Reklama

Jestem przedsiębiorcą wiernym Bogu

2016-06-30 10:10


Edycja szczecińsko-kamieńska 27/2016, str. 6-7

Ks. Robert Gołębiowski
Od lewej: Leszek Siwek, Sławomir Gomółka, Andrzej Kozakowski i Jakub Skowroński

Z przedsiębiorcami – Sławomirem Gomółką, Andrzejem Kozakowskim, Leszkiem Siwkiem, Jakubem Skowrońskim – rozmawia ks. Robert Gołębiowski

Kościół powszechny mieści w swojej dynamice wiary posługiwania wszystkich wiernych, którzy pragną wzrastać w łasce stanu, budować swą świętość angażować się w różnorodne grupy modlitewne i ruchy społeczno-duszpasterskie. Każda z tych grup ma odrębną specyfikę i charyzmat swej posługi. Od czterech już lat przy parafii pw. św. Józefa w Szczecinie bardzo prężnie i twórczo funkcjonuje grupa przedsiębiorców, która przerodziła się już w stowarzyszenie. Miałem zaszczyt spotkać się z członkami zarządu: liderem Sławomirem Gomółką z firmy „Sławland” oraz wiceliderami: Andrzejem Kozakowskim z firmy „Veldach”, Leszkiem Siwkiem – prezesem „Odra 3” i Jakubem Skowrońskim – właścicielem Agencji EMarketingowo.pl .

KS. ROBERT GOŁĘBIOWSKI: – Drodzy Panowie, sięgnijmy do genezy powstania najpierw grupy, a następnie stowarzyszenia przedsiębiorców tytułujących się: „Msza dla przedsiębiorców”.

SŁAWOMIR GOMÓŁKA, ANDRZEJ KOZAKOWSKI, LESZEK SIWEK, JAKUB SKOWROŃSKI: – Początki sięgają roku 2012, kiedy to w małym gronie odczuliśmy potrzebę ubogacenia naszego chrześcijaństwa i bycia członkiem Kościoła o nowe znaczenie. Niedzielna Eucharystia, a także dla niektórych uczestnictwo w Kościele Domowym było zaproszeniem do tego, by powiększyć sferę naszej duchowości oraz codziennego świadectwa o kolejny wymiar. Chcieliśmy jeszcze przeżyć coś więcej, a że jesteśmy przedsiębiorcami, pragnęliśmy oprzeć nasze życie zawodowe na podstawie nieprzemijającej, a nade wszystko na Biblii. Wszyscy czuliśmy potrzebę wewnętrznego umocnienia, zrzeszenia się, by dzielić się problemami i trudnościami z innymi, jak mamy to napisane w statucie. Jednym z fundamentalnych wskazań jest dla nas to związane z tym, jak po chrześcijańsku prowadzić nasze poszczególne biznesy i działalność gospodarczą. Naszej początkowej inicjatywie pobłogosławił Ksiądz Arcybiskup, zarazem ofiarowując nam ks. prał. Ireneusza Sokalskiego jako opiekuna duchowego. Początki odprawianych u św. Józefa Mszy św. nie były łatwe, gdyż najpierw przychodziło ok. 10 osób, ale stopniowo comiesięczne Eucharystie, a od niedawna sprawowane raz na kwartał, gromadzą już szerokie grono nawet do 70 osób w kościele i później troszkę mniej na wykładzie naukowym będącym integralną częścią spotkania, po czym, by podyskutować o rodzących się różnych aspektach poruszanych tematów, móc porozmawiać jeszcze w zawsze gościnnych murach plebanii. Musimy przyznać, że do tej pory tak dobieraliśmy prelegentów, aby był to głęboki przekaz kierowany z tematyką do naszego grona. Byli pośród nas już chociażby dr Małgorzata Kunicka z WH US, dr Alberto Lozano – ekonomista, Agnieszka Susze – psycholog z hospicjum czy także Piotr Mync – wiceprezydent Szczecina.

– Działacie już cztery lata, jesteście stowarzyszeniem, macie funkcjonujący zarząd, a więc niewątpliwie istnieje statut i zasady, którymi kierują się członkowie wspólnoty.

– W tym względzie jesteśmy wdzięczni wielu księżom proboszczom za przekazanie w parafiach informacji czy to w formie plakatu, czy krótkiej zachęty w ogłoszeniach. Warto w tym kontekście dodać, że bardzo czynnie poza wspólnotowym spotkaniem na Pomorzanach włączamy się w działalność duszpasterską w naszych parafiach. Po licznych przemyśleniach i konsultacjach postanowiliśmy stworzyć statut, którego naczelną dewizą jest etyka chrześcijańska i katolicka nauka społeczna, o czym dużo piszemy w tym stworzonym dokumencie.

– Centrum Waszej działalności jest zawsze Eucharystia. Niewątpliwie ważne jest także dotarcie do licznego grona przedsiębiorców z zaproszeniem do skorzystania z tej głębokiej okazji wzmocnienia duchowości.

– Jak już stwierdziliśmy, regułą naczelną jest całościowe działanie osadzone na gruncie chrześcijańskich wartości. Może ktoś spytać: po co jest potrzebna Msza św. przedsiębiorcom? Dla nas jest ona najistotniejsza, gdyż czujemy potrzebę przyjścia do Boga, uklęknięcia z pokorą, powierzenia Mu wszystkiego, co radosne, ale i trudne. Przychodzimy także po to by, dziękować za to, że otrzymujemy od Boga sporo łask i że możemy nimi dzielić się z naszymi pracownikami w konkretnej pracy. W naszych wytycznych jest założone uduchowienie, ale i działania społeczne oraz działania progospodarcze. Raz jeszcze podkreślmy, że włączenie się w naszą formułę działalności jednoznacznie wymaga pójścia drogą Kościoła, drogą uczciwości i realizacji wskazań Ewangelii. Niewątpliwie należy dodać, że punktem przełomowym była zmiana profilu spotkań i wyjście od przedsiębiorców do pracodawców. Przedsiębiorca to ten, który tworzy biznes na swój koszt i ryzyko często w sposób jednoosobowy, a pracodawca to osoba, która przede wszystkim tworzy miejsca pracy i daje zarobek. Poszerzenie tej wizji spotkań przyniosło pozytywne efekty i rzeczywiście zaprosiło do naszego grona więcej osób, które kierując się Dekalogiem i nauką społeczną Kościoła, wnoszą do naszego grona wiele twórczej inwencji. Warto dodać, że po analizie różnych krajowych stowarzyszeń przedsiębiorców jesteśmy jak dotąd jedynym, które w swojej dewizie postępowania stawia Eucharystię, modlitwę i katolicką naukę społeczną na pierwszym miejscu.

– Postawmy w takim razie niezwykle zasadnicze pytanie o realia współczesności. Czy w naszej skomplikowanej rzeczywistości rynku pracy można być naprawdę uczciwym, solidnym pracodawcą, który nie zatrudnia na umowy śmieciowe, nie oszukuje Urzędu Skarbowego, nie wydłuża godzin pracy i nie stosuje lobbingu?

– Wiele razy byliśmy pytani chociażby przez naszych księży proboszczów o tę kwestię. Najłatwiej jest odpowiedzieć, że tak, oczywiście. Jednak dla zobrazowania wierności Bogu i zasadom ewangelicznym posłużmy się dwoma przykładami. Nasz najmłodszy członek zarządu – Jakub – prowadzi firmę marketingową szkolącą firmy w szerokim zakresie. Dostaje kiedyś zlecenie na projekt. Przy dokładnym przyjrzeniu się wyznacznikom pracy tego klienta okazuje się, że w zakresie jego działalności są sexshopy, hazard, alkohol, szybkie metody wzbogacenia się. Reakcja jest jednoznaczna: takiego zlecenia nie przyjmujemy, a dodatkowo na stronie internetowej firmy w zakładce „Misja i wartości” mocno uwypuklone jest stwierdzenie, jakimi zasadami kierujemy się w życiu. Drugi przykład świadczący o postawie tego świata, ale o tym, jak wystawiani jesteśmy na pewne doświadczenia. Do siedziby jednego z nas przyszła delegacja chcąca zamówić towar i usługę. Po kilku zdaniach zostaje przedstawiona oferta niemal korupcyjna, omijająca wszelkie prawo i przepisy podatkowe, podana brutalnym słownictwem, ale niezwykle korzystna finansowo. Rozstanie było szybkie i trwałe... Pokazuje to współczesne tendencje, ale daje zarówno wspaniały motyw do ewangelizowania i ukazywania tym zabłąkanym także przedsiębiorcom innego świata niż tylko oszustwo. Ważnym elementem jest wiszący krzyż w naszych firmach, obraz św. Jana Pawła II czy św. Józefa, a nawet poranna modlitwa, której się przed nikim nie wstydzimy.

– Opiekunem duchowym duszpasterstwa jest ks. prał. Ireneusz Sokalski, proboszcz parafii pw. św. Józefa. Jest niewątpliwie siłą i wsparciem Waszej działalności.

– Tak, Ksiądz Prałat i mówimy to z ogromną szczerością – jest dla nas ojcem, autorytetem i podporą duchową, a także ludzką. Jego obecność wśród nas wnosi wiele rozmodlenia, mądrości, taktu. Msze św. sprawowane w parafii Księdza Prałata są naprawdę wyjątkowe, gdyż każda Msza św. jest precyzyjnie przygotowana liturgicznie, homiletycznie, a otwartość serca i gościnność ks. Ireneusza jest tak ujmująca, że dziękujemy Bogu i Księdzu Arcybiskupowi za wybór tak odpowiedzialnego kapłana do pełnienia tej funkcji.

– Kolejna Msza św. dla przedsiębiorców odprawiona zostanie w niedzielę 10 lipca. Czy możemy zaprosić przedsiębiorców – czytelników „Niedzieli” na tę celebrację, a następnie wykład tematyczny?

– Rzeczywiście, już w następną niedzielę,10 lipca, spotykamy się po raz kolejny u św. Józefa, by umocnić naszą pracę i posługę. Msza św. rozpocznie się o godz. 11.30, a po niej zapraszamy na wykład, który poprowadzi ks. prof. US dr hab. Cezary Korzec, a tematem będzie pytanie: „Dlaczego Jezus preferował przedsiębiorców?”. Po Eucharystii i wykładzie zapraszamy na spotkanie, na którym można poznać osoby żyjące naszymi wartościami, podzielić się problemami i radościami codziennej pracy. Tak jak napisaliśmy na plakacie: „Wszyscy mogą zobaczyć, że prowadzenie firmy w duchu chrześcijańskim jest możliwe!”.

– Na koniec pytanie przyszłościowe: jakie macie plany i zamierzenia co do ubogacenia jeszcze Waszych spotkań?

– Jesteśmy jeszcze młodą grupą, tworzącą zręby działalności, ale w niedalekich planach mamy zamiar ogłosić Dzień Przedsiębiorcy. Miałby to być dzień wdzięczności Bogu za dotychczasowe dokonania, ale i refleksji nad naszą dotychczasową pracą. Jesteśmy pracodawcami, dlatego ten dzień nacechowany byłby też pytaniem, jakim jesteśmy wzorcem moralnym dla naszych pracowników. Wybraliśmy dzień 19 marca, a więc uroczystość św. Józefa, który jest naszym patronem wpisanym również do statutu. Już teraz zapraszamy na przyszły rok na pierwsze obchody tego dnia, a wszystkich zainteresowanych naszą działalnością i kontaktem z nami kierujemy na stronę internetową: www.mszadlaprzedsiebiorcow.szczecin.pl .

Tagi:
przedsiębiorca

Pracują i pomagają

2018-01-31 10:18

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 5/2018, str. III

Archiwum prywatne
Katoliccy przedsiębiorcy i pracodawcy

Z ogromną radością mamy zaszczyt na naszych łamach relacjonować bieżącą działalność powstałego w 2012 r., a powołanego oficjalnie dekretem abp. Andrzeja Dzięgi z 7 października 2016 r. Stowarzyszenia Katolickich Przedsiębiorców i Pracodawców. W ten sposób w krajobraz naszej archidiecezji wpisana została kolejna ważna wspólnota, która opiera swoją działalność na katolickiej nauce społecznej. W styczniu podczas bożonarodzeniowego spotkania podsumowano ubiegły rok, jak i wytyczono plany na obecny.

W gościnnych murach kościoła Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie celebrowana była kolejna Msza św. katolickich przedsiębiorców i pracodawców. Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył abp Andrzej Dzięga. Tym razem zamiast wykładu po Mszy św. pracodawcy i przedsiębiorcy zgromadzili się w refektarzu na spotkaniu opłatkowo-noworocznym. W trakcie liturgii, a także podczas uroczystości kolędy śpiewał Chór Szczeciński „Słowiki 60”. Spotkanie opłatkowe rozpoczął prezes stowarzyszenia Sławomir Gomółka, dziękując m.in. poprzedniemu opiekunowi duchowemu ks. prał. Ireneuszowi Sokalskiemu za możliwość spotkań przedsiębiorców w kościele pw. św. Józefa, gdzie Ksiądz Prałat jest proboszczem.

Pan Prezes złożył też podziękowania obecnemu pełnomocnikowi z ramienia Księdza Arcybiskupa i zarazem ojcu duchownemu ks. dr. Tomaszowi Mędrkowi za aktualne przewodniczenie stowarzyszeniu. Po części oficjalnej Ksiądz Arcybiskup złożył życzenia wszystkim uczestnikom spotkania oraz pobłogosławił przedsiębiorcom i pracodawcom na cały 2018 r. Po przełamaniu się opłatkiem zaproszeni goście w trakcie wspólnego śniadania wysłuchali sprawozdania zarządu z dokonań w 2017 r. oraz planów i założeń na 2018 r. Należy wspomnieć, że wśród zaproszonych gości byli przedstawiciele zarządu Izby Rzemieślniczej w Szczecinie.

Jakie są więc plany na obecny rok? – Pragniemy – mówi Sławomir Gomółka, prezes Zarządu – w dniu 19 marca zorganizować obchody święta naszego patrona św. Józefa, a o programie i przebiegu powiadomimy dokładnie na naszej stronie. Po raz drugi także w święto Bożego Ciała po procesji uczestniczyć będziemy całymi rodzinami w festynie plenerowym celem propagowania rodzinnego przeżywania tego dnia. Ponadto planujemy wdrożyć program „młodzi przedsiębiorcy w szkołach i na uczelniach”, a także zaplanowaliśmy utworzenie m.in. pierwszego oddziału naszego stowarzyszenia poza Szczecinem. Będziemy jak dotąd organizować cztery Msze św. i również tzw. śniadania biznesowe celem pogłębiania nauki społecznej, jak i ważnych aspektów moralnych ludzkiej pracy. Zaplanowaliśmy – mówi Sławomir Gomółka – także rekolekcje wakacyjne lub pielgrzymkę, rozważamy w tym kontekście pielgrzymowanie do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Będziemy kontynuować pracę na rzecz osób i różnych organizacji o profilu charytatywnym oraz świadczyć różnego rodzaju pomoc przedsiębiorcom i pracodawcom z naszego stowarzyszenia, oczywiście, jeśli zwróci się ktoś do nas spoza stowarzyszenia, a jego działalność będzie mieściła się w naszych kategoriach moralnych.

Już teraz zapraszamy wszystkich na następną Mszę św., która sprawowana będzie w Święto Bożego Miłosierdzia, 8 kwietnia br., w kościele seminaryjnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie zapomnijmy o 17 września 1939 r.

Jerzy Andrzej Skrodzki
Niedziela Ogólnopolska 38/2006, str. 21

17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła na tereny II Rzeczpospolitej, położone na wschód od linii Narew-Wisła-San. Był to efekt tajnego paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie, który ustalał "strefy interesów Niemiec i ZSRR" na terytorium Polski.

Ehlert, Max / wikipedia.pl
Spotkanie żołnierzy Wehrmachtu i Armii Czerwonej we wrześniu 1939 r. na wschód od Brześcia.

Dziś nie powinniśmy zapomnieć o ziemi, po której stąpały całe pokolenia Waszych przodków.
Wiktoria Blacharska,
„Brasławszczyzna”, Gdańsk 2004

Wschodnia połowa przedwojennej Polski była spolonizowana, ale wielokulturowa i wielonarodowa. Było to dziedzictwem Polski Jagiellońskiej, bo nie wyobrażano sobie Polski bez Wilna, Grodna, Lwowa i Kresów.
Gdy w 1939 r. szykowała się niemiecka napaść na Polskę, władze polskie podpisały sojusz wojskowy z Wielką Brytanią i Francją, który przewidywał ich wystąpienie zbrojne w 14. dniu po wypowiedzeniu przez nie wojny. Termin ten zbiegł się z sowiecką agresją na wschodnią Polskę. Nasi sojusznicy wycofali się ze swych obietnic, twierdząc, że układ przewidywał tylko wojnę z Niemcami. Jak pokazały późniejsze dzieje II wojny światowej, utrata wschodniej Polski była na rękę aliantom pomimo protestów emigracyjnego rządu polskiego. Wtedy nie było powszechnie wiadome, że zawarty 23 sierpnia 1939 r. układ o nieagresji pomiędzy Niemcami a Sowietami zawierał tajny protokół o wspólnym rozbiorze Polski. I tak 17 września 1939 r. zaczęła się wojna Sowietów z Polską, zwana „nożem w plecy”. Front był rozległy - od Łotwy do Rumunii. Nie było to przewidziane przez władze polskie. We wschodniej Polsce zgromadzone były olbrzymie zapasy wojenne dla stawienia ostatecznego oporu Niemcom, ale wojska tam były nieliczne, głównie Korpus Ochrony Pogranicza. Dzisiejsze badania historyków wskazują, że wojska niemieckie były już wówczas zmęczone i cierpiały z powodu braku materiałów i paliw. Sowiecka agresja przyszła im w porę. Stało się to 17 września o godz. trzeciej w nocy, gdy w Moskwie ambasadorowi Wacławowi Grzybowskiemu wręczono notę o rozpoczęciu działań wojennych przeciwko Polsce. Ambasador Grzybowski nie przyjął tej noty - rząd polski był jeszcze w kraju, nadal trwały walki z Niemcami.

Atak sowiecki był niespodziewany - Armia Czerwona zaskoczyła polskie placówki; gdy żołnierze byli jeszcze we śnie, przez otwarte okna do sal sypialnych wrzucano granaty, uprzednio zabijając wartowników. Trudno ustalić wielkość tego uderzenia. Źródła niemieckie oceniają te siły na 20-24 dywizje piechoty, 15 dywizji kawalerii i 9 brygad czołgów. Użyto również samolotów bombowych.

Historia tej wojny jest wciąż w stadium opracowań. Mówi się o obronie Wilna i Grodna, o bohaterstwie żołnierzy KOP-u, o marynarzach Flotylli Pińskiej. Cała wschodnia część Polski była objęta beznadziejnymi walkami z Sowietami. Wielu generałów dostało się do niewoli. Władysław Anders, ranny, dostał się do osławionego więzienia NKWD na Łubiance w Moskwie. Mieczysław Smorawiński i Bronisław Bohaterowicz zginęli w Katyniu i mają swoje osobne, zidentyfikowane jeszcze przez Niemców mogiły. Zasłużyli się jako obrońcy Kresów gen. Wilhelm Orlik-Rückemann, gen. Władysław Langner i gen. Franciszek Kleeberg - bohater późniejszej bitwy z Niemcami pod Kockiem. Sowieci jeńców polskich pędzili w długich marszach. Zaczęły się aresztowania i wywózki ludności polskiej.
Dopiero po 1989 r. z trudem przebijała się prawda o 17 września 1939 r. Dowodzą tego choćby trudności z pomnikiem mającym upamiętnić walki z Sowietami i masowe wywózki ludności na Wschód. Ówczesne władze Warszawy wręcz nie chciały tego pomnika. Wreszcie po długich przetargach znalazł on dobre miejsce w ruchliwym punkcie Warszawy.

Autorem pomnika jest Maksymilian Biskupski, a odsłonięto go 17 września 1995 r. Pomysł dzieła jest genialny - przedstawia on wagon towarowy pełen krzyży, a na podkładach toru umieszczono napisy z miejscami bitew i deportacji. Co roku 17 września odbywa się tutaj apel poległych i cały pomnik płonie zniczami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wraz z papieżem zastanówmy się nad „darem wolności”

2018-09-18 20:39

ts / Wilno (KAI)

Litewski arcybiskup Gintaras Grušas uważa, że zbliżająca się wizyta papieża Franciszka w krajach bałtyckich, dla mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii będzie dobrą okazją do zastanowienia się nad „darem i ceną wolności”.

VS/fotolia.com

Poprzez wizytę papieża z okazji 100. rocznicy niezależności krajów bałtyckich Stolica Apostolska podkreśliła swoje „nieprzerwane poparcie dla samostanowienia” tych trzech krajów i raz jeszcze dała ludziom więcej nadziei, napisał metropolita wileński i przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy na łamach „Europeinfos”, biuletynu wydawanego przez Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Dokładnie przed 25 laty, wkrótce po rozpadzie Związku Radzieckiego, złożył wizytę w krajach bałtyckich papież Jan Paweł II. Poprzez tę wizytę Ojciec Święty dodał otuchy tym krajom na nowym etapie ich życia jako niezależne republiki, stwierdził abp Grušas. Litewski hierarcha przypomniał, że Jan Paweł II mówił wówczas o wielu wyzwaniach stojących przed ludnością tych krajów. Wymienił przede wszystkim „życie w pojednaniu i odbudowę struktur społecznych, zwłaszcza w obliczu dążeń do zburzenia wieloletniej tradycji pokojowego współżycia w różnorodności religijnej i etnicznej oraz podsycania konfliktów tak, aby osiągnąć własne interesy polityczne”.

Przewodniczący episkopatu Litwy podkreślił też, że dziś nie chodzi już o uwolnienie od ucisku, ale o starania, aby odzyskaną wolność wykorzystać jak najlepiej dla dobra społecznego. Z zadowoleniem przypomniał, że na przestrzeni minionych 25 lat Litwa została członkiem Unii Europejskiej oraz NATO, „zawsze starając się o to, aby chronić ciężko wypracowanego pokoju”.

Ale jednocześnie kraj utracił co najmniej jedną czwartą ludności, przede wszystkim z powodu migracji zarobkowej. Kraj musi nadal pokonywać problemy socjalne, wśród nich duże różnice między bogatymi i biednymi.

Dla wielu Litwinów „sen o wolnym społeczeństwie” nie spełnił się, ostrzegł abp Grušas. Przyczyny tej sytuacji arcybiskup wileński upatruje m.in. w „zmianach wartości społecznych, mocno różniących się od wizji wolnego społeczeństwa, jaką mieli ludzie i o jaką walczyli”.

Papież Franciszek uda się z wizyta do trzech republik bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii w dniach 22-25 września, dokładnie w 25. rocznicę historycznej wizyty św. Jana Pawła II. Pierwszym etapem papieskiej wizyty będzie Litwa w dniach 22 i 23 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem