Reklama

Pochowani na francuskiej ziemi

2016-07-13 09:00

Magdalena Kowalewska
Niedziela Ogólnopolska 29/2016, str. 24-25

Magdalena Kowalewska
Na cmentarzu Les Champeaux w 72 grobach pochowanych jest ok. 700 Polaków

Trzynaście kilometrów na północ od Paryża w malowniczym miasteczku Montmorency znajduje się największy polski cmentarz we Francji, zwany Panteonem Polskiej Emigracji. Tutaj pochowano ciało naszego wielkiego wieszcza narodowego Adama Mickiewicza, którego szczątki w 1890 r. zostały przeniesione na Wawel. W czasie wakacji i urlopów warto odwiedzić to miejsce i ofiarować swoją modlitwę za rodaków, którzy tworzyli dzieje naszej historii

Na cmentarzu Les Champeaux w 72 grobach spoczywa ok. 700 Polaków. Nekropolie te przypominają o wielu pokoleniach naszych rodaków żyjących na obczyźnie – często zapomnianych, czekających na modlitwę, symboliczne znicze i kwiaty. Wystarczy zrobić kilka kroków za bramę niewielkiego cmentarza, usytuowanego na skalnym wzniesieniu, aby zobaczyć nazwiska wielkich Polaków, którzy zakończyli swoje ziemskie życie na francuskiej ziemi. Wielu z nich zmuszonych było do życia na obczyźnie z powodu okupacji ojczystej ziemi i walk toczonych o niepodległość Polski. Pierwsi rodacy, którzy spoczęli w Montmorency, to uczestnicy powstania listopadowego, ludzie kultury i sztuki, działacze polityczni, arystokracja i szlachta.

Wielka Emigracja

Wzmianki o odwiedzających tę miejscowość Polakach sięgają drugiej połowy XVI wieku.

Na początku XIX wieku, w okresie panowania Napoleona, odbywały się tutaj wycieczki polskich studentów. Jednak najwięcej naszych rodaków odwiedzało Montmorency w czasie fali Wielkiej Emigracji. Do opuszczania kraju zmusiły ich prześladowania cara Mikołaja I oraz upadek powstania listopadowego.

Reklama

Cmentarz ten jest cennym źródłem wiedzy o pierwszych Polakach Wielkiej Emigracji, uczestnikach powstania listopadowego, intelektualistach, ludziach pióra czy artystach. Tutaj spoczywają m.in. malarze: Olga Boznańska i Tadeusz Makowski, rzeźbiarze: Cyprian Godebski i Władysław Oleszczyński i generałowie: Henryk Dembiński i Władysław Zamoyski. Odnajdziemy również grób polskiej patriotki, która opatrywała rannych w czasie powstania listopadowego – Klaudyny Potockiej oraz nekropolie dyplomatów, oficerów z okresu międzywojennego i wojennego, działaczy politycznych i uczonych.

Za boczną bramą cmentarza znajduje się kamienna płyta nagrobna, informująca o spoczywających tu szczątkach hrabiny Delfiny z Komarów Potockiej – muzy polskiego romantyzmu, która przyjaźniła się z Mickiewiczem, Norwidem, Chopinem i Krasińskim. Nieopodal w rodzinnej mogile pochowany jest Zygmunt Lubicz-Zaleski – polski historyk literatury, poeta i filozof, więzień cytadeli, założyciel i dyrektor w 1940 r. Liceum Polskiego im. Cypriana Norwida w Villard-de-Lans.

Na cmentarzu Les Champeaux znajdują się groby bliskich i dalszych działaczy słynnego Hotelu Lambert. Wśród nich jest mogiła Karola Sienkiewicza, jednego z założycieli w 1838 r. Polskiej Biblioteki w Paryżu oraz sekretarza księcia Adama Czartoryskiego. Pochowany został w rodzinnym grobie Sienkiewiczów, w sąsiedztwie grobu Marii Wirtemberskiej. Spoczywają tutaj także kolejni dyrektorowie Polskiej Biblioteki w Paryżu, m.in. Franciszek Pułaski.

W jednej z alejek odnajdujemy tablice oddające hołd polskim bohaterom, m.in. Naczelnemu Wodzowi Armii Polskiej gen. Władysławowi Sikorskiemu, żołnierzom Armii Krajowej poległym na ziemiach polskich i zamęczonym w łagrach, Polakom walczącym na Zachodzie podczas II wojny światowej oraz zamordowanym w Katyniu i na Wołyniu czy tym, którzy tworzyli Solidarność. Cmentarz ten kryje również zbiorowe groby Polskiej Misji Katolickiej.

Grób norwidowski

Pochowani są tutaj zarówno ci najbardziej zamożni, jak i ubodzy, którzy nie dysponowali wielkimi majątkami. Odnajdziemy tzw. grób norwidowski – pierwszą polską zbiorową mogiłę na cmentarzu w Montmorency. Spoczywają w nim prochy czternastu polskich ubogich emigrantów, którzy swoje ziemskie życie zakończyli w latach 1879 – 1902. Wśród nich Cyprian Kamil Norwid. Wybitny twórca z epoki romantyzmu początkowo pochowany został na lokalnym cmentarzu pensjonariuszy Domu św. Kazimierza, w którym zmarł. Jednak w 1888 r. prochy poety przeniesiono do wspomnianej zbiorowej mogiły. Widnieją na niej znane nam słowa z twórczości Norwida: „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek” oraz „Bo piękno na to jest, by zachwycało/ Do pracy – Praca, by się zmartwychwstało”.

Tutaj, na cmentarzu w Montmorency, pochowani są również działacz polityczny – poseł na Sejm Wielki, poeta i publicysta Julian Ursyn Niemcewicz oraz uczestnik powstania kościuszkowskiego gen. Karol Kniaziewicz.

Od połowy XIX wieku Towarzystwo Historyczno-Literackie w Paryżu organizuje pielgrzymki do Montmorency. Na początku czerwca br. Polacy mieszkający we Francji już po raz 173. modlili się w kolegiacie św. Marcina o niebo dla wybitnych rodaków pochowanych na miejscowym cmentarzu.

Tagi:
historia cmentarz Polacy

Zagadka ostatnich książąt mazowieckich

2018-02-14 11:10

Roman Stańczyk
Edycja warszawska 7/2018, str. VI

490 lat temu król Zygmunt I Stary wydał edykt stwierdzający, że ostatni książęta mazowieccy – Stanisław i Janusz – zmarli z przyczyn naturalnych. Nie rozwiązało to zagadki śmierci ostatnich przedstawicieli mazowieckiej gałęzi dynastii Piastów. Dyskusja trwa do dzisiaj

Artur Stelmasiak
Sarkofag ostatnich książąt mazowieckich w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Ich szczątki zostały pochowane w podziemiach pod prezbiterium

Jest marzec 1522 r. Władzę w Księstwie Mazowieckim sprawują książęta Stanisław i Janusz. Zasiadają na tronie już od czterech lat. Jednak dopiero teraz mogą czuć się na nim swobodnie. Wcześniej, do 1518 r., regencję w ich imieniu sprawowała matka – Anna Radziwiłłówna, która nawet po osiągnięciu przez książąt wieku umożliwiającego samodzielne sprawowanie władzy nie utraciła wpływu na sprawy Mazowsza.

Książęca miłość

Prywatnie Stanisław i Janusz prowadzili bardzo rozrywkowy tryb życia. Zdaniem historyków, obaj ulegli wdziękom Katarzyny Radziejowskiej. Pierwszy w córce kasztelana sochaczewskiego Andrzeja Radziejowskiego zakochał się Stanisław – starszy z książąt. Obiecywał jej nawet małżeństwo. Związkowi sprzeciwiła się jednak Anna Radziwiłłówna. Wówczas do Katarzyny zaczął zalecać się młodszy z braci – Janusz. O tym, jakim uczuciem zaczął pałać do szlachcianki, świadczy fakt, że podarował jej książęce Błonie.

Tragiczna historia zaczyna się w 1524 r., kiedy Stanisław udał się z wizytą do młodszego brata do Błonia. Po obfitej uczcie, w której najprawdopodobniej uczestniczyła również Katarzyna Radziejowska, Stanisław, nie czując się najlepiej, powrócił do Warszawy. Wcześniej niewiele jadł. Miał się posilić wyłącznie kapłonem polanym małmazją octową. Starszy z mazowieckich Piastów czuł się coraz gorzej. Wkrótce zmarł. W chwili śmierci (sierpień 1524 r.) miał 24 lata. Zgon uznano za naturalny, zaś u władzy pozostał młodszy książę Janusz. W marcu 1526 r. młodszy z synów Anny Radziwiłłówny zwołał do Warszawy sejm. Czując, że opuszczają go siły, spisuje testament. W nim zapisuje wszystko swojej siostrze – Annie. Janusz przeżył brata jedynie o 2 lata. Zmarł w nocy z 9 na 10 marca 1526 r. Odtąd miała zacząć obowiązywać umowa zawarta w 1496 r. między ojcem Stanisława i Janusza – księciem Konradem III Mazowieckim a królem Polski – Janem III Olbrachtem. W myśl jej zapisów Księstwo Mazowieckie traciło suwerenność.

Wówczas to dramatyczną próbę utrzymania odrębności Mazowsza podjęła siostra Stanisława i Janusza – Anna. Ogłosiła się ostatnią przedstawicielką rodu. Nie zyskała jednak szerszego poparcia. Szlachta mazowiecka coraz mocniej zaczęła sprzyjać pomysłowi połączenia się z Polską. Spór Anny i jej pretensje do Księstwa Mazowieckiego zakończył w 1537 r. sejm, który zmusił Annę i jej męża Stanisława Odrowąża do zrzeczenia się praw dziedzicznych do Mazowsza.

Królewska komisja weryfikacyjna

Śmierć Stanisława i Janusza nadal wywołuje sporo kontrowersji. Tuż po niej pojawiały się oskarżenia o celowe otrucie. Nazwiska winnych śmierci ostatnich mazowieckich Piastów zmieniały się jak w kalejdoskopie. Pierwotnie cień oskarżenia padł na Katarzynę Radziejowską. Szlachcianka, która najpierw romansowała ze Stanisławem, a potem uwiodła Janusza, miała w ten sposób odreagowywać niechęć ze strony matki książąt. Popularne są opinie, że to właśnie ona otruła najpierw Annę Radziwiłłównę, a potem Stanisława i Janusza.

– Kwestię rzekomego otrucia dwóch ostatnich książąt mazowieckich można traktować jako legendę, tak typową dla czasów, w których powstała. Już wówczas prowadzone śledztwa wskazywały, że oskarżenia o zastosowaniu trucizn są niespójne, pełne stereotypów, wiary w magię i zabobon – ocenia dr Sebastian Adamkiewicz, publicysta portalu Histmag.org.

– Brakowało twardych dowodów, które mogłyby wskazywać na fakt otrucia. Zresztą wersja ta pojawiła się dopiero po śmierci Stanisława, bo zgon Janusza uważano za zupełnie naturalny. Dopiero później zaczęto te kwestie łączyć. Historycy są jednak zgodni co do tego, że o śmierci dwóch ostatnich Piastów decydowały przyczyny naturalne. Wymienia się przede wszystkim chorobę alkoholową lub schorzenia weneryczne.

Rosnąca nagonka w celu wykrycia osoby winnej śmierci książąt zmusiła do reakcji nawet króla. Zygmunt I Stary powołał spośród mazowieckiej szlachty komisję „weryfikacyjną” , która miała wyjaśnić tę kryminalną zagadkę. Sprawę badali medycy, ale niczego niepokojącego nie znaleźli. „Dlatego ogłosiliśmy i niniejszym edyktem ogłaszamy, stanowimy i oznajmujemy, że wszystkie doniesienia, oskarżenia, świadectwa o otruciu i śmierci rzeczonego pana księcia (...) były i są próżne, niedołężne i żadnej siły ani wagi. (...) Okazało się, że pan książę nie sztuką ani sprawą ludzką, lecz z woli Pana Boga wszechmogącego (w którego mocy rozrządzenie życia i śmierci) z tego zeszedł świata i umarł” – czytamy w edykcie króla Zygmunta I Starego z 9 lutego 1528 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Post Daniela z o. Adamem Szustakiem

2018-02-13 08:51

Langusta na Palmie

Zapraszamy do wspólnego przeżycia Postu Daniela od Środy Popielcowej z o. Adamem Szustakiem. W filmie zakonnik wyjaśnia o co w tym wszytkim chodzi.

Dokładna istrukcja obsługi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Silne mrozy, dbajmy o bezdomnych

2018-02-23 09:28

Jonathan Stutz/fotolia.com
Małe dobro, ale czynione codziennie, potrafi zmienić świat. Na lepsze.

SILNE MROZY. ZWRACAJMY SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ NA SYTUACJĘ OSÓB POTRZEBUJĄCYCH W WEEKEND CIEPŁE POSIŁKI ZOSTANĄ DOSTARCZONE DO MIEJSC NIEMIESZKALNYCH

Bardzo prosimy, by zwracać szczególną uwagę na sytuację osób, które są w naszym otoczeniu, a które mogą wymagać pomocy, szczególnie teraz, gdy panuje silny mróz. Chodzi zwłaszcza o osoby starsze, chore, z niepełnościami i bezdomne, dla których niskie temperatury stanowią realne zagrożenie. Jeśli mamy informację o osobie wymagającej pomocy należy zadzwonić pod numer alarmowy 112, zawiadomić Straż Miejską (numer 986) lub powiadomić MOPS w Częstochowie.

Podczas nadchodzącego weekendu MOPS koordynuje też akcję, podczas której Strażnicy Miejscy skontrolują miejsca niemieszkalne (w których przebywają osoby bezdomne), wyposażeni w ciepłą zupę i herbatę przygotowane przez Fundację Chrześcijańską Adullam. Będą też podejmowane działania mające na celu przewiezienie tych osób do placówek, w których mogą się schronić i ogrzać.

Kontrolowanie miejsc niemieszkalnych połączone z dostarczaniem ciepłego posiłku prowadzone jest w trakcie każdej zimy, wtedy, gdy temperatura spada mocno poniżej zera. Oprócz tego streetworkerzy i Strażnicy Miejscy na bieżąco monitorują sytuację osób bezdomnych na terenie miasta, podejmując nie tylko działania doraźne i osłonowe, ale także zmierzające do długofalowej pomocy, która w finale ma prowadzić do wychodzenia z bezdomności. Działania prowadzone są w ramach częstochowskiego Partnerstwa Lokalnego na rzecz przeciwdziałania bezdomności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem