Reklama

Jubileusz 25-lecia rekoronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce

Wdzięczna pamięć

2016-09-29 08:52

Ks. Wacław Siwak
Edycja przemyska 40/2016, str. 4-5

Archiwum sanktuarium
Uroczystościom przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz

Obraz Matki Bożej Pocieszenia czczony jest w sanktuarium w Jodłowce k. Pruchnika od przeszło trzech wieków. Wizerunek został koronowany 31 sierpnia 1975 r. przez kard. Karola Wojtyłę. Po kradzieży diademów w nocy z 21na 22 października 1987 r., był powtórnie koronowany przez św. Jana Pawła II w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. W tym roku przypada 25. rocznica tamtych wydarzeń

Ludzie na przestrzeni wieków w różny sposób oddawali i oddają cześć Matce Bożej. Jednym z nich jest tzw. kult świętych wizerunków (obrazów, ikon, figur). Już II Sobór Nicejski (787 r.) uroczyście stwierdził, przeciw ikonoklastom (obrazoburcom – wrogom kultu obrazów), poprawność tej formy wyrażania chrześcijańskiej wiary. W teologii podkreślamy, iż cześć wizerunku odnosi się w główniej mierze do osoby, którą wizerunek przedstawia. Mamy również świadomość, że chociaż artystyczne przedstawienia Maryi nie ukazują Jej autentycznego oblicza, to jednak służą nawiązaniu żywszych relacji z Matką Bożą, pomagają w modlitwie oraz pouczają w obrazowy sposób o podstawowych prawdach teologicznych. Niektóre z wizerunków ciszą się wyjątkowym prestiżem poprzez to, że stały się niejako narzędziem udzielania przez Boga licznych łask. Wizerunki te nazywamy łaskami słynącymi lub cudownymi, które w niejednym przypadku Kościół honoruje specjalnym aktem koronacji, umieszczając na skroniach przedstawionych postaci złote diademy.

Królewskie diademy

Jednym z takich wizerunków jest obraz Matki Bożej Pocieszenia, czczony od przeszło trzech wieków w sanktuarium w Jodłówce k. Pruchnika, uroczyście koronowany 31 sierpnia 1975 r. przez kard. Karola Wojtyłę, a po zuchwałej kradzieży królewskich diademów (w nocy z 21 na 22 października 1987 r.) powtórnie koronowany przez św. Jana Pawła II w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. podczas jego czwartej papieskiej pielgrzymki do Polski. Przypadająca w tym roku 25. rocznica tamtych wydarzeń stała się okazją do obchodów jubileuszowych, których punktem kulminacyjnym była uroczystość odpustu parafialnego ku czci Matki Bożej Pocieszenia 28 października br. w Jodłówce. Sumie odpustowej przewodniczył ks. kard. Stanisław Dziwisz, który jako kapelan Metropolity Krakowskiego, a później sekretarz papieża Jana Pawła II był uczestnikiem tak koronacji, jak i rekoronacji jodłowskiego wizerunku. W uroczystej koncelebrze uczestniczyli również: abp senior Józef Michalik, bp Edward Białogłowski z Rzeszowa oraz 25 księży.

Zupełnie przeprojektowany i przebudowany z okazji jubileuszu plac przykościelny (nowy ołtarz polowy i wiata dla chóru, alejki wyłożone kostką, oświetlenie i nagłośnienie) zgromadził przeszło 20-tysięczną rzeszę wiernych, w tym przedstawicieli parlamentu, władz samorządowych różnych szczebli oraz ok. 5 tys. pieszych pielgrzymów przybyłych w 23 zarejestrowanych grupach pielgrzymkowych. O muzyczną oprawę uroczystości zadbały: chór parafialny z Jodłówki, Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Łopuszce Wielkiej oraz schola parafialna z Jodłówki.

Reklama

Boskie macierzyństwo

Po przywitaniu dostojnych gości przez przedstawicieli parafii oraz kustosza sanktuarium ks. Jerzego Jakubca rozpoczęła się uroczysta celebra jubileuszowa. W homilii kard. Dziwisz nawiązał do ewangelijnej sceny Nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję, która wyśpiewała hymn wdzięczności Magnificat za wielkie dzieła, które Jej uczynił Bóg. Kaznodzieja zapytał: Jakie wielkie rzeczy uczynił Wszechmocny Maryi? Odpowiadając, zwrócił uwagę na przywilej Niepokalanego Poczęcia oraz godność i misję Bożego Macierzyństwa, poprzez którą na trwałe wpisała się Ona w dzieje zbawienia ludzi, którzy w poczuciu wdzięczności obdarzali Ją na przestrzeni wieków wieloma tytułami, min. nazywając Ją Matką Bożą Pocieszenia, jak ma to miejsce w jodłowskim sanktuarium.

Wykładając teologię tego tytułu, mówca zwrócił uwagę, iż Maryja, jako Oblubienica Ducha Świętego uczestniczy bezpośrednio w Jego dziele pocieszenia, głównie przez tajemnicę wydania na świat Syna Bożego i nieustannego prowadzenia doń oraz towarzyszenia nam na drogach naszego życia, dostrzegania naszych radości i smutków, wsłuchiwania w nasze prośby i przedkładania je swemu Synowi, zasiadającemu po prawicy Ojca.

W dalszej części swego wystąpienia kard. Dziwisz zwrócił uwagę na teologiczną wymowę ikonografii jodłowskiego obrazu, który wyraża prawdę o Boskim Macierzyństwie Maryi wobec Bożego Syna, który jest najważniejszy, który dzierży w ręce księgę Ewangelii, będącej zapisem wielkiej miłości Boga do człowieka, który jest Królem Wszechświata, który temu światu błogosławi.

Dalej zauważył kaznodzieja, że Matce Króla przysługuje tytuł królowej i jako takiej przysługuje korona. Wyrazem tego przekonania stała się praktyka ozdabiania wizerunków Maryi królewskimi koronami. W tym wzruszającym i szlachetnym geście wyraża się wiara i wdzięczność ludu Bożego za to, co Maryja wniosła i nadal wnosi w życie pielgrzymującego Kościoła.

Kult Maryi w Jodłówce

Kardynał z Krakowa następnie zauważył, że w niezwykłą, trwającą ponad trzy wieki historię obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce wpisał się dwa razy św. Jan Paweł II. Tu Kaznodzieja przywołał wydarzenia: koronacji, jaka miała miejsce 41 lat temu, oraz grabieży koron dwanaście lat później, którą symbolicznie odczytał jako obraz apokaliptycznej walki smoka z Niewiastą i Jej Dziecięciem. Dalej mówca skonstatował, iż Maryi nikt nie może odebrać królewskiej godności, znakiem czego stała się powtórna koronacja obrazu Matki Bożej Jodłowskiej przez tego samego biskupa, ale tym razem już jako Papieża. Wedle słów Kaznodziei, pamiętna rekoroancja cudownego obrazu 2 czerwca 1991 r. w Rzeszowie wpisała się nie tylko w dzieje sanktuarium, ale także w historię pontyfikatu Jana Pawła II, w jego podróże apostolskie do ojczyzny i jego szczególne nabożeństwo do Maryi, wraz z zawołaniem „Totus Tuus”.

Metropolita Krakowski z naciskiem stwierdził, że królewska korona założona przez Świętego Papieża ma nam przypominać, że Jej najwspanialszą, prawdziwą koroną mamy być my, którzy mamy wnosić osobisty i zbiorowy wkład w budowanie królestwa Bożego na naszej ziemi. Mamy tak żyć, tak organizować nasze życie osobiste, rodzinne, społeczne, narodowe, by Polska była rzeczywiście królestwem Jezusa i Jego Matki Maryi. Parafrazując słowa Jana Pawła II wypowiedziane przed 25-ciu laty przed obrzędem koronacji, przypomniał, że naszym zadaniem i zarazem przywilejem jest codzienne wkładanie duchowej prawdziwej korony na skronie Matki Bożej, poprzez wierność Jezusowi i Jego Ewangelii, zwłaszcza w kontekście przeżywanego Roku Miłosierdzia.

Na koniec mówca dodał, że obecnie winniśmy ofiarować Maryi koronę wdzięczności za dobro, jakie zrodził Światowy Dzień Młodzieży, za obecność ojca świętego Franciszka, za dar świętości Jana Pawła II, do czego parafia w Jodłówce ma szczególny tytuł i zobowiązanie.

Całość Jubileuszowej uroczystości dopełniły: końcowe słowo abp. seniora Józefa Michalika, poświęcenie dożynkowych wieńców, procesja eucharystyczna i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.
Tagi:
obraz Matka Boża obraz

Rocznica objawienia obrazu „Jezu, ufam Tobie”

2018-02-22 12:14

Agnieszka Bugała

S. Faustyna przyjeżdża do domu w Płocku w maju, lub w czerwcu 1930 r. Rok później 22 lutego 1931r. widzi Pana Jezusa i notuje w „Dzienniczku”:

pl.wikipedia.org
Eugeniusz Kazimirowski, Jezu ufam Tobie, 1934


„Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (…) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 47).

Ale dopiero 2 stycznia 1934r. w Wilnie rozpoczyna się malowanie obrazu wg instrukcji przekazanej Świętej przez samego Jezusa. W tym dniu s. Faustyna pierwszy raz udaje się do malarza Eugeniusza Kazimirowskiego, który ma malować obraz Miłosierdzia Bożego. W czerwcu, gdy obraz jest ukończony, Siostra Faustyna płacze, że Pan Jezus nie jest tak piękny, jak Go widziała…

Dziś, 22 lutego 2018 r. mija 87 lat od chwili, gdy Pan Jezus poprosił s. Faustynę o namalowanie obrazu. Wiele kościołów szczególnie dziś zaprasza na Koronkę do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ks. Dolindo w Częstochowie

2018-02-21 22:11

Marian Florek

W dniu 21 lutego 2018 r. w częstochowskim Duszpasterstwie „Emaus” odbyło się spotkanie z Joanną Bątkiewicz-Brożek, autorką książki o niezwykłym włoskim księdzu Dolindo Ruotolo.


Świadkowie życia kapłana – jak mówiła autorka – byli pod wielkim wrażeniem jego świętości i pokory. A i sama pani Joanna, mówiąc o swoich osobistych przeżyciach związanych z dziennikarską pracą nad książką poświęconą ks. Dolindo, nie potrafiła ukryć ogromnych emocji. Udzielały się one i słuchaczom. Wszyscy mieli wrażenie jakby ks. Dolindo był wśród zgromadzonych.

Ks. Dolindo Ruotolo urodził się 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł 19 listopada 1970. Doświadczany: z powodu oskarżeń nieprzychylnych mu osób, oskarżany o herezję, z wieloletnim zakazem odprawiania Mszy Świętej i głoszenia homilii. Błogosławiący spadający z nieba deszcz, aby nawrócił neapolitańczyków. Mówił: „Życie wieczne to nie żart”, mówił : „Jezu ty się tym zajmij!”.

Duszpasterstwu Akademickiemu „Emaus” gratulujemy spotkania z autorką ksiązki o Bożym Kapłanie.

Zobacz także: Spotkanie z Joanną Bątkiewicz-Brożek nt. książki o ks. Dolindo
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju

2018-02-23 06:57

tom, pb, mp / Rzym (KAI)

Dziś, na prośbę papieża Franciszka przeżywamy Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego – skierowany także do innych Kościołów - odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie. W tym dniu do wezwań Modlitwy Powszechnej będzie dołączona specjalna intencja. Wierni będą pamiętać o niej także podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Zwracam się z serdecznym apelem, abyśmy również my usłyszeli to wołanie i każdy w swoim sumieniu, przed Bogiem, zadali sobie pytanie: „Co mogę uczynić dla pokoju?”. Z pewnością możemy się modlić; ale nie tylko: każdy może konkretnie powiedzieć „nie” przemocy, na ile zależy to od niego czy też od niej. Ponieważ zwycięstwa zyskane przy użyciu przemocy są fałszywymi zwycięstwami; natomiast praca na rzecz pokoju służy wszystkim!” – apelował Franciszek 4 lutego.

Papież zwrócił się o modlitwę szczególnie za Demokratyczną Republikę Konga oraz Sudan; kraje od lat nękane konfliktami zbrojnymi i wojną. Trwa w nich bratobójcza walka o wpływy polityczne, społeczne i gospodarcze. Są to kraje dotknięte korupcją, wyzyskiem najsłabszych grup społecznych oraz przestępczością. Trwa w nich walka między grupami wpływów o podział zysków z eksploatacji bogactw naturalnych. Miejscowa ludność żyje w poczuciu zagrożenia, niestabilności społecznej oraz niesprawiedliwości.

Kongo

Według danych ONZ z 2017 roku w prawie 79 milionowej Demokratycznej Republiki Konga przemoc na tle etnicznym oraz starcia między regularną armią a partyzantami i zbrojnymi ugrupowaniami, szczególnie na wschodzie kraju doprowadziły do wypędzenia ze stron rodzinnych co najmniej 1,3 mln. mieszkańców, wśród których jest ponad 800 tys. dzieci.

Trwająca od 20 lat niestabilna sytuacja polityczna i społeczna spowodowana głównie walką o dostęp do bogatych źródeł surowców naturalnych, z których korzystają międzynarodowe korporacje wywołuje obawy, że ogromny kraj, równy powierzchniowo Europie od Oceanu Atlantyckiego do Bugu, może znowu pogrążyć się w wojnie i humanitarnym kryzysie. Podobnym do tego, jaki zabił tam miliony ludzi w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, głównie z powodu głodu i chorób.

Od kilku lat ze względu na rozszerzenie się walk między wojskiem a różnymi grupami rebelianckimi na nowe obszary kraju, drastycznie pogarsza się sytuacja DRK. W czerwcu 2017 wysoki komisarz ONZ informował o wstrząsających zbrodniach, wymagających międzynarodowego śledztwa. Z kolei raport Kościoła katolickiego z ub. r. poinformował o ponad 3 tys. ofiar konfliktu od października 2016 roku.

Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, z powodu straszliwych konsekwencji destabilizacji regionu wywołanej falą przemocy najbardziej cierpią dzieci, zwłaszcza we wschodniej części kraju. Wiele dzieci we wschodnim Kongo jest wykorzystywanych seksualnie i zmuszanych do walki. UNICEF i jego organizacje partnerskie zidentyfikowały już ponad 800 takich przypadków, choć prawdziwe rozmiary przemocy seksualnej wobec dzieci w Kongu są z pewnością o wiele większe. Ponadto z najnowszych danych UNICEF wynika, że w ubiegłym roku ponad trzy tysiące dzieci zmuszono do walki w zbrojnych oddziałach.

W sumie we wszystkich konfliktach rozdzierających Demokratyczną Republikę Konga jest 3,9 mln przesiedleńców. Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) mówi o kryzysie humanitarnym najwyższego stopnia.

Sudan

Południowosudańska wojna domowa ma podłoże zarówno w rywalizacji między plemionami, jak również w dążeniu do kontrolowania bogatych złóż ropy naftowej w tym najmłodszym państwie świata. Ponadto walczące strony dopuściły się wielu zbrodni na cywilach: zabójstw, tortur, gwałtów. Do zbrojnych oddziałów wcielono kilkanaście tysięcy dzieci. „Ludzie nieustannie są mordowani, okradani, plądrowani, wysiedlani” – napisali tamtejsi biskupi we wrześniu ub.r.

„Wojna trwa od 2013 r. nieprzerwanie do dziś i jej końca nie widać. Odbyło się wiele rozmów pokojowych, ale nikt nie respektuje porozumień. Ani rząd, ani też rebelianci” – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Sudanu Południowego, bp Edward Hiiboro Kussala. Ludzie żyją w stanie ciągłego zagrożenia, „wyjście na ulicę jest bardzo niebezpiecznie, wszędzie są rebelianci i zachodzi ryzyko znalezienia się w polu rażenia”.

Według hierarchy „obecny kryzys humanitarny w Sudanie Południowym jest największy ze wszystkich”, jakie kraj ten przeżywał od uzyskania niepodległości. Dane Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) mówią o 1,1 mln dzieci niedożywionych i o 2,2 mln (a więc 70 proc.), które nie chodzą do szkoły, co stanowi najwyższy wskaźnik na świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem