Reklama

Biały Kruk 1

Dookoła Polski

Motorówką po Odrze

2016-07-27 09:05

jk, zegluga.szn.pl
Niedziela Ogólnopolska 31/2016, str. 52

Julian Kostrzewa

Zamiast spaceru, kina czy wycieczki rowerowej... wyprawa motorówką po Odrze – taką możliwość mieszkańcom i turystom daje Żegluga Szczecińska. Do zobaczenia, prócz panoramy Szczecina od strony rzeki, z reprezentacyjnymi Wałami Chrobrego czy Zamkiem Książąt Pomorskich, jest wiele innych interesujących miejsc – zakątki wodne wzdłuż rzeki Święta i przy kanale Wydrnik, tzw. szczecińska Wenecja, czyli kompleks ponadstuletnich budynków przemysłowych, które sięgają do samej rzeki, jezioro Dąbie oraz liczne kanały i wyspy. Rejs to także okazja do obserwacji dzikiej przyrody – czapli, orłów bielików, wydr, bobrów i rzadkich gatunków roślin.

Motorówki można wypożyczać przy usytuowanym w centrum bulwarze Gdyńskim. W okolicach rzeki Święta i kanału Wydrnik do dyspozycji turystów są cztery tzw. zakątki wodne. To pływające, częściowo zadaszone pomosty, przy których można zacumować niewielkie jednostki i odpocząć. Z uwagi na mały silnik motorówki, nie jest wymagany patent motorowodny. Koszt wypożyczenia łodzi za pierwszą godzinę wynosi 60 zł i 50 zł za każdą kolejną.

Tagi:
turystyka

Strzały do wszystkich Serbów

2018-01-24 12:43

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 4/2018, str. 55

Zastrzelenie lidera kosowskich Serbów może mieć bardzo poważne następstwa. I dla Kosowa, i dla Serbii, i dla Europy

Wikimedia Commons
Pomnik Billa Clintona przy bulwarze jego imienia w Prisztinie

Jeszcze kilkanaście dni temu można było mówić, że za 7-8 lat do Unii Europejskiej zostanie przyjęta Serbia, a negocjacje akcesyjne z Kosowem będą zaawansowane. Jeszcze w lutym br. Komisja Europejska miała ogłosić plan, który oznaczałby radykalną zmianę w jej podejściu do rozszerzenia Unii. A przyczyną miały być chęć powiększenia wspólnoty, okrojonej i osłabionej po Brexicie, i zablokowanie wpływów Kremla na zachodnich Bałkanach.

Zastrzelenie w Kosowskiej Mitrowicy lidera tamtejszych Serbów Olivera Ivanoviča musiało się odbić szerokim echem w Europie. Stało się to tuż przed 10. rocznicą ogłoszenia niepodległości Kosowa i przed ujawnieniem planu Komisji Europejskiej. I to w czasie, gdy w Brukseli miały się odbyć kolejne rozmowy polityków z Belgradu i Prisztiny o normalizacji wzajemnych relacji. Efektem aktu terroru są wzrost napięcia między Serbami a Albańczykami i przerwanie rozmów, do których doprowadzić było niezwykle trudno.

Clinton pozdrawia

Oderwanie się Kosowa od dawnej Jugosławii nie odbyło się automatycznie, szybko i bezboleśnie. I nie byłoby możliwe, gdyby Albańczycy nie mieli wsparcia Zachodu. Nic dziwnego, że w Prisztinie stoi spiżowy pomnik prezydenta USA Billa Clintona, który unosi rękę w geście pozdrowienia mieszkańców Kosowa spacerujących bulwarem jego imienia.

Po wojnie chorwacko-serbskiej w Kosowie w 1995 r. osiedlili się Serbowie – uchodźcy z Chorwacji. Polityka Belgradu wobec Albańczyków doprowadziła do walk partyzanckich, w których okrucieństwem wykazały się i Armia Wyzwolenia Kosowa (UÇK), i armia serbska, przybyła na pomoc Serbom z Kosowa. Gdy w 1998 r. doszło do otwartego konfliktu między wojskiem i policją a siłami kosowskich Albańczyków, rezultatem były setki zabitych i dziesiątki tysięcy wysiedlonych Albańczyków.

Clinton z pomnika w Prisztinie w lewej ręce trzyma teczkę z wygrawerowaną datą rozpoczęcia nalotów NATO na Jugosławię – 24 marca 1999 r. Największy wpływ na decyzję o nalotach miał właśnie prezydent Clinton.

Czy „Kosovo je Srbija”?

Naloty z marca 1999 r. dla kosowskich Albańczyków były początkiem końca represji Belgradu i początkiem nadziei na stworzenie niezależnego państwa. Trwająca ponad dwa miesiące operacja pod kryptonimem „Allied Force” miała zmusić Serbów do rozpoczęcia rokowań i podporządkowania się postanowieniom Rady Bezpieczeństwa ONZ. Kosowo zostało niezależnym od Belgradu protektoratem międzynarodowym.

Gdy jednak w 2008 r. Kosowo ogłosiło niepodległość – nie wszyscy ją uznali. Uczyniła to większość światowych mocarstw, w tym USA, ale już nie Rosja, Chiny czy Indie. Wśród zwolenników niepodległości była większość członków UE, ale już nie Hiszpania, Grecja, Słowacja, Rumunia i Cypr, które mają problemy z mniejszościami. Dla Serbów, oczywiście, „Kosovo je Srbija”, wpisali to nawet do nowej konstytucji.

Ale zanim Kosowo proklamowało niepodległość od Serbii w lutym 2008 r., na długo po tym, jak w 1999 r. wprowadzono tam siły Kosovo Force KFOR (dowodzone przez NATO, a liczące dziś 4,5 tys. żołnierzy), jeszcze nieraz dochodziło do spięć, konfliktów i walk. M.in. w 2004 r. doszło do antyserbskich akcji UÇK, które do dziś są przedmiotem międzynarodowego śledztwa. Taka sytuacja wzmacniała waśnie między mniejszością serbską a większością albańską.

W zwartych skupiskach

Ok. 90 proc. mieszkańców dzisiejszego Kosowa to Albańczycy. Serbów jest ok. 7 proc., stanowią większość tylko w kilku gminach w północnej części Kosowa; żyją w zwartych skupiskach, dzięki czemu czują się bezpieczniej. Tak podzielona jest też Kosowska Mitrowica: w części zamieszkałej przez Albańczyków wiszą flagi albańskie, serbską enklawę oznaczają flagi Serbii.

To tam doszło do zabójstwa Olivera Ivanoviča, który odgrzewał wrogość narodów zamieszkujących Kosowo. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić ocenił, że „strzały do Ivanoviča były strzałami do wszystkich Serbów”. Co ciekawe, Ivanovič był jednym z niewielu umiarkowanych serbskich polityków w Kosowie. Ale był też oskarżany o udział w zbrodniach podczas wojny w Kosowie. Miał być członkiem paramilitarnej grupy, która prowadziła akcję „czyszczenia” Kosowskiej Mitrowicy z Albańczyków.

Znany serbski analityk polityczny Aleksandar Popov mówi dziennikarzom, że co prawda wykrycie sprawców zamachu jest bardzo ważne, ale nie wierzy w nie, bo... na Bałkanach sprawców zabójstw politycznych nigdy się nie wykrywa. Jego zdaniem, śmierć Ivanoviča może teraz służyć obu stronom: Serbom i Albańczykom. Dano im pretekst do odroczenia dialogu, który jest bardzo ważny dla obu narodów i państw, ale jednocześnie jest tematem drażliwym dla opinii publicznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Niemcy: zabito proboszcza francuskojęzycznej parafii w Berlinie

2018-02-23 20:52

pb (KAI/Il Sismografo) / Berlin

Wieczorem 22 lutego został zabity proboszcz francuskojęzycznej parafii w Berlinie. 54-letni ks. Alain-Florent Gandoulou pochodził z Konga. Szczegóły morderstwa nie zostały na razie ujawnione przez policję, która zatrzymała mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa.

дзроман / Foter.com / CC BY

Francuskojęzyczna parafia w Berlinie Zachodnim została utworzona po II wojnie światowej dla stacjonujących tam żołnierzy francuskich. W ostatnich latach stała się głównie ośrodkiem duszpasterskim dla katolików z Afryki.

Jest to czwarty kapłan katolicki zabity od początku br. 18 stycznia w Malawi zginął ks. Tony Mukomba, a 5 lutego w Meksyku ks. Germain Muñiz García i ks. Iván Añorve Jaimes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Hanna Chrzanowska poważnie odczytywała Ewangelię i wprowadzała ją w życie

2018-02-24 11:31

md / Kraków (KAI)

Samarytańska działalność Hanny Chrzanowskiej wpisuje się w wielowiekową i wspaniałą historię Kościoła krakowskiego na polu miłosierdzia – powiedział kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. w kościele św. Mikołaja, gdzie spoczywają doczesne szczątki przyszłej błogosławionej. Hierarcha wyraził nadzieję, że beatyfikacja krakowskiej pielęgniarki przyczyni się zwłaszcza do duchowej odnowy środowisk, które niosą pomoc chorym.

Piotr Drzewiecki

W homilii kard. Dziwisz, który jako sekretarz kard. Karola Wojtyły osobiście poznał przyszłą błogosławioną, przypomniał jej biografię, podkreślając, że religijność Hanny Chrzanowskiej była „bardzo dyskretna, ale konsekwentna”. „Uderza nas fakt, że Hanna mniej mówiła o swojej religijności, natomiast zależało jej bardzo na życiu duchowym pacjentów oraz pielęgniarek” – mówił, powołując się na organizowane przez nią rekolekcje, dni skupienia i pielgrzymki dla pielęgniarek oraz rekolekcje dla chorych.

„To ujawniało prawdę o jej osobistym życiu duchowym, stanowiącym fundament i sekret jej ogromnego zaangażowania” – zaznaczył kaznodzieja. Przytoczył również słowa Chrzanowskiej skierowane do proboszczów, które według niego urosły do rangi symbolu. Apelując do nich, by organizowali punkty pielęgniarskie w parafii, mówiła: „Do chorego nie umytego i nie nakarmionego słowo Boże dociera z trudem lub nie dociera wcale”.

Według hierarchy, sekretem życia i zaangażowania Hanny Chrzanowskiej było „poważne odczytywanie Ewangelii” i wprowadzanie jej w życie. „Czyniła to w wybranym przez siebie ważnym sektorze pomocy bliźniemu, jakim jest pielęgniarstwo szeroko pojmowane. Ono stało się jej charyzmatem – jej specyficzną drogą służby Bogu i człowiekowi” – mówił, dodając, że w tej służbie Chrzanowska wykorzystywała osobiste przymioty umysłu i serca oraz profesjonalne przygotowanie, zdobyte w ośrodkach naukowych i medycznych w kraju i za granicą.

„Samarytańska działalność Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej wpisuje się w wielowiekową i wspaniałą historię Kościoła Krakowskiego na polu miłosierdzia” – mówił kard. Dziwisz. Dodał, że staje ona w jednym szeregu ze św. Jadwigą Królową, św. Janem Kantym, św. Bratem Albertem i Sługą Bożym ks. Piotrem Skargą.

Przypominając, że Kraków znany jest w Kościele jako duchowa stolica Bożego Miłosierdzia, metropolita senior stwierdził, że prawda o Bogu bogatym w miłosierdzie i o powołaniu każdego człowieka do okazywania bliźnim miłosiernej miłości, powinna uwrażliwiać, by „każdy z nas starał się być człowiekiem miłosierdzia, zgodnie ze swoim powołaniem, swoimi talentami i okolicznościami życia”.

„Wystarczy się obejrzeć wokół, aby dostrzec, ilu ludzi czeka na naszą pomoc, nie tylko materialną. Tylu naszych braci i sióstr czeka również na dobre słowo, na gest życzliwości, na każdy odruch dobra” – zauważył hierarcha.

Msza św. pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza rozpoczęła spotkanie przedstawicieli parafialnych zespołów charytatywnych, Szkolnych Zespołów Caritas, grup wolontariuszy pomagających chorym i starszym oraz nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej z Archidiecezji Krakowskiej. Jest ono związane z przygotowaniami do beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem