Reklama

Kształtować nowych ludzi plemię

2015-09-22 11:22

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 39/2015, str. 56-57

Marian Sztajner

Słowa z nauczania sługi Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego: „Idzie nowych ludzi plemię” były mottem XIX Pielgrzymki Pracowników i Czytelników Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na Jasną Górę, która odbyła się 19 września 2015 r.

„Niedziela” – jasny przekaz

Pielgrzymka rozpoczęła się w Bazylice Jasnogórskiej Mszą św. pod przewodnictwem abp. Wacława Depo – metropolity częstochowskiego, przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. Wśród koncelebransów byli: o. Arnold Chrapkowski – generał Zakonu Paulinów, ks. Roman Szpakowski – prezes Stowarzyszenia Wydawców Katolickich, ks. Jerzy Bielecki – zastępca redaktora naczelnego „Niedzieli” oraz kapłani z całej Polski.

O roli, jaką odgrywa „Niedziela”, mówił w słowach powitania o. Marian Waligóra – przeor jasnogórskiego klasztoru. – Nasz częstochowski, a obejmujący całą Polskę Tygodnik Katolicki „Niedziela” pięknie wpisuje się w kształtowanie w nas nowego człowieka – podkreślił Ojciec Przeor. – Poprzez jasny przekaz treści ewangelicznych i poprzez podejmowanie tematów dotyczących życia społecznego i politycznego odgrywacie ważną rolę w formowaniu nas – waszych czytelników – wyznał. O. Waligóra podziękował także „Niedzieli” za „pomaganie w prześwietlaniu Bożym spojrzeniem wszystkich wymiarów naszej rzeczywistości”.

Reklama

Nie rozdzielać świata Bożego i ludzkiego

Do pielgrzymkowego hasła nawiązał w homilii abp Wacław Depo. Przypomniał, że 23 września 1972 r. kard. Wyszyński powiedział: „Polsce potrzebne jest nowych ludzi plemię, ludzi, jakich jeszcze nie widziano”, natomiast 8 lat później wypowiedział myśl, która ukierunkowuje nas także dzisiaj: „W każdej pracy dla dobra Ojczyzny potrzeba modlitwy. Błędem naszych braci, którzy wzięli odpowiedzialność za współczesny okres życia Polski, było i jest to, że usiłowali rozdzielić świat Boży i ludzki, jakby chcieli powiedzieć: my sobie sami poradzimy, nam nie potrzeba zabobonów i religii, my jesteśmy ludźmi postępowymi, my opanujemy ziemię techniką i ludzką mądrością”. Jak podkreślił abp Depo, nie trzeba się bać Ewangelii, nie trzeba się bać Kościoła, bo Chrystus nie przyszedł po to, aby potępiać i zabijać, ale po to, by zbawić każdego – bez wyjątku – człowieka, który przyjmie Jego samego, Jego program życia. Zwrócił uwagę, że przytoczone słowa Prymasa Tysiąclecia skłaniają nas do zadania pytania o to, co uczyniliśmy z dziedzictwem prawdy i wolności, a także o to, kto wkłada dzisiaj w ręce kilkunastoletniej dziewczynki transparent z napisem: „Wolna szkoła, religia do kościoła”. Ze zdziwieniem pytamy również, dlaczego europejskie gremia uczą nas rachunku sumienia na fundamencie miłości Boga i bliźniego, skoro niemal wszystkie narody Europy obojętnie przyjęły brak odwołania się do chrześcijaństwa w preambule do traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej. W odniesieniu do niektórych mediów głównego nurtu wtórujących pewnym politykom abp Depo użył trafnego określenia: „mętniactwo” – za ks. prof. Czesławem S. Bartnikiem.

Uwiarygodnić słowo przez świadectwo

– Jeśli dzisiaj gromadzimy się na Jasnej Górze, by otaczać stół słowa Bożego i Chleba Eucharystycznego w gronie ludzi związanych z Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”, to przede wszystkim po to, byśmy stawali się żyzną glebą pozwalającą zaowocować ziarnu prawdy i mądrości Bożej, która nigdy nie jest przeciwko człowiekowi – zaznaczył abp Depo.

Ważnym wskazaniem dla ludzi mediów było podkreślenie, że słowo przepowiadane czy drukowane musi być uwiarygodniane przez świadectwo, by nie jawiło się jedynie jako piękna filozofia czy utopia, ale jako rzeczywistość wiary, która przez Chrystusa daje życie, i to życie wieczne. Arcybiskup przypomniał, że dziennikarz katolicki musi szukać codziennego zrozumienia słowa Bożego, aby je przełożyć na nasze współczesne doświadczenia i wyzwania. Jako człowiek wiary i misji Kościoła nie może być głosicielem swojej, nawet najbardziej błyskotliwej teorii, ale musi być wiernym głosicielem słowa Bożego i Jezusa Chrystusa.

Arcybiskup upomniał się o przywracanie właściwych znaczeń pojęciom, którymi się posługujemy, aby na nowo odkrywać tablicę wartości, która jest tablicą od Boga samego, idącą w głąb naszych ludzkich sumień. W imię genderowego zrównania płci nie mogą zniknąć z formularzy przyjęć do szkół takie pojęcia, jak ojciec i matka. Homilię abp Depo zakończył przesłaniem: – Tajemnica zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, dobra nad złem leży w wierności Bogu i współpracy z Jego łaską, która zwycięża świat.

Na zakończenie Mszy św. red. Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna „Niedzieli” odczytała Akt Zawierzenia wszystkich dzieł „Niedzieli”: Maryi Jasnogórskiej. Oprawa muzyczna Liturgii należała do zespołu „Cantate Deo” pod dyrekcją Włodzimierza Krawczyńskiego oraz Haliny Frąckowiak, która wraz z „Niedzielą” pielgrzymowała na Jasną Górę.

Wykłady, koncerty, odznaczenia

Druga część pielgrzymki, na której program złożyły się wykłady, wręczenie odznaczeń osobom związanym z „Niedzielą” oraz występy artystyczne, odbyła się w redakcyjnej auli. Red. Lidia Dudkiewicz serdecznie powitała wszystkich zgromadzonych. Wyjaśniła, że troska o przyszłość naszej Ojczyzny jest szczególnym kontekstem towarzyszącym wyborowi jako hasła pielgrzymki słów: „Idzie nowych ludzi plemię”, które – jak się okazuje – przed kard. Wyszyńskim pojawiły się w „Przedświcie” Zygmunta Krasińskiego i u Eugeniusza Małaczewskiego.

W wykładzie „Pytanie o sumienie dzisiaj” ks. prof. Jerzy Szymik stwierdził, że atak na nasze sumienia prowadzony jest podstępnie, najgroźniejszy polega na odcinaniu sumienia od korzeni. Mistyfikacją jest wciąż powtarzana informacja, że każdy ma żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami. Zło trzeba nazywać złem, a dobro dobrem. Sumienie jest organem – nie wyrocznią, dlatego wymaga kształtowania i formowania.

W wykładzie „Proroctwo Papieża rodziny” red. Paweł Zuchniewicz – pisarz i publicysta przypomniał nauczanie Jana Pawła II na temat rodziny, ludzkiej seksualności i związku między miłością i płodnością. Podkreślił, że upowszechnienie pigułki antykoncepcyjnej spowodowało zerwanie tej więzi.

Zgodnie z tradycją, podczas pielgrzymki osoby zaangażowane w dzieło „Niedzieli” otrzymały przyznane przez Redakcję tygodnika odznaczania. Medal specjalny „Mater Verbi” otrzymał abp Wacław Depo za duszpasterską opiekę nad mediami – „jako wyraz uznania za mistrzostwo słowa głoszonego i pisanego, a szczególnie za apelowe «głosów zbieranie» przy sercu Matki Jasnogórskiej, obejmujące wszystkie nasze dzienne sprawy w wieczornej modlitwie Polaków”. Szczególnym wydarzeniem było wręczenie statuetki „Sursum corda” o. dr. Jerzemu Tomzińskiemu – paulinowi, który m.in. jako generał Zakonu Paulinów uczestniczył w Soborze Watykańskim II. Laureata uhonorowano długą owacją na stojąco. Podarunek muzyczny dedykowała nagrodzonym Halina Frąckowiak. Ks. inf. Ireneusz Skubiś w serdecznych słowach skierowanych do o. Jerzego Tomzińskiego podziękował za to, że był u początku powszechnej już dzisiaj tradycji Apelu Jasnogórskiego. Stwierdził, że powinien to być codzienny wieczorny pacierz nie tylko Polaków, ale ludzi na całym świecie.

Następnie abp Depo i red. Dudkiewicz wręczyli medale „Mater Verbi”. Odpowiedzialna generalna Stanisława Grochowska odebrała medal dla Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Nagrodzono ks. prof. Kazimierza Szymonika, ks. prał. Stanisława Gasińskiego, o. dr. Piotra Polka OSPPE, Artura Matiaszczyka z Konsorcjum Polskich Biur Podróży w Łodzi, Marka Kępińskiego – fotoreportera Biura Prasowego Jasnej Góry. Wśród medalistów znalazły się także osoby współpracujące z edycjami diecezjalnymi „Niedzieli”.

Z krótkim koncertem w auli „Niedzieli” wystąpił zespół „Basilica Cantans” pod dyrekcją Włodzimierza Krawczyńskiego. Ponownie na scenie pojawiła się również Halina Frąckowiak.

Rozstrzygnięcie konkursu papieskiego

Podczas spotkania pielgrzymkowego odbyło się podsumowanie konkursu „Niedzieli”: „Święty Janie Pawle II – pamiętamy!”.

Główną nagrodę – pielgrzymkę do Ziemi Świętej zdobyła Urszula Paśnik (Czemierniki). Pobyty wypoczynkowe w ziemi kłodzkiej uzyskali: ks. Henryk Stępień (Szczecin), Marianna Filarowska (Głubczyce), Stefania Marczak i Patrycja Malec (Tomaszów Lubelski), Wanda i Celestyn Findlingowie (Grudziądz) oraz Edyta Palczak (Wrocław). Fundatorem nagród jest Konsorcjum Polskich Biur Podróży w Łodzi.

Pielgrzymkę „Niedzieli”, która odbywała się w Roku św. Jana Pawła II, zamknął wspólny śpiew „Abba, Ojcze”, a ks. dr Jerzy Bielecki zaprosił wszystkich do ogrodów redakcyjnych na „niedzielny” bigos.

Tagi:
pielgrzymka

Pielgrzymi z Trzebiatowa na szlaku Cudów Eucharystycznych

2018-05-23 10:54

Adam Litwinowicz
Edycja szczecińsko-kamieńska 21/2018, str. I

Często, gdy słyszymy jak ktoś mówi: Jadę do Włoch – myślimy: Zobaczy Rzym, Watykan, piękne zabytki i krajobrazy. Oczywiście jest to prawdą, jednakże nie tylko taki cel przyświecał organizatorowi niezwykłej pielgrzymki, o której chciałbym opowiedzieć naszym Czytelnikom

Adam Litwinowicz

W niecodzienną podróż – można powiedzieć – „rekolekcje w drodze” udali się parafianie z Trzebiatowa, Reska i Szczecina.

W dniach od 21 do 28 kwietnia pątnicy z tych trzech parafii, pod przewodnictwem ks. Pawła Korupki, wikariusza parafii pw. Macierzyństwa Najświetszej Maryi Panny w Trzebiatowie, udali się na rekolekcyjną pielgrzymkę, na trasie której znalazły się miejsca związane z Cudami Eucharystycznymi oraz tajemnicą Mszy św.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Były żołnierz w Afganistanie: Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie

2018-05-24 14:52

kana / Kraków (KAI)

To Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie - mówił w środowy wieczór ppor. Karol Cierpica, były żołnierz w Afganistanie. Świadectwem swojego ocalenia dzielił się podczas kolejnego spotkania „Gość na Polach” organizowanego przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Andrzej Hrechorowicz / KPRP
Ppor. Karol Cierpica i rodzice śp. sierż. Michaela Ollisa

Karol Cierpica opowiadał o tym, jak wyglądało jego życie przed nawróceniem. – Nie liczyłem się z ludźmi, traktowałem ich przedmiotowo. Ja byłem w centrum. Wiedziałem o Bogu, o Jezusie, ale to ja byłem na tronie swojego życia, swojego serca - mówił.

Jak podkreślił, od maleńkości miał w sobie pragnienie robienia czegoś wielkiego. – Dziś wiem, że potrzebę robienia wielkich rzeczy wzbudza w nas Jezus - mówił żołnierz. Wyjaśnił, że służba ojczyźnie i drugiemu człowiekowi zaprowadziła go do wojska.

Niestety, liczba trudnych wydarzeń, które spotkały go podczas służby wojskowej, ciągły stres, życie w napięciu doprowadziły go do depresji. – Moja choroba była tak poważna, że chciałem odebrać sobie życie. Przez wiele miesięcy nie spałem, miałem fobię społeczną - mówił. Jego zdaniem choroba była częścią Bożego planu. – Bóg wiedział, że kiedy mnie złamie przez tę chorobę, to zacznę go szukać. Dziś dziękuję mu za każdy mroczny dzień swojego życia - dodał.

Cierpica zwrócił się do słuchaczy: – Jeśli jesteś dziś chory, sfrustrowany, martwisz się o przyszłość, to zostaw to wszystko. Bóg chce tylko powiedzieć, żebyś mu zaufał. Zostaw to wszystko. On chce Twojej całkowitej ufności, ufności dziecka - powiedział.

Podczas spotkania nie zabrakło wspomnienia wydarzeń z Afganistanu. – Michael to był 24-letni chłopak z Nowego Jorku. Ciągle się uśmiechał. 28 sierpnia broniliśmy bazy polsko-amerykańskiej. Kilkunastu terrorystów z pasami szahida znalazło się wewnątrz bazy. Wjechała ciężarówka, baza była ostrzeliwana, terroryści biegali - opowiadał żołnierz. W pewnym momencie zobaczył, że za jego plecami znajduje się Michael Ollis. Zaczęli działać razem, „jakby się znali całe życie”. – Ostatni z terrorystów wysadził się za moimi plecami. A tam był Michael. On był jak mój Mistrz, jak Jezus. Był gotowy, by oddać życie za drugiego człowieka. Dziś to wiem - powiedział.

– Miesiąc później zobaczyłem się z jego rodzicami. Bałem się tego spotkania. A oni mnie przytulili i powiedzieli: „dziękujemy ci za twoją służbę. Witaj w rodzinie”. - wspominał Cierpica. Słowa wypowiedziane przez rodziców swojego wybawcy odczytał jako słowa samego Jezusa. – To Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie - wyjaśnił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Ryś: Kościół w Polsce musi przestawić sie na bardziej indywidualną pracę z wiernymi

2018-05-25 14:18

tk / Warszawa (KAI)

Kościół w Polsce musi przejść od duszpasterstwa masowego do towarzyszenia człowiekowi w wymiarze indywidualnym – ocenia abp Grzegorz Ryś. Podczas śniadania prasowego w siedzibie KAI metropolita łódzki uznał, że trzy kluczowe obszary wymagające intensywniejszej pracy Kościoła to rodzice dzieci pierwszokomunijnych, młodzież po bierzmowaniu i powołania.

Artur Stelmasiak

Abp Ryś podkreślił, że jednym z głównych wyzwań dla Kościoła w Polsce jest odejście od modelu duszpasterstwa masowego na rzecz bardziej indywidualnego towarzyszenia w wierze. Stwierdził, że na obradach Episkopatu biskupi konstatują niekiedy, że nie bardzo wiedzą, co to znaczy towarzyszyć duchowo młodym ludziom. Przyznał, że księża w Polsce „jak ognia” boją się podjąć takiego rodzaju towarzyszenia. Zdarza się, że nie doświadczają go nawet klerycy przygotowujący się w seminariach do kapłaństwa, a więc osoby szczególnie potrzebujące takiego towarzyszenia.

„To jest wyzwanie do zejścia z poziomu pracy z grupą, masą, z procentami do pracy, która ma wymiar indywidualny, osobisty, przełożony na lata. To jest co, czego w Kościele w Polsce musimy się uczyć, i im szybciej te lekcje przerobimy tym lepiej” – stwierdził abp Ryś dodając: „nie można pracować z młodzieżą, musimy pracować z młodymi”.

Powołując się na ankietę przeprowadzoną wśród kilku tysięcy łódzkich maturzystów gość KAI wskazał, że dla 94 badanych najważniejszą wartością jest rodzina, na wiarę wskazało 38 proc. Zwracając uwagę na fakt, że aż 78 proc. młodych nie szuka ważnych wartości życiowych w religii, abp Ryś pytał: „Co myśmy z tymi młodymi zrobili, mając ich w dużym procencie na katechezie, w Kościele, na spowiedzi”.

„Zrobiliśmy z Pana Boga pojęcie, abstrakcję, definicję. Z wiary zrobiliśmy kawałek pobożności, praktyk, kilku zasad, z którymi się zgadzam lub nie” – ubolewał abp Ryś.

Rodzina pozostaje też głównym środowiskiem, w którym młodzi ludzie poszukują ważnych dla siebie wartości, natomiast aż 78 proc. nie poszukuje tych wartości w religii – zwrócił uwagę metropolita łódzki. Nie znaczy to przy tym, że nie są to osoby religijne – dodał abp Ryś przestrzegając przed formułowaniem uproszczonych sądów.

11 proc. maturzystów określiło siebie jako niewierzących, 38 proc (najwyższy wskaźnik w pytaniu o wiarę) podało, że są „wierzący na swój sposób”, 10 proc,. to osoby mocno zaangażowane w życie Kościoła, tzn. należące do różnych grup, ruchów itp. „Pozostali to różne odcienie szarości” – powiedział abp Ryś.

Z badań przeprowadzonych pod kierunkiem prof. Kai Kaźmierskiej wynika też duże przywiązanie młodych do rodziny. 65 proc. spośród chodzących do kościoła deklaruje, że idzie tam z rodziną, a 74 proc., że Boże Narodzenie i Wielkanoc to przede wszystkim święta rodzinne i z ochotą uczestniczą wtedy rodzinnych spotkaniach przy stole. „Bardzo zależy im na tym, by być wtedy z rodziną, choćby się mieli wynudzić” – zauważył abp Ryś. Dodał jednocześnie, że święta te mają charakter przede wszystkim religijny jedynie dla 38 proc. maturzystów.

„Wszyscy zachwycają się deklaracjami, że dla młodych najważniejszą wartością jest rodzina, tylko że oni nie przeżywają tej wartości w sposób religijny. To nie jest tak, że wiara kształtuje obraz rodziny i przeżywanie rodziny” – stwierdził gość KAI. Jego zdaniem przed Kościołem stoi zadanie pokazanie życia rodzinnego w kontekście Ewangelii. „Najwyraźniej coś tu przegrywamy, i to poważnie” – przyznał dodając, że podkreślanie wartości rodzinnych nie musi oznaczać postrzegania jej przede wszystkim jako miejsca przekazywania i kształtowania wiary. „Wiara nie kształtuje rodziny, powstaje więc pytanie co ona w ogóle kształtuje, skoro młodzi nie szukają w religii wartości istotnych życiowo” – zauważył abp Ryś.

Z badań łódzkich maturzystów wynika, że seks przed ślubem za niedopuszczalny uważa 6,7 proc., antykoncepcję – 6 proc., kohabitację przed ślubem za niedopuszczalną uważa 3,7 proc. Takie wyniki, zaznaczył abp Ryś, przyniosła ankieta przeprowadzona po całorocznej katechezie na temat narzeczeństwa, rodziny i życia seksualnego.

Metropolita łódzki wskazał na trzy obszary, które, według niego, wymagają intensywnych działań Kościoła w Polsce. Pierwszy, to praca z rodzicami dzieci pierwszokomunijnych. „Oczekujemy, że do wiary mają prowadzić te dzieci rodzice, ale oni sami mają zasadniczy kłopot z wiarą” – zauważył gość KAI. Dodał, że chodzi to pokolenie rodziców, które przeszło przez cały program katechezy szkolnej – od przedszkola, poprzez podstawówkę, gimnazjum i liceum. „Teraz mają duży problem z tym, jak przekazać wiarę swoim dzieciom” – przyznał abp Ryś.

Drugi obszar to młodzież po bierzmowaniu. Sakrament ten, wskazywał metropolita łódzki, musi być traktowany bardziej jako sakrament inicjacji a nie dojrzałości. Kościół w Polsce nie wypracował zaś żadnej propozycji dla młodych po bierzmowaniu. „To bardzo poważny grzech zaniedbania” – podkreślił abp Ryś dodając, że „życie zaczyna się po bierzmowaniu”. Odejście w tym czasie od Kościoła tak wielu osób jest winą Kościoła a nie młodzieży, bowiem powinna ona „po drodze” otrzymać szereg propozycji angażujących ich w Kościół. „Tych propozycji nie ma i dlatego nam gną” – skonstatował.

Trzecim obszarem wymagającym intensywniejszego zaangażowania Kościoła są powołania. „Można każdego roku udawać, że nie mamy kryzysu powołań, ale to jest bzdura” – stwierdził abp Ryś. Jego zdaniem konieczny jest namysł nad tym, jak dziś budzić powołania, bowiem, „to jest być albo nie być dla Kościoła w Polsce”. Jednym ze sposobów poradzenia sobie z kryzysem powinno być przejście na indywidualna pracę z młodymi.

W śniadaniu prasowym zorganizowanym przez Katolicka Agencją Informacyjną uczestniczyli dziennikarze z czołowych polskich mediów - katolickich i świeckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem