Reklama

Tomasz Kasprzyk zasłużonym dla kultury polskiej

2014-12-04 10:37

Anna Dziura
Edycja rzeszowska 49/2014, str. 6

Archiwum prywatne Tomasza Kasprzyka

Jedno z kluczowych odznaczeń państwowych, jakie otrzymują osoby zajmujące się działalnością kulturalną, trafiło w ręce Tomasza Kasprzyka – fotografika, dokumentalisty z Jasła.

Odznaka honorowa „Zasłużony dla Kultury Polskiej” przyznawana jest osobom wyróżniającym się w tworzeniu, upowszechnianiu i ochronie kultury. To wyróżnienie za szczególne zasługi w rozwoju dziedzin kultury. Odznaczenie zbiegło się w czasie z jubileuszem 40-lecia pracy artystycznej Tomasza Kasprzyka. – Czuję się niezwykle wyróżniony i usatysfakcjonowany odznaczeniem, które przyznała mi Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzata Omilanowska „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, które jest wyrazem uznania mojej twórczości artystycznej oraz pracy społecznej na rzecz rozwoju kultury i ochrony zabytków. Odznaczenie to jest tym cenniejsze, że zbiega się z jubileuszem 40-lecia mojej pracy artystycznej – mówi artysta.

Tomasz Kasprzyk od wielu pokoleń związany jest z Jasłem. Przez wiele lat pracował w Muzeum Regionalnym w Jaśle jako fotograf dokumentalista. Współpracował również z krośnieńskim i sanockim muzeum, wykonując fotografie do publikacji naukowych, wydawnictw historycznych i albumów. Jako członek Krośnieńskiego Towarzystwa Fotograficznego brał udział w wielu wystawach fotograficznych na terenie całej Polski. Należy do Krynickiego Towarzystwa Fotograficznego oraz do grupy PLAJA – Nieformalnego Stowarzyszenia Jasielskich Artystów Plastyków.

Reklama

Jego twórczość fotograficzna to kompozycje martwej natury i kwiatów. To przyroda widziana w dużych zbliżeniach. Interesuje go również portret psychologiczny i studyjny.

W 2009 r. odbyła się jego autorska wystawa zatytułowana „225 lat jasielskiej nekropolii”. Prace fotograficzne artysty znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.

Tagi:
wyróżnienie

Złota odznaka

2018-11-21 10:49

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 47/2018, str. VI

Piotr Lorenc
Krystyna Janik z najbliższymi współpracownikami i przedstawicielami władz wojewódzkich

Krystyna Janik – lekarz medycyny, z parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Będzinie, została wyróżniona „Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego”. Odznaka posiada dwa stopnie: pierwszy – złota odznaka, drugi – srebrna. Pani Krystyna została uhonorowana odznaką złotą! To najwyższe wyróżnienie w województwie. O przyznanie odznaki wnioskowali Andrzej Tarabuła i Janusz Kumor z zarządu Centrum Medycznego „Syberka” w Będzinie. Centrum prowadzi działalność w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz medycyny pracy.

Krystyna Janik od blisko 18 lat pracuje w NZOZ Centrum Medyczne „Syberka”, ale od lat wspiera matki samotnie wychowujące dzieci, osoby ubogie, funduje wakacyjny wypoczynek dla dzieci więźniów, aktywnie działa na polu charytatywnym parafii. Ks. Józef Stemplewski – proboszcz będzińskiej parafii, popierając wniosek, nazwał ją nawet „Matką Teresą z Będzina”. Radości z nagrody dla Krystyny Janik nie krył jej pracodawca, a zarazem wnioskodawca, Andrzej Tarabuła. – Nasz zakład rozpoczął działalność we wrześniu 2000 r. I mieliśmy to szczęście, że to właśnie z nami związała się Krystyna Janik. Jest nie tylko wybitnym lekarzem – psychiatrą, ale dobrym człowiekiem, wrażliwym na cierpienie czy niedostatek bliźniego. Doskonale łączy pracę z działalnością społeczną. I jesteśmy dumni, że mamy takiego lekarza w swoim gronie i że nasz wniosek został zaakceptowany przez kapitułę odznaki, co jest wyrazem uznania i docenieniem pracy naszej koleżanki – powiedział Andrzej Tarabuła.

„Odznaka Honorowa za Zasługi dla Województwa Śląskiego” została ustanowiona uchwałą Sejmiku Województwa Śląskiego z dnia 11 grudnia 2000 r. Nadaje się ją osobom fizycznym oraz instytucjom państwowym, jednostkom samorządu terytorialnego, przedsiębiorcom, organizacjom społecznym i zawodowym, które całokształtem działalności, względnie realizacją swoich zadań na terenie województwa śląskiego, przyczyniły się do gospodarczego, kulturalnego i społecznego rozwoju województwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

U Pani z Guadalupe

Alicja Rafalska
Niedziela Ogólnopolska 50/2010, str. 25

Graziako / Niedziela

W ponaddwudziestomilionowym mieście Meksyk metro jest zawsze pełne. Na początku grudnia każdego roku tłok jest jednak szczególny. Ze stacji La Villa-Basilica tłum idzie na Calzada de Guadalupe. Ubrani w różnobarwne stroje meksykańscy Indianie tańczą, śpiewają i niosą morze kwiatów. Wszystko dla Matki Bożej z Guadalupe - Pani Meksyku.

Objawienia u stóp Tepeyac

Dlaczego właśnie na początku grudnia tak wiele ludzi nawiedza meksykańskie sanktuarium w Guadalupe?
Prawie pięćset lat temu w podbitym przez Hiszpanów imperium Azteków miały miejsce trzy objawienia Maryi. Niedaleko piramid w Teotihuacan, u stóp wzgórza Tepeyac na przedmieściach dzisiejszego Mexico City, Maryja ukazywała się Indianinowi Juanowi Diego. Przekazała wtedy życzenie, by w tym miejscu zbudować kaplicę, aby wszyscy potrzebujący pomocy i wsparcia mogli je znaleźć u litościwej i kochającej Matki. Działo się to między 9 a 12 grudnia 1531 r.
Aby przekonać do swego przesłania hiszpańskiego biskupa, który nie dowierzał opowieściom biednego Indianina, pięknie ubrana Pani kazała Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi (co w języku náhuatl znaczy „mówiący orzeł”) zebrać na wzgórzu róże. Juan Diego - w środku zimy - zebrał kwiaty, zawinął je w płaszcz i przyniósł biskupowi Juanowi de Zumárraga. Gdy je wysypał, na płaszczu ukazał się wizerunek Maryi. Kazała siebie nazywać „Santa Maria Virgen de Guadalupe”.
Kaplicę zbudowano dość szybko, potem powstała bazylika. Na pamiątkę tych zdarzeń dzień 12 grudnia czci się w Meksyku w sposób szczególny.

Niezwykły wizerunek na tilmie

Wizerunek Matki Bożej powstał na płaszczu Juana Diego utkanym z włókien agawy. Po wnikliwych badaniach w znacznym powiększeniu nie widać na nim pociągnięć pędzla. Badania chemiczne agawowych włókien z obrazu, wykonane przez niemieckiego noblistę Richarda Kuhna, wykazały, że w pobranych próbkach nie można zidentyfikować ani organicznych, ani nieorganicznych materiałów, używanych kiedyś przez artystów. Nie jest to na pewno obraz wykonany zgodnie z prawidłami sztuki malarskiej, na odpowiednio przygotowanym podkładzie. Poszczególne barwy są jakby oryginalnie przynależące do włókien z agawy. Zadziwia też wyjątkowa trwałość obrazu. Pomimo że ma on prawie 500 lat, a warunki, w jakich przebywał, nie były sprzyjające, wizerunek Santa Maria Virgen de Guadalupe skutecznie opiera się próbie czasu. Organiczny materiał tilmy nie ulega degradacji, a barwy są ciągle żywe. Wizerunek nie uległ też uszkodzeniu ani w roku 1921, kiedy to meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli ukrytą w bukiecie róż bombę, ani w roku 1985 r, gdy Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi.
Obraz Pani z Guadalupe ma wiele nierozwiązanych zagadek. Za pomocą najnowszej aparatury optycznej prowadzone są badania źrenic Maryi, a interpretacja wyników zaskakuje wielu znawców przedmiotu. Badacze odkrywają też symboliczne znaczenie wielu elementów dekoracyjnych wizerunku. Konstelacja gwiazd tworząca kontury postaci Maryi jest, według obliczeń astronomów, zgodna z obrazem układu gwiazd z 9 grudnia 1531 r. Pod jednym wszakże warunkiem - jest to obraz „z góry”, a nie z ludzkiej, ziemskiej perspektywy.
Z racji wielu trudnych do wyjaśnienia faktów obraz Najświętszej Maryi Dziewicy z Guadalupe zaliczany jest do świętych nowożytnych acheiropitów. „Acheiropoietos” to wyraz grecki, który oznacza „nie ręką ludzką uczyniony”. Do grupy tej, w tradycji chrześcijańskiej, należy również m.in. chusta św. Weroniki i Całun Turyński.

Stara i nowa bazylika

Miasto Meksyk zbudowano w miejscu, w którym kiedyś było jezioro. Z powodu grząskiego podłoża, fundamenty starej, XVI-wiecznej świątyni, gdzie przechowywano wizerunek Matki Bożej, zaczęły „tonąć”. Konstrukcja bazyliki niebezpiecznie pękała. Postanowiono więc wybudować nową bazylikę. Zaprojektował ją meksykański architekt Pedro Ramírez Vásquez, który wcześniej projektował słynny aztecki stadion w Meksyku. Może właśnie dzięki tym doświadczeniom wpadł na pomysł okrągłej, szerokiej na sto metrów budowli, w której wizerunek Matki Bożej jest widoczny dla każdego z kilkudziesięciu tysięcy wiernych (tyle bowiem może pomieścić świątynia). Jest on umieszczony za ołtarzem, za którym na dolnym poziomie zbudowano mechanicznie przesuwane ruchome „ścieżki”, aby każdy mógł choć przez chwilę być blisko Pani z Guadalupe.
Co ciekawe, miejsce na chór znajduje się między ołtarzem a wiernymi, bo śpiew jest w meksykańskiej tradycji bardzo ważny. Często można usłyszeć tam słynnych meksykańskich mariachi. Zarówno w górnej, jak i w dolnej części bazyliki znajdują się liczne kaplice, a siedem bram do wnętrza bazyliki to odniesienie do siedmiu bram niebieskiego Jeruzalem. Nową bazylikę zbudowano w ciągu dwóch lat (1974-76).
Obok niej ciągle otwarta jest również stara bazylika. Z pajęczyną wzmacniających konstrukcji, jest miejscem modlitw nawiedzających sanktuarium pielgrzymów. To meksykańskie miejsce kultu jest bowiem drugim na świecie, po Bazylice św. Piotra w Rzymie, najczęstszym celem pielgrzymowania. Rocznie odwiedza je kilkanaście milionów wiernych.
Kiedyś wizerunek Morenity z Tepeyac był obiektem kultu Azteków i Hiszpanów. Kapliczki Jej poświęcone można teraz spotkać w Meksyku prawie wszędzie - w bankach, na dworcach czy w nowoczesnych centrach miast. W 1979 r. Jan Paweł II powiedział: „Jakże głęboka jest moja radość, że pierwsze kroki mojego pielgrzymowania prowadzą do Ciebie, Maryjo, w tym sanktuarium Ludu Bożego Meksyku...”, bo właśnie tam przybył z pierwszą swoją zagraniczną pielgrzymką w styczniu 1979 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przewodniczący KEP napisał list do Ministra Zdrowia

2018-12-12 17:22

Fundacja SMA, pgo / Warszawa (KAI)

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – napisał w liście przesłanym 12 grudnia do Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego Przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki napisał, że ze smutkiem przyjął wiadomość od przedstawicieli Fundacji SMA w Polsce o śmierci 9-letniego Kuby oraz dwojga innych dzieci, które w minionych miesiącach przegrały walkę z rdzeniowym zanikiem mięśni.

Jak informują członkowie Fundacji, historia Kuby i wielu innych mogłaby zakończyć się inaczej. „Dzieci mógł uratować lek, na który chorzy w Polsce czekają od ponad półtora roku. Pozostajemy jednym z ostatnich państw europejskich, w których mimo postępów medycyny setki chorych na SMA stoją przed widmem nieubłaganej niepełnosprawności i śmierci, doświadczając ciągłego, bezpowrotnego pogarszania się stanu zdrowia” – napisał Przewodniczący KEP.

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – dodał metropolita poznański.

13 grudnia w Ministerstwie Zdrowia odbędą się negocjacje pomiędzy producentem leku, a przedstawicielami MZ w tej sprawie.

Pojawienie się pierwszego leku na SMA nazywane jest przełomem. Dlatego na całym świecie chorzy i ich bliscy toczą nieustanną walkę o lek. Większość batalii znalazła swój pozytywny finał, ale nadal wielu chorych nie może skorzystać z możliwości leczenia. Polska jest jednym z ostatnich krajów, który nie refunduje leku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem