Reklama

Biały Kruk 1

Wykłady dla każdego

2014-10-01 14:37

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 40/2014, str. 6

Archiwum UO UKSW

Na spotkania organizowane przez Uniwersytet Otwarty UKSW dotychczas przychodziło kilkaset osób. W nowym roku akademickim chętnych jest znacznie więcej

Ostatnia dekada minionego miesiąca była bardzo pracowita dla kierownika Uniwersytetu Otwartego UKSW dr. Kazimierza Szałaty. W niedzielę 21 września był on na inauguracji nowego roku akademickiego w Akademii Dialogu Społecznego w Ostrowii Mazowieckiej. W ubiegłym tygodniu brał udział w otwarciu Akademii Colloquia Gostiniensia w Gostyninie. A w ostatnim dniu września uczestniczył w rozpoczęciu cyklu wykładów w Akademii ABC Chrześcijaństwa w parafii św. Maksymiliana M. Kolbe w Płońsku.

– Uniwersytet Otwarty UKSW powstał w 2009r. Główną ideą naszej działalności jest tworzenie miejsc, w których o ważnych problemach mówi się mądrze – mówi „Niedzieli” dr Szałata. – I takich miejsc jest coraz więcej. Na początku był to kampus UKSW przy ul. Wóycickiego oraz parafie w Warszawie. Teraz współpracujemy także z ośrodkami duszpasterskimi i kulturalnymi na Mazowszu.

Wykładowcami Uniwersytetu Otwartego (UO) są głównie naukowcy z UKSW. Jest wśród nich znany m.in. z łamów „Niedzieli” historyk prof. Jan Żaryn. Wykłady otwarte z teologii prowadzi o. Jacek Salij. Natomiast prof. Bogdan Chazan – który nie jest związany z UKSW – na Uniwersytecie Otwartym wyjaśnia słuchaczom skomplikowane zagadnienia bioetyczne. – Naszą kadrę wyróżnia to, że wykładowcy są autorytetami w swojej dziedzinie, ale jednocześnie potrafią opowiedzieć o zawiłych sprawach w sposób jasny i przystępny – mówi dr Kazimierz Szałata i podkreśla. – Powyższe warunki doboru kardy dydaktycznej są konieczne, ponieważ studentem UO może być każdy. Najmłodsi słuchacze mają zaledwie kilkanaście lat, najstarsi dobiegają 90-tki.

Reklama

– Na początku myślałem, że teologia i mistyka to nauki bardzo hermetyczne. Tymczasem nawet osoba o wykształceniu technicznym może się wiele dowiedzieć. I co ważniejsze, dzięki tym wykładom można rozwinąć swoją formację duchową – mówią zgodnie studenci Akademii Wiary.

Zajęcia prowadzone przez UO UKSW odbywają się raz w miesiącu. Najczęściej najpierw jest wykład, potem dyskusja. Słuchacze uczestniczą w spotkaniach za darmo. W stolicy dużą popularnością cieszą się wykłady Akademii Wiary oraz Akademii Dobrego Wychowania i Rodziny odbywające się w kościele Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim. Z kolej w bazylice Świętego Krzyża słuchacze gromadzą się na Akademii Cnót Obywatelskich. W tym roku w bazylice odbędzie się już III edycja tego programu, co najlepiej świadczy o popularności wykładów prowadzonych przy Krakowskim Przedmieściu 3. Natomiast wspomniany prof. Bogdan Chazan wyjaśnia zagadnienia medyczne w sali kurialnej przy ul. Floriańskiej.

Przysłowiowym strzałem w „10” okazały się wykłady dla młodzieży. Młodzi ludzie mogą na nich uzupełnić swoją wiedzę z przedmiotów, z jakich planują w przyszłości zdawać maturę. Ale zajęcia prowadzone przez UO dla gimnazjalistów i licealistów, to nie tylko darmowe korepetycje, lecz również pomoc w wyborze drogi zawodowej. – Młodzi są zagubieni. Zauważyliśmy np., że coraz więcej maturzystów składa swoje aplikacje na diametralnie różne kierunki studiów. Takie postępowanie świadczy o tym, że oni nie wiedzą, co naprawdę chcieliby robić. Dlatego na zajęciach UO pomagamy im, aby lepiej poznali samych siebie – mówią psychologowie orientacji zawodowej.

Dla Kierownika Uniwersytetu Otwartego UKSW większe zainteresowanie ofertą prowadzonej przez niego placówki, to więcej obowiązków, ale też i większa radość. – Rozwijanie uniwersytetów otwartych jest realizacją jednego z moich marzeń – mówi dr Szałata. – Sam od 20 lat współpracuję z Międzynarodowym Uniwersytetem Latającym Społecznej Nauki Kościoła w Genewie. W przyszłości chciałbym, aby i Uniwersytet Otwarty UKSW był taką instytucją.

* * *

UO zaprasza

Każdy, kto chciałby przychodzić na otwarte wykłady organizowane przez UO UKSW powinien skontaktować się z sekretariatem: ul. Dewajtis 5, pok. 001, tel. 22 561 90 05. Sekretariat czynny poniedziałek-piątek w godz.: 8.30-15.30.

Parafie oraz ośrodki duszpasterskie i kulturalne zainteresowane nawiązaniem współpracy z UO powinny najpierw zapoznać się z tegoroczną ofertą, która znajduje się na stronie: www.uo.uksw.edu.pl

Tagi:
uniwersytet

Rektor UPJPII: fundamentem programu życia powinno być dziedzictwo duchowe

2018-04-02 09:14

luk / Kraków (KAI)

Tradycyjnie w Poniedziałek Wielkanocny rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie skierował list do wiernych archidiecezji krakowskiej. – Dziedzictwo duchowe przekazywane kolejnym pokoleniom domaga się przede wszystkim osobistego zaangażowania i umiejętności tworzenia na jego fundamencie programu życia – napisał ks. prof. Wojciech Zyzak.

Wikimedia Commons

Na wstępie rektor, przytaczając rozmowę arcykapłanów z żołnierzami pilnującymi grobu Jezusa wskazał, że postawy poświęcania prawdy na rzecz doraźnych korzyści materialnych częste są także współcześnie. – Również dzisiaj prawda jest zagrożona, gdyż w wielu środowiskach, choć toczy się żywa wymiana myśli na temat osiągnięć nauk przyrodniczych i ścisłych, istotne pytania dotyczące sensu życia pozostawia się bez odpowiedzi, sugerując, że każdy ma swoją własną prawdę – zauważył.

Ocenił, że potrzeba rozwoju materialnego jest istotna, jednak nie można przy niej lekceważyć wartości duchowych. Kapłan dodał, że świadomość ta jest jeszcze pełniejsza w roku obchodów stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, kiedy po trzech zaborach „młode polskie państwo odziedziczyło sześć różnych systemów prawnych, kilka walut oraz trzy systemy administracyjne i szkolne”.

– Istniały różne obyczaje, przyzwyczajenia i sposoby myślenia. Zbudowanie wspólnego państwa stanowiło wielki wysiłek organizacyjny i materialny, który jednak nie byłby możliwy bez wspólnych wartości, bez jednoczącej roli wiary katolickiej i kultury. Podobnie było w późniejszych, trudnych okresach naszych dziejów, kiedy to wizja rozwoju społecznego opartego jedynie na wzroście gospodarczym okazywała się iluzją, gdyż prowadziła do degradacji państwa i człowieka – opisał.

Rektor UPJPII przytoczył przy tym słowa patrona uczelni, św. Jana Pawła II, który w książce „Pamięć i tożsamość” uwypuklił, że w pojęciu „ojczyzna” zawiera się zarówno to, co duchowe, jak i to, co materialne. – O konieczności uwzględnienia zarówno wymiaru duchowego, jak i materialnego w tworzeniu kultur mówił papież Franciszek w Parlamencie Europejskim, odwołując się do watykańskiego fresku Rafaela Szkoła ateńska – dodał.

Jak podkreślił ks. prof. Zyzak, szczególnie ważną rolę w poszukiwaniu prawdy o tych dwóch wymiarach spełniają uczelnie. – Jednak w epoce „postprawdy", gdy studenci coraz częściej pytają nie tyle o praktyczną przydatność przekazywanej wiedzy, ile przede wszystkim o korzyści materialne, jakie miałyby się z nią wiązać, trzeba przypomnieć, że prawda, dobro i piękno są wartościami nadrzędnymi, wartościami, którym należy służyć – czytamy dalej w liście.

Duchowny uznał, że choć rozwój gospodarczy jest niezwykle ważny, to jednak wzrost świadomości społecznej, prowadzący do obalenia komunizmu, spowodowały nauki filozoficzne i teologiczne. – Dziedzictwo duchowe przekazywane kolejnym pokoleniom domaga się przede wszystkim osobistego zaangażowania i umiejętności tworzenia na jego fundamencie programu życia. Stąd wynika niezwykle ważne zadanie, które stoi także przed Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, jako miejscem nieskrępowanego i bezinteresownego poszukiwania prawdy – ocenił.

Rektor UPJPII zwrócił uwagę, że papieska uczelnia obok kształcenia i działalności naukowo-badawczej podejmuje wysiłek w celu praktycznego zastosowania wyników badań – działa w niej Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości. Wskazał jednak, że perspektywa użyteczności nie jest najistotniejsza, gdyż uniwersytet chce również rozbudzać i pielęgnować wrażliwość młodego człowieka na prawdę, dobro i piękno. – Serdecznie zapraszam młodych ludzi poszukujących rzetelnej wiedzy oraz odpowiedzi na fundamentalne pytania człowieka do skorzystania z oferty dydaktycznej naszej papieskiej uczelni – zachęcił.

Na zakończenie listu przypomniał postać pielęgniarki Hanny Chrzanowskiej, której beatyfikacja odbędzie się 28 kwietnia. – Nowa błogosławiona przygotowywała do opieki duszpasterskiej nad ludźmi chorymi również studentów naszej uczelni, ucząc ich także, czym jest pełnia człowieczeństwa – napisał, wskazując, że wzywa ona wiernych do „nawrócenia, do bezinteresownego otwarcia się na potrzeby bliźniego, zwłaszcza chorego i cierpiącego”.

– Dziękując za wszelką życzliwość i pomoc dla Uniwersytetu, życzę, aby Święta Wielkanocne były dla wszystkich czasem odnowienia wiary, dzięki której odkrywamy sens naszych doczesnych zmagań – zakończył swój list ks. prof. Wojciech Zyzak.

Zbierana dzisiaj w kościołach składka tradycyjnie zostanie przeznaczona na potrzeby Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Do listu rektora papieskiej uczelni swoje słowa dodał również abp Marek Jędraszewski.

– Dziękuję Bogu za wszelkie dobro, jakie dokonuje się dzięki misji Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Życzę, aby Święty Patron, którego czterdziestą rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową obchodzimy, otaczał swoją opieką całą wspólnotę akademicką i wypraszał dla niej wszelkie potrzebne łaski – napisał metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Rzym: papieski kamerdyner opowiada o cudach Jana Pawła II

2018-04-23 11:52

st (KAI) / Watykan

O cudach, których był świadkiem dokonanych przez Jana Pawła II opowiada w swojej książce liczący obecnie 83. lata Angelo Gugel, kamerdyner trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wywiad z nim ukazał się na łamach największego włoskiego dziennika „Corriere della Sera”.

Archiwum „Aspektów”

Angelo Gugel, zanim został kamerdynerem był żandarmem watykańskim. Natomiast „cud” o którym opowiada dotyczy jego żony, Marii Luisy. Wyznał, że ich pierwsze dziecko urodziło się martwe. Dlatego postanowili, aby każde z dzieci jako drugie imię otrzymały Maria. Czwarte nazywa się Carla Luciana Maria na cześć Karola (Wojtyły) i papieża Lucianiego. Urodziła się w 1980 r., za wstawiennictwem Jana Pawła II. Podczas tej ostatniej ciąży, wyjaśnia Gugel, pojawiły się poważne problemy. Ginekolodzy z polikliniki Gemelli wykluczyli, że ciąża może być kontynuowana. Pewnego dnia Jan Paweł II powiedział mi: „Dziś odprawiłem Mszę św. za twoją żonę”. 9 kwietnia 1980 Maria Luisa została zabrana na salę operacyjną, by przeprowadzić cesarskie cięcie. Przy wyjściu dr Villani skomentował: „Ktoś musiał bardzo się modlić”. W akcie urodzenia napisał „7.15 rano”. Była to chwila, kiedy podczas porannej Mszy papieża była śpiewano Sanctus. Przy śniadaniu siostra Tobiana Sobotka, przełożona sióstr sercanek w Pałacu Apostolskim, poinformowała papieża, że urodziła się Carla Luciana Maria. „Deo gratias” - wykrzyknął Jan Paweł II i 27 kwietnia ochrzcił ją w kaplicy prywatnej."

Gugel opowiada także o swojej pracy u boku Jana Pawła I i jego niespodziewanej śmierci. Wyklucza, by mogła być spowodowana czym innym, jak przyczynami naturalnymi.

Swoją pracę u boku Jana Pawła II rozpoczął dwa dni po jego wyborze na Stolicę Piotrową. Wspomina, jak papież-Polak prosił go o sprawdzenie, czy właściwie stawia akcenty w języku włoskim. „Dwa miesiące później, spotykając się z moimi byłymi kolegami żandarmerii, wymyślił zdanie, które mnie wprowadziło w osłupienie: «Jeśli źle zaakcentuję jakieś słowo, to w 50 procentach wina Angelo», i uśmiechnął się przy tym do mnie” – wspomina były papieski kamerdyner.

Gugel opowiada także o swoich osobistych doświadczeniach związanych z egzorcyzmami odprawianymi przez Jana Pawła II podczas audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra. „Ja też tam byłem. Dziewczyna klęła z pianą na ustach. Jej głos był grobowy. Jeden z biskupów uciekł ze strachu. Ojciec Święty modlił się po łacinie, w skupieniu. W końcu dotknął jej głowy i natychmiast twarz opętanej się uspokoiła i rozpogodziła. Widziałem, jak wykonywał podobny obrzęd w salonie auli Pawła VI, także po audiencji” – twierdzi.

Gugel wspomina także wypady incognito papieża Wojtyły poza Watykan. Podkreśla, że nie o wszystkich pisano w gazetach. Ojciec Święty uwielbiał góry Abruzzo. Wierny kamerdyner dodał, że nigdy nie słyszał od Jana Pawła II w ciągu 27 lat, aby o coś prosił przy stole, bo jadł to, co było.

Najgłębiej przeżył ostatnie chwile Jana Pawła II 2 kwietnia 2005 r. Wraz z całą rodziną był przy łożu Ojca Świętego. „Ostatnia przyszła Carla Luciana Maria. Gdy tylko weszła do pokoju, papież obudził się z letargu, otworzył oczy i uśmiechnął się. Jakby chciał powiedzieć: «Poznaję cię, wiem kim jesteś»” – wspomina Angelo Gugel.

Przypomina, że przez pierwszych dziewięć miesięcy pontyfikatu był też kamerdynerem Benedykta XVI, chociaż czasami później, pomimo, że już był emerytem był też proszony o pomoc. W 2010 roku przez cały sierpień był z Ojcem Świętym w Castel Gandolfo. „Na koniec powiedziałem mu, że czułem się jak w rodzinie. Odpowiedział: «Ależ zawsze jesteś tutaj w rodzinie!»” - wspomina. Dodaje, że niedawno ponownie odwiedził Benedykta XVI. „Widziałem, że jest bardzo świadomy tego, co się dzieje. Tylko nogi są niepewne. Jest zmuszony do odprawiania Mszy św. na siedząco” – powiedział w wywiadzie dla Corriere della Sera były kamerdyner trzech papieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: w sobotę beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej

2018-04-24 20:11

md / Kraków (KAI)

Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej doskonale wpisuje się w rocznice 100-lecia odzyskania niepodległości i 40-lecia pontyfikatu Jana Pawła II – powiedział abp Marek Jędraszewski, który uczestniczył we wtorek w spotkaniu z dziennikarzami przed sobotnimi uroczystościami wyniesienia na ołtarze krakowskiej pielęgniarki. Udział w nich zapowiedziało m.in. kilkudziesięciu członków rodziny przyszłej błogosławionej, w tym jej chrześniak.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Hanna Chrzanowska, pionierka pielęgniarstwa społecznego i współpracownica Karola Wojtyły, zostanie beatyfikowana w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 20 lat po wszczęciu procesu beatyfikacyjnego i 45 lat po swojej śmierci.

Uroczysta msza św. rozpocznie się w sobotę o godz. 10.00, ale już od 9.00 trwać będzie modlitewne przygotowanie do tego wydarzenia. Do tej godziny również będzie możliwe wejście do bazyliki.

Podczas konferencji poinformowano, że liturgia pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Angelo Amato sprawowana będzie w języku łacińskim. Obrzęd beatyfikacyjny rozpocznie się tuż po akcie pokuty, kiedy to metropolita krakowski poprosi o beatyfikację służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Następnie postulator procesu ks. Mieczysław Niepsuj odczyta jej krótką biografię, a legat papieski - list apostolski, którym Ojciec Święty wpisał Hannę Chrzanowską do grona błogosławionych. Potem, przy śpiewie Alleluja, nastąpi uroczyste odsłonięcie obrazu beatyfikacyjnego.

Jak powiedziała prezes Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Izabela Ćwiertnia, obraz beatyfikacyjny został namalowany na podstawie fotografii Hanny Chrzanowskiej przez Zbigniewa Juszczaka. Przedstawia on wizerunek 30-letniej Hanny. Po beatyfikacji trafi do kościoła św. Mikołaja i zostanie umieszczony w kaplicy dedykowanej przyszłej błogosławionej.

W czasie procesji z relikwiami śpiewana będzie inwokacja do bł. Hanny Chrzanowskiej, specjalnie przygotowana na tę uroczystość. Relikwiarz w procesji nieść będzie Helena Matoga, wicepostulatorka w procesie beatyfikacyjnym krakowskiej pielęgniarki. Ma on kształt serca, w które wkomponowane zostały relikwie. Nad nimi umieszczony jest symboliczny czepek pielęgniarski. Wykonawcą relikwiarza jest Marek Nowak.

Ks. Aleksander Wójtowicz, wicerektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia poinformował, że w bazylice Bożego Miłosierdzia przygotowano 2 tys. miejsc dla zaproszonych gości. W tej grupie znajduje się 300 osób na wózkach inwalidzkich i ich opiekunowie, przedstawiciele środowisk medycznych z Polski, reprezentanci międzynarodowych stowarzyszeń pielęgniarskich, m. in. z Watykanu, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, władze państwowe i samorządowe oraz kilkudziesięciu członków rodziny Hanny Chrzanowskiej, w tym jej chrześniak. Zapowiadany jest udział ponad 30 polskich biskupów oraz kilkuset księży. Do bazyliki obowiązują karty wstępu koloru niebieskiego i tylko one uprawniają do wejścia do świątyni.

Pozostali uczestnicy uroczystości mają wstęp na błonia wokół bazyliki łagiewnickiej. Przygotowano dla nich dwa telebimy. Uprawniające do wejścia na błonia bezpłatne karty wstępu koloru zielonego można odbierać w trzech miejscach: w krakowskiej kurii, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz w kościele św. Mikołaja. Bilety, których przygotowano w liczbie 20 tys., mogą otrzymać zarówno osoby indywidualne, jak i grupy pielgrzymów. Organizatorzy zapewniają jednak, że na miejsce celebracji dostaną się również osoby, które nie posiadają karty wstępu.

Identyfikatory dla koncelebransów są do odebrania w notariacie Kurii Metropolitalnej w godzinach urzędowania.

Podczas uroczystości posługę medyczną pełnić będzie służba maltańska, pogotowie ratunkowe oraz pielęgniarki.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa. Zmarła 29 kwietnia 1973 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem