Reklama

Misja Stefana

2016-07-21 10:11

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 30/2016, str. 6

Archiwum Salvatti.pl
Stefan Lizak, Jean d’Amour

Ma 19 lat i niedługo wyjedzie do Rwandy, by pomóc nieznanemu chłopkowi założyć skromny biznes. – Jean d’Amour to dobry człowiek. Dla mnie był to wystarczający powód, żeby się zaangażować – mówi Stefan Lizak

Wyjazd na inny kontynent? Do kraju, gdzie niemal pod każdym względem jest całkowicie inaczej niż w Polsce? Taki zamiar na pierwszy rzut oka wygląda jak kaprys młodego człowieka, albo co najwyżej przejaw jego ułańskiej fantazji. Myliłby się jednak ten, kto posądziłby Stefana Lizaka jedynie o chęć przeżycia przygody. Jego decyzja o wyjeździe do Rwandy była nie tylko gruntownie przemyślna, ale została także precyzyjnie zaplanowana i zorganizowana. A sam Stefan przygotowywał się do czekającej go podróży niemal przez rok pod okiem specjalistów z Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl .

– Dzisiaj zajmuję się stroną internetową Salvatti.pl, kontaktuję się z darczyńcami, pomagam też w innych sprawach fundacji. Ale prawda jest taka, że jeszcze rok temu nie wiedziałem, iż oni istnieją – mówi „Niedzieli” Stefan Lizak.

Jak pomaga Salvatti.pl

W poprzednie wakacje to tata Stefana opowiedział synowi o podwarszawskiej fundacji prowadzonej przez księży pallotynów. – Zobaczyłem, że prowadzą misyjny wolontariat. Pomyślałem, że to może być coś dla mnie, bo skoro lubię podróżować i pomagać, to połączę przyjemne z pożytecznym – wspomina 19-latek i podkreśla. – Dopiero kiedy opowiedzieli mi co i jak robią, to wówczas uświadomiłem sobie dokładnie, o jak ważnych sprawach mówimy. I wtedy jeszcze bardziej zapragnąłem zostać wolontariuszem.

Reklama

Salvatti.pl ma swoją siedzibę w Ząbkach, przy ul. Wilczej 8. Wśród całej palety zadań, jakie fundacja wykonuje, jest m.in. wspieranie misjonarzy i wolontariuszy w realizacji misji ewangelizacyjnej Kościoła. – Staramy się także uważnie obserwować wszelkie zmiany społeczne zachodzące w krajach, gdzie pallotyni prowadzą misje. I właśnie ta analiza doprowadziła nas do przekonania, że w niektórych krajach, np. w Rwandzie, jest wiele osób zdolnych i chętnych do pracy, którym trzeba tylko dać szansę, żeby się usamodzielniły – mówi Monika Mostowska, wiceprezes Salvatti.pl. – Jedną z taki osób jest Jean d’Amour z Rwandy – dodaje.

Na drugim końcu świata

Dwudziestolatek mieszka w stolicy kraju Kigali. Chłopak pochodzi z ubogiej rodziny. Gdzie większość takich dzieci kończy, wiemy dobrze i z naszej rzeczywistości. Jean jest jednak wytrwały. Skończył szkołę zawodową, zdobył zawód elektryka. Miesiącami starał się znaleźć posadę, ale bez efektów. Inni mogliby się załamać, ale nie on. Nadal usilnie poszukiwał pracy, ale zaczął też systematycznie pomagać w miejscowej parafii. Tam rok temu spotkał się z wolontariuszami Salvatti.pl, którzy organizowali w Kigali rekolekcje oazowe. Jean d’Amour chętnie włączył się w przygotowania. – Okazał się świetnym strategiem, gotowym do poświęceń – wspominają wolontariusze. To im młody Rwandyjczyk zdradził swoje marzenie o założeniu punktu usług ksero.

Gdyby Jean’owi udało się zrealizować marzenie o jednoosobowej firmie, to nie tylko on by się usamodzielnił. Ale finansowo mógłby też wspierać rodziców i rodzeństwo.

Tylko jak bezrobotny ma zarobić na ksero, drukarkę, papier, itd.? Kto go w Kigali przeszkoli, skoro tam punkty ksero to nowość? No i kto mu pomoże na starcie zareklamować swoje usługi, skoro słowa: marketing, reklama, zarządzanie to dla Jean’a terra incognita? W Salvatti.pl znaleziono odpowiedź na te wszystkie pytania. A osoba chętna do wykonania najważniejszych zadań zgłosiła się sama.

– Kiedy usłyszałem o pomyśle Jaen’a, to od razu powiedziałem, że mogę mu pomóc, bo się na tym znam – opowiada Stefan Lizak, który już wtedy od kilku miesięcy uczestniczył w kursie wolontariuszy prowadzonym przez Salvatti.pl .

Reklama w kinya ruanda

Przyszli wolontariusze przez wiele miesięcy przygotowują się do wyjazdu na misje. W tym czasie poznają kulturę i historię danego kraju. Dowiadują się, jak należy się zachowywać, co można jeść, a czego pod żadnym pozorem nie można pić. Uczą się też miejscowego języka, w Rwandzie jest to kinya ruanda. – Nie jest on prosty, ale w odwodzie mam jeszcze angielski, który jest tam teraz językiem urzędowym – mówi z uśmiechem Stefan, który niedawno wziął obowiązkową szczepionkę na żółtą febrę.

2 sierpnia młody Polak wyleci w swoją najważniejszą misję w życiu. – Mam precyzyjny plan działania. Najpierw nauczę Jean’a jak obsługiwać ksero i konserwować sprzęt. Potem przeprowadzimy akcję reklamową. Już przygotowałem koncepcję ulotek promujących. Napisałem je w kinya ruanda – mówi Stefan i z uśmiechem dodaje. – Mówiłem, że to nie jest prosty język? Ale spoko, nie ma żadnego błędu. Księża pallotyni sprawdzili.

PS. Czytelnicy „Niedzieli”, którzy chcieliby pomóc Stefanowi w jego misji odsyłamy na www.salvatti.pl/wolontariat/rwanda2016/

Tagi:
pomoc

#Urszu z Maciejówką dla Dominiki!

2018-05-09 14:28

Anna Buchar

Nie ma większej radości od tej, którą czerpiemy z pomocy potrzebującym.


Po raz kolejny Liceum i Gimnazjum Sióstr Urszulanek UR we Wrocławiu wraz z Duszpasterstwem Akademickim ,,Maciejówka” organizują koncert charytatywny, z którego zebrane środki przeznaczone zostaną na leczenie Dominiki - dziewczynki która już dwa razy pokonała nowotwór, a obecnie walczy ze śmiertelnymi powikłaniami po przeszczepie szpiku.

Koncert zaplanowano 13 maja, w dniu, kiedy środowisko Duszpasterstwa obchodzi wielkie święto – odpust św. Macieja. W pięknym barokowym ogródku obok Maciejówki będzie na Was czekać moc atrakcji. - Stoiska multimedialne, poczęstunek, no i oczywiście koncert folkowo-rockowego zespołu 40 synów i 30 wnuków jeżdżących na 70 oślętach, a przed nimi – nasze szkolne zespoły STAN UMYSŁU I KOLEKTYW2002. To będzie prawdziwy dynamit – zachęcają organizatorzy.

Serdecznie zapraszamy. Nie może Was tam zabraknąć!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Deszcz” różanych płatków w Panteonie

2018-05-20 21:41

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
Deszcz róż w Panteonie

W samym centrum Rzymu wznosi się Panteon - jedna z najbardziej znanych i najlepiej zachowanych starożytnych budowli miasta. To dzieło geniuszu rzymskich inżynierów, słusznie uznawane za jeden z cudów świata, zostało wzniesione przez Rzymian dla ich bóstw. Stąd jego nazwa - „panteon”, która pochodzi od greckich słów: „pan” - wszystko, „theoi” – bogowie. W 609 r. cesarz Fokas podarował Panteon ówczesnemu papieżowi Bonifacemu IV, który przekształcił pogańską świątynię na kościół - poświęcił go chrześcijańskim męczennikom i Matce Bożej. Według tradycji, właśnie tutaj zostały przeniesione z katakumb relikwie pierwszych męczenników, stąd jego nazwa: kościół Najświętszej Marii Panny od Męczenników (po włosku - Santa Maria ad Martyres). Tradycja głosi, że cesarz przekazał papieżowi również pochodzącą z Konstantynopola ikonę Matki Bożej, która czczona jest do dziś w świątyni.

Zobacz zdjęcia: Deszcz płatków róż w Panteonie

Rzymski Panteon to olbrzymia, wykonana z cegły rotunda z kolumnowym portykiem, którą przykrywa wspaniała kopuła. Przez ponad 1000 lat od jej wzniesienia nikomu na świecie nie udało się zbudować większej kopuły. Średnica rotundy i jej wysokość są identyczne - 43,50 m, co oznacza, że harmonijne wnętrze Panteonu mogłaby wypełnić olbrzymia sfera o tej właśnie średnicy. Jedynym „oknem” oświetlającym wnętrze jest olbrzymi otwór w kopule, zwany oculusem, który ma prawie 9 m średnicy. Przez otwór do Panteonu wpada nie tylko światło, lecz także deszcz, dlatego podłoga w środku jest nieco wklęsła, by mogła odprowadzać wodę.

W kościele Najświętszej Marii Panny od Męczenników w XVI i XVII wieku pochowano wielu wybitnych artystów włoskich, a wśród nich Rafaela, Perina del Vaga, Baltazara Peruzziego, Taddeo Zuccari i Flaminio Vacca. Umieszczono tam też grobowce ostatnich władców Włoch: króla Humberta I (1844-1900), królowej Małgorzaty (1868-1900) i króla Wiktora Emanuela II (1820-1878).

Panteon jest wielką atrakcją turystyczną, ale pozostał świątynią, gdzie w każdą niedzielę opiekujący się bazyliką kanonicy odprawiają uroczystą Mszę św. - uczestniczenie w Eucharystii w tym właśnie miejscu jest wielkim i niezapomnianym przeżyciem. Szczególnie uroczysty charakter ma Msza św. w dzień Zesłania Ducha Świętego, podczas której z otworu w dachu wrzucane są do wnętrza kościoła płatki róż. Tą starą tradycję przywrócił w 1995 r. ks. Antonio Tedesco, włoski kapłan, który przez kilkadziesiąt lat zajmował się organizowaniem pielgrzymek do Rzymu wiernych z krajów języka niemieckiego, bo - jak wyjaśnia ks. Antonio - „każdy czerwony płatek róży symbolizuje płomyk Ducha Świętego”.

W tym roku, 20 maja, już od wczesnych godzin porannych ustawiła się przed Panteonem kolejka wiernych pragnących uczestniczyć w Mszy św. Było wśród nich wielu cudzoziemców przybyłych z całego świata. Eucharystia rozpoczęła się o godz. 10,30, przewodniczył jej kard. Franco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, który wygłosił również homilię; koncelebrowali kanonicy bazyliki, ks. Tedesco i około 50 kapłanów, głównie księża studiujący w Rzymie. Na zakończenie Mszy przez otwór w kopule grupa rzymskich strażaków wrzuciła do wnętrza płatki 5 tys. czerwonych róż, które pokryły kwiatowym dywanem centrum marmurowej podłogi świątyni.

Płatki różane i róże, które ozdobiły Panteon pochodzą z miasteczka Giffoni Valle Piana (prowincja Salerno), rodzinnego misteczka ks. Tedesco. Tradycyjnie na tę uroczystość przybywa do Rzymu delegacja z Giffoni – w tym roku w Mszy św. uczestniczyła wiceburmistrz miasteczka, Angela Maria Mele i radna ds. polityki społecznej, Eliana Malfeo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nowe władze Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie

2018-05-21 16:10

W dniu 19 marca 2018 r. na nadzwyczajnym posiedzeniu Senatu Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie dokonano wyboru rektora i prorektorów Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie na kadencję 2018-2020.


Stolica Apostolska zatwierdziła wybór rektora UPJPII. Funkcję tę pełnić będzie obecnie urzędujący rektor, Ks. prof. dr hab. Wojciech Zyzak.

Dokonano także wyboru prorektorów:

Prorektor ds. potencjału naukowego i współpracy międzynarodowej – Ks. prof. dr hab. Józef Stala (pełniący obecnie tę funkcję)

Prorektor ds. rozwoju i polityki kadrowej – Ks. dr hab. Antoni Świerczek (dziekan Wydziału Nauk Społecznych UPJPII)

Prorektor ds. studenckich i dydaktyki – Ks. dr hab. Robert Tyrała, prof. UPJPII (prodziekan Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII)

Ks. dr hab. Antoni Świerczek zastąpi na stanowisku ks. prof. dr. hab. Wojciecha Misztala, który pełniąc funkcje prorektora przez dwie kadencje nie mógł po raz trzeci kandydować.

Ks. dr hab. Robert Tyrała, prof. UPJPII zastąpi za stanowisku ks. prof. dr. hab. Janusza Mastalskiego, który objął funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem