Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Myśl na tydzień - abp Wojciech Polak

2014-08-29 08:57

episkopat.pl

01.12.2014 - 08.12.2014
Duma i poczucie przynależności do Kościoła zobowiązują nas przede wszystkim do odpowiedzialności za Kościół.

01.09.2014 - 08.09.2014
Nie można spotkania z Bogiem traktować jedynie jako odświętny moment naszego życia. Nie można szczelnie oddzielać Go od naszej codzienności lub życia dzielić na to, co Boże, i na to, co Mu jest niedostępne.

25.08.2014 - 01.09.2014
Otwarte drzwi Kościoła to szczególny znak zwłaszcza dla tych, którzy noszą w swoim sercu tęsknotę za Bogiem, którzy Go szukają. W tym otwarciu nie możemy wykluczyć nikogo, gdyż wszyscy mają prawo przyjąć Ewangelię.

Tagi:
abp Mieczysław Mokrzycki Myśl na tydzień

Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego

2018-01-24 12:44

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 4/2018, str. IV

Sekretarz dwóch papieży, obecnie metropolita lwowski – abp Mieczysław Mokrzycki, otrzymał honorową odznakę „Zasłużony dla województwa podkarpackiego”. Uroczystość miała miejsce 4 stycznia br. w Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie, podczas nadzwyczajnej sesji sejmiku województwa podkarpackiego

Adam Łazar
Abp Mokrzycki podczas uroczystości w Oleszycach

Uroczysta sesja zgromadziła wielu gości, wśród których znaleźli się: abp Adam Szal – metropolita przemyski, bp Jan Wątroba – ordynariusz diecezji rzeszowskiej, Ewa Leniart – wojewoda podkarpacki, parlamentarzyści, księża, a wśród nich dziekan lubaczowski ks. Andrzej Stopyra, przedstawiciele służb mundurowych, związku „Strzelec” oraz młodzież.

Przewodniczący sejmiku Jerzy Cypryś odczytał list gratulacyjny od marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego oraz uchwałę, jaką 27 listopada 2017 r. przyjęli radni województwa w sprawie przyznania abp Mieczysławowi Mokrzyckiemu odznaki „Zasłużony dla województwa podkarpackiego”.

Krzewiący polskość

Marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl w laudacji przybliżył postać abp Mieczysława Mokrzyckiego oraz podejmowane przez niego liczne działania, jak również służbę dwóm papieżom: św. Janowi Pawłowi II oraz Benedyktowi XVI.

– Z wielkim oddaniem służył dwóm Papieżom, jako ich sekretarz i powiernik wielu spraw. Jest świadkiem prawdy o heroicznym życiu Papieża Polaka i jako jego wierny uczeń wypełnia duchowy testament wielkiego Świętego – mówił Marszałek. Wiele uwagi w laudacji poświęcił pracy abp Mokrzyckiego na Ukrainie, gdzie krzewi polskość oraz jednoczy mieszkających tam Polaków i Ukraińców.

– Jako duszpasterz archidiecezji lwowskiej nieustannie szuka porozumienia na płaszczyźnie polsko-ukraińskiej. Stara się budować porozumienie poprzez dialog i pojednanie – mówił marszałek Ortyl.

– Jesteśmy wdzięczni, że dzięki staraniom Księdza Arcybiskupa w muzeach i kościołach Podkarpacia znajdują się pamiątki i relikwie św. Jana Pawła II – powiedziała wojewoda podkarpacki Ewa Leniart.

W imieniu parlamentarzystów Krystyna Wróblewska podziękowała abp Mokrzyckiemu za troskę o najbiedniejszych, o polskie kościoły i zabytki na Ukrainie.

Z kolei radny sejmiku podkarpackiego, dyrektor Zespołu Szkół im. gen. Józefa Kustronia w Lubaczowie Andrzej Nepelski ukazał rolę Lubaczowa, jako stolicy tej części archidiecezji lwowskiej, która znalazła się w granicach Polski po 1945 r. W mieście tym zamieszkał w sierpniu 1946 r. wygnany ze Lwowa abp Eugeniusz Baziak, metropolita lwowski, który był równocześnie administratorem apostolskim archidiecezji krakowskiej. To on zaproponował na biskupa pomocniczego ks. Karola Wojtyłę oraz go wyświęcił. W Lubaczowie rezydowali biskupi lwowscy: wspomniany już Eugeniusz Baziak, Jan Nowicki, Marian Rechowicz, Marian Jaworski, który w 1991 r. został metropolitą Lwowa. Z nim w tym samym roku wyjechał na Ukrainę ks. Mieczysław Mokrzycki.

Wracając do źródeł

Abp Mieczysław Mokrzycki urodził się 29 marca 1961 r. w Majdanie Lipowieckim w powiecie lubaczowskim. Edukację podstawową zdobywał w Łukawcu i Cieszanowie, średnią w Oleszycach. Po odbyciu studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim otrzymał w lubaczowskiej prokatedrze święcenia kapłańskie z rąk bp. Mariana Jaworskiego (17 września 1987 r.).

Po zdobyciu doktoratu w Rzymie, od 1996 r. był osobistym sekretarzem papieża Jana Pawła II aż do jego śmierci, a potem przez dwa lata sekretarzem papieża Benedykta XVI, który wyświęcił go w 2007 r. na arcybiskupa, a następnie mianował koadiutorem, a od 2008 r. metropolitą archidiecezji lwowskiej.

– Jesteśmy dumni z tego, że rodak z ziemi lubaczowskiej, a tym samym podkarpackiej, był u boku św. Jana Pawła II. Jechaliśmy z pielgrzymkami do Watykanu, jak do własnego domu, wiedząc, że otworzy on drzwi na nasze spotkania z Ojcem Świętym. Takiej promocji ziemi podkarpackiej, lubaczowskiej, jakiej uczynił ks. M. Mokrzycki, nikt inny nie uczynił, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Nikt też nie przepuszczał, że kiedyś metropolitą Lwowa będzie syn ziemi lubaczowskiej – mówił radny Andrzej Nepelski.

Wręczenie wyróżnienia

Odznakę, legitymację i pamiątkowy grawerton wręczyli przedstawiciele władz województwa podkarpackiego.

Abp Mieczysław Mokrzycki dziękując za odznaczenie powiedział m. in.: – Cieszę się, że zostałem wyróżniony tym odznaczeniem, bo to jest dowód, że moi rodacy, którzy mieszkają w Polsce, pamiętają o mnie. Jest to wyraz ich pamięci, wdzięczności, a przede wszystkim solidarności. Chcą przez to podkreślić, że nie zostawiają mnie samego w archidiecezji lwowskiej.

A w wypowiedzi udzielonej mediom dodał:

– Ziemia podkarpacka jest naszym domem. Moim domem. Niech waszym domem będzie Lwów i mój dom – siedziba arcybiskupów lwowskich. Ziemia podkarpacka jest ziemią piękną, bogatą w kulturę. A jednocześnie trudną, raczej mało urodzajną, wymagała twardości charakteru, praca na niej nas wychowywała. I teraz, jako kapłan, otrzymuję pomoc w tej trudnej pracy, a ta pomoc płynie od wzorców naszych świętych, od wielkich ludzi ziemi podkarpackiej. Oni są wsparciem duchowym. Cieszę się, że otrzymuję wiele zaproszeń, by dawać świadectwo o św. Janie Pawle II, który jest ciągle żywy w sercach rodaków i cieszę się, że poprzez przekazywanie świadectwa mogą dalej uobecniać go w Kościele i na Podkarpaciu, które tak bardzo kochał.

Sesja sejmiku była okazją do złożenia abp Mokrzyckiemu życzeń imieninowych. Metropolita przemyski abp. Adam Szal powiedział: – Związki abp. Mokrzyckiego z Podkarpaciem są bardzo mocne i żywe. Często tu bywa. Jest zapraszany, jako świadek pontyfikatu Jana Pawła II. Utrzymuje związek ze swoimi kolegami z Seminarium Duchownego w Przemyślu, w którym był przez dwa lata, zanim został przeniesiony do Lublina. Pragnę podzielić się osobistym epizodem, jaki przeżyłem będąc w Rzymie. Po Mszy św., celebrowanej przez papieża Jana Pawła II, mieliśmy okazję spotkać się z nim. Gdy zostaliśmy przedstawieni, jako delegacja z Przemyśla, Ojciec Święty zapytał: – Czy wy przyznajecie się do ks. Miecia, bo on się do was przyznaje. Dzisiejsze spotkanie jest takim przyznaniem się do abp Mokrzyckiego.

Uroczystość uświetnił występ Alicji Regi, reprezentantki Polski w Eurowizji Junior – Tbilisi 2017.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Młodzi w Kościele

2018-02-21 10:32

Ks. Adrian Put
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 20-21

Kiedy mówimy o jakiejś wspólnocie w Kościele „oaza”, to zaraz na myśl przychodzi nam obraz grupy młodych ludzi. Przez długie lata oazę, czyli Ruch Światło-Życie, identyfikowano głównie z dziećmi i młodzieżą. Dziś ten ruch „dorósł” i więcej w nim dorosłych i małżonków. Co się stało z młodymi w oazie?

Archiwum „Aspektów”
Jaka będzie przyszłość młodych w Kościele?

Powyższe pytanie jest tyleż prowokacyjne, ile bardzo na miejscu. Dziś w Ruchu Światło-Życie jest znacznie mniej młodzieży niż w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Są takie diecezje, w których nadal organizuje się wakacyjne oazy dla kilkuset czy nawet kilku tysięcy młodych, ale są i takie regiony, w których trudno zebrać nawet stu- czy dwustuosobową grupę chętnych na wakacyjne rekolekcje. Co dalej?

Kilka uogólnień

Nie jest, oczywiście, tylko źle. Ruch Światło-Życie ciągle jest atrakcyjną formą dorastania do wiary dla całych zastępów młodzieży. W wielu miejscach Polski małe grupy oazowe każdego roku pozwalają młodym spotkać żywego Jezusa. Nadal jest to jedna z największych rzeczywistości gromadzących młodzież w polskim Kościele. Ale to nie to, co było kiedyś! Problem jednak nie polega tylko na wspominaniu minionych czasów i życiu tymi wspomnieniami. Wiedza o przeszłości nie jest przecież czymś złym. Chodzi jednak o to, że nie możemy wciąż utyskiwać, jak to kiedyś było i ilu to młodych było na wakacyjnych oazach. Charyzmatyczna odwaga stawiania pytań polega także na wierze, że Pan udzieli swojemu Kościołowi odpowiedzi. Pan da światło, które rozświetli życie.

Zanik wielu młodzieżowych inicjatyw w Kościele w Polsce to problem nie tylko oazy. Znawcy zagadnienia zauważają, że współczesna młodzież jest mniej chętna do tworzenia stałych, formalnych grup czy zrzeszeń. Nawet bez specjalnych badań gołym okiem widać, że w świątyniach jest mniej młodych niż dawniej. Nie jest to zresztą wyłączny problem Kościoła. Silne przed laty organizacje skupiające młodych działają współcześnie w mniejszym zakresie.

W stronę pytania

Nasze polskie doświadczenie z młodzieżą jest chyba szerszym problemem, skoro papież Franciszek zaproponował całemu Kościołowi refleksję nad kondycją młodych. W dniach 18-24 marca 2018 r. odbędzie się przedsynodalne spotkanie młodych z całego świata. Ma ono przygotować Kościół do XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które odbędzie się w Rzymie w dniach 3-28 października 2018 r. Temat obrad będzie brzmiał: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

Zaproszenie Franciszka stało się inspiracją dla Ruchu Światło-Życie. Każdy nowy rok pracy formacyjnej w ruchu rozpoczyna się od poszukiwania tematu, który najbardziej odpowiada na potrzeby Kościoła w danym czasie. Po zapowiedzi zwołania synodu wybór wydawał się oczywisty.

Pierwsze próby sprecyzowania tematu pracy dla całej oazy podjęto już w czasie wakacji 2017 r. Następnie na początku grudnia w Częstochowie odbyła się ORDJ, czyli Oaza Rekolekcyjna Diakonii Jedności. To właśnie podczas tych rekolekcji moderatorzy, odpowiedzialni, członkowie diakonii specjalistycznych oraz animatorzy rozeznali ostatecznie temat przyszłego roku formacyjnego: „Młodzi w Kościele”.

Uczestnicy ORDJ wysłuchali świadectwa ewangelizatora Jacka Dudzica, który starał się przybliżyć problem, jak ewangelizować młodzież dzisiaj. W jego świadectwie pojawiło się zaproszenie do wyjścia z kościołów. Do tego nie wystarczy jednak zwykłe wyjście. Trzeba zrozumieć język młodych i nauczyć się nim posługiwać. Dla wielu uczestników rekolekcji odkrywcze były słowa, że współcześnie trzeba próbować przekazać Dobrą Nowinę w... 7 sekund. To tyle czasu, ile potrzebuje winda, żeby wjechać na ostatnie piętro.

Najważniejszym doświadczeniem rekolekcji było jednak świadectwo samych młodych, którzy przedstawili wiele pomysłów ewangelizacyjnych bazujących na mediach społecznościowych.

Istotnym głosem była zachęta, którą skierował do zebranych ks. Marek Sędek – moderator generalny Ruchu Światło-Życie. Przekonywał, że „trzeba poszerzać przedsionki” i szukać nowych dróg dotarcia do młodych. Dzisiaj – zdaniem moderatora – potrzeba nowości w prowadzeniu innych do Boga, a szczególnie w prowadzeniu młodych do Pana.

Na portalu oaza.pl Marcin Łęczycki, w relacji z Oazy Rekolekcyjnej Diakonii Jedności, zauważył, że zaproszenie młodzieży na te rekolekcje, ale „przede wszystkim posłuchanie tego, czym żyje młodzież, jakie ma potrzeby, było nie tylko dobrym strzałem, ale także naturalną konsekwencją przyjętego tematu Młodzież w Kościele. Ruch Światło-Życie, który u swej podstawy ma pracę z młodzieżą, który w drugiej połowie ubiegłego wieku był często pierwszym środowiskiem wzrostu młodego człowieka w wierze, stanął przed nowym wyzwaniem – ponownego spotkania z ludźmi młodymi, żyjącymi dzisiaj w dynamicznie zmieniającym się świecie, często czującymi się zagubionymi i nierozumianymi, ale jednocześnie wnoszącymi we wspólnoty Ruchu prostotę, radość i nadzieję, że wszystko jeszcze przed nami”.

W stronę odpowiedzi

W dniach 23-26 lutego na Jasnej Górze odbywa się 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie, w tym roku pod hasłem: „Młodzi w Kościele”. To konkretna odpowiedź ze strony ruchu na wołanie papieża Franciszka. Kongregacja Odpowiedzialnych to spotkanie wyjątkowe w rytmie wszystkich spotkań formacyjnych i modlitewnych oazy. Raz w roku gromadzi ona ok. tysiąca członków ruchu, którzy na modlitwie i refleksji starają się pogłębić temat formacyjny danego roku.

Tegoroczne rozważania prowadzą następujący prelegenci: Jacek Dudzic („Ewangelizacja w przedsionku”), ks. prof. Andrzej Kiciński, prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego („Między katechezą a mistagogią”), Katarzyna i Paweł Maciejewscy – para krajowa Domowego Kościoła („Młodzi w [Domowym] Kościele”) i ks. prof. Adam Maj COr z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego („Bierzmowanie – zwieńczenie czy początek drogi?”). Te wykłady i referaty połączone z modlitwą i świadectwami apostolskiego zaangażowania młodzieży oazowej pozwalają pogłębić problem obecności młodych w Kościele, jako hasła zbliżającego się roku formacyjnego. W tym roku jest jednak inaczej. „Młodzi w Kościele” to nie tylko kolejny temat formacyjny. Tym razem jest to pytanie o przyszłość ruchu, który do niedawna postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa. Fakt, że dzisiaj Ruch Światło-Życie gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła, nie jest, oczywiście, zjawiskiem negatywnym. Ruch ten po latach wzrostu i oczyszczenia – właśnie dzięki obecności małżonków Domowego Kościoła – staje się bardziej dojrzały i odpowiedzialny. Sprawa młodych jest jednak problemem pilnym do rozwiązania. Czy ruch ten odnajdzie w swoim charyzmacie siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych?

Zgromadzeni na dorocznej Kongregacji Odpowiedzialnych członkowie Ruchu Światło-Życie pytają Pana o Jego wolę na dziś dla młodych w oazie i jutro w polskim Kościele. Pytania postawione w tych dniach na Jasnej Górze są bardzo ważne jednak nie tylko dla nich. W jakimś sensie Kościół w Polsce musi sobie postawić pytanie o własną przyszłość, gdy spogląda na znikające kolejne grupy młodych z naszych świątyń. To, że tyle młodzieży ciągle jest w Kościele, stanowi przecież szansę, by i następni odnaleźli się w Kościele jak w domu. Bo przecież chodzi o to samo – by młodzi byli w Kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czerwone Koloseum, jak krew chrześcijańskich męczenników

2018-02-24 23:02

Włodzimierz Rędzioch

Dziś wieczorem, z inicjatywy organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, rzymskie Koloseum podświetlono na czerwono, aby przypomnieć krew przelewaną przez chrześcijan w Koloseach współczesnego świata.

Włodzimierz Rędzioch
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem