Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

U Matki Boskiej Bolesnej – patronki Wałbrzycha

2016-10-06 09:51

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 41/2016, str. 2

Ryszard Wyszyński
Mszę św. celebruje bp I. Dec w asyście wałbrzyskiej Kapituły Kolegiackiej

Procesja z figurą Matki Bożej Bolesnej z kolegiaty do historycznie najstarszego kościoła w mieście pod jej wezwaniem, zwanego dumnie sercem Wałbrzycha, gdzie figura jest przechowywana od wieków – to końcowy akt uroczystości odpustowej w parafii pw. Świętych Aniołów Stróżów i Matki Bożej Bolesnej, obchodzonej rokrocznie 15 września.

W procesji z figurą szli: górnicza orkiestra, poczty sztandarowe NSZZ „Solidarność” z dawnych wałbrzyskich kopalń, największych szkół w dzielnicy: Zespołu Szkół Politechnicznych „Energetyk”, ZS nr 2, SP nr 28 , której patronem jest św. Jan Paweł II, delegacja górników w galowych mundurach – reprezentujący środowisko dawnej górniczej braci, kapituła kolegiacka, goście honorowi uroczystości: biskup świdnicki Ignacy Dec, wicewojewoda dolnośląski Kamil Zieliński, prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej, radni rady miejskiej, delegacje organizacji politycznych i instytucji pozarządowych oraz parafianie ze śródmieścia i innych dzielnic Wałbrzycha.

Reklama

Doniosłe wydarzenie poprzedziła uroczysta Eucharystia w wałbrzyskiej kolegiacie, w asyście Kapituły Kolegiackiej, sprawowana pod przewodnictwem bp. Ignacego Deca. Biskupa ordynariusza witał ks. Wiesław Rusin – prepozyt kapituły kolegiackiej, kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, proboszcz parafii i dziekan Dekanatu Wałbrzych-Południe. Przypomniał, że wierni tej wspólnoty, ale nie tylko oni, bo też całego Wałbrzycha przygotowywali się do święta patronki miasta w poprzedzającej odpust nowennie w sanktuarium, w której były powierzane Bogu i Matce Bożej Bolesnej sprawy Wałbrzycha, Kościoła i całego polskiego narodu.

W homilii Ksiądz Biskup powiedział m.in.: – Dzisiaj naszą uwagę koncentrujemy na Maryi – stojącej pod krzyżem i przeszytej mieczem boleści, a potem przytrzymującej na łonie martwe ciało swojego syna – jak to zobrazował przed wiekami nieznany autor w tej historycznej figurze – prześlicznej wałbrzyskiej piecie, którą czcimy – podkreślił. – Maryja to też nasza wspólna matka, a my wszyscy jesteśmy jej potomstwem. Dalej bp Dec przypomniał: – Maryja matką Boga nazywana była już od czasów apostolskich. Jej kult jako matki Kościoła rozwinął się bardzo wcześnie, a szczególnie po soborze z 431 r. w Efezie, po którym w Kościele powszechnym zaczęły powstawać liczne modlitwy i pieśni na jej cześć oraz zaczęły wzrastać świątynie i kaplice pod jej wezwaniem. W czasach nowożytnych ogłoszone zostały dwa dogmaty – pierwszy o jej Niepokalanym Poczęciu z roku 1854 i dogmat o Chwalebnym Wniebowzięciu – w 1950 roku. W ciągu wieków szerzył się kult Maryi w wielu miejscach na świecie, które Matka Boża sama sobie wybierała i które stały się jej sanktuariami, i gdzie ona wspomaga swoje dzieci, które do niej przychodzą – akcentował Ksiądz Biskup.Przybliżył też postać Matki Bożej Bolesnej – wziętej na matkę przez miasto Wałbrzych. – W tym mieście – mówił hierarcha – oddawana jest cześć Matce Bożej od wielu wieków. Pierwszy drewniany kościół na jej cześć, jeszcze pośród ówczesnych lasów i przy bijącym czynnym źródełku – ufundował we wczesnym średniowieczu rycerz z wdzięczności za uratowanie życia. Z czasem do tego miejsca przychodziły pielgrzymki z różnych stron, przywożono chorych, przybywali strapieni, a Matka Boża przez wieki im pomagała. I my dzisiaj cieszymy się jej opieką w tym miejscu – przypomniał bp Dec. – Modliły się przed jej przepiękną figurą liczne pokolenia, przedstawiciele wielu narodów. Przedłużeniem tej wielowiekowej tradycji powierzania swoich losów Matce Bożej Bolesnej w tym mieście było ustanowienie jej – 3 maja w 2010 r. – za zgodą Episkopatu Polski i Stolicy Apostolskiej na wniosek Rady Miejskiej Wałbrzycha – patronką miasta – podkreślił kaznodzieja. Kończąc kazanie wskazał kościół, gdzie na stałe jest figura patronki jako szczególne miejsce modlitwy i podziękował Kapitule Kolegiackiej, parafii, wszystkim wspólnotom katolickim i władzom miasta za troskę nas sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w historycznym sercu Wałbrzycha.

Tagi:
Matka Boża Wałbrzych

Metropolita Lwowski modlił się na wałbrzyskim stadionie

2018-04-18 12:13

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 16/2018, str. IV

Trzy tysiące wiernych z Wałbrzycha i okolic przybyło na stadion w dzielnicy Biały Kamień, by wspólnie z metropolitą lwowskim abp. Mieczysławem Mokrzyckim i pasterzami diecezji świdnickiej – biskupem ordynariuszem Ignacym Decem oraz biskupem pomocniczym Adamem Bałabuchem modlić się w 13. rocznicę odejścia do domu Ojca św. Jana Pawła II

Beata Mucha

Tradycyjna Msza Papieska na wałbrzyskim stadionie odprawiona została już po raz czternasty. W tym roku przewodniczył jej i homilię wygłosił wieloletni sekretarz papieża Jana Pawła II, a później również papieża Benedykta XVI – abp Mieczysław Mokrzycki, obecny metropolita lwowski i przewodniczący Episkopatu ukraińskiego. Uroczystą Eucharystię poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia, którą również poprowadził dostojny gość. Wraz z wiernymi modlił się „za ziemię wałbrzyską, wszystkich chorych i cierpiących, za grzeszników i tych, którzy oddalili się od Boga i nie wierzą w Niego, aby wszyscy doświadczyli miłosiernej miłości Boga Ojca”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Senator Jackowski: Jestem wstrząśnięty słowami posłanki PiS o aborcji

2018-04-25 07:00

Z dr. Janem Marią Jackowskim, senatorem klubu PiS, rozmawia Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

ARTUR STELMASIAK: - Koleżanka z Pana klubu parlamentarnego Joanna Lichocka zaatakowała obywatelski projekt ustawy Zatrzymaj Aborcję i jego przedstawicielkę Kaję Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Dr Jan Maria Jackowski, senator klubu PiS: - Ta wypowiedź poseł Joanny Lichockiej mną wstrząsnęła, bo ona nawet nie odnosiła się do materii proponowanej ustawy i zostały użyte w niej sformułowania, które są niedopuszczalne. Wnioski płynące ze słów pani poseł są jasne: eugeniczne ludobójstwo jest lepszym sposobem na rozwiązywanie problemów, niż dbałość o prawa człowieka, każdego człowieka.

- Przypomnę kilka użytych sformułowań, których użyła poseł Joanna Lichocka podczas swojego weekendowego wystąpienia, bo w mediach społecznościowych pochwaliła się zapisem całej swojej wypowiedzi na portalu www.bochnianin.pl. Stwierdziła, że "obecna ustawa bardzo dobrze chroni życie" i mówiła, że Zatrzymaj Aborcję jest skazywaniem kobiet na "donoszenie ciąży potworkowatej". Zadeklarowała, że obywatelski projekt jest nieludzki i nie będzie za nim głosować. Czy nie jest to język skrajnej lewicy i czarnych protestów?

- Dlatego kierownictwo PiS powinno stanowczo zareagować, bo takie wypowiedzi posła tej partii powodują, że wśród ludzi wierzących i innych wrażliwych na sprawy ochrony życia, rządzące ugrupowanie staje się niewiarygodne. Przecież mamy większość w obu izbach parlamentu i możemy projekt Zatrzymaj Aborcję przegłosować, a prezydent Andrzej Duda deklarował dla niego poparcie i obiecał, że tę ustawę podpisze.

- Od pewnego czasu obserwuję jednak dystansowanie się niektórych polityków PiS wobec tej ustawy, ale teraz posłanka tego ugrupowania przeprowadziła totalny atak. Czy to nowa strategia PiS?

- Mam nadzieję, że nie. Przypomnę że czołowi politycy PiS oraz sam prezes Jarosław Kaczyński mówili, że przesłanka eugeniczna jest absolutnie do wyeliminowania z polskiego prawa.

- Teraz działacze pro-life przynieśli do sejmu prawie milion podpisów popierających deklarację szefa rządzącej partii, ale nie widzę zachwytu wśród polityków PiS.

- Tak. Ta ustawa jest dokładnie taka, o jakiej mówił prezes Jarosław Kaczyński. I dlatego nie dziwię się, że wyborcy oraz osoby, które popierają życie czują się zniecierpliwione, a nawet oszukane przez Prawo i Sprawiedliwość. Nie dziwię się też, że w obecnej sytuacji poparcie dla partii rządzącej spada. Jestem wręcz zaskoczony, że nie ma reakcji kierownictwa PiS na wypowiedzi posła tej partii. Te słowa powodują słuszne oburzenie katolików, którzy są elektoratem PiS i wynieśli tę partię do władzy.

- A czy słowa posłanki Lichockiej nie są znakiem tego, że PiS skręca na lewo?

- Nie chcę się wypowiadać w tej kwestii. Powiem tylko tyle, że część zawiedzionych wyborców utwierdza się w przekonaniu, że PiS nie doprowadzi do poprawy ochrony życia w Polsce, a jeżeli ono nastąpi to tylko w wyniku Trybunału Konstytucyjnego, a nie głosowań w Sejmie.

- Ale przecież Kaja Godek w 2013 roku reprezentowała w Sejmie taki sam projekt zakazu aborcji eugenicznej. Wówczas posłowie PiS jej słowa skwitowali owacją na stojąco. Co się od tego czasu zmieniło w polityce Prawa i Sprawiedliwości?

- Niestety to zestawienie pokazuje, że jest tendencja w partii rządzącej, by instrumentalnie posługiwać się elektoratem konserwatywnym. I dlatego kierownictwo PiS powinno się zastanowić dlaczego spada poparcie dla obozu dobrej zmiany.

- Wcześniej pani marszałek Renata Mazurek z PiS arogancko wypowiadała się o Kai Godek. Teraz inna ważna posłanka partii rządzącej przeprowadza frontalny atak na ustawę popartą przez wszystkich polskich biskupów. Czy mówienie, że ta ustawa jest "nieludzka" nie jest pośrednim atakiem na nauczanie Kościoła?

- Te coraz częstsze ataki są dla mnie bardzo bolesne, bo przecież pani Kaja Godek była niegdyś bardzo szanowana w szeregach PiS.

- Tuż przed wyborami w 2015 roku PiS jednogłośnie poparł dużo lepszą ustawę o całkowitym zakazie aborcji. Kilka tygodni później wygrał wybory, a Polacy dali im samodzielną większość.

- Z tego przykładu władze PiS powinny wyciągnąć odpowiednią lekcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków modli się za Alfiego Evansa

2018-04-26 20:58

md / Kraków (KAI)

Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia – mówił ks. Andrzej Muszala w kościele św. Marka w Krakowie podczas Mszy św. w intencji Alfiego Evansa. W świątyni licznie zgromadzili się krakowianie, którzy solidaryzują się z dwulatkiem i jego rodzicami.

Alfie Evans/facebook.com

Na początku Mszy św. ks. Andrzej Muszala, który jest dyrektorem Międzywydziałowego Instytutu Bioetyki UPJPII i szefem Poradni Bioetycznej, powitał wszystkich, którzy „solidaryzują się z Alfiem Evansem, niespełna dwuletnim dzieckiem, któremu w białych rękawiczkach usiłowano zakończyć uporczywą terapię, a zafundowano uporczywe umieranie”.

„Ale Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia. Już kolejny dzień żyje odłączony od maszyny podtrzymującej życie, wbrew wszelkim kalkulacjom. A miał żyć tylko trzy minuty” - mówił kapłan.

Celebrans podkreślił, że krakowianie wspierają małego chłopca z Liverpoolu i zachęcał do wspólnej modlitwy za to dziecko. „Ponieważ nie możemy mu pomóc fizycznie, modlimy się do Boga, który jest Dawcą wszelkiego życia. Modlimy się za niego, za jego rodziców, i też o jakąś mądrość i opamiętanie dla tych, którzy ustalają prawa, ażeby pozwolono mu żyć i pozwolono mu na normalną, ludzką terapię” – dodał.

W kościele św. Marka licznie zgromadzili się krakowianie, wśród nich było wiele rodzin z małymi dziećmi. W Mszy św. uczestniczyli również przygotowujący się do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej w prowadzonym przez siostry jadwiżanki Ośrodku Katechumenalnym, który działa przy tej świątyni.

Mieszkańcy Krakowa wyrażają swoją solidarność z Alfiem, przynosząc także maskotki, zabawki i świeczki pod siedzibę konsulatu honorowego Wielkiej Brytanii na ul. św. Anny. Na murach kamienicy umieszczono napis po angielsku „God save Alfie Evans”, a także napisy w językach angielskim i polskim, jak: „Trzymaj się, Alfie. Modlimy się za ciebie” czy „Wielka Brytanio, nie będziesz już nigdy wielka”. Pod murem wciąż płoną świece, dzieci wraz z rodzicami układają duże i małe maskotki oraz wiązanki kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem