Reklama

Szlakiem historii

2014-11-20 13:32

Anna Skopińska
Edycja łódzka 47/2014, str. 6-7

Maria Niedziela
Uczestnicy i organizatorzy marszu po Brusie

Marsz po poligonie to niezwykła lekcja historii – najpierw szlakiem śmierci, potem nad grobami tych, których tam rozstrzeliwano, aż po schron na Brusie. Cmentarzysko, które nie wiadomo, co jeszcze kryje

Milczenie, cisza, niekiedy przejmująca. Pochodnie, wystrzały, rekonstrukcje. Opowieść o kpt. Sojczyńskim „Warszycu”, którego grobu nadal tu szukają archeolodzy. Warto było tak spędzić ten wieczór. I razem z kilkudziesięcioma osobami, głównie młodymi, cofnąć się do tamtych strasznych czasów. I uświadomić sobie, ale tak namacalnie, że jest w Łodzi takie miejsce – zapomniane, ale też odkrywane. Że jest to cmentarzysko, które nie wiadomo, co jeszcze kryje.

Ich ostatnia droga

Ogłoszenie na Facebooku – nocny marsz szlakiem historii na Brusie. Zapisuję się, podobnie jak 30 innych osób, i idę. Naszą wędrówkę rozpoczynamy na Zdrowiu, przy postawionym niedawno drogowskazie – Poligon Brus 1500 m. Idziemy zwartą grupą. Prowadzi nas szef Kompanji Brus – Piotr. Zatrzymujemy się przy głazie upamiętniającym pomordowanych, tych odnalezionych – do tej pory to szczątki 115 osób – i tych, których grobów nadal nie odkryto. Kamień stoi w miejscu, gdzie zaczyna się tzw. droga śmierci. Jedyna droga dojazdowa do poligonu. To tędy wwożono Polaków, by zamordować a potem oddać ich ciała ziemi – wrzucić w doły i przysypać piachem. Dla nich była to ostatnia droga. Są zeznania świadków, którzy opowiadają, jak pod osłoną nocy wjeżdżały tu ciężarówki, a świtem słychać było strzały.

Milczące cmentarzysko

Organizatorzy marszu zapalają pochodnie. Idziemy w milczeniu. Zatrzymuje nas zbliżający się odgłos ujadających psów i Niemiec – sprawdza listę, co chwila wywołując kogoś z grupy. W końcu po negocjacjach puszcza wszystkich. Dochodzimy do starej strzelnicy. W budynku, słuchając historii tego miejsca, przeżywamy nalot. Jest huk wystrzałów, race, błyski. Trochę strach, ale idziemy dalej. Leśnymi ścieżkami, których prawie nie widać, wchodzimy na wielką polanę. Tu jesteśmy świadkami rozstrzelania trójki Polaków – padali ze słowami modlitwy na ustach, z okrzykami „Niech żyje wolna Polska”, mordowani. Wymowna, ściskająca za gardło scena.

Reklama

Potem czekała nas opowieść dr. Piotra A. Nowakowskiego z UŁ, który od 6 lat prowadzi na tym terenie badania archeologiczno-ekshumacyjne. Brus to jedno wielkie cmentarzysko, o którym przez lata milczano. Tu swoje zbrodnie popełniali Niemcy w ramach akcji likwidacji polskiej inteligencji jesienią 1939 r., a po wojnie w tym samym miejscu grzebała swoje ofiary Służba Bezpieczeństwa. Jedyne – poza więzieniem w Białymstoku – takie miejsce w Polsce. Na grobach ofiar systemu hitlerowskiego, ofiary komunistów. Sprawcy chcieli ukryć zbrodnie. Rodziny ofiar, świadkowie, gwoździami znaczyli drzewa, pod którymi znajdowały się mogiły. Do dzisiaj tkwią powbijane żelazne, już pordzewiałe – niemi świadkowie okrucieństwa i zbrodni. Dla nas przejmujące znaki, że tu ziemia kryje kogoś, kto nie ma grobu, kogo pewnie szukali bliscy i kto zginął tak bezwzględnie i okrutnie. Tu nadal nie odnaleziono grobu Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” – twórcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Niezłomnego. Wyklętego. Zamordowanego 19 lutego 1947 r.

Nieliczni zidentyfikowani

Następnie przechodzimy na polanę, na której archeolodzy odkryli siedem zbiorowych mogił. Wzruszenie odbiera mowę, przy drzewach palą się znicze. Nikt się nie odzywa. Zdajemy sobie sprawę, że stoimy w tym samym miejscu, gdzie oni. W miejscu, gdzie ich ciała przysypane ziemią leżały tyle lat. Przed oczami stają nam nieliczni zidentyfikowani, m.in.: Władysław Krzemiński – urzędnik magistratu łódzkiego, Stanisław Sapociński – dziennikarz, Henryk Szulc – radny miejski oraz Tomasz Wilkoński – dyrektor Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych K. Scheiblera i L. Grohmana. Ale przecież wiemy, że w grobach byli nie tylko mężczyźni, były także kobiety. Po policzkach płyną łzy, gdy myślimy o tym, jak zginęli – ich winą było to, że byli Polakami.

W całkowitymi milczeniu opuszczamy to miejsce. Swoje kroki kierujemy do schronu na Brusie. Tam przed wojskową kawą i sucharami czeka nas jeszcze prezentacja o Warszycu. I jego słowa: „Na kolana padam tylko przed Bogiem”. Oglądamy w całkowitym milczeniu. Po zakończeniu prezentacji cisza dalej trwa.

Musimy pamiętać

To był pierwszy marsz nocny. Te dzienne, dla uczniów, odbywają się dwa, trzy razy w roku. Ten był lekcją dla wszystkich. Dla tych, co historię Brusa już poznali, i dla tych, którzy tu przyszli pierwszy raz. Marsz będący wędrówką pamięci i chwilą zadumy nad tymi, którzy tu ginęli. I refleksji – nad okrucieństwem systemów i ludzi, którzy w nich tkwili i je tworzyli. Przed oczami mam ciągle polanę ze światełkami, ukryte w lesie groby. I pewnie nie tylko ja o tym myślę.

Dzięki prowadzonym badaniom archeologów coraz więcej słyszy się w Łodzi o Brusie. Dzięki Kompanji niewielu przejdzie obojętnie obok schronu. To nasza historia, nie tak odległa, którą musimy pamiętać. Historia, którą trzeba przekazywać młodym ludziom. I prowadzić ich w takie miejsca.

Tagi:
historia patriotyzm

Winniśmy im cześć i pamięć

2018-05-16 11:24

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 20/2018, str. IV

W całym kraju w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski (3 maja) odbyły się uroczyste obchody 227. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Świętowano także w gminie Biszcza, gdzie na wydarzenie zaprosił wójt gminy i Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Biszczy

Joanna Ferens
Złożenie wieńców przy pomniku legionistów w Biszczy

Religijno-patriotyczne uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii, którą w intencji ojczyzny sprawował proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Biszczy ks. Stanisław Bełz i ks. Zbigniew Gaca, który już na wstępie zachęcał do ufnego zawierzenia naszego kraju Matce Bożej, Królowej Polski. – Dzisiaj w sposób szczególny uciekajmy się do naszej Matki, Tej, która nieustannie nas chce prowadzić. Oddajmy Jej siebie, nasze rodziny i naszą ojczyznę, bo Ona sama prosiła o to w objawieniach z 14 sierpnia 1608 r. w Neapolu, gdzie powiedziała o. Juliuszowi Mancinellemu, że jest Matką i Królową Polski. Witam dzisiaj wszystkich, dla których Maryja w sposób szczególny jest Królową i wspólnie prośmy, aby Bóg przez Jej orędownictwo błogosławił naszemu krajowi. Oddajmy się dziś pod Jej obronę i wołajmy, by przyczyniała się za nami – wskazał.

Religijna tożsamość narodu

Ks. Stanisław Bełz w okolicznościowej homilii podkreślał, że religia i nasza polska tożsamość narodowa są ze sobą od zawsze nierozerwalnie związane. – Geneza tej dzisiejszej uroczystości, państwowej i kościelnej, pokazuje nam bardzo wyraźnie, że w Polsce nie można oddzielić polityki od religii. Wiara nie będzie u nas nigdy prywatną sprawą, tak jak polityka nigdy nie będzie wolna od różnych uwarunkowań religijnych. Kształtowanie się naszej świadomości narodowej na zawsze jest związane z naszą tożsamością religijną – podkreślił.

Po Eucharystii złożono wieńce przy pomniku poświęconym marszałkowi Piłsudskiemu i legionistom. Następnie głos zabrał wójt gminy Biszcza Zbigniew Pyczko. – Jesteśmy wspólnotą – wspólnotą gminy, powiatu, województwa – polskim narodem. Narodem, który pragnie być mocnym ogniwem Unii Europejskiej; narodem, który dumny jest ze swych dokonań, swojej historii, ze swych synów, którzy rozsławili naszą ojczyznę. Ten rok jest czasem szczególnym. Mamy za sobą i przed sobą wiele wydarzeń przypominających o odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Bierzmy udział w tych uroczystościach i nie żałujmy na nie poświęconego czasu, czasu wolności, która jest nam dana, a przez to ubogacimy swoje duchowe dziedzictwo i będziemy dziękować tym, którzy za naszą wolność oddawali swoje życie – wskazał.

Obecność ułanów

Swoją obecnością uroczystości uświetnił Szwadron Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich, który przeżywa w Biszczy czas swojego renesansu. Ułani są z entuzjazmem i radością przyjmowani, zarówno przez władze lokalne, jak i mieszkańców gminy. W podniosłej defiladzie uczestnicy wydarzenia udali się do sali widowiskowej GOKSiR, gdzie miała miejsce akademia okolicznościowa. Przed zgromadzoną publicznością wystąpiły lokalne zespoły ludowe, orkiestra dęta z Biszczy oraz dzieci z miejscowych szkół.

W Biłgoraju

Uroczystości trzeciomajowe zgromadziły również przedstawicieli władz samorządowych i środowisk kombatanckich, poczty sztandarowe oraz mieszkańców Biłgoraja. Na Mszy św. sprawowanej w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wszystkich zebranych powitał ks. dziekan Jerzy Kołtun.

– W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski stajemy do modlitwy w duchu wdzięczności za wielki dar, jaki Bóg nam zostawił, dając naszemu narodowi Maryję za Matkę. Módlmy się dziś za Polskę i Polaków, ponownie składając losy nas wszystkich w ręce Tej, która nie zawodzi i jest wielką chlubą naszego narodu – wskazał.

W miejscu pamięci

Po Eucharystii wszyscy udali się na pl. Wolności, gdzie przy pomniku Wdzięczności złożono wiązanki kwiatów oraz zgodnie z ceremoniałem wciągnięto flagę narodową na maszt i odśpiewano „Mazurek Dąbrowskiego”. Z okolicznościowym przemówieniem wystąpił historyk dr Adam Balicki. W rozmowie wyjaśniał znaczenie Konstytucji 3 maja dla naszej państwowości. – Dziś obchodzimy święto uchwalenia wyjątkowej konstytucji, która na przestrzeni ostatnich kilkuset lat ma szczególne znaczenie dla naszego narodu. Była to pierwsza konstytucja w Europie i była wyrazem troski o państwo, próbą ratowania upadającej Rzeczypospolitej. Twórcy Konstytucji 3 maja umieli się wznieść ponad dzielące ich różnice, wznieść na wyżyny swego intelektu i stworzyć dokument, który był osiągnięciem wyprzedzającym epokę – podkreśla.

Uroczystości zakończył koncert Biłgorajskiej Orkiestry Dętej im. Czesława Nizio, zaś za obecność i udział dziękował burmistrz Janusz Rosłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ruszyła strona internetowa poświęcona kapłanom i powołaniom do kapłaństwa

2018-07-17 16:23

Ks. Mariusz Frukacz


Oto, ja poślij mnie, to nazwa strony internetowej poświęconej kapłanom oraz modlitwie i pokucie w intencji nowych powołań kapłańskich. Stronę można znaleźć pod adresem https://otojaposlijmnie.pl/

Na stronie zamieszczone są informacje dotyczące inicjatywy modlitewnej „Modlitwa serc i stóp kapłańskich”. Tej inicjatywie modlitewnej częstochowskich kapłanów patronuje św. Teresa od Dzieciątka Jezus.

Strona zawiera również materiały audio, kalendarium pielgrzymki dekanatów w intencji powołań kapłańskich, kronikę pielgrzymki po dekanatach.

„Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, to inicjatywa modlitewna w intencji powołań kapłańskich, która rozpoczęła się 16 lipca, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w archidiecezji częstochowskiej.

Podczas akcji, która potrwa od 16 lipca do 20 sierpnia każdego dnia w innym dekanacie kapłani będą pieszo pielgrzymować od parafii do parafii modląc się i poszcząc w intencji powołań kapłańskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Licheń: Warsztaty liturgii tradycyjnej Ars Celebrandi

2018-07-18 11:23

Robert Adamczyk

W Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym trwają warsztaty liturgii tradycyjnej „Ars Celebrandi”. Bierze w nich udział 200 osób z Polski i zagranicy: księży, ministrantów i osób świeckich.

Biuro Prasowe Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym

Każdy dzień warsztatów wypełniony jest celebracjami Mszy św. w starej formie rytu rzymskiego, ćwiczeniami praktycznymi oraz śpiewem gregoriańskim.

Warsztaty organizuje stowarzyszenie „Una Voce Polonia” - polski oddział Międzynarodowej Federacji „Una Voce”, organizacji uznawanej przez Stolicę Apostolską za oficjalną reprezentację katolików świeckich przywiązanych do tradycyjnej liturgii łacińskiej.

„Najważniejszym tegorocznym wydarzeniem będzie wizyta abp. Guido Pozzo, sekretarza Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, odpowiedzialnej za katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii na całym świecie. W dniu 18 lipca, tj. w środę, hierarcha odprawi uroczystą Mszę św. pontyfikalną w bazylice pw. Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej oraz spotka się z uczestnikami warsztatów” – powiedziała dr Dominika Krupińska, rzecznik warsztatów.

Początek celebracji przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej o godz. 13.40.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem