Reklama

Żyj i pozwól żyć

2016-10-12 08:50

Z ks. Markiem Dziewieckim – duszpasterzem i psychologiem – rozmawia Agnieszka Porzezińska
Niedziela Ogólnopolska 42/2016, str. 12-13

Bożena Sztajner/Niedziela

Zakaz zabijania to podstawowy przejaw ludzkiej wrażliwości i elementarnego humanizmu. Ochrona prawa człowieka do życia to sprawdzian naszego człowieczeństwa, a nie jedynie sprawdzian naszej religijności.
Z ks. Markiem Dziewieckim – duszpasterzem i psychologiem – rozmawia Agnieszka Porzezińska

AGNIESZKA PORZEZIŃSKA: – Za każdym razem, gdy w Polsce setki tysięcy osób po raz kolejny podpisują się pod zakazem zabijania dzieci w fazie rozwoju prenatalnego i zgłasza się do Sejmu obywatelski projekt ustawy w tej sprawie, znajduje się grupa ludzi, którzy tym głośniej domagają się prawa do zabijania...

KS. MAREK DZIEWIECKI: – Tacy ludzie to współcześni barbarzyńcy. Wydawałoby się, że w czasach, w których z jednej strony zakazana jest kara śmierci dla morderców, a z drugiej – medycyna prenatalna ponad wszelką wątpliwość udowodniła, iż człowiekiem stajemy się w momencie poczęcia, nikt już nie będzie na tyle okrutny, by zabijać dzieci na początku ich rozwoju, i nikt nie będzie się domagał, by prawo pozwalało zabić niewinnego człowieka. Okazuje się jednak, że ciągle jeszcze są ludzie, którzy chcą mieć prawo do zabijania. Aborcja to najbardziej okrutna forma przemocy, gdyż jest to przemoc wobec dzieci, które przecież nie mają najmniejszej winy. Maleństwa zabijane w fazie rozwoju prenatalnego są najbardziej podobne do świętego i niewinnego Jezusa, śmiertelnie zadręczonego na krzyżu.

– To mocne słowa. Jednak zwolennicy aborcji znajdują – w ich przekonaniu – „argumenty” za prawem do zabijania poczętych dzieci. Twierdzą np., że w tej fazie życia dziecko nie jest jeszcze człowiekiem.

– To rozpaczliwa i irracjonalna próba dorobienia ideologii do głoszonego przez siebie barbarzyństwa. Niektórzy zwolennicy aborcji wręcz się ośmieszają, gdyż twierdzą, że w pierwszych fazach rozwoju dziecko to „zlepek komórek”. W rzeczywistości biologia nie zna takiego pojęcia, gdyż wszystkie istoty żywe są od początku swego istnienia strukturami zorganizowanymi według precyzyjnie wpisanego w postaci DNA programu ich rozwoju. Gdyby dzieci poczęte nie były jeszcze ludźmi, to kobiety w ciąży nie mogłyby się zgłaszać do lekarza, by ten weryfikował prawidłowość rozwoju dziecka, gdyż lekarze są specjalistami od badania i leczenia wyłącznie ludzi, a nie jakichś „przedludzkich” czy „nieludzkich” organizmów.

– Dziecko w fazie rozwoju prenatalnego to płód czy osoba?

– Oczywiście, że to osoba. To ktoś, kto ma w DNA wpisane podobieństwo do Boga. To ktoś, kto w miarę rozwoju będzie coraz bardziej świadomie myślał i decydował i kto ma szansę kochać. Dziecko w fazie płodowej – podobnie jak niemowlę – tym jedynie różni się od osób dorosłych, że tu i teraz nie jest jeszcze w stanie korzystać z tych umiejętności.

Bożena Sztajner/Niedziela
Ks. Marek Dziewiecki

– Człowieczeństwo dzieci od poczęcia to kwestia wiedzy, a nie wiary...

– I właśnie dlatego Trybunał Konstytucyjny 28 maja 1997 r. (sygn. akt K. 26/96) orzekł, że „wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego, jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. Brak jest bowiem dostatecznie precyzyjnych i uzasadnionych kryteriów, pozwalających na dokonanie takiego zróżnicowania w zależności od fazy rozwojowej ludzkiego życia. Od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej”. Z kolei Ustawa z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka w artykule 2.1. stwierdza, że „w rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”. W świetle powyższych rozstrzygnięć prawnych w Polsce już obecnie obowiązuje całkowity zakaz aborcji, lecz niektórzy posłowie i sędziowie udają, że o tym nie wiedzą.

– Niektóre zwolenniczki aborcji twierdzą, że ich brzuch to ich sprawa.

– Nawet to twierdzenie nie jest prawdziwe, gdyż każdy zdrowy psychicznie człowiek wie, że nie powinien okaleczać własnego ciała tylko dlatego, iż to ciało należy do niego. Gdyby jakaś kobieta w miejscu publicznym zraniła się w brzuch, to inni ludzie mają obowiązek interweniować, a lekarze mają obowiązek ratować tę kobietę przed nią samą. Tym bardziej jesteśmy moralnie zobowiązani do ratowania dziecka, jeśli jest ono przez kogoś zagrożone: przez matkę, ojca, lekarza czy inną osobę.
Dziecko rozwija się w brzuchu swojej matki, lecz nie jest jej brzuchem. Jest oddzielnym organizmem. Dziecko nie jest jakimś nowotworem, który rzeczywiście staje się częścią brzucha i zwykle niesie śmiertelne zagrożenie. Przeciwnie, rozwijające się w organizmie matki dziecko jest przejawem jej zdrowia i płodności, a poród – w przeciwieństwie do aborcji – jest dla matki procesem naturalnym i zdrowym. To aborcja prowadzi do zaburzeń w organizmie kobiety, m.in. do wysokiego ryzyka wystąpienia raka piersi. Właśnie dlatego lepiej dla kobiety jest, gdy urodzi dziecko nawet wtedy, gdy będzie ono martwe.

– Dlaczego o życiu poczętym ma decydować prawo, a nie wiara czy sumienie?

– A dlaczego o zakazie kradzieży, korupcji czy zabijania już narodzonych ludzi ma decydować prawo, a nie jedynie wiara czy sumienie? Ludzie po to organizują się w państwo i płacą podatki, by to państwo – m.in. poprzez odpowiednie prawo – broniło ich przed tymi, którzy pozbawieni są sumienia i którzy wierzą w to, że mogą żyć kosztem wszystkich innych, bezkarnie kłamiąc, kradnąc czy zabijając. Jedynie w niebie nie potrzeba prawnych zakazów zła, gdyż tam znajdują się wyłącznie ci, którzy kochają.

– Czy całkowity zakaz aborcji to przejaw fanatyzmu religijnego?

– Przeciwnie! Przejawem fanatyzmu religijnego jest nakaz zabijania, którym kierują się np. terroryści islamscy i zabijają niewinnych ludzi, a często także samych siebie. Zakaz zabijania to podstawowy przejaw ludzkiej wrażliwości i elementarnego humanizmu. Ochrona prawa człowieka do życia to sprawdzian naszego człowieczeństwa, a nie jedynie sprawdzian naszej religijności.

– Czy jest zgoda na aborcję, gdy zagrożone jest życie matki?

– Gdy jest zagrożone życie matki i lekarz czyni wszystko, by tę matkę ratować, to w ogóle nie mamy do czynienia z aborcją, nawet jeśli dziecko umrze, np. na skutek koniecznej dla kobiety chemioterapii. Mamy wtedy do czynienia jedynie z ograniczonymi możliwościami lekarzy, którzy w danym przypadku nie są w stanie uratować jednocześnie życia matki i jej dziecka. O aborcji możemy mówić jedynie wtedy, gdy bezpośrednim celem czyjegoś działania jest zabicie dziecka.

– Czy odrzucony projekt nowej ustawy mówił o zakazie badań prenatalnych?

– Ależ skąd! Przeciwnie, im bardziej jakiś projekt chce chronić dzieci w rozwoju prenatalnym, tym bardziej wspiera wszystko, co służy ich ochronie. Dzięki badaniom prenatalnym lekarze uratowali życie wielu dzieciom. Projekt ustawy nie zakazuje żadnych badań! Zakazuje jedynie traktowania choroby dziecka jako prawa do zabicia tegoż dziecka.

– Dlaczego powinien być całkowity zakaz aborcji?

– Odpowiedź jest prosta: jeśli w jakimś państwie prawo dopuszcza zabijanie dzieci w ich początkowej fazie rozwoju, to faktycznie dopuszcza każdy rodzaj zła. Jeśli prawo pozwala zabijać niewinnych ludzi, to czy może czegokolwiek zakazywać?

– A co z ciążą z gwałtu? Co wtedy, gdy w ciążę zachodzi dwunastolatka?

– To są skrajnie bolesne sytuacje, którym społeczeństwo powinno stanowczo zapobiegać. Gdy jednak w tak dramatycznych okolicznościach dziecko zostanie poczęte, to nawet dla zdrowia matki poród jest lepszy niż aborcja. Tym bardziej w sferze psychicznej i moralnej urodzenie dziecka chroni kobietę przed dramatycznym poczuciem winy. Jeśli matka – zgwałcona czy młodociana – nie jest w stanie przyjąć dziecka, może je oddać do adopcji czy przekazać w dobre ręce za pośrednictwem „okna życia”.

– Zwolennicy aborcji wskazują na ciążę pozamaciczną jako argument za aborcją w ogóle...

– To także jedna z tych sytuacji, w których lekarze mają prawo ratować życie kobiety i w których medycyna jest bezradna, bo nie potrafi pomóc jednocześnie kobiecie i dziecku.

– Jest wielu, którzy wyrażają sprzeciw wobec absolutnego zakazu aborcji. Czy można prawnie dozwolić aborcję „tylko trochę”?

– A czy można prawnie pozwolić na zabijanie niektórych niewinnych ludzi? Tak zwany kompromis aborcyjny jest zawsze kompromisem z nieludzkim wręcz złem. Uczciwi ludzie wykluczają takie kompromisy.

– Czy nie lepiej byłoby dla dziecka z ogromnymi deformacjami i dla jego rodziców, gdyby ono nie żyło? Dlaczego ma cierpieć całe życie? Dlaczego mają cierpieć jego rodzice? Może to nieludzki heroizm?

– Gdy rozmawiam z takimi rodzicami, wielu z nich mówi mi, że to dziecko jest dla nich wyjątkową radością i że w kontakcie z tym dzieckiem przeżywają bardzo czułą miłość. Dużo większym heroizmem jest troska o dziecko, które np. wchodzi na drogę narkomanii czy okazuje się okrutne wobec własnych rodziców. Czy wtedy prawo ma pozwalać na zabicie takiego dziecka, bo jest źródłem gehenny dla rodziców?

– Niektórzy twierdzą, że skoro zakaz aborcji nie likwiduje problemu, tylko znosi go do podziemia, to taki zakaz nie ma sensu...

– Zakaz zabijania ludzi dorosłych, podobnie jak zakaz kradzieży czy korupcji, również nie likwiduje problemu, lecz znosi go do podziemia. Państwo powinno czynić wszystko, aby nikt nikogo nie zabijał i nie okradał. Jeśli mimo to ktoś będzie zabijał czy kradł, to praworządnemu państwu nie wolno takich zachowań ułatwiać. W przeciwnym wypadku państwo – a przez to każdy z nas – stałoby się wspólnikiem zła.

* * *

Agnieszka Porzezińska
Dziennikarka, scenarzystka, w TVP ABC prowadzi program „Moda na rodzinę”

Ks. Marek Dziewiecki
Duszpasterz rodzin i rozchwytywany rekolekcjonista, psycholog, terapeuta uzależnień

Tagi:
wywiad aborcja nienarodzone dzieci rozmowa

Czy bł. Paweł VI będzie patronem nienarodzonych dzieci?

2018-04-06 17:49

abd (KAI/lifenews.com) / Waszyngton

Brytyjski tygodnik "The Catholic Herald" sugeruje, że bł. Paweł VI, którego kanonizacja odbędzie się 28 października br., może zostać ogłoszony patronem nienarodzonych dzieci. Przemawia za tym m.in. specyfika cudów za jego wstawiennictwem, uznanych w procesie jego beatyfikacji i kanonizacji.

pl.wikipedia.org

"Paweł VI mógłby być wzywany jako obrońca nienarodzonego życia" - te słowa postulatora procesu kanonizacyjnego papieża Pawła VI, ks. Antonio Marrazzo przypomina "The Catholic Herald" sugerując, że przyszły święty mógłby zostać patronem nienarodzonych dzieci. Przemawia za tym nauczanie papieża Montiniego w zakresie ochrony życia ludzkiego i jego godności, zawarte m.in. w encyklice "Humanae vitae", a także natura cudów wyproszonych za jego wstawiennictwem, które dotyczyły uzdrowienia nienarodzonych dzieci.

Oba dotyczyły uzdrowienia nienarodzonych dzieci, których matkom sugerowano aborcję, ponieważ dzieci te miały się narodzić z ciężkimi deformacjami ciała. W obu przypadkach urodziły się one zdrowe, czego nie dało się wytłumaczyć naukowo, a ciąże nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia matek.

Bł. Paweł VI zostanie kanonizowany na zakończenie zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży, 28 października br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwycięska miłość pasterza

2018-04-18 11:44

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 32-33

Graziako

Wszystkie teksty biblijne dzisiejszej Liturgii domagają się od nas – z pomocą Ducha Świętego – „głębokiego zanurzenia w życie Jezusa”. Wiara opiera się na usłyszanym słowie Bożym, ale trzeba byłoby mieć zamknięte uszy, żeby nie słyszeć wyjątkowych roszczeń Jezusa. On jest Jedynym Dobrym Pasterzem, który życie swoje oddaje za owce. Dlatego miał prawo powiedzieć: „Nikt Mi go [życia] nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać” (J 10, 18).

Tę niepodzielność prawdy i miłości Bożej wobec człowieka Jezus potwierdził samym sobą. To On sprawił, że ludzkość nie została pozbawiona Pasterza i Przewodnika na swoich drogach. I chociaż niejednokrotnie przechodzimy przez ciemność zła, z powodu – jak podkreśla św. Jan Apostoł – „nieznajomości Chrystusa”, to nie możemy się lękać, bo On zwycięża świat swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Dla Niego nie jesteśmy bezimiennym tłumem. Jego miłość jest konkretna, zaadresowana do każdego, bez wyjątku, człowieka. Jezus ma prawo być wobec nas wymagający. Trzeba Go uznać i przyjąć, bo jak zaznaczy św. Piotr napełniony Duchem Świętym: „Nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

Ten sam Apostoł w dniu Zesłania Ducha Świętego, by ukazać miłość Chrystusa, zwycięskiego Pasterza, wskaże nam cztery konkretne drogi. Pierwsza z nich to nawrócenie i odejście od sposobów myślenia i życia według „tego świata”, który odrzuca Jezusa. Druga droga to przyjęcie daru chrztu św. w imię Jezusa, które oznacza: „Bóg zbawia”. Trzecia to otwartość na działanie Ducha Świętego i Jego dary: mocy, mądrości, rozumu, rady, umiejętności, bojaźni Bożej i prawdziwej pobożności. I wreszcie czwarta droga to współuczestnictwo we wspólnocie Kościoła, który nie jest wymysłem ludzkim, lecz dziełem Chrystusa prowadzonym przez Ducha Świętego. Niezmiernie ważna w tym dziele jest obietnica Zbawiciela wypowiedziana do Piotra Apostoła: „Na tobie zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (por. Mt 16, 18).

Kościół w swojej apostolskiej działalności realizuje zbawcze pragnienie Chrystusa „przyprowadzenia do Boga owiec, które nie są z Jego zagrody” (por. J 10, 16). W ten sposób Jezus nawiązuje do misji, którą powierzył Mu Ojciec wobec całej ludzkości, aby zgromadzić rozproszone owce i obdarzyć je zwycięską miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Pielgrzymi "Niedzieli Rzeszowskiej" w Rzymie

2018-04-22 17:45

W czwartym dniu pielgrzymki czytelnicy "Niedzieli Rzeszowskiej" dotarli do Wiecznego Miasta.


Zwiedzanie Rzymu rozpoczęli od Bazyliki św. Jana na Lateranie – katedry biskupa Rzymu i jednocześnie jednej z czterech bazylik większych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem