Reklama

Jubileuszowy Katolik

2016-04-21 11:41

Agnieszka Raczyńska-Lorek
Edycja sosnowiecka 17/2016, str. 8

Archiwum szkoły
Podczas rozpoczęcia jubileuszowego roku szkolnego 2015/2016 w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Dąbrowie Górniczej

Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. św. Brata Alberta w Dąbrowie Górniczej jest jedną z pierwszych szkół katolickich działających na terenie Zagłębia Dąbrowskiego. W bieżącym roku przeżywa jubileusz 25-­lecia istnienia

Rocznicowe obchody, 21 kwietnia br., rozpoczęła uroczysta Eucharystia celebrowana przez bp. Grzegorza Kaszaka w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Dąbrowie Górniczej. Po Mszy św., w auli Technicznych Zakładów Naukowych (TZN) odbył się jubileuszowy program artystyczny. Dzień ten był okazją do przypomnienia historii szkoły, podsumowania pracy, osiągnięć, ale również okazją do spotkania absolwentów i wspominania szkolnych lat.

Z duchem czasu

W 1990 r. rozpoczęły się starania o powołanie stowarzyszenia, które mogłoby założyć szkołę katolicką, a 1 sierpnia minister edukacji wydał pozwolenie na prowadzenie Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego (KLO) przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich (SPSK). 2 września 1991 r. zainaugurowano pracę pierwszego rocznika KLO w Dąbrowie Górniczej, a jej dyrektorem został dr Romuald Błaszczyk, który pełnił tę funkcję do 1996 r. Potem obowiązki dyrektora przejęła mgr Maria Chodkiewicz. Obecnie szkołą kieruje mgr Ewa Raszka. 19 kwietnia 1999 r. do liceum dołączyło gimnazjum, a 1 września 2005 r. – szkoła podstawowa z oddziałem przedszkolnym. Szkoła znajduje się w jednym skrzydle budynku TZN; zajmuje trzy piętra. Jest wyposażona w pracownie przedmiotowe: historyczną, geograficzną, biologiczną, fizyczną, informatyczną (17 stanowisk komputerowych) oraz pracownie językowe. Posiada też laboratorium chemiczne, liczne pracownie ze sprzętem multimedialnym, klasopracownie z biblioteką przedmiotową, 5 tablic multimedialnych, a także salę gimnastyczną.

Znakomici i oddani

Od początku w szkole pracowali znakomici i oddani swojej pracy nauczyciele. Szkoła miała i ma szczęście do bardzo dobrych dyrektorów, którzy wykazywali i wykazują nie tylko fachowość i świetne przygotowanie pedagogiczne, lecz także zdolności organizacyjne, bo jak podkreśla Pani Dyrektor: „wychowywać to prowadzić ku wartościom najwyższym i przygotowywać do umiejętnego i słusznego wyboru młode pokolenie”. Kadra nauczycielska systematycznie podnosi kwalifikacje, doskonali metody nauczania, a także, w oparciu o wartości Ewangelii kształtuje dojrzałą osobowość uczniów w zakresie moralności i etyki katolickiej. Cechą charakterystyczną szkoły i pracy duszpasterskiej jest dążenie do zespolenia w uczniu tego, co stanowi jego pracę i aktywność zewnętrzną, z tym, co jest treścią jego ducha i wiary. Dlatego też praca dydaktyczna i wychowawcza jest ściśle powiązana z rozwojem religijnym ucznia. Do kalendarium szkoły włączono ważniejsze święta i uroczystości roku liturgicznego. Tradycyjnie już rok szkolny rozpoczyna i kończy uroczysta Eucharystia. Oprawę liturgiczną mają również święta narodowe.

Reklama

Szkolno-parafialne przedsięwzięcia

– Współpracujemy z parafią Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, na terenie której mieści się szkoła. W parafii obchodzimy rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego; tutaj uczniowie klas II Szkoły Podstawowej od kilku lat przystępują do I Komunii św., a uczniowie klas III przeżywają rocznicę I Komunii. Co roku uczniowie uczestniczą w rekolekcjach w parafii. Tu też kończą się coroczne „Biegi na orientację wiary” nabożeństwem do Serca Pana Jezusa. Od 2 lat współpracujemy również z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sosnowcu. Dotychczas zaowocowało to przede wszystkim wspólnymi przedsięwzięciami związanymi z rekolekcjami wielkopostnymi – Misterium Męki Pańskiej oraz koncertem „Życie jest piękne” – mówi dyr. Ewa Raszka.

W pamięci i sercach

– Dzień jubileuszu skłania wszystkich – i naszych pierwszych uczniów, i tych, którzy później przekroczyli nasze progi, i nauczycieli, i dyrektorów, a także rodziców do refleksji nad tym, co za nami. Nie poprzestajemy jednak na tym, co dzisiaj – kreślimy wiele planów na przyszłość – zaznacza Pani Dyrektor. I choć obchody jubileuszu minęły, atmosfera i nastrój szkolnych uroczystości pozostaną na długo w pamięci i sercach uczestników.

Tagi:
szkoła

Rekrutacja do szkół - nie przegap, pamiętaj

2018-05-21 14:35

Agnieszka Bugała

Dziś (21 maja) rozpoczęła się elektroniczna rekrutacja do szkół podstawowych. Rodzice mają czas na złożenie wniosków do 25 maja. To ważne, bo po tym terminie system elektroniczny będzie nieaktywny. W tym samym czasie rodzice muszą złożyć w szkole podstawowej pierwszego wyboru wydrukowane zgłoszenie rekrutacyjne, lub wniosek rekrutacyjny wraz z wymaganymi załącznikami.

fotolia.com

Do rekrutacji przystępują dzieci mieszkające we Wrocławiu, urodzone w:

- 2011 r. - jako 7 - latki,

- 2012 r. - jako 6 - latki - jeżeli realizowały, w roku szkolnym 2017/2018, wychowanie przedszkolne, albo posiadają opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej o możliwości rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej.

Rodzice mogą wybrać maksymalnie trzy szkoły. Ogłoszenie listy kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do szkół podstawowych zaplanowano na 5 czerwca. Po tym terminie ruszy nabór uzupełniający do klas I w publicznych szkołach podstawowych, ale tylko w tych, w których będą jeszcze wolne miejsca. Ten etap będzie już przebiegał poza systemem rekrutacji elektronicznej.

W roku szkolnym 2018/2019 we Wrocławiu będzie działać 80. szkół podstawowych prowadzonych przez gminę Wrocław. Nowością, w porównaniu z rokiem ubiegłym, jest plan otwarcia 219 oddziałów klas pierwszych (w tym 8 oddziałów integracyjnych).

Kolejność zgłoszeń elektronicznych nie ma znaczenia. Ważne, aby zarejestrować dziecko w systemie rekrutacyjnym oraz dostarczyć wymagane dokumenty do szkoły pierwszego wyboru w dniach 21 - 25 maja 2018 r. System będzie aktywny pod adresem www.rekrutacje.edu.wroclaw.pl

Szczegółowe zasady rekrutacji dostępne:

https://www.wroclaw.pl/rekrutacja-elektroniczna-do-szkol-i-przedszkoli-informacje

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Ignacy Dec afiliowany do Zakonu Franciszkanów

2018-05-22 22:13

xdm / Wambierzyce (KAI)

21 maja podczas uroczystej Mszy św. w Wambierzycach bp Ignacy Dec przyjął godność afiliacji do Zakonu Braci Mniejszych. „Jubileusz 800-lecia Wambierzyc, w którym znajduje się sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin stał się sposobnością do obdarowania godnością afiliacji do Zakonu Braci Mniejszych Bp Ignacego Deca – mówił w homilii o. Alan Tomasz Brzyski OFM Minister prowincjalny.

Ks. Daniel Marcinkowski
Biskup Igancy Dec z dekretem afiliacyjnym

„Ksiądz biskup od wielu lat wspiera naszą prowincję św. Jadwigi na różne sposoby, niejednokrotnie tak, jakby sam był jej członkiem. Życzliwość wobec zakonu Braci Mniejszych znalazła swój wyraz we wprowadzeniu do Wambierzyc w 2007 roku naszej wspólnoty przekazując administrację parafii Nawiedzenia NMP. Stąd dzisiaj w dowód wdzięczności w uroczysty sposób pragniemy afiliować księdza biskupa do pierwszego zakonu, co jest uhonorowaniem pierwszego stopnia prowincji św. Franciszka z Asyżu w Polsce” – podkreślał o. Alan Brzyski, prowincjał.

Następnie Minister Prowincjalny Prowincji św. Jadwigi dokonał duchowej afiliacji biskupa świdnickiego do wspólnoty franciszkańskiej odczytując rzymski dekret podpisany przez Ministra Generalnego całego Zakonu Braci Mniszych o. Michaela A. Perry.

„Dla uznania życzliwej pomocy, szczerej postawy i serdecznej obecności księdza biskupa pośród braci prowincji św. Jadwigi w diecezji świdnickiej, w Polsce, z uczuciami ogromnej wdzięczności afiliuję księdza biskupa do Zakonu Braci Mniejszych i przez pośrednictwo naszego serafickiego Ojca św. Franciszka z Asyżu wzywam dla Niego błogosławieństwa Boga miłosiernego i wszechmogącego i zawierzam go opiece Najświętszej Dziewicy Maryi, Matki Bożej” – czytamy w rzymskim dekrecie.

Prowincja św. Jadwigi w Polsce wywodzi się z prowincji saksońskiej. Rozległość ówczesnej prowincji obejmującej Westfalię, Nadrenię oraz Śląsk utrudniała władzom zakonnym zarządzanie podległymi domami i zakonnikami, dlatego 21 IX 1893 r. postanowiono o utworzeniu ze śląskich klasztorów we Wrocławiu, Górze św. Anny oraz w Prudniku komisariatu zakonnego, który pozostawałby zależny od macierzystej prowincji. Pierwszym komisarzem wrocławskim mianowano o. Piusa Bocka, pochodzącego z saksońskiej prowincji św. Krzyża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Potrzeba dialogu

2018-05-23 17:15

Antoni Szymański Senator RP

Źle się dzieje, gdy któraś ze stron sporu politycznego zamiast argumentów, sięga po znane od lat techniki destrukcji spotkań organizowanych przez adwersarza. Incydent, który miał miejsce w Gdańsku jest jednym z tego typu propagandowych wydarzeń w ostatnim czasie. Celem jest osłabienie wizerunku rządu w oczach opinii publicznej.

Archiwum prywatne
Antoni Szymański Senator IX Kadencji

Przypomnijmy fakty znane z mediów. Jest niedziela 19 maja, trwa spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Gdańska. Odbywa się ono w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej – miejscu silnie zapisanym w pamięci i wyobraźni historycznej Polaków. To właśnie tu ponad 27 lat temu podpisano porozumienie sierpniowe, które stało się początkiem mozolnej drogi Polaków do wolności. Po około godzinnym przemówieniu, w którym premier miedzy innymi odniósł się do historii „Solidarności” a także spraw bliskich mieszkańcom Pomorza, przyszedł czas na zadawanie pytań z sali.

W momencie gdy premier Mateusz Morawiecki został zapytany o trwający w Sejmie protest, dotyczący niepełnosprawnych, grupa osób wyciągnęła transparenty m.in. z napisami: „Pycha i Szmal”, „Wspieramy protest niepełnosprawnych w Sejmie”, „PiS wyrzuca niepełnosprawne dzieci ze szkół” oraz egzemplarze konstytucji. Wznoszono okrzyki: „kłamca!” (adresowane do premiera), „Lech Wałęsa!” itp. Akcja ta spowodowała reakcję zwolenników premiera, którzy zaintonowali „sto lat” i rozpoczęli skandowanie własnych haseł. Było już praktycznie po dyskusji. Trudno wyobrazić sobie, by w tych warunkach premier mógł zrobić co innego niż zakończyć udział w spotkaniu.

Incydent ten nie byłby być może wart aż tak wielkiej uwagi, gdyby nie kilka faktów. Po pierwsze grupa ta była bez wątpienia zorganizowana i wcześniej nastawiona na osiągnięcie swoich celów (świadczą o tym choćby transparenty). Cele te oczywiście nie miały nic wspólnego z merytoryczną wymianą poglądów. Chodziło o zakłócenie spotkania, o zasłonięcie ust adwersarzowi i pozostawienie śladu w mediach. Po drugie akcja ta nie jest odosobniona. Wpisuje się w ciąg podobnych zdarzeń, których wspólnym mianownikiem jest wykorzystywanie obecnego protestu w Sejmie, dotyczącego spraw osób niepełnosprawnych, w kierunku prowadzenia gry politycznej.

Dąży się do tego, by najbardziej socjalny rząd w dziejach pokomunistycznej Polski był postrzegany jako nieczuły na los najsłabszych. Przewrotne, jakbyśmy powiedzieli „odwracanie kota ogonem”. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że do gry politycznej wykorzystuje się osoby nieobyte w brutalnych realiach manipulacji i politycznych zmagań. Przypuszczam, że indywidualny los poszczególnych osób, grup i środowisk jest dla politycznych graczy mniej ważny. Na potrzeby propagandy dokonuje się tanich uproszczeń, generalizacji, „ustawia się przeciwnika do bicia”.

Wiem, że osobom niepełnosprawnym w Polsce nie żyje się łatwo. Jednak oczywistym jest, że sytuacja ta nie zaczęła się z chwilą objęcia władzy przez obecne ugrupowania. Na pewno nie jest też prawdą, że dla tych osób władza „nic nie robi”. Tylko w ostatnim tygodniu w Parlamencie uchwaliliśmy trzy bardzo dobre i ważne ustawy, które w znacznym stopniu poprawią los tej grupy społecznej (niektóre niemalże natychmiast). Dotyczy to zrównania renty socjalnej z najniższą emeryturą czy ułatwienia w leczeniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Kolejne działania zapowiedziane są w tzw. mapie drogowej rozwiązań dla tej niemałej przecież grupy osób.

Są to działania może mało spektakularne ale za to efektywne. Nie chodzi przecież o przysłowiowe „gaszenie pożarów” czy „bieg na oślep”, lecz o poszukiwanie najskuteczniejszych systemowych rozwiązań. Tego nie da się robić w atmosferze hałasu medialnego, pod wpływem nieraz sztucznie wywoływanych emocji, w które wciągane są osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.

Zachęcam (po raz kolejny) zwaśnione środowiska społeczne i polityczne: ocalmy dialog w Polsce! Niech gdański incydent, będący książkowym przykładem politycznej „ustawki”, nie stanie się inspiracją dla kolejnych podobnych działań, bo nic to pozytywnego nie wniesie ani do polskiego porozumienia i pojednania, ani rozwiązania problemów społecznych. Akcja wywołuje reakcję, a wymuszanie – opór, na dialogu zaś zyskują wszyscy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem