Reklama

Konopnica – 350 lat poświęcenia kościoła

Rok święty Miłosierdzia przedłużony

2016-09-29 08:52

Beata Pieczykura
Edycja częstochowska 40/2016, str. 1, 3

Beata Pieczykura
Mszy św. w Konopnicy przewodniczył abp Wacław Depo, a koncelebrował ją m.in. ks. prał. Krzysztof Nykiel

Jakim rytmem bije serce Konopnicy, położonej na terenie Parku Krajobrazowego Międzyrzecza Warty i Widawki, Szlaku Kajakowego Warty i Szlaku Bursztynowego oraz szlaku pielgrzymkowego z Gdańska do Częstochowy? Można się o tym przekonać w kościele pw. św. Rocha. To miejsce jest bowiem świadkiem historii i polskości, wiary i miłości tych, którzy przez stulecia doświadczali Bożej łaski.

Odczytać czas i miejsce

Dziś wspólnota parafialna wraz z duszpasterzem z dumą świętuje 350-lecie konsekracji kościoła i dziękuje Bogu za dar świątyni i jej fundatora. Z tej okazji 25 września br. uroczystej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił abp Wacław Depo. Udzielił on papieskiego błogosławieństwa połączonego z odpustem zupełnym, który można było uzyskać na zwykłych warunkach. Wśród koncelebransów był m.in. ks. prał. Krzysztof Nykiel – regens Penitencjarii Apostolskiej w Watykanie, który pochodzi z parafii Konopnica. W uroczystości uczestniczyli także m.in.: kapłani z dekanatu osjakowskiego oraz spoza dekanatu, m.in. z Sieradza, Warszawy, Włocławka, Częstochowy, Kalisza, Rzeszowa, przedstawiciele Urzędu Gminy Konopnica z wójtem Grzegorzem Turalczykiem, starosta wieluński Andrzej Stępień, władze samorządowe, Ochotnicza Straż Pożarna, chór parafialny, służba liturgiczna ołtarza, dzieci, młodzież, rodzice, nauczyciele. Wszystkich powitał proboszcz ks. kan. Marek Łakomy, który wyraził dziękczynienie miłosiernemu Panu za dar konsekracji: – Niech dobry Bóg przez wstawiennictwo św. Rocha otworzy nasze serca na przemieniającą moc swojej łaski, aby Rok Jubileuszowy przyniósł oczekiwane owoce – umacniał jeszcze bardziej naszą wiarę, nadzieję i miłość.

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ

Reklama

Zobacz zdjęcia: 350 lat kościoła w Konopnicy

W homilii Ksiądz Arcybiskup, nawiązując do Ewangelii o Łazarzu i bogaczu oraz do 1050. rocznicy Chrztu Polski, pozostawił wiernym zadania i cele, aby z odpowiedzialnością odczytali Boże dary: – Umiejmy w kontekście jubileuszu rozpoznawać i odczytać do końca to, co jest dla nas darem łaski od Boga – nasz czas, miejsce i ludzi. Do wspólnoty, która kocha Boga, Kościół i jego pasterzy oraz jest jedną z najstarszych w archidiecezji, abp Depo powiedział: – Musimy sobie uświadomić, że to my jesteśmy ciągle żywą świątynią Boga przez dar sakramentu chrztu św. Aby tak się stało, Pasterz archidiecezji podarował relikwie czwartego stopnia (fragment pasiaka) bł. ks. Maksymiliana Binkiewicza, otrzymane od rodziny błogosławionego.

W tym szczególnym dniu w imieniu papieża Franciszka ks. prał. Krzysztof Nykiel ogłosił, że Ojciec Święty przychylił się do prośby Księdza Arcybiskupa oraz Księdza Proboszcza i udzielił zgody, aby w parafii Konopnica był obchodzony Rok Jubileuszowy od 25 września 2016 r. do 24 września 2017 r. W tym czasie wierni pod zwykłymi warunkami będą mogli uzyskiwać odpust zupełny. Franciszek ofiarował także cegłę z Drzwi Świętych Bazyliki św. Piotra w Rzymie z Roku Wielkiego Jubileuszu 2000, będącą wyrazem więzi z Ojcem Świętym. Ks. Nykiel jest przekonany i modli się o to, by był to czas szczególnej łaski, który doda sił, by czynić dobro i unikać zła. Wśród wielu parafialnych planów na uwagę zasługują warsztaty dziennikarskie w Konopnicy czy wyjazd do redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie oraz koncerty muzyki dawnej, spotkania z ciekawymi ludźmi w działającej przy parafii salce multimedialnej.

Żywa wspólnota

Ks. Łakomy podkreśla, że w swojej posłudze duszpasterskiej idzie śladem swych poprzedników – ojców i braci paulinów, którzy pracowali w parafii przez 200 lat, kolejnych księży proboszczów, m.in. ks. Juliana Koniecznego, bł. ks. Maksymiliana Binkiewicza, który był proboszczem tej parafii w latach 1939-41 i stąd został wywieziony do Dachau, a potem zamordowany 25 maja 1942 r. Należy on do grona 108 męczenników i pierwszych błogosławionych w dziejach Kościoła częstochowskiego. Ksiądz Proboszcz docenia znaczenie pracy z wiernymi, także młodymi i rodzinami. Wspólne działanie jest drogą prowadzącą do spotkania Boga, Jego miłości i ludzi między sobą, a także okazją, by odkrywać na nowo historię, bo – jak podkreśla – historia mówi z murów świątyni. Celem tych dzieł jest pamięć o przeszłości, a pomysły realizowane w teraźniejszości tworzą przyszłość. Ksiądz Proboszcz troszczy się o powołania kapłańskie i zakonne, które rodzą się w bliskiej relacji z Bogiem, w atmosferze wiary i modlitwy wspólnoty. Dba więc, by ta wspólnota angażowała się w życie Kościoła. Stąd w parafii działają: Koło Żywego Różańca, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Konopnickiej, Liturgiczna Służba Ołtarza, schola dziecięco-młodzieżowa, chór parafialny. Udziela się także młodzież przygotowująca się do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Ta ostatnia z wymienionych grup identyfikuje się z bł. ks. Binkiewiczem, spotyka się więc w Centrum Młodzieżowym jego imienia, wpatruje się w błogosławionego, aby zaczerpnąć przez jego wstawiennictwo mocy, siły i otuchy.

Historię popaulińskiego kościoła pw. św. Rocha w Konopnicy z pasją opowiada Ksiądz Proboszcz. Pasja jest pewnie w każdym człowieku, więc Ksiądz Proboszcz dociera do osób, które mają odwagę, pomysły i czas, by działać na rzecz swojej małej ojczyzny, takich jak: wójt gminy, dyrekcje szkoły podstawowej, gimnazjum, Gminny Ośrodek Kultury i Ośrodek Wypoczynkowy Politechniki Łódzkiej, a także historycy, konserwatorzy zabytków, m.in. z Warszawy, Krakowa, Łodzi, Sieradza. Wspólne inicjatywy na różnych płaszczyznach, jak np. sztuka, historia, kultura czy infrastruktura turystyczna, owocują i można je zauważyć w pięknie kościoła i rozwoju gminy, położonej w centrum Polski, gdzie powietrze jest czyste, zakole Warty i okoliczne lasy malownicze, a cisza koi serce.

Rys historyczny

1 lipca 1551 r. prymas abp Mikołaj Dzierzgowski erygował kapelanię w Konopnicy. Kilka miesięcy później, 24 lutego 1552 r., w Piotrkowie Trybunalski wystawił dekret erekcyjny samodzielnej placówki z własnym duszpasterzem i kościołem, wydzielając ją z parafii Osjaków. Obecny murowany kościół pw. Rocha w Konopnicy został zbudowany w latach 1641-50 w miejscu kaplicy dworskiej z 1552 r. Prymas abp Jan Wężyk na prośbę kasztelana Hieronima z Kroczowa Konopnickiego zatwierdził fundację rezydencji paulińskiej w Konopnicy dla sześciu zakonników, którzy mieli tu swój klasztor aż do kasaty w ramach represji carskich po powstaniu styczniowym. Aktu konsekracji świątyni pw. św. Rocha i św. Kazimierza dokonał ówczesny biskup chełmiński, późniejszy prymas abp Andrzej Olszewski 12 września 1666 r. Ostatni z zakonników o. Marcin Erazm Przytulski przebywał w Konopnicy do 1871 r. Potem duszpasterstwo przejęli księża diecezjalni. W świątyni na uwagę zasługują: ołtarz główny z 1786 r. z obrazem patrona świątyni św. Rocha, ołtarze boczne Przemienienia Pańskiego i Świętej Rodziny oraz kropielnica z XVII wieku z herbem Jastrzębiec.

Tagi:
parafia jubileusz

Wspólny dom

2018-04-18 12:13

KJ
Edycja łódzka 16/2018, str. III

Archiwum parafii
Figura Matki Bożej na jeżowskim rynku. W tle kościół

Historia pracy duszpasterskiej w Jeżowie sięga 1108 r. Wtedy działalność na tym terenie rozpoczęli Ojcowie Benedyktyni z poznańskiego Lubinia. W 1113 r. król Bolesław Krzywousty ufundował im klasztor, którego przełożonym został Gall Anonim. W latach 1141-1150 w Jeżowie wybudowano kościół p.w. św. Andrzeja, a w 1273 r. ustanowiona została, zarządzana przez benedyktynów, parafia. Kilka wieków później postanowiono wybudować nowy kościół. Pomysłodawcą powstania nowej świątyni był ks. Andrzej Stypułkowski, a po jego śmierci, w latach 1907-1914 we współpracy z parafianami, dzieła dokonał ks. Bolesław Rażmo. Nowy kościół został wybudowany w stylu neogotyckim; trójnawowy z prezbiterium zwróconym na północ, wysoką wieżą frontową i małą sygnaturkową. Jego patronem został św. Józef.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek w Molfetta: żyjmy Eucharystią, aby być źródłem nadziei, radości i pokoju

2018-04-20 14:10

st (KAI) / Molfetta

Do autentycznego przeżywania Eucharystii, aby być źródłem nadziei, radości i pokoju zachęcił dziś papież podczas Mszy św. w porcie w Molfetta w południowowłoskim regionie Apulii. Jego wizyta w tym mieście związana jest z 25. rocznicą śmierci Sługi Bożego, biskupa Antonio Bello, który w latach 1982-93 był ordynariuszem tamtejszej diecezji.

Greg Burke/Twitter.com

W swojej homilii Franciszek podkreślił, że Eucharystia „to nie piękny obrzęd, ale najgłębsza, najbardziej konkretna, najbardziej zaskakująca, jaką można sobie wyobrazić komunia z Bogiem: komunia miłości tak realna, że przybiera formę pokarmu”. Jest ona źródłem życia chrześcijańskiego. Ponadto pozwala nam, abyśmy, wychodząc ze Mszy św., żyli już nie dla siebie, ale dla innych. Kaznodzieja wskazał, że tak żył don Tonino. „Marzył o Kościele głodnym Jezusa i nietolerancyjnym wobec wszelkiej światowości” – przypomniał Ojciec Święty. Jednocześnie zachęcił wiernych do postawienia sobie pytania: „Czy po tylu komuniach staliśmy się ludźmi komunii?”.

Podkreślił następnie, że Eucharystia jest także chlebem pokoju, ponieważ spożywamy ją razem z innymi. „My, którzy dzielimy ten Chleb jedności i pokoju, jesteśmy powołani, aby kochać każde oblicze, aby naprawić każde rozdarcie; być, zawsze i wszędzie, budowniczymi pokoju” – stwierdził mówca.

Wskazał, że z Eucharystią ściśle łączy się Słowo Boże, wzywające nas do przemiany życia. Jezus szuka bowiem nie naszych refleksji, ale naszego nawrócenia. Nie możemy wegetować w małych satysfakcjach. Po spotkaniu Zmartwychwstałego nie możemy czekać, nie możemy odkładać na później; musimy iść, wyjść, mimo wszystkich problemów i niepewności, stawać się „kurierami nadziei”, prostymi i radosnymi rozdawcami wielkanocnego alleluja – stwierdził papież.

Podkreślił ponadto znaczenie, jakie na drodze apostoła Pawła odgrywa posłuszeństwo Bogu i pokora. „Słowo Boże uwalnia, podnosi, sprawia, że idziemy naprzód, pokorni i odważni zarazem. Nie czyni z nas ludzi o ustalonej pozycji i mistrzów swoich umiejętności, ale autentycznych świadków Jezusa w świecie” – wskazał Franciszek.

„Na każdej Mszy karmimy się Chlebem życia i Słowem, które zbawia: żyjmy tym, co celebrujemy! W ten sposób, podobnie jak don Tonino, będziemy źródłem nadziei, radości i pokoju” - zakończył swe kazanie Ojciec Święty.



Oto polski tekst kazania Ojca Świętego:

Usłyszane przez nas czytania przedstawiają dwa elementy zasadnicze dla życia chrześcijańskiego: Chleb i Słowo.

Chleb jest podstawowym pokarmem dla życia, a Jezus w Ewangelii daje nam siebie jako Chleb życia, jakby chciał powiedzieć: „Beze Mnie nie możecie się obyć”. I używa mocnych wyrażeń: „Spożywajcie moje ciało i krew moją pijcie” (por. J 6, 53). Co to znaczy? Że dla naszego życia istotne znaczenie ma nawiązanie życiodajnej, osobistej więzi z Nim. Ciało i krew. Tym jest Eucharystia: nie jest to piękny obrzęd, ale najgłębsza, najbardziej konkretna, najbardziej zaskakująca, jaką można sobie wyobrazić, komunia z Bogiem: komunia miłości tak rzeczywista, że przybiera formę pokarmu. Życie chrześcijańskie wychodzi za każdym razem stąd, od tego stołu, gdzie Bóg karmi nas miłością. Bez Niego, Chleba życia, każdy wysiłek w Kościele jest daremny, jak przypominał don Tonino Bello: „Nie wystarczą uczynki miłosierdzia, jeśli brakuje miłości uczynków. Jeśli brakuje miłości, z której wychodzą dzieła, jeśli brakuje źródła, jeśli brakuje punktu wyjścia, jakim jest Eucharystia, każde zaangażowanie duszpasterskie okazuje się jedynie karuzelą spraw”.

Jezus w Ewangelii dodaje: „Kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (w. 57). Jakby chciał powiedzieć: ten, kto karmi się Eucharystią, przyswaja sobie tę samą mentalność, co Pan. On jest Chlebem łamanym dla nas, a kto go przyjmuje, staje się z kolei chlebem łamanym, który nie powstaje na zaczynie pychy, ale daje się innym: przestaje żyć dla siebie, dla własnego powodzenia, dla posiadania czegoś lub stania się kimś, ale żyje dla Jezusa i jak Jezus, to znaczy dla innych. Życie dla to znak wyróżniający tych, którzy pożywają ten chleb, „znak firmowy” chrześcijanina. Żyć dla. Można by to wywiesić jako ogłoszenie przed każdym kościołem: „Po Mszy św. nie żyjemy już dla siebie, ale dla innych”. (...) Don Tonino tak żył: był wśród was jako biskup-sługa, pasterz, który stał się ludem, który przed tabernakulum uczył się, jak dawać siebie na pokarm dla ludzi. Marzył o Kościele głodnym Jezusa i nietolerancyjnym wobec wszelkiej doczesności, o Kościele, który „umie dostrzegać ciało Chrystusa w niewygodnych tabernakulach nędzy, cierpienia, samotności”. Ponieważ, jak mawiał, „Eucharystia nie toleruje siedzącego trybu życia” i nie wstając od stołu pozostaje „sakramentem niedokończonym”. Możemy zadać sobie pytanie: czy we mnie sakrament ten jest urzeczywistniany? Bardziej konkretnie: czy lubię jedynie, aby Pan usługiwał mi do stołu, czy też wstaję, by służyć jak Pan? Czy daję w życiu to, co otrzymuję na Mszy św.? A jako Kościół moglibyśmy się zapytać: czy po tylu komuniach staliśmy się ludźmi komunii?

Chleb życia, Chleb łamany jest bowiem także chlebem pokoju. Don Tonino twierdził, że „pokój nie nadchodzi, gdy ktoś bierze sobie tylko swój chleb i idzie go zjeść na własną rękę. [...] Pokój jest czymś więcej: jest wspólnym spożywaniem posiłku”. Jest to „spożywanie chleba razem z innymi, nie oddzielając się, jest zasiadaniem do stołu pośród różnych osób”, gdzie „inny jest obliczem, które trzeba odkryć, kontemplować, któremu trzeba okazać czułość”. Ponieważ konflikty i wszystkie wojny „znajdują swój korzeń w zaniku twarzy”. A my, którzy dzielimy ten Chleb jedności i pokoju, jesteśmy powołani, aby kochać każde oblicze, aby naprawić każde rozdarcie; być, zawsze i wszędzie, budowniczymi pokoju.

Razem z Chlebem, Słowo. Ewangelia mówi o zaciekłych dyskusjach wokół słów Jezusa: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?” (w. 52). Kryje się w tych słowach atmosfera defetyzmu. Przypomina je wiele naszych słów: jak Ewangelia może rozwiązać problemy świata? Jaki jest pożytek czynienia dobra pośród tak wielkiego zła? I tak popadamy w błąd tych ludzi, sparaliżowanych dyskutowaniem o słowach Jezusa, zamiast być gotowymi do zgody na przemianę życia, o którą On prosił. Nie zrozumieli, że Słowo Jezusa ma służyć przejściu przez życie, a nie by usiąść i mówić o powodzeniach i niepowodzeniach. Don Tonino, właśnie w okresie wielkanocnym życzył przyjęcia tej nowości życia, przechodząc w końcu od słów do czynów. Dlatego napominał tych, którzy nie mieli odwagi, by się zmienić: „Specjalistów zakłopotania. Pedantycznych księgowych plusów i minusów. Roztropnych wyrachowanych aż po skurcz przed ruchem”. Jezusowi nie odpowiada się według wyrachowania i wygody chwili, ale przez „tak” całego życia. On szuka nie naszych refleksji, ale naszego nawrócenia.

Sugeruje to nam samo Słowo Boże. W pierwszym czytaniu zmartwychwstały Jezus zwraca się do Szawła i nie proponuje mu subtelnego rozumowania, ale prosi go, by zaryzykował całe swe życie. Mówi mu: „Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić” (Dz 9,6). Przede wszystkim: „Wstań”. Pierwszą rzeczą, której należy unikać, jest leżenie na ziemi, bierne znoszenie życia, zadręczanie się lękiem. Ileż to razy don Tonino powtarzał: „Wstań!”, ponieważ „przed Zmartwychwstałym nie można przebywać inaczej jak tylko na stojąco”. Zawsze trzeba wstawać, patrzeć w górę, gdyż apostoł Jezusa nie może zadowalać się małymi satysfakcjami.

Następnie Pan mówi Szawłowi: „Wejdź do miasta”. Także do każdego z nas mówi: „Idź, nie trwaj zamknięty w swych bezpiecznych przestrzeniach, podejmij ryzyko!”. W życie chrześcijańskie musi wejść Jezus i musi być ono ofiarowane dla innych. Po spotkaniu Zmartwychwstałego nie możemy czekać, nie możemy odkładać na później; musimy iść, wyjść, pomimo wszystkich problemów i niepewności. Spójrzmy na przykład Szawła, który po rozmowie z Jezusem, choć ślepy, wstaje i idzie do miasta. Widzimy Ananiasza, który, choć bojaźliwy i niezdecydowany, mówi: „Jestem, Panie” (w. 10) i natychmiast udaje się do Szawła. Wszyscy jesteśmy powołani, niezależnie od sytuacji, w której się znajdujemy, aby nieść wielkanocną nadzieję, być „Cyrenejczykami radości”, jak mawiał don Tonino; sługami świata, ale jako zmartwychwstali, a nie pracownicy. Nigdy się nie martwiąc, nigdy się nie poddając. Miło jest być „kurierami nadziei”, prostymi i radosnymi rozdawcami wielkanocnego alleluja.

W końcu Jezus mówi do Szawła: „Powiedzą ci, co masz czynić”. Szaweł, człowiek pewny siebie i stanowczy milczy i odchodzi, posłuszny Słowu Jezusa. Akceptuje posłuszeństwo, staje się cierpliwy, rozumie, że jego życie nie zależy już od niego. Uczy się pokory. Pokorny nie oznacza bowiem nieśmiałego lub zrezygnowanego, ale posłusznego Bogu i wyzbytego samego siebie. Wtedy nawet upokorzenia, takie jak te, którego doświadczył Szaweł, leżący na ziemi na drodze do Damaszku, stają się opatrznościowe, ponieważ ogałacają z arogancji i pozwalają Bogu, by nas podnieść. A Słowo Boże: uwalnia, podnosi, sprawia, że idziemy naprzód, pokorni i odważni zarazem. Nie czyni z nas ludzi o ustalonej pozycji i mistrzów swoich umiejętności, ale autentycznych świadków Jezusa w świecie.

Drodzy bracia i siostry, na każdej Mszy karmimy się Chlebem życia i Słowem, które zbawia: żyjmy tym, co celebrujemy! W ten sposób, podobnie jak don Tonino, będziemy źródłem nadziei, radości i pokoju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Wzgórze Tumskie w Płocku ustanowione Pomnikiem Historii

2018-04-20 20:10

eg / Warszawa, Płock (KAI)

Historyczne Wzgórze Tumskie w Płocku, z XII-wieczną katedrą, Opactwem Pobenedyktyńskim, sądem biskupim, „starym” Muzeum Diecezjalnym, plebanią katedralną i ogrodem - zostało wpisane na listę Pomników Historii. Rozporządzenie potwierdzające ten akt odebrał dziś w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy biskup płocki Piotr Libera.

Krzysztof Maria Różański/pl.wikipedia.org
Katedra w Płocku od ul. Tumskiej

Oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też dziś m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie. W sumie na tworzonej od 1994 r. liście zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski figuruje 91 obiektów.

Uroczystość wręczenia rozporządzeń ustanawiających zabytkowe obiekty Pomnikami Historii odbyła się dziś w Pałacu Prezydenckim.

Z rąk prezydenta Andrzeja Dudy dokument dotyczący Wzgórza Tumskiego w Płocku odebrał biskup płocki Piotr Libera, autor wniosku o wpisanie zabytkowego miejsca na listę Pomników Historii.

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, że na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę na liście Pomników Historii ma się znaleźć 100 obiektów: „Bardzo dziękuję za to, że lista Pomników Historii będzie w Polsce uwzględniała tak ważne i tak bliskie wielu Polakom, tak znane miejsca, które przecież wszyscy podziwiamy” - podkreślił prezydent.

Podziękował także za „opiekę nad piękną, zabytkową substancją, nad wielkimi świadectwami historii, nad wielkimi świadectwami dziejów tych części dzisiejszej Polski”, ponieważ jest to bogactwo kultury europejskiej, które znajduje się w polskich rękach, które historia i los powierzyły Polakom. Dodał również, że wie, iż rodacy i turyści z zagranicy będą chętnie podziwiać te „perełki historii i kultury”.

Po uroczystości bp Piotr Libera komentował, że uznanie Wzgórza Tumskiego w Płocku za Pomnik Historii, to jeden z milowych kroków w historii i rozwoju tego miejsca: „Wzgórze Tumskie zostało uznane za jeden z najcenniejszych i najbardziej ważnych zabytków w kraju. Podnosi to jego rangę i prestiż, daje asumpt do jeszcze bardziej aktywnej promocji w kraju i na świecie prastarego, królewskiego miasta Płocka” – powiedział hierarcha.

Podkreślił także, że nobilitacja zabytkowych obiektów ma ogromne znaczenie dla wszystkich wierzących, ponieważ miejsce, w którym wiele ludzi przyjęło chrzest święty w imię Jezusa Chrystusa, w którym kształtowało i wciąż kształtuje swoje chrześcijaństwo – zostało uznane za symbol polskiej historii: „To tym bardziej przypomina nam o naszych chrześcijańskich korzeniach, naszej tożsamości i motywuje do wierności Bogu i Ojczyźnie” – zaakcentował Pasterz Kościoła płockiego.

Za przygotowanie dokumentacji potwierdzającej wagę i znaczenie historyczne zabytkowych obiektów odpowiedzialny był proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski: „Fakt wpisania Wzgórza Tumskiego na listę Pomników Historii jest wejściem do `ekstraklasy zabytków`” – orzekł gospodarz katedry.

Na uroczystości w Pałacu Prezydenckim obecni byli m.in. wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, wiceministrowie kultury Jarosław Sellin i Magdalena Gawin oraz p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa Bartosz Skaldawski.

Płock, oprócz bp. Piotra Libery, reprezentowali także m.in. proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski, prezydent miasta Andrzej Nowakowski, emerytowana kierownik płockiej Delegatury Mazowieckiego Urzędu Ochrony Zabytków Ewa Jaszczak oraz konserwator sztuki Marcin Kozarzewski, który zajmował się niedawno zakończoną renowacją Kaplicy Królewskiej w katedrze płockiej.

Wzgórze Tumskie w Płocku obejmuje w jednym miejscu: katedrę płocką - największą w Polsce budowlę romańską (XII w.), a po pożarze i odbudowie przez włoskich architektów, największą na północ od Alp renesansową świątynię (XVI w.). Jest ona miejscem spoczynku książąt i księżnych mazowieckich: władców Polski z Władysławem Hermanem i Bolesławem III Krzywoustym oraz największą nekropolią Piastów mazowieckich na ziemiach polskich. W dawnym opactwie, w skarbcu, przechowywane są najcenniejsze zabytki złotnicze m.in. herma św. Zygmunta, ufundowana przez króla Kazimierza Wielkiego z XIII-wiecznym diademem piastowskim oraz kielich z pateną księcia Konrada Mazowieckiego.

Obok katedry usytuowane są relikty zamku, budynek Muzeum Diecezjalnego, sąd biskupi, plebania katedralna i ogród. Wieże katedralne umieszczono w herbie miasta i wraz z wieżami zamkowymi stanowią najbardziej rozpoznawalny punkt Płocka. Położone nad Wisłą Wzgórze Tumskie najbardziej okazale prezentuje się od strony osiedla Radziwie, które znajduje się po drugiej stronie rzeki.

Pomnik Historii to jedna z form ochrony zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski, uznawanym za najbardziej prestiżową. Formuła ta funkcjonuje od 1994 r. Decyzję o wpisaniu zabytkowego obiektu na listę Pomników Historii podejmuje Prezydent RP, a koordynuje ją Narodowy Instytut Dziedzictwa. Obecnie na liście Pomników Historii znajduje się 91 obiektów w Polsce.

20 kwietnia, oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem