Reklama

Chcę, abyś pamiętał...

2015-10-07 08:41

Agnieszka Konik-Korn
Niedziela Ogólnopolska 41/2015, str. 26

Z listy życzeń osieroconych rodziców: „Chciałbym, byś się nie bał, wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie” (www.dlaczego.org.pl)

Każdego roku 15 października obchodzony jest Światowy Dzień Dziecka Utraconego. Dzień tak potrzebny osobom, które przeżyły dramat utraty dziecka.

Tabu

– Dziecko dla rodziców zaczyna się od pozytywnego wyniku testu ciążowego – mówi Katarzyna Suma-Wójcik z Krakowskiej Grupy Wsparcia Rodziców po Stracie. Pani Kasia jest interwentem kryzysowym i psychoterapeutą w trakcie szkolenia. Pomaga także rodzicom, którzy doświadczyli straty dziecka. Dobrze zna bolączki tej niemałej grupy osób. – Poronienie wciąż jest tematem wypieranym przez społeczeństwo – mówi. – Nawet osoby z najbliższej rodziny nie rozmawiają o tym, pozostając przy zdawkowym: „Nie martw się, urodzisz następne” lub milcząc na ten temat. A rodzice, którzy doświadczyli straty swojego dziecka, chcą, aby niezależnie od tego, czy umarło ono przed, czy po narodzeniu, było obecne w świadomości całej rodziny. „Chciałbym, byś nie zabijał ponownie mego dziecka, usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu” – proszą rodzice po stracie.

Już za kilka dni – 17 października na cmentarzu przy ul. Zawiłej w Krakowie-Borku Fałęckim zostanie odsłonięty pierwszy w tym mieście pomnik Dziecka Utraconego – dzieło warszawskiej rzeźbiarki Marii Owczarczyk. Uroczystość rozpocznie się o godz. 12 Mszą św. w kaplicy na cmentarzu.

Reklama

Terapia

– Niektórzy pytają, po co stawiać pomnik dzieciom, których już nie ma i nie da się im pomóc – mówi Katarzyna Suma-Wójcik. – Taki pomnik stanowi jednak formę pomocy dla rodziców, szczególnie dla tych, którzy nie mogli pochować swoich dzieci, bo zmarły na wczesnym etapie ciąży, a którym szpital nie wydał ich ciał. To symboliczne miejsce pomagające w przeżyciu żałoby, tak potrzebnej osobom, które utraciły swoje dzieci. – Nieprzeżyta żałoba wywołuje rozmaite reakcje, nieraz agresję albo też całkowite wycofanie się z życia – mówi terapeutka i dodaje, że zdarzają się sytuacje, gdy rodzice po stracie dziecka medykalizują słownictwo, nazywają dziecko płodem, ciążą, w odruchu obronnym pragną wymazać fakt jego śmierci. Momentem przełomowym bywa często chwila, w której decydują się nadać dzieciom imiona i zaczynają o nich mówić w swoich rodzinach – zaznacza p. Katarzyna.

Grób

Ewelina poroniła w 7. tygodniu ciąży, córeczka Joanny zmarła zaraz po urodzeniu. Ewelinie udało się odzyskać ciało dziecka w szpitalu, choć procedury nie sprzyjały pragnieniu rodziców. Kobieta przez całe 9 miesięcy myślała o tym, jak rozwijałoby się jej dziecko w tym czasie. Bardzo potrzebowała na spokojnie przeżyć ten czas, to była jej żałoba. Córka Joanny ma swój grób. Znicze zapalają na nim nie tylko rodzice dziecka, ale i ich znajomi, których dzieci, zmarłe przed narodzeniem, nie mają własnego grobu. Obie mamy podkreślają, jak ważny jest dla nich fakt, że ich dzieci mają swoje miejsce spoczynku.

Z potrzeby istnienia takiej mogiły zdaje sobie sprawę proboszcz parafii św. Bartłomieja w Morawicy pod Krakowem – ks. Władysław Palmowski, z którego inicjatywy kilka lat temu powstał na terenie parafii Grób Dziecka Poczętego, gdzie każdy, kto chciałby pochować swoje zmarłe przedwcześnie dzieciątko, może to zrobić z pełną powagą i godnością.

Modlitwa

W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach w każdy 2. piątek miesiąca o godz. 18 odprawiane są Msze św. dla rodziców dzieci utraconych – przed narodzinami i w innych okolicznościach życiowych. Po Eucharystii jest czas na adorację Najświętszego Sakramentu i indywidualne błogosławieństwo. Jak podkreślają duszpasterze, śmierć dziecka dotyka nie tylko jego rodziców, ale i pozostałych członków rodziny. Dlatego zapraszają do modlitwy również babcie, dziadków, krewnych i przyjaciół osieroconych rodzin. „Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać, że pamiętasz” – kolejne z życzeń rodziców po stracie.

Wspomnij czasem

Jako społeczeństwo lękamy się reakcji rodziców, którzy przeżyli osobistą tragedię. Nie chcemy ich urazić, wywołać łez. Doświadczenie osieroconych rodzin i osób, które im pomagają, mówi jednak, że milczenie wobec tych dramatów powoduje o wiele większe cierpienie niż kilka ciepłych słów świadczących o tym, że pamiętamy.

– W niedzielę 18 października, jak co roku, spotkamy się w krakowskim parku Jordana, gdzie w głównej alei wypuścimy symbolicznie do nieba baloniki – zapowiada Katarzyna Suma-Wójcik. Na tym spotkaniu będą obecni terapeuci oraz rodzice, którzy doświadczyli straty dziecka. Będzie można porozmawiać albo razem pomilczeć. Podobne spotkania odbędą się w różnych miastach w Polsce (więcej informacji na www.dlaczego.org. pl).

– Osieroceni rodzice potrzebują takich spotkań, by doświadczyć, że w swoim cierpieniu nie są sami – wyjaśnia pani Katarzyna.

Ostatnie z 20 życzeń osieroconych rodziców – najważniejsze – mówi: „Wspomnij czasem o moim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie”.

* * *

Ważne adresy:

www.dlaczego.org.pl – Serwis dla Rodziców po Stracie Dziecka

www.mhd.org.pl, tel.: 603-260-760

Grupa Wsparcia dla Rodzin po Stracie Dziecka przy Małopolskim Hospicjum dla Dzieci

www.gajusz.org.pl – Hospicjum Perinatalne prowadzone przez Fundację Gajusz

Tagi:
dzieci dziecko dziecko utracone

Dzieci utracone

2018-10-31 08:30

Ks. Zbigniew Głowacki
Edycja przemyska 44/2018, str. IV

W Polsce od 2005 r. październik jest miesiącem pamięci dzieci zmarłych, a dzień 15 października obchodzony jest jako Dzień Dziecka Utraconego. Ma on upamiętnić wszystkie dzieci, które zmarły zarówno po, jak i przed urodzeniem. Wciąż pojawiają się trudności z pogrzebem dzieci utraconych. Brak jest odpowiednich procedur, a szpitale nie są zainteresowane ich tworzeniem. Na tym tle wyróżniają się doświadczenia krośnieńskiego szpitala

Bożena Sztajner/Niedziela

Współcześnie prawie wszystkie dzieci przychodzą na świat w warunkach szpitalnych. Zdarza się jednak, że niektóre z nich umierają przed swoim narodzeniem (choroba, poronienie, przedwczesny poród czy aborcja). Jedni rodzice, zwłaszcza matki, do końca życia pozostają w nieutulonym żalu. Poczuwający się do winy z powodu aborcji przeżywają, podobnie długo, swoisty syndrom. Kilkadziesiąt lat temu na terenie Stanów Zjednoczonych zrodziła się idea ustanowienia i obchodzenia Dnia Dziecka Utraconego – 15 października.

Pogrzeb dziecka nienarodzonego

Ten dzień stał się okazją do dodania otuchy rodzicom, którzy doświadczyli straty dziecka, do połączenia się z nim myślą i modlitwą, a niejednokrotnie do wyrażania skruchy wobec Pana Boga za aborcyjne zło. W Polsce ten dzień obchodzony jest od 2005 r. Zakres jego obchodu na polskiej ziemi został rozszerzony przez urządzanie pogrzebów dzieci utraconych. Pierwszy pochówek odprawiono w Warszawie w 2005 r. Kolejne, z niemałym trudem ze względów formalnych, odbyły się w innych miastach. Koszalin notuje już 15 pogrzebów. Od 2009 r. dziecięce pogrzeby organizują Siedlce. W tym mieście, w wyniku porozumienia przedstawicieli kurii biskupiej, władz miasta i miejscowych szpitali, doszło do opracowania wzorcowej procedury postępowania z ciałem dziecka. W oparciu o sprawdzone siedleckie postępowanie, również w Krośnie udało się stworzyć podobną procedurę, dzięki inicjatywie i staraniom państwa Beaty i Andrzeja Guzików, związanych z Wojewódzkim Szpitalem Podkarpackim im. Jana Pawła II.

O godność dziecka utraconego

Przygotowania do pierwszego w Krośnie pogrzebu dzieci utraconych, a tym samym pierwszego w archidiecezji przemyskiej i na Podkarpaciu, wiązały się z pismem kapelana szpitala ks. Zbigniewa Głowackiego z dnia 25 października 2010 r., skierowanym do metropolity przemyskiego abp. Józefa Michalika, zawierającym prośbę o zezwolenie na pochówek krośnieńskich dzieci utraconych. Oto jego fragmenty: „Sprawa dotyczy procedury postępowania z martwym ciałem dziecka. Ogólnie przyjęte jest w szpitalach, że takie szczątki ludzkie przekazywane są z oddziału położniczo-ginekologicznego do pracowni histopatologii i zakładu patomorfologii. Po odpowiednich badaniach zawiadamia się przede wszystkim matkę, że może odebrać szczątki utraconego dziecka i pogrzebać je we właściwym cmentarnym miejscu. Niestety, liczne matki z różnych powodów nie odbierają swoich martwych/utraconych dzieci. Po wyznaczonym urzędowo czasie, szczątki takich dzieci idą do utylizacji; chyba nie do kanału, ale pewnie do spalarni. Krośnieńska pracownia histopatologii i zakładu patomorfologii kierowana jest przez małżeństwo p. Guzików (Andrzeja – ginekologa oraz patomorfologa i Beaty – doktora biologii.) Ich małżeństwo jest przykładne, wychowujące czwórkę dzieci, udzielające się w kręgu rodzin Domowego Kościoła przy parafii św. Wojciecha. Angażują się również w duszpasterstwie rodzin w naszej archidiecezji oraz poza jej granicami. Od początku swojej pracy w szpitalu krośnieńskim, pozostawione dzieci, gdy zgromadziła się już ich większa liczba, nie oddawali do wspomnianej utylizacji, ale przez pośrednictwo pracownika traktu sekcyjnego, za zgodą administracji krośnieńskiego cmentarza, kierowali do wyznaczonego miejsca na cmentarzu. To miejsce pochówku jest praktycznie anonimowe, usytuowane w trudno dostępnej kwaterze cmentarnej.

Opracowane procedury

W związku z narastającą kampanią przeciwko życiu, małżeństwo państwa Guzików wypracowało ostatnio dla naszego szpitala własną procedurę postępowania z ciałem dziecka, z zachowaniem godności należnej zmarłemu, którą 11 marca 2009 r. zatwierdziła dyrekcja krośnieńskiego szpitala. Procedura ta wyklucza nie tylko utylizację; ale drogą urzędową, po uzgodnieniu z zarządem cmentarza, umożliwia godne pogrzebanie istoty, która od początku była człowiekiem. Obecnie w zakładzie państwa Guzików przechowuje się 33 martwe ciała dzieci.

Na tle przedstawionej sytuacji, zwracamy się wspólnie do Księdza Arcybiskupa z zapytaniem i prośbą; czy możliwy byłby zbiorowy pogrzeb tychże przechowywanych już od dłuższego czasu ciał dzieci.

Zarząd cmentarza jest gotów wyznaczyć miejsce pochówku w godniejszej kwaterze, by mógł w niej powstać wymowny grób, odpowiednio po chrześcijańsku oznaczony; by także w przyszłości pozostawione w szpitalu ciała dziecięce można było w nim godnie pochować.

Według zapewnienia Państwa Guzików, krośnieńskie kręgi rodzinne są gotowe zaopiekować się takim miejscem. Prawdopodobnie, wypracowana przez nich procedura jest pionierską na terenie naszego województwa i ma stanowić przyczynek do przeciwstawiania się narastającej cywilizacji śmierci. Wobec narastającego problemu prosimy Księdza Arcybiskupa o pasterskie wskazania”.

Wsparcie kręgów rodzin i kapłanów

Pozytywna odpowiedź Księdza Arcybiskupa zawierała również wskazanie, by parafie Krośnieńskiego Archiprezbiteratu wsparły finansowo urządzenie na cmentarzu komunalnym odpowiedniego grobowca. Dziekani z sześciu dekanatów zebrali na ten cel 4 550 zł, kapelania szpitalna dołożyła kolejne 2 000. Nie ulega wątpliwości, iż nieujawnioną sumę dołożyli państwo Guzikowie, łącznie z wszelkiego rodzaju zabiegami organizacyjnymi. Dzięki temu powstał skromny, ale bardzo wymowny dziecięcy nagrobek ziemny w miejscu cmentarnym przekazanym przez miasto.

Pierwszy pogrzeb dzieci utraconych w Krośnie odbył się 29 czerwca 2011 r. Mszy św., z udziałem kilkunastu kapłanów, sióstr zakonnych i licznych wiernych, przewodniczył abp Józef Michalik, kazanie wygłosił ks. dr Zbigniew Głowacki, kapelan Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego im. Jana Pawła II w Krośnie, który do czasu emerytury (2016) czuwał nad liturgiczną częścią pogrzebów oraz w imieniu organizatorów zapraszał głównych celebransów. W wymownym nowym grobowcu zostało złożonych 58 dziecięcych szczątków. W tym samym roku przeprowadzono drugi pochówek (20 ciał dziecięcych) 15 października, w sam Dzień Dziecka Utraconego. Od tego czasu, w kolejnych latach 2012-2017 (w Dniu Dziecka Utraconego) krośnieński dziecięcy grobowiec wypełniał się coraz bardziej. Według państwaGuzików obecnie zawiera 342 dziecięcych ciał szczątkowych, które zostały złożone podczas ośmiu pogrzebów. Stałą świątynią dla siedmiu obrzędów pogrzebowych stał się kościół św. Piotra i św. Jana z Dukli, usytuowany w bliskim sąsiedztwie cmentarza. Jedno tylko z nabożeństw pogrzebowych odbyło się w bazylice kolegiackiej.

W rodzinnym grobie

W tym czasie wśród rodziców zainteresowanych tą sprawą pojawiło się pewne nieporozumienie. Zaczęli traktować doroczny pogrzeb dzieci zmarłych przed urodzeniem jako swoistą stałą instytucję. Tymczasem podstawowym obowiązkiem takich rodziców jest odebranie zmarłego dziecka ze szpitala i pochowanie na swoim parafialnym cmentarzu, najlepiej w grobie kogoś bliskiego; tym bardziej że obowiązujący rytuał pogrzebowy naszego Kościoła umożliwia dokonanie pochówku dziecka nieochrzczonego, i to w formie uroczystej. W niektórych przypadkach rodzice podejmujący taki pochówek mogą liczyć na odpowiedni zasiłek pogrzebowy, podobnie jak się to dzieje w odniesieniu do urządzania pogrzebu osoby dorosłej. Dobrze się stało, iż ten problem został zauważony, a na jego tle pojawiają się wciąż sensowne wyjaśnienia.

Ks. Zbigniew Głowacki był kapelanem Szpitala w Krośnie w latach 1997-2016

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gdańsk: oświadczenie Kurii ws. publikacji o ks. Jankowskim

2018-12-10 14:16

tk / Gdańsk (KAI)

Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski – czytamy w oświadczeniu gdańskiej Kurii przesłanym KAI. Oświadczenie nawiązuje do ubiegłotygodniowej publikacji w "Dużym Formacie".

ADAM RAK

Publikujemy Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Gdańskiej:

Gdańsk, 10 grudnia 2018 r.

W związku z artykułem dotyczącym śp. ks. prałata Henryka Jankowskiego, (zm. w roku 2010), opublikowanym w „Dużym Formacie” oraz z komentarzami i trwającą dyskusją medialną, informujemy, że do Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, na przestrzeni ostatnich 10 lat (2008-2018), nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach.

To zaś, co dotyczy pomnika śp. ks. Henryka Jankowskiego oraz honorowego obywatelstwa Miasta Gdańska, Archidiecezja Gdańska nie jest kompetentna do podejmowania jakichkolwiek decyzji, gdyż inicjatorem i budowniczym pomnika był Społeczny Komitet, a śp. ks. Henryk Jankowski wszedł w poczet Honorowych Obywateli Gdańska uchwałą Rady Miasta.

Jednocześnie, Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski (z dnia 8.10.2014 r.) dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego, a mianowicie: "Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła".

Ks. Rafał Dettlaff Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kenia: zamordowano kolejnego kapłana

2018-12-10 21:21

st (KAI) / Nairobi

Dzisiaj rano w należącym do metropolii Nairobi mieście Kikuju złodzieje zamordowali ks. Johna Njoroge Muhia. To siedemnasty kapłan w Afryce, a 34 w świecie zamordowany od początku bieżącego roku.

Didgeman/pixabay.com

Zdaniem policji zabójstwo miało podłoże rabunkowe. Kapłana zawożącego do banku ofiary wiernych otoczyło 4 osobników na motocyklach, zażądało torby z pieniędzmi i otworzyło ogień. Napastnicy ukradli także telefon komórkowy kapłana. Do morderstwa doszło około 8 rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem