Reklama

Kursy przedmałżeńskie przez internet?

2014-09-06 12:53

rozmawiała Anna Malec / Warszawa / KAI

BOŻENA SZTAJNER

Dlaczego kilkaset osób - uczestników kursów przedmałżeńskich prowadzonych przez platformę internetową www.nauki.pl, musi powtórzyć kurs dla narzeczonych? Czy oczekiwania młodych, by do małżeństwa przygotować się szybko, to wyzwanie dla duszpasterstwa? Między innymi o tym w rozmowie z KAI mówi ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.

KAI: Bp Jan Wątroba niedawno rozesłał do polskich diecezji komunikat, w którym informuje, że wydawane przez platformę internetową www.nauki.pl zaświadczenia o odbyciu kursu przedmałżeńskiego nie uprawniają do zawarcia sakramentu małżeństwa. W związku z tym kilkaset osób będzie musiało raz jeszcze odbyć na kurs, tym razem stacjonarny. Dlaczego kościół ma zastrzeżenia do nauk przedmałżeńskich prowadzonych na stronie www.nauki.pl?

Ks. Przemysław Drąg: Katechezy przedmałżeńskie przygotowane przez platformę nauki.pl, jeżeli chodzi o ich zawartość merytoryczną czy przygotowanie teologiczne, są naprawdę godne pochwały. Treści tam zawarte są jak najbardziej zgodne z nauką Kościoła. Zresztą autorzy tego projektu wystąpili z prośbą o imprimatur do kard. Stanisława Dziwisza (osoby prowadzące kursy działają na terenie archidiecezji krakowskiej - przyp. red.) i wiem, że takie imprimatur mieli otrzymać.
Problem polega na tym, że takie imprimatur nie wystarczy, aby nauczać w imieniu Kościoła. Potrzeba jest misja kanoniczna. Wszystkie dokumenty Kościoła tak to regulują, że przygotowanie do sakramentu małżeństwa, zarówno dalsze jak i bezpośrednie, powinno odbywać się z towarzyszeniem osób, które otrzymały misję kanoniczną. Są to duszpasterze, którzy otrzymują taką misję od swojego biskupa, a także osoby świeckie, doradcy życia rodzinnego, którzy w poszczególnych diecezjach na podstawie tejże misji prowadzą katechezy czy spotkania dla narzeczonych. Tu jest właśnie błąd tych katechez internetowych - osoby, które je przygotowały nie mają misji nauczania w imieniu Kościoła. Choć, chcę to podkreślić, sama zawartość nauk jest przygotowana dobrze, solidnie i przekonująco. Jest to po prostu dobry warsztat.
W tym momencie te katechezy mogą być traktowane jako coś uzupełniającego dla narzeczonych, którzy pragną poszerzyć swoje horyzonty, odpowiedzieć sobie na pytania na temat ich relacji, komunikacji. I jest to jak najbardziej dobry i godny polecenia warsztat. Natomiast państwo, którzy prowadzą ten kurs, nie otrzymali zgody na to, aby w imieniu Kościoła przygotowywać narzeczonych do sakramentu małżeństwa i wręczać im certyfikaty.

- Czy osoby prowadzące kursy przedmałżeńskie na stronie www.nauki.pl kiedykolwiek starały się o misję kanoniczną?

- Z tego co wiem, nigdy nie wystąpili z prośbą o to, aby otrzymać misję kanoniczną. Wystąpili natomiast z prośbą o imprimatur, ale to są dwie różne rzeczy.
Te katechezy są naprawdę dobrze zrobione. Jednak osoby prowadzące ten kurs muszą zrozumieć, że nie mogą powiedzieć narzeczonym: zróbcie u nas te katechezy, my wam wystawimy zaświadczenie, pójdziecie do księdza proboszcza i on wam pobłogosławi ślub.

- Jak Ksiądz ocenia taką internetową formę przygotowania do małżeństwa? Czy to spełnia warunki kursu przedmałżeńskiego?

- Normalną formą przygotowania do małżeństwa jest spotkanie z duszpasterzem. Chodzi też o to, żeby przyprowadzić tych narzeczonych do Kościoła, na spotkanie z Chrystusem. Wiadomo, że w dzisiejszym świecie relacja z Kościołem i z Chrystusem jest bardzo różna. Tutaj duszpasterz ma za zadanie ocenić, czy ci narzeczeni, którzy zamierzają zawrzeć związek małżeński, należycie się do niego przygotowali. Trzeba podkreślić, że duszpasterz nie może oceniać wiary, bo nie ma takich uprawnień, natomiast może ocenić, czy narzeczeni są dobrze przygotowani do ślubu.
Poza tym pozostaje jeszcze kwestia nauki metod naturalnego planowania rodziny, spotkania i świadectwa innych małżeństw, udania się do poradni diecezjalnej. To zrozumiałe, że te spotkania odbywają się z duszpasterzem i doradcami życia rodzinnego. To normalna praktyka we wszystkich diecezjach w Polsce. Przygotowanie internetowe pozbawia tego kontaktu.

- Kilkaset osób skorzystało jednak z tych katechez. Jeszcze więcej bierze udział w weekendowym przygotowaniu do małżeństwa. Patrząc szerzej na ten problem - czy wg Księdza nie jest to problem tak zwanej „duchowości fast foodowej”? Czy jest to wyzwanie dla dzisiejszego duszpasterstwa?

- Na pewno jest to wyzwanie duszpasterskie. I tu nie chodzi tylko o oczekiwania tak zwanego „fast foodu”. Myślę, że w wielu przypadkach naprawdę jest to problem tego, że młodzi pracują w różnych miastach, uczą się, w związku z tym mają prawo oczekiwać, że kościół będzie wychodził naprzeciw ich oczekiwaniom i tym warunkom życia i pracy, w których są. Chodzi też o to, żeby nie rozminąć się z nimi po drodze.
Natomiast jeśli chodzi o samą kwestię przygotowania do małżeństwa - była taka sugestia, jeszcze za pontyfikatu Ojca Świętego Benedykta XVI, żeby okres przygotowania narzeczonych wydłużyć do 6 miesięcy. Takie vademecum póki co nie wyszło. Natomiast myślę, że to jest dzisiaj poważny problem dla młodych ludzi, którzy pracują, uczą się, często studiują na dwóch kierunkach. I naprawdę jest im trudno w tym wszystkim się odnaleźć. Jako duszpasterze musimy mieć świadomość, że trzeba z jednej strony wychodzić na przeciwko, a z drugiej zrobić wszystko, żeby robiąc coś szybko, nie stracić esencji katechez przedmałżeńskich.

- Z jednej strony są oczekiwania narzeczonych i prośba o to, aby umożliwić im szybkie przygotowanie się do małżeństwa, z drugiej odpowiedzialność Kościoła za rzetelne przygotowanie do małżeństwa. Da się te dwie kwestie pogodzić?

- Taką próbą wyjścia naprzeciw są tak zwane weekendowe katechezy przedmałżeńskie, gdzie narzeczeni dostają w pigułce mocną dawkę nauki Kościoła, świadectwa, modlitwy i możliwość spowiedzi. Różnie to jest oceniane nawet przez samych duszpasterzy. Niektórzy twierdzą, że tak krótki czas niestety nie umożliwia dobrego przygotowania się do małżeństwa. Inni twierdzą, że lepsze takie przygotowanie niż żadne.
My też, między duszpasterzami, próbujemy tak to uzgodnić, żeby zastosować optymalne środki. Chcemy, żeby ci narzeczeni naprawdę mogli powiedzieć, że w sposób dobry, spokojny i atrakcyjny usłyszeli to, co jest im potrzebne, aby mogli budować miłość małżeńską. A - myślę, że trzeba to podkreślić - żadne przygotowanie przedmałżeńskie, katechezy, kursy dialogu czy komunikacji, niestety nie wystarczą, żeby mieć szczęśliwe małżeństwo. Trzeba później nad tym małżeństwem pracować i dzień po dniu po prostu się rozwijać.
Rozmawiała Anna Malec
***
Ks. Przemysław Drąg jest dyrektorem Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin - instytucji wykonawczej Rady KEP ds. Rodziny. Ośrodek zajmuje się na bieżąco koordynowaniem działań na rzecz rodziny, zwłaszcza w wymiarze duszpasterstwa rodzin.

Tagi:
małżeństwo kurs

Kurs lektorski dla Liturgicznej Służby Ołtarza

2017-12-06 13:42

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 50/2017, str. 2

W rejonie biłgorajskim rozpoczął się 25 listopada kurs lektorski dla Liturgicznej Służby Ołtarza. W pierwszym spotkaniu wzięło udział ponad 80 ministrantów pochodzących m.in. z Biłgoraja, Łukowej, Józefowa, Księżpola i Majdanu Starego

Joanna Ferens
Uczestnicy spotkania pełni skupienia

Ministranci zgromadzili się w budynku Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju przy sanktuarium św. Marii Magdaleny, aby wzmacniać swoją wiarę i poszerzać wiedzę. Jak wyjaśnia organizator kursu, rejonowy duszpasterz ministrantów ks. Adrian Borowski, jest to również wyjątkowa okazja do integracji środowiska ministranckiego.

Cel spotkania

– Celem naszych spotkań jest przybliżenie młodym ludziom zagadnień związanych z byciem lektorem, zapoznanie ministrantów z funkcją lektora w posłudze liturgicznej. Przede wszystkim chcemy ich przygotować do tego, aby w odpowiedni sposób czytali czytania na Eucharystii, a także aby poznali lekcjonarz, aby znali tę księgę, gdyż jest to podstawa. Pragniemy wzbogacić ich „warsztat pracy”, jakim jest posługa, jako ministranta Słowa Bożego na Mszy św. Oni muszą umieć odnaleźć czytania na poszczególne niedziele czy konkretny dzień tygodnia. Chcemy zapoznać ich z podstawowymi informacjami związanymi z Biblią, z liturgią, aby poprzez ten kurs mogli we właściwy i piękny sposób służyć przy ołtarzu Pańskim w swoich parafiach, a zdobyte informacje przekazywać młodszym kolegom – wyjaśniał ks. Adrian. Celem kursu jest również formacja duchowa ministrantów. – Każdy ministrant zostaje zaproszony do dzielenia się Chrystusem w codziennym życiu. Chcemy, aby pogłębiał on swoją więź z Chrystusem, ożywiał swoje życie sakramentalne i modlitewne, odkrył piękno wiary właśnie w Biblii i liturgii, a także zachwycił się czytaniem Bożego Słowa – dodaje ks. Borowski.

Tematyka

Ministranci podczas pierwszego spotkania kursowego poznawali zagadnienia z dziedziny emisji głosu, z podstaw Pisma Świętego, a także zaznajomili się z przestrzenią sakralną. Na temat znaczenia Biblii w życiu człowieka mówił wikariusz parafii WNMP w Łukowej, ks. Grzegorz Korgul. – Poruszałem zagadnienia dotyczące Pisma Świętego, ponieważ to jest kurs lektorski. A wiadomo, że bazą dla lektorów jest lektura Pisma Świętego. Lektorzy zapoznali się z podstawowymi treściami dotyczącymi Starego i Nowego Testamentu. Były także treści dotyczące natchnienia biblijnego oraz kanonu Pisma Świętego. Większość uczniów z klas gimnazjalnych i licealnych te treści powinno znać z katechezy, ale w związku z tym, że jest to kurs liturgiczny, dotyczący posługi lektora, najważniejsze treści muszą być poruszone na początku. Dlatego rozpoczęliśmy od znaczenia i wartości Pisma Świętego dla człowieka wierzącego, a szczególnie dla każdego ministranta i lektora – podkreślił.

Tematykę przestrzeni sakralnej wyjaśniał wikariusz parafii św. Jerzego w Biłgoraju ks. Sebastian Koper. – Omówiliśmy sobie historię budynków sakralnych, ich kształtowanie się od czasów ludów pierwotnych, poprzez naród wybrany i chrześcijan w pierwszych wiekach. Omawialiśmy również w jaki sposób to zagadnienie jest realizowane współcześnie, szczególnie jeśli chodzi o przepisy liturgiczne dotyczące Kościoła i przestrzeni sakralnej – wskazał ks. Koper.

Co dwa lata

Kurs będzie prowadzony w trzech blokach tematycznych. Następne spotkania będą rozwijać tematy związane z Pismem Świętym, poznawaniem lekcjonarza, a także ćwiczenia doskonalące czytanie podczas Mszy św. Po pierwsze będzie to formacja liturgiczna, połączona z formacją wewnętrzną, a po drugie formacja biblijna. Trzeci aspekt to kształcenie praktycznych umiejętności – czyli zajęcia z emisji głosu, fonetyczne i logopedyczne.

Organizatorzy w ramach kursu przewidują sześć spotkań w roku szkolnym 2017/18. Kurs zakończy się w czerwcu 2018 r. włączeniem ministrantów do grona lektorów i poświęceniem krzyży lektorskich.

Kurs lektorski odbywa się w naszej diecezji co dwa lata i biorą w nim udział ministranci z rejonu biłgorajskiego, zamojskiego, tomaszowskiego, lubaczowskiego i hrubieszowskiego.

Kurs organizowany jest przez Duszpasterstwo Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnów: Od sierpnia w mieście będzie nocny zakaz sprzedaży alkoholu

2018-07-20 13:15

eb / Tarnów (KAI)

Od 1 sierpnia zacznie w Tarnowie obowiązywać nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Od północy do godziny szóstej rano w tarnowskich sklepach i na stacjach benzynowych nie będzie można kupić alkoholu. Zmniejszy się też liczba zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych.

Bożena Sztajner/Niedziela

Taką propozycję ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych przedstawił radnym prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Projekt został zaopiniowany przez rady osiedli i był poddany konsultacjom. Już w maju Urząd Miasta poinformował o takim pomyśle i argumentował, że proponowane ograniczenia w sprzedaży wynikają ze znowelizowanej ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. W myśl art. art. 12 ust. 4, rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy lub wskazanych jednostek pomocniczych gminy, ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży.

„Jako samorząd musimy dbać o wszystkich mieszkańców Tarnowa. Wprowadzenie takiego ograniczenia w połączeniu z zakazem spożywania alkoholu w miejscach publicznych z jednej strony wpłynie na poprawę komfortu życia mieszkańców okolic całodobowych sklepów monopolowych oraz ich poczucie bezpieczeństwa, z drugiej natomiast na estetykę i wygląd miasta” – mówi Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa.

Podczas konsultacji społecznych służby mundurowe przedstawiły dane wskazujące, że interwencje ws. spożywania i nadużywania alkoholu, jak również zakłócania porządku przeważają w godzinach późnonocnych, tj. po 24.00. Takie rozwiązanie prawne funkcjonuje między innymi w Tychach, Sandomierzu, Mysłowicach, Piotrkowie Trybunalskim, Chorzowie i w Bytomiu.

Po zmianach w ustawie rada określiła maksymalną liczbę zezwoleń na sprzedaż alkoholu, wcześniej była to liczba punktów sprzedaży. Zgodnie z podjętą uchwałą, na sprzedaż napojów z zawartością alkoholu do 4,5 procent oraz piwa limitu liczby punktów nie było. Teraz wydawanych będzie 320 zezwoleń, 120 dla lokali gastronomicznych, 200 dla sklepów. Średnia z ostatnich lat była wyższa i wynosiła 327.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem