Reklama

Medal „Pro Patria” dla Franciszka Prędkiego

2015-07-16 10:38

Agnieszka Iwaszek
Edycja rzeszowska 29/2015, str. 6

Agnieszka Iwaszek

Bez rozgłosu i medialnego szumu w Zarzeczu w gminie Boguchwała odbyła się uroczystość wręczenia Medalu „Pro Patria” najstarszemu kombatantowi Armii Krajowej z całego Okręgu Podkarpackiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Zaszczytnym medalem nadawanym przez Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych za szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej uhonorowany został podchorąży plutonowy Franciszek Edmund Prędki, ps. „Mściciel”. Nestor podkarpackiej braci akowskiej w grudniu rozpoczął 103 rok życia!

Przyszedł na świat jeszcze w czasach panowania monarchii austro-węgierskiej w rodzinie Antoniego i Anny, zamieszkującej w Kielnarowej w gminie Tyczyn. Wzrastał w burzliwych czasach pierwszej wojny światowej i odradzania się niepodległego Państwa Polskiego. W pierwszej dekadzie wolności II Rzeczypospolitej ukończył Seminarium Nauczycielskie w Sokalu, podejmując pracę nauczyciela języka polskiego i języka ukraińskiego oraz historii w Koralówce na terenie dawnych Kresów Wschodnich. Wytrwałą pracą oddanego pedagoga zaskarbił sobie szacunek i wdzięczność lokalnej społeczności, która w trudnych latach 30. targana już była pierwszymi konfliktami podsycanymi przez ukraińskich nacjonalistów, mającymi apogeum w 1943 r. na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Po wybuchu drugiej wojny światowej pan Franciszek powrócił w rodzinne strony, gdzie z chwilą nastania okupacji niemieckiej rozpoczął organizowanie kursów tajnego nauczania, które było bezwzględnie zakazane przez władze niemieckie. Wbrew najgorszym konsekwencjom stworzył sieć zakonspirowanych kompletów na terenie od Budziwoja przez Tyczyn po Błażową, w których uczyło się i zdawało egzaminy dziesiątki uczniów na różnych poziomach kształcenia. Orężem jego walki było nie tylko pióro i słowo, lecz także realna służba żołnierska, którą rozpoczął w szeregach Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej w styczniu 1940 r. Należał do placówki Hyżne kryptonim „Jaśmin”, gdzie pełnił funkcję dowódcy plutonu IV kompanii, której dowódcą był Eugeniusz Filip, ps. „Jaśko”. Jako zaprzysiężony żołnierz AK, ps. „Mściciel”, brał udział w akcjach sabotażowych i dywersyjnych, m.in. w akcji odbicia więźniów gestapo w Hyżnem, zamachu na katów Rzeszowszczyzny F. Pottebauma i H. Flaschkego oraz w bitwie o Tyczyn zakończonej wyparciem oddziału Wehrmachtu z miasta przez żołnierzy AK w lipcu 1944 r. Po wkroczeniu wojsk sowieckich ten zasłużony żołnierz i nauczyciel nie uniknął represji i szykan. Pan Franciszek został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i osadzony na rzeszowskim Zamku Lubomirskich, gdzie przeżył rok ciężkiego więzienia. Mimo dominacji sowieckiego terroru i marksistowskiej ideologii zwalczającej przedwojenny etos niepodległej Polski, pan Franciszek pozostał wierny przysiędze nauczycielskiej i żołnierskiej. Nie chcąc walczyć z bronią w ręku, podjął walkę na niwie społecznikowskiej. W 1950 r. został nauczycielem, a później kierownikiem szkoły w podrzeszowskim Łukawcu, gdzie starał się wpoić swoim uczniom wartości służby Ojczyźnie, poczucie polskości i wierności słowom wypisanym na polskich sztandarach. Swoje starsze lata spędził także na służbie – służbie pamięci o bohaterskich żołnierzach Armii Krajowej. Przez wiele lat pełnił obowiązki prezesa Koła ŚZŻAK w Zarzeczu. Jeszcze kilka lat temu można było spotkać dziarskiego pana Franciszka, kiedy pełnił wartę honorową przy Sztandarze Koła na uroczystościach poświęconych akcji „Burza” w Tyczynie.

Reklama

Za swoje niezwykłe osiągnięcia życia pięknego i trudnego jak polska historia ubiegłego wieku został odznaczony: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej i wieloma innymi, do których dołączył teraz Medal „Pro Patria” nadany na wniosek Zarządu Okręgu Podkarpackiego Światowego Związku Żołnierzy AK.

Tagi:
medal

Wychowują ludzi prawdziwie szlachetnych

2018-11-28 11:04

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 48/2018, str. III

Medalem Komisji Edukacji Narodowej została odznaczona s. Agnieszka Piątkowska ze Zgromadzenia Sióstr św. Feliksa z Kantalicjo (sióstry felicjanki)

Z. P. Cywiński
Siostra Agnieszka Piątkowska została uhonorowana Medalem Komisji Edukacji Narodowej

Dnia 14 października 1773 r. powołana została Komisja Edukacji Narodowej, pierwsza w Polsce i Europie władza oświatowa. Dokonując reformy ówczesnej edukacji, zwróciła ona też uwagę na szczególną rolę nauczycieli, którzy tworzą w szkołach odpowiednią atmosferę do wychowania młodych ludzi. Jak ujął to ks. Stanisław Staszic, działający na rzecz oświaty w dobie Oświecenia, nauczyciele „wychowują ludzi prawdziwie szlachetnych, zdolnych do niepłatnej miłości ojczyzny”. Te jego słowa zostały przypomniane w Sali Rycerskiej Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie 15 października 2018 r. podczas uroczystości z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Zgromadzili się tam pracownicy szczecińskiej oświaty, by otrzymać odznaczenia, medale i nagrody. Wręczał je podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Maciej Kopeć. Wśród odznaczonych znalazły się trzy osoby zaangażowane w pracę katechetyczną w naszej archidiecezji.

Medalem Komisji Edukacji Narodowej została odznaczona s. Agnieszka Piątkowska. Należy ona do Zgromadzenia Sióstr św. Feliksa z Kantalicjo (sióstr felicjanek). Ukończyła studia teologiczne w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Posiada ponad 40-letni staż pracy w dziedzinie edukacji i wychowania oraz w działalności dydaktycznej i opiekuńczej. Katechizowanie dzieci i młodzieży rozpoczęła już w trakcie studiów, kontynuując tę pracę po ich ukończeniu. Była też kilkakrotnie przełożoną wspólnot lokalnych, pełniła posługę w formowaniu młodzieży zakonnej jako mistrzyni nowicjatu (1989-96) i mistrzyni czasowych profesek (1998-2001). W 2001 r. została wybrana do rady prowincjalnej i pozostawała w niej do 2013 r. Potem w latach 2013-2015 była dyrektorem Domu Pomocy Społecznej w Jadwinowie. W latach 1987-89 siostra Agnieszka pełniła po raz pierwszy obowiązki diecezjalnej wizytatorki katechetów w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Do tej funkcji powróciła, przybywając powtórnie do Szczecina w 2015 r. i spełnia ją ofiarnie do chwili obecnej, pracując w Wydziale Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej, którym kieruje jego dyrektor ks. dr Paweł Płaczek. Siostra sprawuje nadzór merytoryczny i metodyczny nad katechetami, prowadzi sprawy personalne i organizacyjne dotyczące katechezy szkolnej, koordynuje szkolne nauczanie religii, nadzoruje realizację programu katechetycznego diecezji, sprawuje kontrolę nad organizacją rekolekcji dla dzieci i młodzieży. Inicjowała i koordynowała szereg różnych wydarzeń, akcji i konkursów. Dba o formację duchową katechetów poprzez ich udział w dniach skupienia i rekolekcjach.

Aniela Brzezicka, katechetka pracująca w I Liceum Ogólnokształcącym w Szczecinie, została udekorowana Brązowym Krzyżem Zasługi, otrzymała też Nagrodę Prezydenta Miasta Szczecin. Przemysław Landowski, katechizujący w szczecińskiej Szkole Podstawowej nr 7, otrzymał Medal Brązowy za Długoletnią Służbę.

W uroczystości brali udział bp Henryk Wejman, wiceprezydent Szczecina Krzysztof Soska, posłanka Magdalena Kochan. Wydarzenie zorganizowała Magdalena Zarębska-Kulesza, Zachodniopomorski Kurator Oświaty, a uświetnił swoim występem zespół Pieśni i Tańca „Szczecinianie” pod kierunkiem Ewy Ott-Kamińskiej i Krzysztofa Kamińskiego.

Ta trójka wyróżnionych przez władze państwowe i resortowe za wzorowe i sumienne wykonywanie obowiązków to tylko przedstawiciele 496 katechetów świeckich (w tym 48 sióstr zakonnych) pracujących w naszej archidiecezji. Życzymy im sukcesów w odpowiedzialnej misji prowadzenia młodych dusz ku Bogu oraz zgodnie z oczekiwaniem Stanisława Staszica, wychowania ludzi prawdziwie szlachetnych, zdolnych do niepłatnej miłości Ojczyzny. Niewątpliwie lata komunistycznego zniewolenia spowodowały ogromne spustoszenie charakterów w sferze moralności. W trwającym procesie odnowy kształtu naszej Ojczyzny ludzie szlachetni, kierujący się zasadami Dekalogu, są nam niezbędni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brazylia: pięć ofiar strzelaniny w katedrze

2018-12-12 06:47

st (KAI/AP) / Campinas

Cztery osoby zostały zabite 11 grudnia przez mężczyznę, który otworzył ogień do wiernych w katedrze w Campinas, ok. 100 km. na północ od São Paulo, a następnie popełnił samobójstwo – podaje agencja AP. Cztery inne osoby odniosły rany.

fsHH/pixabay.com

Wilson Cassante, rzecznik archidiecezji Campinas, powiedział Associated Press, że strzelanina miała miejsce tuż po Mszy św., dodając że celebrujący kapłan wyszedł, zanim zaczął się incydent. Sprawca nie jest znany w kręgach kościelnych, a archidiecezja nie potrafi wypowiedzieć się na temat motywacji jego czynu. Władze nie ujawniły jeszcze nazwiska ani wieku podejrzanego, który wszedł na przód świątyni i zaczął strzelać z dwóch pistoletów.

Natomiast rzecznik prasowy straży pożarnej w São Paulo powiedział AP, że czterech rannych zostało zabranych do lokalnych szpitali. Ich stan nie jest znany. warunki nie były od razu znane.

Brazylia ma światowy rekord w liczbie zabójstw. Co roku odnotowuje się z tego powodu 63 880 zgonów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Przewodniczący KEP napisał list do Ministra Zdrowia

2018-12-12 17:22

Fundacja SMA, pgo / Warszawa (KAI)

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – napisał w liście przesłanym 12 grudnia do Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego Przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki napisał, że ze smutkiem przyjął wiadomość od przedstawicieli Fundacji SMA w Polsce o śmierci 9-letniego Kuby oraz dwojga innych dzieci, które w minionych miesiącach przegrały walkę z rdzeniowym zanikiem mięśni.

Jak informują członkowie Fundacji, historia Kuby i wielu innych mogłaby zakończyć się inaczej. „Dzieci mógł uratować lek, na który chorzy w Polsce czekają od ponad półtora roku. Pozostajemy jednym z ostatnich państw europejskich, w których mimo postępów medycyny setki chorych na SMA stoją przed widmem nieubłaganej niepełnosprawności i śmierci, doświadczając ciągłego, bezpowrotnego pogarszania się stanu zdrowia” – napisał Przewodniczący KEP.

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – dodał metropolita poznański.

13 grudnia w Ministerstwie Zdrowia odbędą się negocjacje pomiędzy producentem leku, a przedstawicielami MZ w tej sprawie.

Pojawienie się pierwszego leku na SMA nazywane jest przełomem. Dlatego na całym świecie chorzy i ich bliscy toczą nieustanną walkę o lek. Większość batalii znalazła swój pozytywny finał, ale nadal wielu chorych nie może skorzystać z możliwości leczenia. Polska jest jednym z ostatnich krajów, który nie refunduje leku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem