Reklama

Jestem od poczęcia

250-lecie świątyni w Hucie Krzeszowskiej

2016-10-27 09:31

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 44/2016, str. 4-5

Joanna Ferens
Pasterz Diecezji poświęcił ołtarz ufundowany przez parafian

1050 lat temu Polska dołączyła do wspólnoty chrześcijańskich narodów Europy. Od tego czasu na ziemiach polskich zaczęto wznosić katolickie świątynie. Taka świątynia powstała także w Hucie Krzeszowskiej, w 1766 r., czyli dokładnie 250 lat temu. Z wielkim szacunkiem i miłością odnosimy się do tego Bożego Domu, w którym od tylu już lat Jezus Chrystus jest obecny pośród nas, będąc źródłem wszelkich łask, którymi tak hojnie nas obdarza” – tymi słowami proboszcz, ks. Krzysztof Koprowski, rozpoczyna słowo wstępne obszernej publikacji, przygotowanej specjalnie na jubileusz 250-lecia istnienia świątyni pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Hucie Krzeszowskiej.

„W poszczególnych ławkach, przed ołtarzem, na klęcznikach, w każdym miejscu tej świątyni, na środku kościoła, na chórze i gdzieś wtuleni w konfesjonały, chrześcijanie zostawili tu i wciąż zapisują, ciekawe biografie, ludzkie życie, swoje losy, dramaty tej ziemi, krzyże, radości, nadzieje i trudne sprawy. To wszystko, całe wnętrze świątyni przenika zapachem kadzidła z tylu dziesięcioleci, trwa modlitwa, cisza adoracji i mocny śpiew całego ludu oraz pojedyncze, słabe głosy, czasem zakrzyknie zdziwione dziecko i słychać westchnienie cierpiącego, obarczonego krzyżem, chorobą, starością człowieka zginającego z bólem swoje wysłużone, wypracowane, a także wymodlone kolana. To wszystko przed Panem życia i śmierci, patrzącym miłosiernie z wysokości krzyża” – napisał również, na pamiątkę przyszłym pokoleniom pasterz naszej diecezji bp Marian Rojek.

Historia kościoła

W 1766 r., dzięki funduszom i staraniom Teresy z Michowskich Zamoyskiej, wojewodziny lubelskiej w Hucie Krzeszowskiej powstał kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, zaś dopiero 10 lat później w tym miejscu została erygowana parafia, wyodrębniona z parafii w Krzeszowie. Niewielki, drewniany, modrzewiowy kościółek znajduje się w centrum miejscowości. Jest urokliwy, otoczony drobnolistnymi lipami, usytuowany na wzniesieniu, sprawia wrażenie miejsca pełnego spokoju, ukojenia, a także wielkiej, historycznej pamięci. I nie da się zaprzeczyć, że stanowi on nie tylko najcenniejszy historycznie, ale i artystycznie obiekt tych terenów. Kościół przez lata był wiele razy odrestaurowywany i remontowany, zmieniano pokrycie dachowe, malowano wnętrze, a także powiększono go w 1882 r. To wszystko jest wyrazem dbałości parafian o dom Boży od początku jego powstania. We wnętrzu świątyni znajduje się również wiele elementów zabytkowych, do których należą m.in. belka tęczowa profilowana z krucyfiksem barokowym z XVIII wieku, chór muzyczny wsparty na dwóch słupach, o parapecie ukośnie wysuniętym po bokach, zachowana pierwotna więźba dachowa, a także ołtarze rokokowe z wieku XVIII. Główny ołtarz, drewniany, z czterema kolumnami, ozdobiony jest rzeźbami Matki Bożej Bolesnej i św. Jana Ewangelisty wraz z obrazem Chrystusa Ukrzyżowanego i obrazem Przemienienia Pańskiego, pełniącego funkcję zasłony, zaginionym i odnalezionym podczas prac konserwatorskich w 2014 r. W kościele znajdują się również dwa ołtarze boczne przy tęczy: lewy z obrazami Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej na blasze z wieku XVIII, w rokokowej sukience, św. Wawrzyńca z XIX wieku, św. Teresy Karmelitanki w zwieńczeniu z wieku XVIII; prawy z obrazami z XVIII wieku: św. Mikołaja, św. Antoniego i św. Kajetana w zwieńczeniu.

Reklama

Uroczystości jubileuszowe

Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się od Mszy św., której przewodniczył bp Marian Rojek. W czasie Eucharystii dziękowano Panu Bogu za dar świątyni parafialnej, którą już od 250 lat wypełniają modlitwy ludzi kochających Pana Boga. Na samym początku Księdza Biskupa i zgromadzonych w świątyni gości powitał gospodarz parafii, ks. Krzysztof Koprowski, mówiąc: – Cieszę się bardzo z waszej obecności, tu, w naszej świątyni. Ten nasz kościół stanowi widzialny punkt odniesienia dla niewidzialnej rzeczywistości, w której żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Głos zabrał również wójt gminy Harasiuki Henryk Bździuch. – Jak nasi praojcowie, gromadzimy się w świątyni, aby pokłonić się Panu Bogu i podziękować za Jego miłosierdzie. To dzięki Jego dobroci, przez 250 lat świątynia ta była ostoją żywej wiary. Nasz Arcypasterzu, przydaj nam wiary! Umocnij naszą więź z Kościołem powszechnym! – powiedział Ksiądz Proboszcz.

Słowo Pasterza

– Parafianie Huty Krzeszowskiej modlący się w tej świątyni, macie tę wyjątkową łaskę, iż możecie, wpatrzeni w Ukrzyżowanego, niemal Jego krzyża dotknąć, ucałować, życiem swoim do Niego przylgnąć, Chrystusowi na tym drzewie krzyża wszystko powiedzieć, własnymi słowami wyżalić się. W Nim, w Krzyżu szukajcie otuchy, nadziei, mocy, uzdrowienia z fizycznej lub duchowej choroby. Od Krzyża chcemy się uczyć miłosierdzia, przebaczenia, darowania doznanych krzywd. Czy już wiecie, dlaczego ten wasz piękny kościół przyciąga tak wielu ludzi? Nie tylko koneserów sztuki wrażliwych na polichromię świątyni, ale grzesznika i świętego, radosnego i smutnego, chorego i zdrowego, dziecko, osobę młodą i podeszłą wiekiem? Przyciąga, bo do tego Krzyża przybywa człowiek skrzywdzony, cierpiący i bezbronny, ale może też przystąpić do tego Krzyża ten, kto sam krzywdził, kto zadawał ból. Każdy czuje się jednakowo przed Chrystusem, zawieszonym na tym przenajszlachetniejszym drzewie, na którym On, Bóg i Człowiek, wysłużył nam zbawienie – mówił podczas homilii bp Marian Rojek.

Dar ołtarza

Podczas uroczystej liturgii jubileuszowej Ksiądz Biskup poświęcił nowy ołtarz, na którym codziennie będzie sprawowana Najświętsza Ofiara, dziękczynienie parafian za to, że Pan Bóg jest pośród swoich wiernych, w centrum człowieczego życia. „Błogosławiony jesteś, Boże. Ty przyjąłeś ofiarę, którą Chrystus złożył na ołtarzu krzyża, aby zbawić ludzkość. Ty z ojcowską miłością gromadzisz swój lud przy stole Pańskim, aby sprawował pamiątkę tej ofiary. Wejrzyj więc, Panie, na ten ołtarz, przygotowany do sprawowania Twoich misteriów, niech on będzie miejscem uwielbienia i dziękczynienia, ołtarzem, przy którym spełniać będziemy święte obrzędy ofiary Chrystusa, stołem, na którym będziemy łamać Chleb Życia i pić z kielicha, który nas jednoczy. Niech będzie źródłem, z którego tryska woda dająca zbawienie, abyśmy na ołtarzu naszych serc składali Tobie miłą ofiarę z naszego życia”.

Dziękczynienie

– Cieszymy się, że zawsze możemy tutaj przychodzić i przed ten ołtarz przynosić nasze radości i smutki, troski i nadzieje – wyrażał swoje dziękczynienie Ksiądz Proboszcz. Dziękczynienie za dar tak wspaniałej świątyni składali również przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, m.in. poseł na Sejm RP Piotr Olszówka, starosta powiatu niżańskiego Robert Bednarz oraz dyrektor Zespołu Szkół w Hucie Krzeszowskiej, Helena Szado-Oleksak.

– Nikt nie zliczy tych wszystkich sakramentów tu udzielonych, modlitw, które modrzewiowe ściany tego kościoła słyszały, radości i smutków, z jakimi tu ludzie przychodzili przez te wszystkie lata. Cieszymy się, że nasza świątynia z roku na rok pięknieje. Wyrażamy wdzięczność Panu Bogu i ludziom za to, że dane nam jest modlić się w coraz ładniejszym kościele. Jego zmieniający się wygląd świadczy także o naszej wierze, która jest żywa, dynamiczna i twórcza. Jako proboszcz tej wspólnoty parafialnej dziękuję moim parafianom za ich codzienną troskę o naszą świątynię. Moją wdzięczność wyrażam i wciąż będę wyrażał poprzez modlitwę za wszystkich dobroczyńców kościoła w Hucie Krzeszowskiej – dziękował na zakończenie jubileuszowej Eucharystii ks. Koprowski.

Sympozjum naukowe

Dalsza część jubileuszowych uroczystości miała miejsce w Zespole Szkół w Hucie Krzeszowskiej, gdzie odbyło się sympozjum popularnonaukowe dotyczące początków powstania tejże świątyni, a także początków parafii. Sesja naukowa została wzbogacona prelekcjami wybitnych regionalistów, znawców historii i sztuki. O historii Huty Krzeszowskiej i okolic opowiadał regionalista Marian Kurzyna, który mówił: – Ci, którzy opuścili te ziemie, wyjeżdżając na emigrację, zabierali w sercu najpiękniejsze widoki huciańskiego kościoła. Dla urodzonych na tej ziemi, ten drewniany kościół znaczy więcej niż najpiękniejsze katedry świata. Historię parafii i kościoła przybliżył dr Dominik Komada, zaś dr Agnieszka Szykuła-Żygawska omówiła postać Teresy Anieli z Michowskich Zamoyskiej, fundatorki kościoła i jego snycerskiego wyposażenia. Architekturę kościoła omówiła konserwator zabytków dr Grażyna Stojak, dr Piotr Kondraciuk opowiedział o obrazach ołtarzowych i elementach wystroju malarskiego kościoła, zaś o złotnictwie i tkaninach znajdujących się w kościele mówili Dariusz Nowacki i Danuta Szewczyk-Prokurat. Sympozjum zakończył wykład Stanisława Kłosowskiego o problematyce wykonanych prac konserwatorskich przy zabytkowym wyposażeniu kościoła.

Zaproszenie na huciańską ziemię

– Korzystając z okazji, bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich moich parafian, a także słuchaczy Katolickiego Radia Zamość i czytelników „Niedzieli”. Zapraszam do Huty Krzeszowskiej, warto odwiedzić nasz kościół i doświadczyć życzliwości mieszkających tutaj ludzi, można się również zachwycić pięknem tutejszych okolic. Życzę, by Chrystusowy Krzyż, który w szczególny sposób czcimy w naszej przepięknej świątyni, był zawsze naszą chlubą, by nas umacniał i wskazywał drogę do Pana Boga – mówił ks. Krzysztof Koprowski.

Tagi:
świątynia jubileusz

Przywracają swojej świątyni dawny blask

2018-02-07 13:42

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 6/2018, str. IV

Neogotycki kościół pw. św. Barbary w Wałbrzychu był niegdyś przepiękną perłą architektoniczną. Wspaniała polichromia, a także bogate neogotyckie wyposażenie pozwalało wiernym wejść w cudowny nastrój modlitwy i zachwytu nad Bożym dziełem

Kronika parafii św. Barbary
Zdjęcie starego wystroju kościoła św. Barbary w Wałbrzychu

Tak było aż do lat 70. XX wieku, gdzie w duchu posoborowych zmian ówczesny włodarz parafii podjął decyzję o zmianie wystroju świątyni. Piękną niemiecką polichromię zamalowano, a wyposażenie m.in. ołtarz główny, ołtarze boczne i ambonę, usunięto z kościoła w niewiadomym dalszym przeznaczeniu. Przeniesiono również witraż z wizerunkiem św. Barbary, na boczną ścianę prezbiterium, a w jego miejsce wstawiono krzyż. Według relacji niektórych parafian, ołtarze zostały oddane do renowacji, z której co ciekawe, już nigdy nie wróciły. Jedynym elementem neogotyckiego wyposażenia kościoła, który został po dziś dzień, są organy przebudowane w 1931 r. przez firmę Sauer z Frankfurtu nad Odrą. Jest to koncertowy instrument, który posiada wyraźne cechy Orgelbewegung.

Ciekawym faktem jest, że większość parafian, tych starszych, którzy w latach 70. byli młodymi ludźmi, nie pamięta przesłanek i okoliczności zmiany wyposażenia kościoła. Nie zadziwiło ich wtedy, że z kościoła zniknęły piękne ołtarze. Wielu przyznaje, że w tamtych czasach było wiele zmian w życiu społecznym, jak i kościelnym, co wynikało również ze zmian określonych przez sobór. Być może ten aspekt przyczynił się do obojętności na wszelkie zmiany, których było bardzo dużo i były powszechne. Możliwe też, że kierowano się tym, że wszystko to, co niemieckie, powinno zostać zastąpione tym, co jest polskie. Ostatecznie można też stwierdzić, że ci dzisiejsi, starsi ludzie, byli wtedy po prostu młodzi i zajmowali się wychowywaniem swoich dzieci, pracą czy też innymi czynnościami i nie byli aż tak mocno zaangażowani w przebieg prac renowacyjnych prowadzonych w ich kościele.

Dzięki staraniu proboszcza ks. dr. Władysława Terpiłowskiego i wielu parafian w kościele zawiśnie niebawem nowa droga krzyżowa, która została już w całości wykonana w neogotyckim stylu przez znanego w diecezji rzeźbiarza z Lądka-Zdroju Mikołaja Filasa. Również dzięki działaniu organisty parafialnego, który jednocześnie jest autorem tego tekstu, udało się pozyskać do kościoła dwie nowe neogotyckie ramy do obrazów, które wiszą tymczasowo w prezbiterium. Po prawie pięćdziesięciu latach do kościoła powróciła również drewniana figura św. Józefa, która niegdyś znajdowała się w neogotyckim ołtarzu, a teraz tymczasowo jest wyeksponowana w neogotyckim elemencie ofiarowanym przez parafię Świętych Aniołów Stróżów. W ostatnich dniach przeprowadzono bardzo skomplikowany zabieg, mający na celu umocowanie postumentu pod figurę Najświętszego Serca Pana Jezusa na filarze w prezbiterium kościoła. Oryginalny postument został poddany renowacji, podczas której odkryto oryginalne kolory i złocenia, jakimi pierwotnie był pomalowany. W takim oryginalnym wyglądzie został też ostatecznie odrestaurowany, a figura Pana Jezusa wróciła na swoje pierwotne miejsce. Wszystko te działania jeden cel – powrót do tego, co było, czyli do oryginalnego wystroju. Warto zauważyć, że stacje drogi krzyżowej zostały ufundowane przez parafian, którzy czują potrzebę przywrócenia dawnego blasku swojej świątyni. Ksiądz Proboszcz jest pozytywnie zaskoczony bardzo szybkim zebraniem się fundatorów, bo udało się uzbierać wszystkich czternastu w niecały miesiąc. Na najbliższy rok jest planowana budowa ołtarza bocznego św. Józefa, którego również można zostać jednym z fundatorów. Cały proces przywrócenia wystroju wiąże się też z szeregiem prac budowlanych, które trwają w kościele od ponad roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wzgórze Tumskie w Płocku ustanowione Pomnikiem Historii

2018-04-20 20:10

eg / Warszawa, Płock (KAI)

Historyczne Wzgórze Tumskie w Płocku, z XII-wieczną katedrą, Opactwem Pobenedyktyńskim, sądem biskupim, „starym” Muzeum Diecezjalnym, plebanią katedralną i ogrodem - zostało wpisane na listę Pomników Historii. Rozporządzenie potwierdzające ten akt odebrał dziś w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy biskup płocki Piotr Libera.

Krzysztof Maria Różański/pl.wikipedia.org
Katedra w Płocku od ul. Tumskiej

Oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też dziś m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie. W sumie na tworzonej od 1994 r. liście zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski figuruje 91 obiektów.

Uroczystość wręczenia rozporządzeń ustanawiających zabytkowe obiekty Pomnikami Historii odbyła się dziś w Pałacu Prezydenckim.

Z rąk prezydenta Andrzeja Dudy dokument dotyczący Wzgórza Tumskiego w Płocku odebrał biskup płocki Piotr Libera, autor wniosku o wpisanie zabytkowego miejsca na listę Pomników Historii.

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, że na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę na liście Pomników Historii ma się znaleźć 100 obiektów: „Bardzo dziękuję za to, że lista Pomników Historii będzie w Polsce uwzględniała tak ważne i tak bliskie wielu Polakom, tak znane miejsca, które przecież wszyscy podziwiamy” - podkreślił prezydent.

Podziękował także za „opiekę nad piękną, zabytkową substancją, nad wielkimi świadectwami historii, nad wielkimi świadectwami dziejów tych części dzisiejszej Polski”, ponieważ jest to bogactwo kultury europejskiej, które znajduje się w polskich rękach, które historia i los powierzyły Polakom. Dodał również, że wie, iż rodacy i turyści z zagranicy będą chętnie podziwiać te „perełki historii i kultury”.

Po uroczystości bp Piotr Libera komentował, że uznanie Wzgórza Tumskiego w Płocku za Pomnik Historii, to jeden z milowych kroków w historii i rozwoju tego miejsca: „Wzgórze Tumskie zostało uznane za jeden z najcenniejszych i najbardziej ważnych zabytków w kraju. Podnosi to jego rangę i prestiż, daje asumpt do jeszcze bardziej aktywnej promocji w kraju i na świecie prastarego, królewskiego miasta Płocka” – powiedział hierarcha.

Podkreślił także, że nobilitacja zabytkowych obiektów ma ogromne znaczenie dla wszystkich wierzących, ponieważ miejsce, w którym wiele ludzi przyjęło chrzest święty w imię Jezusa Chrystusa, w którym kształtowało i wciąż kształtuje swoje chrześcijaństwo – zostało uznane za symbol polskiej historii: „To tym bardziej przypomina nam o naszych chrześcijańskich korzeniach, naszej tożsamości i motywuje do wierności Bogu i Ojczyźnie” – zaakcentował Pasterz Kościoła płockiego.

Za przygotowanie dokumentacji potwierdzającej wagę i znaczenie historyczne zabytkowych obiektów odpowiedzialny był proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski: „Fakt wpisania Wzgórza Tumskiego na listę Pomników Historii jest wejściem do `ekstraklasy zabytków`” – orzekł gospodarz katedry.

Na uroczystości w Pałacu Prezydenckim obecni byli m.in. wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, wiceministrowie kultury Jarosław Sellin i Magdalena Gawin oraz p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa Bartosz Skaldawski.

Płock, oprócz bp. Piotra Libery, reprezentowali także m.in. proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski, prezydent miasta Andrzej Nowakowski, emerytowana kierownik płockiej Delegatury Mazowieckiego Urzędu Ochrony Zabytków Ewa Jaszczak oraz konserwator sztuki Marcin Kozarzewski, który zajmował się niedawno zakończoną renowacją Kaplicy Królewskiej w katedrze płockiej.

Wzgórze Tumskie w Płocku obejmuje w jednym miejscu: katedrę płocką - największą w Polsce budowlę romańską (XII w.), a po pożarze i odbudowie przez włoskich architektów, największą na północ od Alp renesansową świątynię (XVI w.). Jest ona miejscem spoczynku książąt i księżnych mazowieckich: władców Polski z Władysławem Hermanem i Bolesławem III Krzywoustym oraz największą nekropolią Piastów mazowieckich na ziemiach polskich. W dawnym opactwie, w skarbcu, przechowywane są najcenniejsze zabytki złotnicze m.in. herma św. Zygmunta, ufundowana przez króla Kazimierza Wielkiego z XIII-wiecznym diademem piastowskim oraz kielich z pateną księcia Konrada Mazowieckiego.

Obok katedry usytuowane są relikty zamku, budynek Muzeum Diecezjalnego, sąd biskupi, plebania katedralna i ogród. Wieże katedralne umieszczono w herbie miasta i wraz z wieżami zamkowymi stanowią najbardziej rozpoznawalny punkt Płocka. Położone nad Wisłą Wzgórze Tumskie najbardziej okazale prezentuje się od strony osiedla Radziwie, które znajduje się po drugiej stronie rzeki.

Pomnik Historii to jedna z form ochrony zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski, uznawanym za najbardziej prestiżową. Formuła ta funkcjonuje od 1994 r. Decyzję o wpisaniu zabytkowego obiektu na listę Pomników Historii podejmuje Prezydent RP, a koordynuje ją Narodowy Instytut Dziedzictwa. Obecnie na liście Pomników Historii znajduje się 91 obiektów w Polsce.

20 kwietnia, oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem