiczne”.

Zdaniem przewodniczącego Episkopatu w stulecie niepodległości Polska może „dać światu dorobek kultury katolickiej, który jest wielowiekowy i tak mocno zrośnięty z tożsamością Polaków”. - Jeśli jest on oparty o pracę nad wewnętrzną wolnością człowieka, to może być najpoważniejszym wkładem w kulturę Europy – podkreślił arcybiskup. Dodał, że „Jasna Góra nazywana ołtarzem Ojczyzny i konfesjonałem Narodu ma ogromne znaczenie, bo przyczynia się do odrodzenia sumień Polaków”.

Odnosząc się do drugiego tematu obrad Rady Stałej Episkopatu ochrony danych osobowych, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że „ochrona danych osobowych w Kościele zawsze była, oczywiście nie w takim kształcie jak dziś, ale gdyby Kościół nie chronił danych nie mielibyśmy dzisiaj ksiąg metrykalnych z XVI czy XVII wieku, aż do naszych czasów”.

Abp Stanisław Gądecki zauważa, że w związku z wejściem w życie nowych przepisów przed Kościołem w Polsce teraz „długi cykl przygotowania duchowieństwa do poważnego przyjęcia tych artykulacji prawnych, bo bardzo drobne zaniedbania mogą doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Marek Dziewiecki o złamaniu przysięgi małżeńskiej [#10]

2018-06-24 12:29

Salve TV

W jaki sposób możemy chronić nasze małżeństwo? Co oddalenie się od Boga ma wspólnego z przysięgą małżeńską? - mówi ks. Marek Dziewiecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Prymas Polski: św. Jan Chrzciciel wzorem dla każdego chrześcijanina

2018-06-24 13:40

bgk / Janikowo (KAI)

„Przygotować nadejście Pana, rozpoznać Go i umniejszyć siebie, by On wzrastał, to swoisty autoportret św. Jana Chrzciciela. To także trzy zadania dla każdego człowieka, dla Ciebie i dla mnie, teraz w naszym życiu i powołaniu” – mówił abp Wojciech Polak w obchodzoną 24 czerwca uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela.

Bartolomeo Veneto, „Jan Chrzciciel”

Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w parafii w Janikowie, której św. Jan Chrzciciel patronuje. Wspólna modlitwa była także okazją do dziękczynienia za 35-lecie działania w tym miejscu Ruchu Światło-Życie oraz za 30. rocznicę święceń kapłańskich jego moderatora diecezjalnego i proboszcza janikowskiej parafii ks. Marka Siwki.

W homilii Prymas Polski wskazując na postać św. Jana Chrzciciela – tego największego spośród ludzi, jak powiedział o nim Jezus – podkreślił, że faktycznie jest on największy i wyjątkowy, ale nie przez dokonane cuda, a przez swoje powołanie i wierność do końca. I w tym – jak dodał Prymas – może być wzorem także dla nas.

„Przygotować, rozpoznać, pozwolić, by Pan wzrastał, i umniejszyć siebie samego. Niewątpliwie w tych właśnie trzech konkretnych postawach i zadaniach odnajdziemy św. Jana Chrzciciela. To także trzy zadania dla każdej i każdego z nas, dla Ciebie i dla mnie, teraz w naszym życiu i powołaniu” – wskazał Prymas wyjaśniając dalej kolejno każdą z postaw.

„Przygotować drogę, a więc odrzucić to, co uniemożliwia w nas spotkanie, co nas zatrzymuje na sobie, co zamyka nas w sobie, co nie pozwala, abyśmy przyjęli Tego, który przychodzi” – tłumaczył abp Polak.

Rozpoznać, a więc spotkać i uwierzyć. Człowiek bowiem – zaznaczył hierarcha – nie nawraca się i nie otwiera swego serca przed jakąś ideą, nawet najwznioślejszą. Musi spotkać Tego, który przychodzi.

I wreszcie umniejszyć siebie, aby Pan wzrastał, a więc to, co na pierwszy rzut oka wydaje się tak proste, a co okazało się także w życiu Jana Chrzciciela okupione cierpieniem i wątpliwościami.

Poprzez te trzy powyższe zadania – mówił dalej metropolita gnieźnieński – można również opisać istotę działalności oazy, której pierwsze spotkanie odbyło się w janikowskiej parafii przed 35 laty. Dziś działa tu diecezjalny Ośrodek Ruchu Światło-Życie. Zadania te – dodał – to także istota kapłańskiego powołania.

„W dzisiejszych czasach najważniejszym zadaniem księdza jest nieść miłość i nadzieję” – powtórzył za ks. Janem Twardowskim abp Polak i słowami kapłana-poety przypomniał, że trzeba, aby ksiądz nie tylko w czasie Mszy świętej, ale zawsze był pokorny, bo więcej od innych otrzymał i w swoim kapłaństwie prawdziwie wszystko uświęcał, a Boga sobą nie zasłaniał i nie palił grzesznika dla jego dobra, albowiem „nawet największego świętego niesie jak lichą słomkę mrówka wiary”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem