Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Sól ziemi

Kontrowersyjna umowa o dalekosiężnych skutkach

2016-10-26 08:07

Jan Maria Jackowski, publicysta i pisarz, eseista, senator RP, www.jmjackowski.pl

Dziś 4 proc. wielkich przedsiębiorstw decyduje o 67 proc. produkcji rolnej.

Polub nas na Facebooku!

Nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie nasila się dyskusja o CETA. Jest to umowa handlowa między Unią Europejską a Kanadą, która szczegółowo określa zasady współpracy gospodarczej obu stron w zakresie handlu towarami i usługami, inwestycjami, w tym ich ochronie, w zamówieniach publicznych oraz handlowych aspektach własności intelektualnej, konkurencji i ochrony konsumenta. Negocjacje trwały od 2009 r., a treść umowy została ustalona w 2014 r. – za rządów PO-PSL. Jeżeli umowa ma ostatecznie wejść w życie, muszą ją ratyfikować wszystkie państwa UE. Obecny rząd deklaruje, że nie przyjmie umowy, która miałaby godzić w Polaków. Aby dodatkowo zabezpieczyć nasze interesy, Sejm uznał, że ratyfikacja CETA odbędzie się większością 2/3 głosów, czyli aby ostatecznie przyjąć tę umowę, potrzebny będzie konsensus polityczny.

Dokument liczy 2300 stron. Teoretycznie parlamenty narodowe będą miały decydujący udział we wprowadzaniu go w życie, jednak umowa po jej przyjęciu przez Unię Europejską, co ma nastąpić w najbliższym czasie, będzie już tymczasowo stosowana w zakresie unijnych kompetencji. W związku z tym rodzi się zasadnicze pytanie: czy dzięki CETA ponadnarodowe korporacje uzyskają władzę większą niż rządy suwerennych państw? Teoretycznie towary, inwestycje, usługi nie będą do nas napływać bez ograniczeń, gdyż muszą spełniać polskie wymogi. Unijne normy dotyczące bezpieczeństwa żywności będą cały czas obowiązywać, CETA nie ogranicza bowiem uprawnień regulacyjnych UE i jej państw członkowskich.

Krytycy tej umowy twierdzą natomiast, że polski rynek zaleje GMO. Teoretycznie wszystkie unijne wymogi dotyczące bezpieczeństwa żywności, ludzi, roślin i zwierząt będą nadal obowiązywać, jednak w praktyce nie ma co do tego gwarancji. Kanada stosuje niższe normy – może więc legalnie bez atestów i certyfikatów eksportować swoje produkty. Europejscy producenci znajdą się w gorszej sytuacji i zapewne pojawi się presja, by obniżać europejskie wymagania... Drugi zarzut to obawa, że w Polsce nastąpią: zanik małych gospodarstw, załamanie rynków rolnych i zalanie rynku niezdrową żywnością. Teoretycznie rolnicy będą chronieni kontyngentami taryfowymi i okresami przejściowymi. Jednak wytrzymanie konkurencji z tańszymi produktami będzie w dłuższej perspektywie teoretycznie niemożliwe. Trzeci zarzut sprowadza się do przekonania, że umowa zawiera niekorzystne dla Polski zasady odpowiedzialności wobec zagranicznych inwestorów. W ewentualnych sporach Polska poniesie odpowiedzialność finansową jedynie w przypadku sporów wynikających z „traktowania krajowego” i nie będzie odpowiedzialna za stosowanie rozporządzeń i implementacji dyrektyw UE. W tym przypadku roszczenia inwestora będą zaspokojone z budżetu UE. Tyle znowu teoria, a w rzeczywistości jesteśmy zbyt małym podmiotem, który niewiele może w stosunku do globalnych graczy.

Reklama

Jerzy Chróścikowski, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, mówi wprost: – Jesteśmy przeciwni tej umowie. W czasie negocjacji mówiliśmy, że są wielkie zagrożenia dla rolnictwa. Dziś 4 proc. wielkich przedsiębiorstw decyduje o 67 proc. produkcji rolnej. Meksyk był największym producentem kukurydzy. Zniknął. Są slumsy. Można w ten sposób wykończyć całe krajowe rolnictwo. Globalna gospodarka wykończy rolnictwo rodzime. Z kolei wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński argumentuje, że podobne obawy głoszono, gdy wchodziliśmy do UE. Mówiono, że zaleją nas produkty rolnicze z Unii. Ale grupą, która najwięcej skorzystała, okazali się rolnicy. Teraz będzie podobnie.

CETA jest kontrowersyjną umową o dalekosiężnych skutkach dla każdego Polaka. Dlatego na ten temat jest potrzebna szeroka debata społeczna, a dopiero następnie powinny zapadać decyzje.

Niedziela Ogólnopolska 44/2016 , str. 38

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Działy: Sól ziemi

Tagi: polityka

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Nie bawić się świętością! EDYTORIAL

Św. Maksymilian Maria Kolbe jest głównym patronem diecezji bielsko-żywieckiej. Mamy więc szczególny tytuł, by prosić go o to, byśmy z Bożą pomocą potrafi li na co dzień... »
Bp Roman Pindel

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2017