Reklama

Ucieczka grzesznych

2016-09-22 10:24

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 39/2016, str. 5

Thomas Graham/Fotolia.com

Chrześcijanie od najdawniejszych czasów byli przekonani, że bezpieczne schronienie można zawsze znaleźć u Najświętszej Maryi Panny, która nigdy nie zostawia bez odpowiedzi prośby o pomoc

Naturalną reakcją ludzi na niebezpieczeństwo jest ucieczka. Polega ona na nagłym oddaleniu się od czegoś, co sprawia zagrożenie oraz udaniu się w miejsce, w którym można się schronić przed grożącym niebezpieczeństwem. Chrześcijanie od najdawniejszych czasów byli przekonani, że bezpieczne schronienie można zawsze znaleźć u Najświętszej Maryi Panny, która nigdy nie zostawia bez odpowiedzi prośby o pomoc. Tytuł Ucieczka grzesznych (łac. Refugium peccatorum), jakim obdarzono Maryję, wskazuje, że chodzi o grzesznika, który przed zawinionym przez niego niebezpieczeństwem chce uciec tam, gdzie będzie bezpieczny.

Świadectwem zwracania się do Matki Bożej z prośbą o pomoc i obronę jest zwłaszcza najstarsza pozabiblijna modlitwa maryjna „Pod Twoją obronę” (łac. Sub Tuum praesidium confugimus), która powstała w III albo IV wieku. Papirus (18 x 9,4 cm) z tekstem tej modlitwy w języku greckim odnaleziono w Egipcie w 1917 r. Tekst z papirusu mało różni się od dzisiejszego: „Do Twego miłosierdzia uciekamy się, Matko Boża. W naszych potrzebach nie odrzucaj naszych modlitw, lecz wybaw nas od niebezpieczeństwa. O jedynie czysta, jedynie błogosławiona”. Dalszy ciąg modlitwy (O Pani nasza, Orędowniczko nasza...), inspirowany jednym z kazań św. Bernarda z Clairvaux, jest późniejszym dodatkiem. Pojawił się po raz pierwszy w Kolonii w 1616 r. Nawet pobieżna analiza tej modlitwy wskazuje, że Maryję wzywano w niebezpieczeństwach, o czym mówią takie słowa, jak: „obrona”, „uciekamy się”, „w naszych potrzebach”. Słowo praesidium oznacza „obronę”, „pomoc”, ale także „straż”, „eskortę”, „orszak”, a nawet „zamek”, „kasztel”, „szaniec”. A więc zgodnie z etymologią tego wyrażenia Matka Boża jest dla ludzi bezpiecznym schronieniem. Słowo „miłosierdzie” wskazuje na świadomość poczucia grzeszności tego, kto tę modlitwę wypowiada.

Reklama

Jeszcze wyraźniej wizerunek Maryi, Ucieczki grzesznych, doszedł do głosu w wypowiedziach Ojców Kościoła. Tak na przykład św. Efrem Syryjski (zm. 373 r.), wielki czciciel Najświętszej Maryi Panny, wołał: „Tyś jedyną obronicielką i wspomożycielką grzeszników i opuszczonych (…). Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko; pod skrzydłami Twej łaskawości i litości broń i strzeż nas! Zlituj się nad nami, co splamieni brudami grzechów, niezliczonymi zbrodniami i występkami obraziliśmy swego Stwórcę, Boga i Sędziego wszystkich! (…) Nie mamy innej ufności jak tylko w Tobie, Dziewico najczystsza! Z rąk matki Tobie, Pani nasza, zostaliśmy oddani biedni, nazwani Twymi dziećmi, nie pozwól więc szatanowi zesłać nas do bram piekła! Tyś naszą przystanią, Dziewico nieskalana, pobożna wspomożycielko! Pod Twą opieką i obroną jesteśmy wszyscy, dlatego do Ciebie jednej się uciekamy i ze łzami, błogosławiona Matko, błagamy, przed Tobą upadamy, pokornie wołając i prosząc, aby Twój słodki Syn, nasz Zbawiciel i Dawca wszelkiego życia, mimo naszych grzechów nie odsunął nas od siebie i naszych biednych dusz”. W podobny sposób zwracał się do Maryi św. German z Konstantynopola (zm. ok. 733 r.) w „Homilii na poświęcenie Kościoła Matki Boskiej”: „A Ty, najczystsza, pełna dobroci i litości Pani, pociecho chrześcijan, ucieczko grzeszników, nie zostaw nas sierotami bez opieki! Gdzież się uciekniemy bez Ciebie? Cóż się stanie z nami, najświętsza Bogarodzico, która jesteś duchem i życiem chrześcijan? (...) Zasłoń nas skrzydłami swej dobroci, broń swym wstawiennictwem, daj życie wieczne – wszak jesteś niezawodną nadzieją chrześcijan! (...) Któż tak, jak Ty, troszczy się o rodzaj ludzki? Któż nas tak broni w utrapieniach? Któż tak szybko wyrywa z pokus? Któż się tak wstawia za grzesznikami? Któż tak tłumaczy tych, u których nie ma nadziei na poprawę? Ty masz macierzyńską wobec swego Syna ufność i moc, by nas za grzechy skazanych i nie śmiejących nawet wejrzeć ku niebu, prośbami swymi i swym wstawiennictwem ocalić i uwolnić od wiecznej kary. Dlatego do Ciebie ucieka się udręczony, do Ciebie biegnie skrzywdzony, pomocy Twej wzywa nieszczęśliwy”. W innej homilii napisał: „Któż tak broni grzeszników? Któż się tak niepoprawnymi opiekuje? (...) Nawet wielkim grzesznikom wypraszasz łaskę przebaczenia. (...) Któż Cię więc nie nazwie błogosławioną, która jesteś (...) najwyższym szczęściem ludzi, ucieczką grzeszników, będącą zawsze na ustach chrześcijan?” Z kolei św. Jan Damasceński (zm. ok. 750 r.) prosił usilnie: „Ty nienawidzisz tylko grzechu. (…) Pani, przyjmij słowa grzesznego sługi. (…) Zniszcz brzemię mych grzechów”. Zaś w usta Matki Bożej włożył słowa: „Jam jest ucieczką dla wszystkich, którzy się do mnie uciekają”.

W średniowieczu pojawił się obraz Matki Bożej wraz z ludźmi, którzy się schronili pod Jej rozpostartym płaszczem. Często pod połami płaszcza klęczy lub stoi tak wielu ludzi różnych stanów i pokoleń, że sama Maryja nie jest w stanie rozwinąć obszernego płaszcza, a pomagają Jej w tym aniołowie lub święci. Charakterystyczne dla większości obrazów jest to, że ludzie są zdecydowanie mniejsi w stosunku do postaci Najświętszej Maryi Panny, przez co została wyrażona Jej wielkość. Jest Maryja jak twierdza dla bezradnych ludzi błagających o schronienie. Jest również jakby pomostem między ziemią i niebem. Jej głowa zdaje się dosięgać nieba, zaś stopy znajdują się na ziemi. Cieszy się szczególnym przywilejem bycia zarówno blisko Boga, jak i ludzi.

Tagi:
wiara prezentacja

Caritas rozdała Tornistry Pełne Uśmiechów

2017-09-06 12:16

Małgorzata Godzisz
Niedziela Ogólnopolska 37/2017, str. 56

Tak niewiele trzeba, by na twarzach dzieci zagościł choćby jeden uśmiech. O tym mógł się przekonać każdy, kto 27 sierpnia br. był obecny na Rynku Wielkim w Zamościu. Ten hetmański gród stał się miejscem finału akcji Caritas „Tornister pełen uśmiechów”

Małgorza Godzisz
Wolontariusze Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej z min. Anną Zalewską

Minister Edukacji Narodowej, Rzecznik Praw Dziecka oraz Lubelski Kurator Oświaty złożyli wizytę w Zamościu, by wspólnie wyprawić uczniów do szkół. Dzięki akcji „Tornister pełen uśmiechów” pomoce trafią do ponad 50 tys. dzieci z Polski, ale też z Ukrainy, Białorusi czy Litwy.

Anna Zalewska – minister edukacji narodowej podkreśliła wartość wolontariatu i pomocy niesionej przez Caritas. Przypomniała, że ogłosiła m.in. ubiegły rok szkolny Rokiem Wolontariatu i wprowadziła wolontariat do podstaw programowych i do prawa oświatowego. Mówiąc o tegorocznej akcji Caritas „Tornister pełen usmiechów”, zwróciła uwagę, że razem z nią wiceministrowie ufundowali po jednym tornistrze. – Ogromną radość sprawiło wkładanie do nich wszystkich przedmiotów. Stwierdziliśmy, że robimy to dla siebie, bo rzeczywiście jest to radość, że coś się komuś daje. Na szczęście jesteśmy tymi, którzy wspierają Caritas, która daje nie tylko przez chwilę. Jest wolontariuszem przez cały rok. To jest ważne tym bardziej, że ta akcja, którą podsumowaliśmy w Zamościu, jest już akcją cykliczną – podkreśliła min. Zalewska.

Nie tylko mówić

Na Rynku Wielkim w Zamościu pojawiło się tysiące mieszkańców, rodzin wdzięcznych za okazaną pomoc, ale także wolontariuszy. W spotkaniu uczestniczył też rzecznik praw dziecka Marek Michalak. – Staram się wspierać to, co jest dobre, a to jest naprawdę bardzo dobra akcja, jak zresztą wiele innych działań Caritas, np. „Skrzydła”, „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom” i pomoc uchodźcom. To są te inicjatywy, które Caritas podejmuje i jest skuteczna. Tak też jest z „Tornistrem”, który się rozrasta. Tych tornistrów nie tylko jest dużo, ale też są one dobre jakościowo. I trafiają do potrzebujących wsparcia dzieci, a takie dzieci zawsze są i należy je otoczyć dodatkową troską. Mam tę przyjemność, że każdego roku przekazuję kilka tych wyprawek, żeby nie tylko mówić, ale i działać. Przygotowujemy wyprawki z moimi współpracownikami i moimi dziećmi. To duża radość, kiedy można z taką nadzieją, że komuś to sprawi przyjemność, ale także da mu pomoc, włączyć się w taki cel – przyznał.

Z nowym tornistrem do zreformowanej szkoły

„Bieg po wyprawkę”, występy przedstawicieli zamojskich placówek kulturalnych czy pokazy karate – to tylko kilka z wielu atrakcji, które przygotowali uczniom organizatorzy. Po raz pierwszy na scenie Rynku Wielkiego młode wolontariuszki Caritas zadawały pytania prezydentowi Zamościa, pani minister i panu rzecznikowi dotyczące ich pracy, a nawet dzieciństwa. Najważniejszym punktem programu było jednak wręczenie tornistrów.

Znani i lubiani wspierają akcję „Tornister pełen uśmiechów”, dzięki której co roku wyprawki szkolne otrzymuje kilkadziesiąt tysięcy dzieci z mniej zamożnych rodzin. W tym roku wyprawki spakowali m.in.: Para Prezydencka, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, rzecznik praw dziecka Marek Michalak, Olga Bończyk, Krzysztof Ziemiec, Karol Okrasa, Mikołaj Roznerski czy Przemysław Babiarz. Spotkanie poprowadził dziennikarz Rafał Patyra, a całe wydarzenie zwieńczył koncert Arki Noego na scenie Rynku Wielkiego.

Wyprawki od Pary Prezydenckiej, rzecznika praw dziecka czy minister edukacji narodowej trafiły w ręce dzieci z diecezji zamojsko-lubaczowskiej. 4 września br. uczniowie rozpoczną edukację nie tylko z nowymi tornistrami, ale też w zreformowanej szkole.

Finał „Tornistra pełnego uśmiechów” już za nami, ale akcję cały czas można wspierać. Wystarczy wysłać SMS o treści „TORNISTER” pod numerem 72052.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki szturm modlitwy za Ojczyznę

2018-06-19 11:34

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 9-11

Kiedy kilka miesięcy temu ogłaszaliśmy rozpoczęcie konkursu „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”, nie spodziewaliśmy się, że zaprowadzi nas tak wysoko. Chodzi przede wszystkim o jego wartości duchowe i obecność laureatów na Jasnej Górze, ale także o wizytę w Pałacu Prezydenckim w Warszawie i spotkanie z Pierwszą Damą.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Wizyta w Pałacu Prezydenckim była specjalną nagrodą dla laureatów i organizatorów konkursu, przygotowaną przez ks. prał. Zbigniewa Krasa – Kapelana Prezydenta RP Andrzeja Dudy, inicjatora konkursu i przewodniczącego jury.

Wyjątkowy dzień

Środa 13 czerwca br. zaczęła się dla niektórych już o godz. 2 w nocy. Trzeba było nieraz wielu godzin jazdy i rezerwy czasowej na ewentualne korki drogowe, by na godz. 11 dojechać np. z województw zachodniopomorskiego, wielkopolskiego czy podkarpackiego na Krakowskie Przedmieście w Warszawie.

Kiedy wszyscy dopełniliśmy formalności związanych ze sprawdzeniem listy uczestników i z kontrolą bezpieczeństwa, przywitał nas ks. prał. Zbigniew Kras, którego uczestnicy konkursu mieli okazję poznać w dniu ogłoszenia wyników – 2 czerwca br., kiedy na zakończenie konkursu odprawił w intencji Ojczyzny Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze.

Niemal dla wszystkich była to pierwsza wizyta w siedzibie Głowy Państwa. Wizyta specjalna, składająca się z kilku części: Mszy św. w Kaplicy Prezydenckiej, zwiedzania najważniejszych sal pałacu i spotkania z Agatą Kornhauser-Dudą – małżonką Prezydenta RP. Przewidziano również poczęstunek w Pałacu Prezydenckim, który podany w porze obiadu nazywa się tam kolacją. Wszyscy mieli eleganckie stroje i fryzury, przygotowane na ten wyjątkowy dzień. Szczególnie wyróżniała się grupa uczniów Szkoły Podstawowej nr 11 z Przemyśla, która przyjechała z opiekunami: s. Dorotą Burczyk ze Zgromadzenia św. Michała Archanioła, o. Pawłem – karmelitą, Anetą Jabłońską – wicedyrektorką szkoły oraz Angeliką Bugirą – katechetką. Uczniowie z Przemyśla otrzymali specjalne zaproszenie do pałacu, ponieważ z ich szkoły napłynęło na konkurs wyjątkowo dużo ciekawych prac.

Życie jak modlitwa

Eucharystii dla konkursowej wspólnoty przewodniczył ks. prof. Krzysztof Pawlina – rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, dyrektor Collegium Joanneum i członek jury konkursu. Koncelebrowali ks. prał. Zbigniew Kras i ks. Mariusz Frukacz z redakcji „Niedzieli”. Piękną oprawę liturgiczną Mszy św. zapewnili uczniowie z Przemyśla. Urocze było ich stawanie na palcach, aby dosięgnąć mikrofonu np. podczas śpiewania psalmu.

Patrząc na konkurs już z pewnej perspektywy czasowej, ks. Kras przypomniał na początku Mszy św., że naszym punktem wyjścia były dawne, historyczne i bardzo piękne modlitwy Polaków, m.in. ks. Piotra Skargi i św. Andrzeja Boboli. – Dzisiaj do tych wszystkich, pewnie bardzo dobrze znanych, modlitw chcemy dołożyć Wasze modlitwy, bo Polska, Polacy, my wszyscy stanowimy jedną rodzinę i musimy się za nią modlić. Jest wiele form patriotyzmu i troski publicznej, ale człowiek wierzący zdaje sobie sprawę, że więcej można osiągnąć modlitwą niż mieczem, pistoletem czy innym narzędziem walki – podkreślił ks. Kras. Podziękował również redakcji „Niedzieli” za upowszechnienie idei konkursu i zorganizowanie wielkiego szturmu modlitewnego w intencji naszej Ojczyzny.

Ks. prof. Pawlina przypomniał w kazaniu ewangeliczny zapis o tym, jak uczniowie zwrócili się do Pana Jezusa z prośbą: „Panie, naucz nas się modlić!”. Z podobną prośbą organizatorzy konkursu zwrócili się kilka miesięcy temu do młodego pokolenia: „Pomóżcie nam się modlić za Ojczyznę w czasach, w których żyjemy!” Modlitwy stanowiące odpowiedź na tę prośbę, zostały zapisane na wielu setkach stron. Są świadectwem odwagi autorów – bo moja modlitwa, moje zwrócenie się do Boga jest bardzo osobistym doświadczeniem i trzeba wiele odwagi, by podzielić się nim z innymi – zauważył ks. Pawlina. Zapisane modlitwy będą pomocą dla tych, którym brakuje słów, by wyrazić miłość do Ojczyzny czy wdzięczność za niepodległość.

Ks. Pawlina uświadomił słuchaczom, że ważny jest nie tylko sam akt modlitwy, ale również to, by całe nasze życie było modlitwą, budowaniem bliskiej relacji z Bogiem. W życie każdego, a zwłaszcza młodego człowieka, wpisana jest konieczność pracy nad charakterem. Trzeba na to zwracać uwagę w obecnych czasach, kiedy dostępnych jest wiele dróg i możliwości zaspokojenia pragnień. Ale trzeba pamiętać, że bezkrytyczne zaspokajanie pragnień może nas uczynić ludźmi zniewolonymi.

Pięknym akcentem Mszy św. było wręczenie ks. prał. Zbigniewowi Krasowi najważniejszego wyróżnienia „Niedzieli” – statuetki „Sursum Corda”. Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna tygodnika, przekazując statuetkę, podkreśliła, że jest to podziękowanie za stałą modlitewną troskę Księdza Kapelana Prezydenta RP o Ojczyznę, o dobro Polski i Polaków oraz wyraz uznania za inicjatywę zorganizowania z „Niedzielą” Konkursu pt. „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”, pod Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości oraz za przewodniczenie Komisji Konkursowej.

Wręczono również nagrody i wyróżnienia uczestnikom konkursu, którzy wcześniej nie mogli być obecni na uroczystej konkursowej gali w auli „Niedzieli” w Częstochowie. Na zakończenie Mszy św. modliliśmy się za Ojczyznę słowami św. Andrzeja Boboli.

Dzień w Pałacu Prezydenckim

Chociaż Kaplica Prezydencka ma krótką historię – powstała bowiem w 1994 r. – jest w niej wiele cennych pamiątek. Wmurowane są tam tablice upamiętniające wizyty dwóch papieży: św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Jest też krzyż wycięty z fragmentów stali z nowojorskich budynków World Trade Center, zniszczonych podczas zamachów terrorystycznych 11 września 2001 r. W Kaplicy Prezydenckiej znajduje się Krzyż Virtuti Militari znaleziony na miejscu tragedii smoleńskiej oraz umieszczona jest tablica upamiętniająca ofiary tej tragedii, pod którą prezydent Andrzej Duda każdego 10. dnia miesiąca składa biało-czerwoną wiązankę kwiatów. Jest także gablota z relikwiami 13 osób wyniesionych na ołtarze, m.in. św. Jana Pawła II, św. Andrzeja Boboli, św. Kingi, bł. ks. Jerzego Popiełuszki, św. Joanny Beretty Molli oraz polskich kapłanów męczenników z Pariacoto.

Kapelan Prezydenta RP poświęcił naszej – jak się okazało, wyjątkowo licznej – grupie wiele czasu. Opowiedział o przeznaczeniu poszczególnych reprezentacyjnych sal Pałacu Prezydenckiego i innych pomieszczeń tego obiektu, wśród nich – głównej sieni, w której odbywają się powitania oficjalnych delegacji. Zobaczyliśmy Salę Chorągwianą, na której ścianach zawieszone są polskie sztandary z różnych okresów historii, Salę Obrazową, a także Salę Białą im. Lecha Kaczyńskiego, Salę Rokoko, Salę Niebieską. Ksiądz Kapelan mówił o różnych zakamarkach pałacu, a także o zimowym ogrodzie.

W Sali Kolumnowej – tej samej, w której odbywają się spotkania z korpusem dyplomatycznym i wręczane są nominacje profesorskie, spotkaliśmy się z Małżonką Prezydenta RP. Agata Kornhauser-Duda pogratulowała laureatom i uczestnikom konkursu pt. „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”. – Razem z mężem bardzo cieszymy się z każdej takiej inicjatywy – powiedziała Pierwsza Dama do laureatów konkursu, członków jury oraz redaktorów „Niedzieli”. Małżonka Prezydenta RP sporo wiedziała o konkursie z „Niedzieli”. Podkreśliła, że pozostaje pod wrażeniem modlitw ilustrujących radość i dumę z niepodległości oraz troskę o Ojczyznę. Wiedziała, że do konkursu zostały zgłoszone również teksty modlitw z zagranicy. Wymieniła Stany Zjednoczone, Kanadę, Wielką Brytanię, Norwegię, Ukrainę i Białoruś.

Redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz na prośbę Pierwszej Damy przypomniała ideę konkursu i przybliżyła jego przebieg. Podziękowała za objęcie konkursu Patronatem Narodowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Wspomniała również, że wśród zagranicznych uczestników konkursu, w którym główną nagrodą jest pielgrzymka do Włoch, był ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański. – Mógł więc wygrać powrót do domu w Rzymie – powiedziała z uśmiechem. Autorzy nagrodzonych tekstów odczytali swoje prace, które Pierwsza Dama nagrodziła oklaskami, oraz opowiedzieli o indywidualnym pojmowaniu patriotyzmu. Była też chwila na wręczenie Pierwszej Damie własnoręcznie przygotowanych przez dzieci laurek i na wspólne zdjęcia. Najpiękniejsze to te, na których dzieci są dosłownie wtulone w Małżonkę Prezydenta RP albo biegną, aby ją jak najdłużej zatrzymać. To wspaniała pamiątka utrwalająca w kadrze wyjątkowe spotkanie z wyjątkowymi ludźmi w wyjątkowym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Milion ludzi na Partynicach

2018-06-21 23:59

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Spotkanie zorganizowano w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza, rozmowę moderował ks. Grzegorz Sokołowski. W nastrój świętowania 35. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka we Wrocławiu wprowadził film pt. „Spragnieni sprawiedliwości” oparty na opowieściach kard. Henryka Gulbinowicza, Rafała Dutkiewicza i prof. Andrzeja Wiszniewskiego. Spotkanie wzbogacała obecność…pastorału papieskiego, w kształcie krzyża, z którym pielgrzymował Jan Paweł II.

Prelegenci najpierw dzielili się osobistymi wspomnieniami o tym, co robili 21 czerwca 1983 r. Prof. Wiszniewski, zaangażowany wówczas w działalność opozycyjną nie ukrywał emocji:

- Głęboko się wzruszyłem słuchając tych głosów z nagranego filmu. To było 35 lat temu, ale było fundamentalne dla naszej przyszłości. Na Partynicach zgromadziło się ok. miliona ludzi, zagospodarowanie tego tłumu wcale nie jest prostą rzeczą. Partynice były podzielone na sektory. Ten najbliższy był sektorem zerowym, ale dostać wejściówkę na sektor zerowy było trudniej, iż zdobyć bilet na mecz mundialowy – wspominał Profesor. Słowa papieża odczytywaliśmy jako poparcie dla „Solidarności”. Tłum na Patynicach stał pod tysięcznymi sztandarami z napisami „Solidarności”. Byliśmy złaknieni sprawiedliwości… Lekcję papieską odrobiliśmy nie najgorzej, bo sześć lat później skończył się w Polsce komunizm. Ale dziś, po 35. latach, powinniśmy się chyba zastanowić co nam zostało z nauczania papieskiego. To, co zostało, co nam się udało, a co nie, trzeba koniecznie zrewidować – konkludował. W dalszej części swoich wystąpień odkreślał kontynuację nauczania Papieża Polaka w sposobie prowadzenia Kościoła, który proponuje Franciszek, pochylając się nad najsłabszymi, niezdolnymi do odnoszenia spektakularnych sukcesów. – Wtedy byli komuniści, jednoczyliśmy się, aby obalić ich rządy. A wokół czego dziś powinniśmy być solidarni? – pytał wskazując na niepełnosprawnych i emigrantów. Profesor podkreślił też niemożność solidaryzowania się ze współczesnymi związkami zawodowymi, które – wg niego – solidaryzują się z rządzącymi.

Bp Andrzej Siemieniewski przywoływał obrazy i emocje tamtego dnia. - W mojej pamięci i sercu zostało o wiele więcej obrazów, uczuć, niż słów i pojęć papieskich. Bardzo ważne ze wszystkich pielgrzymek papieskich do Polski jest nie tylko to, co słyszymy, ale też doświadczenie, które przeżywamy. To przemiana tłumu we wspólnotę. To nie jest wspólnota zorganizowana przeciw czemuś, ale wokół – w tym wypadku wokół ołtarza, wokół nauczania. Stąd rozszerza się ewangeliczne nauczanie papieskie. Bp Andrzej podkreślał tę nadrzędną cechę papieskiego nauczania, które nigdy nie występowała przeciwko człowiekowi, nawet wtedy, gdy błądził.

Juliusz Woźny podzielił się wspomnieniem… nieobecności we Wrocławiu w 1983r. - Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć bezpośrednio w tej uroczystości, bo odbywałem służbę wojskową, byłem podchorążym. W dzień poprzedzający wizytę papieża poprosiliśmy naszych zwierzchników o to, byśmy mogli pójść na spotkanie – opowiadał. Oczywiście, odpowiedź była odmowna. Nocą pod murami koszar ciągnęły tłumy w stronę Partynic, wołaliśmy, że chcemy iść z nimi, ale oczywiście nie było to możliwe. Zapamiętałem jednak obraz, który zostanie w moim sercu już do końca życia: nad poligonem pojawił się helikopter. Oficerowie zgłupieli, nie wiedzieli co zrobić. My zaczęliśmy wołać, machać w stronę helikoptera. Konkluzja jest taka, że wszyscy, którzy mogli, poszli na Partynice, by tam spotkać papieża, a mnie papież odwiedził w wojsku – zakończył.

Zobacz zdjęcia: Konferencja pt.


Organizatorem spotkania było, m.in. Centrum Historii Zajezdnia. Patrona honorowy nad wydarzeniem sprawowali metropolita wrocławski i prezydent Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem