Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Ziarno powołania zasiane w chłopięcych sercach

2015-04-21 14:39

Ks. Szymon Stępniak
Niedziela Ogólnopolska 17/2015, str. 24-25

Tomasz Lipień
Fasada szkoły oraz kaplicy. Wspólnota alumnów tuż przed wyruszeniem na Mszę św. z racji pożegnania symboli ŚDM (28 marca br.)

„Chcę być księdzem, czy można tak u Was?” – to pytanie Wojtka, ucznia III klasy gimnazjum ze Szczecina, nadesłane na facebookowy profil Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie

Chcę być księdzem!

Wojtek otrzymał już odpowiedź, ale jego pytanie wciąż warte jest refleksji: Co daje taka szkoła młodemu, pragnącemu zostać kapłanem bądź dopiero szukającemu swojego powołania życiowego człowiekowi? W 4. Niedzielę Wielkanocną, zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza, Kościół powszechny obchodzi Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Jaki wkład w tej kwestii mają niższe seminaria? Przyjrzyjmy się, spoglądając na przykład Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie...

Czcigodna duchowa cząstka Kościoła częstochowskiego

Takimi słowami NSD określił były metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak. Zaiste, szkoła ta nieprzerwanie od 1951 r. realizuje to, co było u podstaw istnienia tego typu instytucji. Już sobór trydencki w 1563 r. podjął decyzję o zakładaniu seminariów duchownych wyższych i niższych w każdej diecezji. Mijały lata i wieki, a przekonanie Kościoła o potrzebie istnienia takich placówek przybierało na sile. Tym bardziej prawdziwie opatrznościowa była decyzja ówczesnego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego o erygowaniu NSD, a po ponad dekadzie od jego utworzenia Sobór Watykański II w dekrecie o formacji kapłańskiej „Optatam totius” powie, że głównym celem niższych seminariów jest pielęgnowanie zalążków powołania oraz pomaganie młodym w kroczeniu „wielkodusznie i z czystym sercem za Chrystusem Odkupicielem”. Nowo utworzona placówka od początku wypełniała misję określoną w wyżej wymienionym dokumencie soboru, odpowiadała też na lokalne zapotrzebowanie na męską szkołę przeznaczoną dla chłopców wykazujących zainteresowanie takim profilem.

Wspólnota NSD to nie tylko siła historii...

Obecnie nasza szkoła jest jedyną w Polsce ponadgimnazjalną placówką prowadzoną przez archidiecezję, realizującą wskazania „Optatam totius”. Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, podczas uroczystości związanych z jubileuszem 60-lecia NSD w 2012 r. powiedział: – Wspólnota seminarium to nie tylko siła owych 60 lat historii, to przede wszystkim siła wewnętrzna, więź osobista z Chrystusem i pomiędzy sobą. Nie bagatelizując osiągnięć placówki w zakresie spraw materialnych i bytowych, akcentujemy działania odnoszące się do sfery duchowej. Obecny rektor ks. dr Jerzy Bielecki podkreśla walor naszego seminarium, którym jest integralny rozwój intelektualny, duchowy, kulturalny i fizyczny, co sprawia, że szkoła kładzie nacisk na wszystkie elementy procesu dydaktyczno-wychowawczego. Kadra pedagogiczna łączy w sobie doświadczenie profesorów częstochowskich liceów oraz dynamiczną siłę młodych nauczycieli, którzy są zawsze do dyspozycji ucznia. W poszczególnych klasach uczy się niewielka liczba alumnów, co stwarza optymalne warunki do tego, by nie ograniczać się jedynie do samego przekazywania wiedzy, ale nade wszystko, by ją systematycznie ugruntowywać i poszerzać. Właśnie tę zaletę nasi wychowankowie najczęściej podkreślają i mówią, że doceniają ją na polu własnego rozwoju intelektualnego. Równolegle z procesem dydaktycznym przebiega proces rozwoju kulturowego, a więc formacja ludzka, oparta na chrześcijańskiej wizji człowieka głoszonej przez Kościół. Staramy się, by młody człowiek integralnie odczytywał swoją osobę, by zrozumiał, że dojrzałość to dar i wielkie zadanie, na którego podjęcie tak wielki nacisk kładł Karol Wojtyła jako duszpasterz młodzieży i etyk. Taka formacja, poprzez różne wewnątrzszkolne obowiązki, prowadzi do wyrobienia w alumnach postawy szacunku i miłości wobec każdego człowieka oraz traktowania siebie i bliźniego jako osoby par excellence: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7, 12).

Reklama

Wysoka miara zwyczajnego życia chrześcijańskiego

Św. Jan Paweł II na progu XXI wieku w liście apostolskim „Novo millennio ineunte” zwrócił uwagę, że „dzisiaj trzeba na nowo z przekonaniem zalecać wszystkim dążenie do tej «wysokiej miary» zwyczajnego życia chrześcijańskiego” (nr 31). Święty Papież przypomina, że ta „wysoka miara” to ostatecznie świętość, do której wzywa już zanurzenie chrzcielne. Chcemy powiedzieć, że Niższe Seminarium Duchowne to jedna z dróg realizacji owej świętości, dostępna człowiekowi młodemu, pytającemu o sens swojego życia. Serce naszej formacji znajduje się w kaplicy, przy boku Jezusa Eucharystycznego, w cieniu Matki Jasnogórskiej oraz pod przemożną opieką św. Józefa – patrona seminarium, co stanowi o „pedagogice świętości” przez nas realizowanej. Poprzez codzienną Eucharystię, słuchanie Słowa Bożego, sakrament pokuty i pojednania, adorację Najświętszego Sakramentu, dni skupienia i rekolekcje uczymy się czynić z naszych serc żyzną glebę, zdolną odkryć Bożą wolę. Wspomnieć też musimy o bliskich opiekunach, jakich alumni mają w świętych: każdy rocznik ma własnego patrona, którego cnoty odkrywa i jeszcze gorliwiej pragnie naśladować. O zażyłości z „Niebiańskimi Przyjaciółmi” świadczy choćby pragnienie czczenia ich relikwii: w ubiegłym roku seminarium nawiedził w tym znaku św. Jan Paweł II, zaś w styczniu 2015 r. otrzymaliśmy od metropolity praskiego – kard. Dominika Duki – fragment kości św. Wacława – opiekuna klasy III.

Wyżej wymienione duchowe kolumny, którymi wspierany jest młodzieniec w NSD, są nie do przecenienia. Bez nich edukacyjny trud i wysiłek pracy nad sobą byłby niewątpliwie znikomy, a może i nawet bez sensu, co niejednokrotnie widzimy w świeckich szkołach... Papież Franciszek w ubiegłorocznym orędziu na Światowy Dzień Modlitw o Powołania przypominał nam, że: „Powołanie jest owocem, który dojrzewa na dobrze uprawianym gruncie miłości wzajemnej, które wyraża się poprzez służenie sobie nawzajem”. Ów grunt znajdujemy również w częstochowskim Niższym Seminarium Duchownym, przyciągającym obecnie młodych również spoza archidiecezji (uczą się u nas nawet chłopcy mieszkający na stałe poza granicami Polski!). A zatem, Drogi Przyjacielu, szukający dla siebie dobrej szkoły, NSD czeka właśnie na Ciebie! Przyjdź, zobacz i zostań u nas! Więcej informacji: www.nsd.niedziela.pl, a także na Facebooku: Niższe Seminarium Duchowne – Liceum Ogólnokształcące.

Tagi:
szkoła

Kolejny astronomiczny obiekt w szkole Sióstr Niepokalanek

2018-08-01 10:33

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 31/2018, str. IV

Na terenie Prywatnego Liceum i Gimnazjum Sióstr Niepokalanek, mieszczącego się przy placu Marii Darowskiej nr 1 w wałbrzyskiej dzielnicy Sobięcin, oddany został do użytku ekologiczny labirynt Eko-Astro-Lab. Ten bardzo ciekawy projekt edukacyjny został zrealizowany głównie dzięki wielkiemu zaangażowaniu i naukowej pasji dyrektor szkoły – s. Dorotei Milewskiej, która znalazła wsparcie finansowe wśród inwestorów oraz pomoc wielu ludzi, którym leży na sercu dobro tej renomowanej i zasłużonej dla całego regionu wałbrzyskiego placówki oświatowej

Archiwum szkoły
Ekologiczny labirynt Eko-Astro-Lab

Wyznaczone żywopłotem ścieżki labiryntu Eko-Astro-Lab mają kształt współśrodkowych okręgów, które przedstawiają orbity ośmiu planet Układu Słonecznego. W labiryncie zostały umieszczone modele ciał niebieskich wykonane w odpowiedniej skali i kolorach oraz tablice z najistotniejszymi informacjami i fotografiami. Zgodnie z heliocentrycznym porządkiem w centrum labiryntu umieszczone zostało Słońce. Przed wejściem do labiryntu znajduje się „astromat” z zadaniami do rozwiązania wewnątrz obiektu. Modele i żywopłot zostały podświetlone przy pomocy lamp solarnych.

Jak mówi siostra Dorotea, pomysłodawca całego przedsięwzięcia, nowo powstały labirynt Eko-Astro-Lab ma za zadanie: kształtowanie i rozwijanie zainteresowań, uzdolnień dzieci i młodzieży w zakresie astronomii; rozszerzanie i pogłębianie wiedzy w atrakcyjnej formie; promowanie postaw proekologicznych; wykorzystanie odnawialnych źródeł energii do zasilania oświetlenia; promowanie postaw prozdrowotnych; naukę połączoną z zabawą na świeżym powietrzu.

Z obiektu korzystały będą nie tylko uczennice Szkoły Sióstr Niepokalanek, ale placówka udostępni labirynt również innym dzieciom i młodzieży oraz wszystkim osobom pragnących w ciekawej formie poznawać tajniki kosmosu.

Podczas uroczystego otwarcia labiryntu Eko-Astro-Lab siostra Dorotea podziękowała wszystkim sponsorom, m.in. firmie Toyota i Nadleśnictwu Wałbrzych oraz wszystkim osobom, dzięki którym ten projekt mógł zostać zrealizowany. Poświęcenia obiektu dokonał kapelan Sióstr Niepokalanek z Wałbrzycha ks. Jan Olender, który, jak podkreśliła siostra Dorotea, brał również czynny udział w mozolnych, codziennych pracach związanych z budową labiryntu. Podziękowania otrzymały również współsiostry, nauczyciele, uczennice szkoły, rodzice i wszyscy, którzy nie szczędzili wysiłku w doprowadzeniu prac do szczęśliwego końca.

Eko-Astro-Lab już drugi tego typu projekt zrealizowany w ostatnim czasie przez Prywatne Liceum i Gimnazjum Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu. Od ubiegłego roku z powodzeniem działa Obserwatorium Astronomiczne, z którego korzystają zarówno miejscowe uczennice, jak i dzieci i młodzież z różnych szkół, a także osoby prywatne pragnące poszerzyć swoją wiedzę z dziedziny astronomii. Teraz oba obiekty będą się znakomicie uzupełniać.

Prywatne Liceum Żeńskie im. Matki Marceliny Darowskiej w Wałbrzychu to szkoła istniejąca od 1946 r. Jej siedzibą jest malowniczo położony, piękny i monumentalny budynek w dzielnicy Sobięcin, w którym przed II wojną światową mieścił się sierociniec ufundowany w 1872 r. przez rodzinę von Dyhern-Czettritz. Patronką Liceum Sióstr Niepokalanek jest bł. Marcelina Darowska, która stworzyła system pedagogiczny i wychowawczo-naukowy oparty na zdrowej religijności, umiłowaniu wiedzy i patriotyzmie. Rozbudowany system wychowawczy, dostosowany w szczegółach do potrzeb dzisiejszych czasów, stanowi fundament całej edukacji Sióstr Niepokalanek. Szkoła w Wałbrzychu daje możliwość zdobycia rzetelnej wiedzy między innymi dzięki doświadczonemu i oddanemu młodzieży gronu pedagogicznemu, atmosferze sprzyjającej nauce i własnemu rozwojowi, nauce w małych grupach klasowych, bardzo dobrze wyposażonym pracowniom, rozszerzonemu programowi nauczania. Działają tu kółka przedmiotowe, zespół muzyczny i drużyna harcerska. Dla dziewczyn spoza Wałbrzycha szkoła zapewnia miejsce w internacie. Uczennice, które kończą liceum, są doskonale przygotowane do podjęcia nawet najtrudniejszych kierunków studiów i jak pokazuje doświadczenie, z powodzeniem je kończą. Nie dziwi zatem fakt, że osiągnięcia wychowawcze i renoma szkoły Sióstr Niepokalanek daleko wykraczają poza granice Wałbrzycha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Watykan po raporcie z Pensylwanii: wstyd i smutek

2018-08-17 07:21

st (KAI) / Watykan

Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Greg Burke wydał komunikat w związku z ogłoszeniem we wtorek 14 sierpnia 1300-stronicowego raportu stanowiącego wynik prawie dwuletniego śledztwa prowadzonego przez wielką ławę przysięgłych Pensylwanii. Mowa w nim, że w sześciu, spośród ośmiu diecezji katolickich, istniejących w tym amerykańskim stanie 301 księży katolickich dopuściło się w ciągu 70 lat nadużyć seksualnych na ponad tysiącu dzieci. Ofiarami przestępstw w większości byli chłopcy.

Grzegorz Gałązka
Greg Burke

Oto tekst oświadczenia rzecznika Stolicy Apostolskiej w tłumaczeniu na język polski:

W odniesieniu do raportu opublikowanego w tym tygodniu w Pensylwanii, istnieją dwa słowa, które mogą wyrazić uczucia w obliczu tych strasznych przestępstw: wstyd i smutek.

Stolica Apostolska traktuje z wielką powagą pracę Śledczej Wielkiej Ławy Przysięgłych Pensylwanii i wytworzony przez nią obszerny Raport Tymczasowy. Stolica Apostolska jednoznacznie potępia molestowanie seksualne nieletnich.

Nadużycia opisane w raporcie są przestępcze i moralnie naganne. Akty te były zdradą zaufania, które ograbiło ofiary z ich godności i wiary. Kościół musi wyciągnąć trudne lekcje z przeszłości i konieczne jest rozliczenie zarówno sprawców, jak i ludzi, którzy pozwolili, aby zaistniały nadużycia.

Większość dyskusji w raporcie dotyczy nadużyć przed rokiem 2000. Nie stwierdzając niemal żadnych przypadków po roku 2002, konkluzje Wielkiej Ławy Przysięgłych są zgodne z wcześniejszymi badaniami pokazującymi, że reformy Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych radykalnie zmniejszyły liczbę przypadków wykorzystywania dzieci przez duchownych. Stolica Apostolska zachęca do nieustannej reformy i czujności na wszystkich szczeblach Kościoła katolickiego, aby pomóc w ochronie nieletnich i dorosłych niepełnosprawnych przed krzywdą. Stolica Apostolska pragnie również podkreślić potrzebę dostosowania się do prawa cywilnego, w tym konieczności obowiązkowego zgłaszania przypadków wykorzystywania dzieci.

Ojciec Święty dobrze rozumie, jak bardzo te przestępstwa mogą wstrząsnąć wiarą i duchem ludzi wierzących i ponawia wzywa do podjęcia wszelkich starań, aby stworzyć bezpieczne środowisko dla nieletnich i dorosłych niepełnosprawnych w Kościele i w całym społeczeństwie. Ofiary powinny wiedzieć, że Papież jest po ich stronie. Ci, którzy cierpią, są dla niego priorytetem, a Kościół chce ich słuchać, aby wykorzenić tą tragiczną makabrę, która niszczy życie niewinnych osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

303. Bitwa o Anglię

2018-08-17 20:18

Agnieszka Chadzińska

W kinie „Ciemna City” w Częstochowie odbył się 16 sierpnia br. przedpremierowy pokaz polsko-brytyjskiego filmu „303. Bitwa o Anglię” w reżyserii Davida Blaira. Na projekcję, która spotkała się z dużym zainteresowaniem publiczności, zaprosiła redakcja „Niedzieli” wraz z dystrybutorem Kino Świat

YouTube

Akcja filmu „303. Bitwa o Anglię” rozgrywa się w połowie 1940 r. i opowiada o losach polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki, który odegrał decydującą rolę w zatrzymaniu podboju Wysp Brytyjskich przez wojska Hitlera.

Polskie Siły Powietrzne, w których skład wchodził Dywizjon 303, były częścią Polskich Sił Zbrojnych w Wielkiej Brytanii dowodzonych przez gen. Władysława Sikorskiego. Jako że walczyły z niemieckim lotnictwem na brytyjskiej ziemi, podlegały operacyjnie i taktycznie dowództwu powietrznej floty królewskiej RAF.

Bohaterami filmu są polscy lotnicy, którzy po przegranych kampaniach w Polsce w 1939 r. oraz we Francji w 1940 r. przybyli do Wielkiej Brytanii, aby kontynuować walkę z Niemcami. To ludzie niezłomni, niepokorni, obdarzeni wielkim temperamentem, z iście ułańską brawurą, pozwalającą przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach walki i wszechobecnej śmierci. Jednocześnie to żarliwi patrioci gotowi zginąć za sprawę wolności Ojczyzny.

Beata Pieczykura/Niedziela

W filmie szczególnie wyróżniono postacie por. pil. Jana Zumbacha „Donalda”, płk. pil. Zdzisława Krasnodębskiego „Króla” oraz por. pil. Witolda Urbanowicza „Kobry”. Jan Zumbach, jeden z asów Dywizjonu 303, kreowany przez Iwana Rheona, jest centralną postacią filmu. Jego przeżycia, rozterki stanowią odniesienie do trudnych wojennych losów zbiorowego bohatera – żołnierzy Dywizjonu 303. „Król” to założyciel i pierwszy dowódca Dywizjonu 303, który na skutek ran i poparzeń odniesionych podczas walki ustępuje z pola nowemu dowódcy – młodemu Witoldowi Urbanowiczowi (rola Marcina Dorocińskiego). To pod jego dowództwem Dywizjon 303 okrywa się chwałą najskuteczniejszej jednostki w całej Bitwie o Anglię, szczególnie we wrześniu 1940 r., kiedy przesądzono o jej wyniku. Na uwagę zasługuje także kreacja Milo Gibsona (syna sławnego Mela Gibsona), jako brytyjskiego zwierzchnika Dywizjonu 303.

Sprawnie zrealizowany film pt. „303. Bitwa o Anglię” (tytuł oryginału” „Hurricane: Squadron 303”) , nie stroniący od „lekkich” wątków życia lotników poza służbą, z ciekawie skonstruowaną fabułą, ma z pewnością szansę „przebicia się” do szerszego grona widzów (także młodych), również spoza Polski, i przedstawienia głównego przesłania – wielkiej roli polskiego żołnierza w arcyważnej dla losów II wojny światowej kampanii w 1940 r., nazywanej Bitwą o Anglię lub Bitwą o Wielką Brytanię. Bohaterstwo i zasługi naszych lotników – oficerów, świetnie szkolonych m.in. w Dęblinie – nie było szczególnie doceniane na Zachodzie. Trzeba więc prawdę historyczną wciąż przypominać. I tę rolę ma do spełnienia film Davida Blaira, któremu należą się podziękowania za zainteresowanie się tym tematem i dobrze wykonaną pracę.

Beata Pieczykura/Niedziela

Przed rozpoczęciem projekcji osoby przybyłe do sali kinowej wysłuchały wypowiedzi na temat filmu redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz oraz historyka red. Sławomira Błauta, który przybliżył fakty świadczące o bohaterstwie polskiej załogi Dywizjonu 303 i ogromnej roli polskich pilotów w zwycięstwie nad Niemcami w bitwie o Anglię w 1940 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem