Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

Sól ziemi

Dzieci to najlepsza inwestycja

2015-09-15 13:13

Jan Maria Jackowski, Publicysta i pisarz, eseista, senator RP www.jmjackowski.pl
Niedziela Ogólnopolska 38/2015, str. 40

Robert Kneschke/Fotolia.com

Wraz z postępującym spadkiem demograficznym powiększa się liczba osób żyjących w ubóstwie ekonomicznym.

W „Niedzieli” nr 32 (z 9 sierpnia 2015 r.) pisałem o głodnych dzieciach i – niestety! – zwiększającym się w ostatnich latach pod rządami PO-PSL obszarze ubóstwa w Polsce. Według danych GUS z 2014 r., w skrajnym ubóstwie żyje 900 tys. polskich dzieci, a w gospodarstwach domowych o wydatkach poniżej granicy ubóstwa skrajnego (tzn. poniżej minimum egzystencji) – ok. 2,8 mln osób. Pisałem to w kontekście krytycznej oceny działań państwa dokonanej przez NIK w zakresie polityki rodzinnej. Obóz rządzący nadal jednak udaje, że jest dobrze, a poruszanie bardzo kłopotliwego dla władzy problemu ubóstwa to nieuzasadnione czepialstwo opozycji oraz „rosyjska propaganda”.

Tymczasem badania socjologiczne nie pozostawiają złudzeń: wraz z postępującym spadkiem demograficznym powiększa się liczba osób żyjących w ubóstwie ekonomicznym. Zgodnie z opracowaniem Głównego Urzędu Statystycznego, w Polsce częściej ubóstwem ekonomicznym zagrożeni są ludzie młodzi, w tym dzieci. W 2014 r. zasięg ubóstwa skrajnego wśród dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia osiągnął już ok. 10 proc., a osoby w tym wieku stanowiły prawie jedną trzecią populacji zagrożonej ubóstwem skrajnym (w populacji ogółem do tej grupy wiekowej należała w przybliżeniu co czwarta osoba), przy czym grupę najbardziej zagrożoną ubóstwem skrajnym stanowią rodziny wielodzietne. W 2014 r. poniżej minimum egzystencji żyło ok. 11 proc. osób w gospodarstwach małżeństw z 3 dzieci oraz ok. 27 proc. osób w gospodarstwach małżeństw z 4 lub większą liczbą dzieci na utrzymaniu.

Dlatego Prawo i Sprawiedliwość zaproponowało realne wsparcie dla polskich rodzin i przygotowało projekt ustawy pozwalającej, by polskie rodziny dostawały stałe, comiesięczne specjalne świadczenie na każde drugie i następne dziecko, a w rodzinach o niższych dochodach – także na pierwsze. Te pieniądze to realna pomoc dla polskich rodzin. Doskonale widać to na początku roku szkolnego. Wyprawka szkolna dla wielu polskich rodzin stanowi tak duży wydatek, że wymaga wzięcia kredytu. Nieprzypadkowo zresztą we wrześniu rośnie liczba ofert kredytowych właśnie na ten cel. Jeśli więc rodzice dostaną wsparcie od państwa, nie będą już musieli brać kredytów na wydatki związane z pójściem dzieci do przedszkola czy szkoły.

Reklama

Program Rodzina 500+ wprowadza pomoc ekonomiczną w postaci świadczenia wychowawczego, skierowaną do rodzin wychowujących dzieci do lat 18. Comiesięczne świadczenie w wysokości 500 zł otrzymają rodziny na pierwsze dziecko – zakres tego uprawnienia zależeć będzie od kryterium dochodowego (do 800 zł; w przypadku dziecka niepełnosprawnego – do 1200 zł) – oraz na wszystkie dzieci będące drugim i kolejnym potomkiem – bez zastosowania kryterium dochodowego. Należy przy tym podkreślić, że dodatek 500 zł nie oznacza, iż najbiedniejsze rodziny stracą jakiekolwiek inne dodatki i ulgi. Wszystkie one zostaną utrzymane, a 500 zł będzie dodatkowym świadczeniem!

Rządzący od 8 lat Polską powiadają, że nie da się tego zrobić, bo skąd wziąć pieniądze. To prawda, że wypłaty świadczeń w roku 2016 wyniosłyby ok. 21 mld zł, ale za te dobrze zainwestowane pieniądze nastąpiłby wzrost obrotu gospodarczego, zwiększenie popytu konsumpcyjnego przyczyniłoby się natomiast do wzrostu gospodarczego w regionach o niskich dochodach, a tym samym zwiększyłoby dochody państwa. Należy pamiętać, że dzieci to nie koszt, ale najlepsza inwestycja.

Tagi:
dzieci dziecko

62-letnia kobieta matką: wola jednostki a dobro dziecka

2018-11-17 17:24

vaticannews / Rzym (KAI)

Kobieta nigdy nie powinna czuć się stara. Nie ma idealnego wieku na rodzenie dzieci. Lekarze powiedzieli mi, że rodziłam jak 20-latka – wyznała po porodzie 62-letnia samotna rzymianka, która na starość postanowiła zostać matką. W klinice w Albanii został jej wszczepiony cudzy embrion.

Pixabay.com

Na pytanie o perspektywy dziecka, wychowywanego przez samotną i starą matkę, odpowiada, że jej wystarczy, jeśli będzie z córką do 18 roku życia. Potem pójdzie już sama, bo dzieci muszą być samodzielne. Na swoje usprawiedliwienie dodaje, że niestabilna sytuacja zawodowa utrudnia kobietom podjęcie decyzji o macierzyństwie. Teraz, kiedy nadchodzi emerytura, czuję się pewniej – dodaje kobieta.

Ekstrawaganckie macierzyństwo 62-letniej kobiety wzbudziło we Włoszech falę oburzenia u obrońców dzieci. Prof. Alberto Gambino, prorektor Uniwersytetu Europejskiego w Rzymie, a zarazem przewodniczący Stowarzyszenia Nauka i Życie zauważa, że przypadek ten jest emblematyczny dla panującej dzisiaj w Europie tendencji, kiedy absolutyzuje się wolę jednostki, kosztem dobra najsłabszych.

"Z czysto naukowego punktu widzenia takie macierzyństwo jest oczywiście możliwe. Jednakże kwestią podstawową jest tu dobro dziecka. Warunki egzystencji w pierwszych latach życia. Człowiek po przekroczeniu pewnego wieku nie ma już tych samych możliwości rodzicielskich, co wcześniej – powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Gambino. – Druga kwestia to fakt, że to dziecko będzie miało tylko jednego rodzica. We Włoszech osoby samotne nie mogą korzystać z takich technik prokreacji. Mogą się o nie ubiegać tylko pary. A zatem jest to jeden z tych przypadków, w których nauka jest w stanie coś zrobić, ale wartość ludzkiej egzystencji odradza takie rozwiązanie. Jedyny aspekt pozytywny w całej tej sprawie to fakt, że był to tak zwany embrion nadliczbowy, pozostawiony przez jakąś parę w Albanii. To stawia nam kolejne pytanie natury etycznej. Co zrobić z tymi nadliczbowymi embrionami? Mają pozostać zamrożone w azocie w nieskończoność, a może zaczniemy się zastanawiać, czy w innych przypadkach, nie takich jak ten, byłaby możliwość adopcji takich embrionów?" - powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Gambino.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Nowa sukienka dla Matki Bożej Częstochowskiej

2018-12-03 10:54

wm / Gorzów Wlkp. (KAI)

Andrzej Majewski malarz, hafciarz, wykonał kolejną sukienkę na Cudowny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Szata poświęcona zostanie w święto Niepokalanego Poczęcia NMP. Uroczystość, na którą wiernych zaprosił ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bp Tadeusz Lityński, odbędzie się 8 grudnia na Jasnej Górze.

Obecna sukienka Matki Bożej nazwana została perłową. Zgodnie ze zwyczajem, cudowny obraz przyozdabia się. Początkowo klejnoty mocowano bezpośrednio do deski. Następnie był przyozdabiany w złote i srebrne blachy oraz korony. Od połowy XVII wieku cudowny wizerunek jest ubierany w sukienki wykonane z cennych tkanin, haftowane złotem i ozdobione klejnotami.

Hierarcha podkreślił, że Andrzej Majewski zawsze przypomina o Gorzowie - swoim mieście rodzinnym i zaznacza, że obrazy Matki Bożej, które maluje i haftuje są wyrazem jego modlitwy. Poprzez tę sztukę sakralną malarz chce zaprosić rodaków z kraju i zagranicy do spotkania z Maryją – zaznaczył biskup.

Andrzej Majewski ur. się w 1953 r. w Gorzowie Wlkp. W 1983 r. za działalność opozycyjną w NSZZ „Solidarność” zmuszony został do opuszczenia kraju. Z wykształcenia jest poligrafem, pracował w Gorzowskiej Drukarni Akcydensowej. Wyjechał z rodziną do Szwecji. Tam rozpoczął działalność artystyczną. Swoich prac nie sprzedaje, tylko rozdaje, twierdząc, że to będzie milsza ofiara dla Pana Boga niż ich sprzedawanie.

Wykonał ponad 700 wizerunków Matki Bożej. Obrazy kilkakrotnie prezentował także na wystawach w Gorzowie Wielkopolskim. Tu również opowiadał o historii swojej twórczości.

- Czas, który poświęca na tworzenie obrazów traktuje jako modlitwę w intencji Ojca Świętego, kapłanów, zakonów i Kościół Święty. Uważa, że właśnie Janowi Pawłowi II zawdzięcza udział i obecność w tej cudownej chwili u tronu Królowej Polski. Zamiarem autora jest ukazanie człowiekowi najpewniejszej drogi do Boga i piękno nabożeństwa do Matki Jezusa - napisał twórca m.in na swojej stronie internetowej.

Majewski maluje na deskach, w wyniku astmy musiał ograniczyć używanie farb i wtedy zaczął haftować. Po pewnym czasie choroba ustąpiła, twórca twierdzi, że cierpiał na wiele chorób, ale został cudownie uzdrowiony.

Jego obrazy znajdują się w wielu krajach. W Gorzowie Wielkopolskim jest pięć obrazów, dwa w katedrze: MB Jasnogórska i Ostrobramska, w Białym Kościele MB Nieustającej Pomocy, Pięciu Męczenników Polski - MB Rokitniańska oraz w NMP Królowej Polski – MB Sybiraków.

Twórca wyznał, że w gorzowskiej katedrze zawierał związek małżeński i z wdzięczności podarował do tej świątyni obraz MB Częstochowskiej, w którym umieścili z żoną ślubne obrączki.

Najwięcej jego obrazów znajduje się w Szwecji. Także w kościele w Sztokholmie jest obraz MB Częstochowskiej. Ubrana jest w sukienkę, którą wykonał Majewski. W roku 2015 Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gorzowie Wlkp. otrzymała w darze od Majewskiego obraz Matki Bożej Rokitniańskiej. - Dzieło to jest jedyne w swoim rodzaju, gdyż jest namalowane, wyszywane i przyozdobione biżuterią, co sprawia, że jest trójwymiarowe, a blask ozdóbek nadaje mu życia – napisano na stronie internetowej biblioteki.

Obok prac sakralnych artysta maluje również kwiaty i pejzaże. W roku 2008 jego obrazy drukowane były na okładkach „Rycerza Niepokalanej” pisma wydawanego przez oo. Franciszkanów.

Zakon oo. Paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie nagrodził Andrzeja Majewskiego za wkład w dzieło rozwoju Sanktuarium Maryjnego medalem Konfederacji Przyjaciół Jasnej Góry. Odznaczony został m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski w 2015 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Niepokalaną modlili się o dar wiary

2018-12-09 21:58

Kamil Krasowski

Diecezjalna Grupa Modlitewna św. Ojca Pio w Zielonej Górze 8 grudnia zorganizowała „Wieczór z Niepokalaną”. Czuwanie wpisywało się w obchodzoną tego dnia uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Karolina Krasowska
Uczestnicy spotkania modlili się za swoje rodziny i o dar wiary dla tych, którzy ją utracili

Spotkanie odbyło się w parafii św. Alberta, a poprowadził je opiekun wspólnoty ks. Krzysztof Hojzer. Uczestnicy sobotniego nabożeństwa modlili się o dar wiary dla tych, którzy ją utracili. – Spotykamy się dzisiejszego wieczoru, żeby prosić Niepokalaną o dar wiary. Matka Najświętsza w sposób niezwykły pokazała nam swoim człowieczeństwem i zawierzeniem Panu Bogu, czym jest wiara i jaką łaską jest wiara, którą daje Bóg. Chcielibyśmy ją dzisiaj poprosić, aby takiej wiary nas nauczyła, ale też ją ofiarowała. Przez Jej Niepokalane Poczęcie, niezwykłą świętość chcemy prosić Boga, aby takiej łaski nam udzielił – powiedział ks. Krzysztof.

Spotkaniu towarzyszyła szczególna modlitwa za rodziny i tych wszystkich, którzy utracili swoją wiarę, a każdy z uczestników nabożeństwa otrzymał Cudowny Medalik oraz błogosławieństwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem