Reklama

Konspekt spotkania modlitewnego Różańca świętego – w intencji rodzin wypoczywających na wakacjach

2014-07-01 13:44

Oprac. ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 27/2014, str. 27

Bożena Sztajner/Niedziela

Spotkanie modlitewne odbywa się przed wizerunkiem św. Franciszka z Asyżu

Znak Krzyża świętego

Wprowadzenie do spotkania

Reklama

CZYTANIE – z nauczania św. Jana Pawła II

W szczególny sposób odpoczynku życzę młodzieży: chłopcom i dziewczętom, którzy wolni od zajęć szkolnych czy uczelnianych wędrują w tym czasie, poznają świat i ludzi, skupiają się na koloniach czy obozach letnich. Przeżywają szczególnie intensywnie piękno świata oraz swoją własną młodość. Wiem, że nie brak pośród nich takich, dla których ten czas letniego odpoczynku jest równocześnie czasem szczególnego spotkania z Panem w braterskiej wspólnocie rówieśników. Jakże cenne, jakże bardzo cenne są właśnie takie wakacje! Znam je z własnego doświadczenia, bo wiele takich wakacji w moim życiu spędziłem razem z młodzieżą jako duszpasterz. Wszystkim młodym życzę więc z całego serca, ażeby ten czas wypoczynku stał się dla nich czasem spotkania, takiego spotkania, w którym znajduje się „najlepszą cząstkę”: cząstkę, której nikt nas już nie może pozbawić (Castel Gandolfo, 20 lipca 1980 r.).

Dziesiątek (lub cała część) Różańca św. w intencji rodzin

Konferencja duchowa

Po konferencji może odbyć się dzielenie usłyszanym słowem.

Modlitwa wiernych

(z Jutrzni Liturgii Godzin, tom III: środa IV tyg., s. 962; LG skrócone: środa IV tyg., s. 1110):

Chrystus, będąc odblaskiem chwały Ojca, oświeca nas swoim słowem. Wzywajmy Go z miłością i wołajmy:
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Błogosławiony jesteś, Panie, który nam dajesz początek i wzrost wiary.
Ty nas wezwałeś z ciemności do swojego przedziwnego światła.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Ty otwierałeś oczy niewidomych i słuch przywracałeś głuchym.
Zaradź naszemu niedowiarstwu.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Spraw, abyśmy zawsze trwali w Twojej miłości
i zachowywali jedność z naszymi braćmi.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Pozwól nam stawić opór pokusom i wytrwać w utrapieniach, a w powodzeniu składać Tobie dzięki.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Modlitwa św. Franciszka z Asyżu

O Panie, uczyń z nas narzędzia Twego pokoju.
Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść,
wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda,
jedność tam, gdzie panuje zwątpienie,
nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz,
światło tam, gdzie panuje mrok,
radość tam, gdzie panuje smutek.
Spraw, abyśmy mogli
nie tyle szukać pociechy,
co pociechę dawać,
nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć,
nie tyle szukać miłości, co kochać.
Albowiem dając – otrzymujemy,
wybaczając – zyskujemy przebaczenie,
a umierając – rodzimy się do wiecznego życia.
Przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.

Błogosławieństwo końcowe.

Tagi:
różaniec

Betlejem: półtora miliona różańców dla uczestników ŚDM w Panamie

2018-02-20 17:18

RV / Lozanna (KAI)

Mieszkańcy Betlejem przygotowują półtora miliona różańców z drzewa oliwnego dla uczestników Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie w styczniu 2019 r. Inicjatywa ta została wsparta przez emerytowanego biskupa Reykjaviku.

Jiri Hera/fotolia.com

Bp Pierre Bürcher stwierdził, że pomysł ten jest odpowiedzią na pragnienie papieża Franciszka, aby młodzi ludzie włączyli się w modlitwę o pokój. W wywiadzie dla Radia Watykańskiego wytłumaczył, dlaczego różańce są wykonywane w Betlejem.

„Aby odmawiać modlitwę różańcową trzeba mieć różaniec. Światowe Dni Młodzieży zgromadzą setki tysięcy młodych ludzi, potrzeba więc tych różańców bardzo dużo. Kiedy poproszono mnie o radę w tej kwestii miałem do dyspozycji dwie możliwości. Pierwsza to wykonać je po bardzo korzystnej cenie w Chinach. A druga, biorąc pod uwagę, że drzewo oliwne jest symbolem pokoju, wykonać je w Betlejem przez tamtejszych mieszkańców, którzy dzięki temu otrzymaliby pracę. I dlatego wybraliśmy to drugie rozwiązanie. Różańce są wykonywane z drzewa oliwnego przez rodziny, które znajdują się w potrzebie, przez młodych, którzy nie mieli pracy, uchodźców. Wykonywane są w Betlejem, regionie pełnym napięć, ale który żyje nadzieją na pokój” – powiedział bp Bürcher.

Emerytowany biskup Reykjaviku dodał, że do wykonania różańców potrzeba 81 milionów ziaren i półtora miliona małych krzyżyków oraz 750 km elastycznej nici. Będzie je można nosić na nadgarstku. Każdy uczestnik Światowych Dni Młodzieży otrzyma trzy różańce: jeden dla siebie, jeden dla kogoś, kogo spotka w Panamie, a trzeci dla osoby z kraju swego pochodzenia.

Realizacja projektu jest możliwa dzięki wsparciu Stowarzyszenia św. Jana Marii Vianneya z Lozanny w Szwajcarii oraz Caritas Jerozolimy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Upór, pycha, samowystarczalność to przeszkody, które człowiek stawia Panu Bogu

2018-02-22 16:48

RV / Ariccia (KAI)

Dziś piąty dzień rekolekcji, które papież Franciszek wraz ze swoimi współpracownikami odprawia w domu ojców paulistów w Aricci pod Rzymem. Wczoraj po południu wysłuchali siódmej medytacji przygotowanej przez ks. Josè Tolentino Mendonҫa. Kontynuując temat pragnienia, podkreślił, że to nasze duchowe ubóstwo jest miejscem szczególnej troski Jezusa, a wielką przeszkodą stawianą przez człowieka Bogu nie jest nasza słabość, ale upór i samowystarczalność.

Foto Vatican Media

Papieski rekolekcjonista przestrzegł, że Kościół nie może się izolować, ale powinien się uczyć, być ciągle w drodze. Istnieje bowiem ryzyko, że innym będzie wyznaczał trudną drogę do pokonania, a sam pozostanie w miejscu. Trzeba być uważnym, aby ten stan siedzenia nie stał się stanem duchowym, wewnętrzną atrofią.

Dlatego nasze życie duchowe powinniśmy przeżywać we wspólnocie, a studnią, z której będziemy czerpać, jest konkretne życie wewnętrzne, zranione przez różne przeżycia i braki.

„Człowieczeństwo, nasze i innych, które staramy się przyjąć i przygarnąć, jest człowieczeństwem, które Jezus naprawdę obejmuje, ponieważ z miłością pochyla się nad naszą rzeczywistością, nad naszym idealnym obrazem samych siebie, który sami sobie tworzymy. Tajemnica Wcielenia Syna Bożego ukazuje nam nieideologiczną, konkretną wizję życia” – powiedział ks. Tolentino.

Pogłębiając temat pragnienia, ks. Tolentino zauważył, iż dzięki niemu stajemy się bardziej ludzcy, a ono samo pomaga nam budować życie „duchowego dojrzewania”. Pomaga nam wyzbyć się wyobrażeń o rzeczach idealnych oraz błędnego postrzegania rzeczywistości.

„Wielką przeszkodą, jaką stawiamy Panu Bogu nie jest kruchość czy niemoc, ale upór i sztywność. Nie słabość i uniżenie, ale przeciwnie: pycha, samowystarczalność i samousprawiedliwienie, izolacja, przemoc, psychoza władzy. Siła, której naprawdę potrzebujemy, łaska, która jest nam niezbędna, nie jest nasza, ale Chrystusa” – powiedział papieski rekolekcjonista.

Natomiast w dzisiejszej porannej medytacji papieski rekolekcjonista odwołał się do przypowieści o synu marnotrawnym. Zaznaczył, iż jednym z wielkich niebezpieczeństw na drodze duchowej jest postrzeganie rzeczywistości poprzez własne „ja”, jakby ono było początkiem i końcem wszystkiego. Ukazuje ona także trudności w relacjach z innymi oraz delikatność braterskich więzów.

„Tak naprawdę nie nosimy w naszym wnętrzu tylko rzeczy dobrych, zharmonizowanych, jasnych. Nosimy w sobie wiele rzeczy niejasnych, niewyjaśnionych, wręcz patologicznych, niezliczone ilości nici do połączenia, jesteśmy małostkowi. Są w nas strefy cierpienia, miejsca, które wymagają pojednania, pamięć, którą trzeba pozostawić Bogu do uleczenia” – stwierdził portugalski kapłan.

Zdaniem ks. Tolentino nasze czasy są zdominowane przez „dryfujące pragnienia”, które wzbudzają w nas łatwy osąd, niezadowolenie, hedonizm. A to prowadzi do konsumizmu, który sprawia, że czujemy się zadowoleni, pełni. Ale ta sytość, którą otrzymujemy dzięki konsumizmowi, jest więzieniem pragnienia.

Kontynuując interpretację przypowieści o synu marnotrawnym, portugalski kapłan zauważył, że pragnienie wolności, które miał młodszy syn, doprowadziło go do „błędnych kroków”, natomiast jego starszy brat miał „chore oczekiwania”.

„To są te same «chore oczekiwania», które z taką łatwością przenikają i nas: trudność w braterskim życiu, roszczenie sobie prawa do wpływania na decyzje ojca, brak radości z dobra czynionego przez drugiego. Wszystko to stwarza w nim ukryty resentyment i niezdolność wejścia w logikę miłosierdzia” – mówił ks. Tolentino.

Papieski rekolekcjonista zwrócił następnie uwagę na inne niebezpieczeństwo, o którym mówi przypowieść. Jest nim zazdrość, która jest patologią pragnienia, brakiem miłości, bezpłodnym i nieszczęśliwym roszczeniem. Jej przeciwieństwem jest wdzięczność, „która tworzy i przebudowuje świat”.

Przeciwieństwem zachowań braci jest postawa Ojca, pełnego miłosierdzia. Nie jest ono czymś, na co zasłużyliśmy, ale jest współczuciem, dobrem, przebaczeniem; jest „dawaniem bardziej, więcej, jest wychodzeniem ponad”; jest nadmiarem miłości, która leczy rany. Wiara w Boga jest więc wiarą w miłosierdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Modlitwa lekarzy i za lekarzy

2018-02-23 19:09

AKW

Bp Andrzej Przybylski w koncelebrze z ks. inf. Marianem Mikołajczykiem odprawił 23 lutego 2018 r. w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze Mszę św. dla lekarzy zrzeszonych w częstochowskim Oddziale Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Pielgrzymka, odbywająca się w okresie Wielkiego Postu, miała swoją specyfikę, bo jak zauważył na wstępie bp Przybylski, pielgrzymując w tym szczególnym czasie, chcemy uczyć się od Maryi bliskości Krzyża i Jej bliskości wobec Syna, który „w swoim człowieczeństwie wchodzi na drogę cierpienia i umierania”.

Anna Wyszyńska

– Módlmy się za środowisko lekarzy, którzy często stają wobec ludzi cierpiących, chorych, umierających – mówił Biskup. – Módlmy się za tych tutaj obecnych i tych nieobecnych, by całe środowisko lekarzy chciało w swojej pokorze uczyć się od Jezusa i jego Matki Maryi tego towarzyszenia ludziom. Dziękujmy za każdego lekarz, którego Bóg postawił na naszej drodze życia, bo wszyscy byliśmy, jesteśmy, albo będziemy pacjentami. Będziemy bardzo potrzebowali dobroci i służby lekarza.

Bp Andrzej Przybylski zauważył, że Chrystus występuje w Ewangelii najczęściej w roli lekarza, bardzo skutecznego lekarza, do którego przychodzili ludzie z różnymi schorzeniami, a on dotykał ich i leczył. – Każdy lekarz powinien być blisko Jezusa, aby od niego nauczyć się medycznej sztuki, nie tyle technik medycznych, nowoczesnych sposobów leczenia, nowych środków farmaceutycznych, ale czegoś dużo ważniejszego – odniesienia do człowieka chorego – kontynuował Biskup.

Nauczycielką lekarzy jest również Maryja, która „do końca towarzyszyła cierpieniu swojego Syna. Od niej możemy się nauczyć odpowiedzialnej bliskości, czyli tego, by nie zostawiać pacjenta cierpiącego, nawet wtedy, gdy medycyna zawodzi, nie skutkuje już żadna terapia”.

Bp Przybylski zauważył, że „środowisko lekarskie czasem gubi drogi Jezusa, Jezusową naukę i Jezusową moralność”. Nawiązując do sprawy eutanazji podkreślił, że „nie wolno śmierci zadawać”, ale nie wolno też jej przeszkadzać stosując, czasem pod naciskiem rodziny pacjenta, tzw. uporczywą terapię. – Mądry lekarz wie, i w swojej mądrości potrafi ocenić, że śmierci mu zadać nie wolno, ale śmierci czasem nie powinien przeszkadzać, ale spokojnie i bez niekoniecznego bólu towarzyszyć umieraniu – mówił bp Andrzej Przybylski.

Na zakończenie Mszy św. lekarze odnowili Akt Zawierzenia Maryi Polskich Lekarzy Katolickich, oddając w jej ręce swoje powołanie i swoją pracę, ślubując otoczenie troską każdego człowieka od jego poczęcie aż do naturalnej śmierci. Akt odczytała dr n. med. Wanda Terlecka, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich w Polsce.

Anna Wyszyńska
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem