Reklama

Wielki Post – czas przemiany i nawrócenia

2014-03-06 11:05

Marta Kilian
Edycja świdnicka 10/2014, str. 1, 4-5

Marta Kilian

Wielki Post to niezwykły okres w kalendarzu liturgicznym dla każdego chrześcijanina. Rozpoczyna się Środą Popielcową i trwa czterdzieści dni. To czas przemiany, postanowień i walki ze słabościami, to także moment, gdy katolicy, którzy zbłądzili, zwracają się w stronę Kościoła. Chcą coś w swoim życiu zmienić, bądź naprawić, a do tego potrzebny jest im Bóg, który zrozumie i poprowadzi właściwą drogą.

Okres wielkich przemian

Oczekiwanie na zmartwychwstanie Chrystusa to okres, który daje człowiekowi szansę na zmianę, zatrzymanie się i podjęcie kroków, jakie sprawią, że stanie się lepszy nie tylko dla innych, dla siebie, ale i dla Boga.

– Jest taki zapomniany dokument z 1988 r., list okólny mówiący o przygotowaniu do świąt paschalnych, w którym jest mowa o tym, jak w pełni wykorzystać dany przez Kościół czas na przygotowanie się w okresie czterdziestu dniu, na święta Wielkiej Nocy. Wielki Post to wejście na Górę Paschalną, czyli udanie się do samotni, po to, by się przemienić – wyjaśnia ks. Marcin Januszkiewicz, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i Jakuba Starszego w Kamieńcu Ząbkowickim.

Reklama

Czas Wielkiego Postu to szczególny okres, jaki powinno się w pełni wykorzystać na modlitwę, wyciszenie, wewnętrzną przemianę i dialog z Bogiem. To moment przebudzenia z letargu, nie tylko w sensie fizycznym, ale także i mentalnym. Wówczas kończy się zima, rozpoczyna wiosna, życie zaczyna przyspieszać, pojawiają się pierwsze pąki na drzewach, trawa zaczyna inaczej pachnieć. To znak dla chrześcijan – przychodzi odpowiednia chwila, w jakiej i oni mogą zacząć działać. To sygnał, że nadszedł moment pracy nie tylko nad sobą, ale i zwrócenie uwagi na najbliższe otoczenie.

– Wielki Post ma podwójny wymiar. Ma nas przygotować poprzez pokutę, oczyszczenie, post i modlitwę do przeżywania świąt paschalnych, a z drugiej strony, jest to czas związany z tradycją chrzcielną, czyli przygotowaniem bezpośrednim katechumenów do przyjęcia chrztu świętego. Dlatego też w Wielkim Poście położony jest akcent na chrzest, czyli odnowienie wyznania wiary. To przypomnienie zobowiązań, jakie wypływają z chrztu świętego; to odnowienie spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym – tłumaczy ksiądz Marcin.

Dla chrześcijan to nie jest tylko czas pokuty, ale i czas nadziei na nadejście wielkiego wydarzenia, jakim jest Zmartwychwstanie.

Nie tylko post

Postanowienia wielkopostne nie są obce chrześcijanom. Każdy w tym okresie chce być lepszym człowiekiem. Te wartości cały czas są udawadnianie, pokazywane i eksponowane, bo przynależność do wspólnoty to ciągła praca nad sobą.

– Akcent pokutny położony jest na rezygnację i wyrzeczenia. Rezygnujemy z rzeczy dobrych, pozytywnych, takich, które sprawiają nam przyjemność, po to, by nauczyć się panowania nad pożądaniem, popędem, nad własnym ciałem. Najczęściej podejmujemy się wyrzeczenia od pokarmów, alkoholu, po to, by sobie i Panu Bogu pokazać, że chcemy coś więcej zrobić w czasie szczególnym dla nas jako katolików. Chcemy osiągnąć większe dobro jako wspólnota, ale także jako jednostka – mówi ks. Marcin Januszkiewicz.

Gdy zmieniamy swoje życie, zwracamy się od Boga

Ludzie po wielu latach swojej wędrówki z dala od Boga powracają do Niego. Wracają z różnych powodów, choć najczęściej do takiej decyzji dojrzewają po doświadczeniach, jakie ich spotykają. Często jest to utrata kogoś bliskiego, która skłania do refleksji nad sensem życia, nad wartością śmierci, nad przemijaniem. Refleksja nad swoim życiem także jest elementem, jaki pcha do zwrócenia się do Boga. Gdy pojawiają się wątpliwości, a refleksja prowadzi ku wartościom, ludzie zaczynają szukać Boga, zaglądają do Kościoła. Dziś promowane są wartości materialne, ale one są ulotne, nie prowadzą ku sprawom wzniosłym, dlatego ludzie zwracają się do Boga. Zdarza się, że po wielu latach podążania osobnym torem, wierni powracają do konfesjonału właśnie w okresie Wielkiego Postu. Chcą zacząć wszystko od początku, a okres wielkanocny to dogodny moment przemiany.

– Gdy do Kościoła zaglądają osoby, które żyły obok wspólnoty przez dziesięć, piętnaście lat, to jest jeden z najpiękniejszych momentów pracy duszpasterskiej. Choć rozmowa nie jest prosta, a słowa nie potrafią wyrazić bogactwa uczuć, jakie rodzą się w takim człowieku, to Bóg przywodzi ich do Kościoła, to za Jego sprawą, ci którzy pobłądzili, odnajdują właściwą drogę – opowiada wikariusz.

Czas Wielkiego Postu to nie tylko pretekst do podjęcia wyzwania i postanowienia poprawy. To okres w życiu kościelnym, który ma wielką moc i niesie potężne wartości.

– Punktem zwrotnym w życiu człowieka jest spowiedź, bo to rozliczenie z przeszłością. Czas Wielkiego Postu zachęca nas do przystąpienia do sakramentu spowiedzi, by od nowa, od początku rozpocząć swoje życie z czystym sumieniem, czystą kartą – tłumaczy ksiądz Marcin.

Pełne świadectwo tych, którzy się zgubili

Chrześcijaństwo to radość z bycia odnalezionym. Człowiek, który żyje blisko Pana Boga, który regularnie uczestniczy w życiu kościelnym, ma momenty zachwiania, ale jest to człowiek, który jest systematyczny i stały w pogłębianiu swojej wiary. Człowiek nawrócony z kolei, to człowiek, który powraca do tego, co jest najważniejsze, czyli do Chrystusa. Ci, którzy powracają, bardzo często stają się wariatami, szaleńcami.

– Ta radość z odnalezienia właściwej drogi, sprawia, że zapominają się we wszystkim, co robią. Są to ludzie, którzy doświadczyli czegoś wielkiego w swoim życiu, doświadczyli zła i chcą pokazać innym szczęście, jakim jest bycie odnalezionym – to wołanie: mi się udało, odnalazłem wartości, które zgubiłem i chcę je przekazać tym, którzy są w tej samej sytuacji, w jakiej i ja się całkiem niedawno znajdowałem. Te świadectwa, taka radość, to jeden z elementów ewangelizacji, a tacy ludzie są doskonałymi ewangelizatorami. Potrafią pięknie opowiedzieć o Panu Bogu, dają pełne świadectwa swojego życia i działają w swoich środowiskach – opowiada o doświadczeniach w pracy duszpasterskiej ksiądz Marcin.

Żywe i realne doświadczenie

Człowiek, który szukał Boga poprzez naukę, skończył studia teologiczne, brał udział w szkole ewangelizacji, może nie dać świadectwa wiary, jeśli jego wiara jest tylko wystudiowana, a nie przeżyta sercem. Ci, którzy zbłądzili, dają żywe i realne doświadczenie Boga, potrafią namacać Jego obecność i dzielą się swoimi spostrzeżeniami. Robią to w sposób bezinteresowny, oddając całe swoje serce i ducha.

– Dla ludzi, którzy nigdy się nie pogubili, zetknięcie z teologami to teoretyzowanie, filozofowanie. Sprawa ma się podobnie z psychologami, którzy wiedzą, z jakimi schorzeniami mają problem ich pacjenci, jednak nigdy nie przeżyli tego na własnej skórze. Podobnie jest z ludźmi, którzy przeżyli własne upadki, a nawet dosięgli dna, jest im łatwiej zrozumieć drugiego człowieka, który się pogubił. Dlatego dawanie prawdziwego, swojego świadectwa staje się dla innych namacalne, prawdziwe. To znak, że można się zmienić – kończy ksiądz Marcin.

Okres Wielkiego Postu to czas przemiany, przebudzenia. Warto zastanowić się nad swoim życiem, powziąć postanowienia i je wypełnić, nie tylko w okresie czterdziestodniowego przygotowania do świąt Zmartwychwstania. Prawdziwe i szczere chęci wchodzą do krwioobiegu każdego katolika. Niech czas pokuty i postu nie będzie czasem straconym, ale niech przyniesie dojrzałe owoce chrześcijańskiej wiary.

Tagi:
Wielki Post

Droga do paschy serca

2018-04-04 10:33

Agnieszka Marek
Edycja lubelska 14/2018, str. II

W 5. tygodniu Wielkiego Postu abp Wojciech Polak przewodniczył rekolekcjom dla społeczności akademickiej KUL

Agnieszka Marek

Dni przeżyte pod hasłem: „Aby nie ostygły nam serca” pozwoliły uczestnikom rekolekcji „ogrzać serca i otworzyć je na głos Boga oraz potrzeby bliźniego”. Wymiernym znakiem tej otwartości były ofiary na tacę, które na prośbę abp. Polaka zostały przekazane na potrzeby niepełnosprawnych chłopców, podopiecznych sióstr dominikanek w Broniszewicach.

Miara serca

Patronem pierwszego dnia rozważań był św. Józef. Abp Wojciech Polak zachęcał wiernych, by otworzyli serca na spotkanie z Chrystusem, nawet jeśli, jak Jego ziemski opiekun, przeżywają chwile trudne i po ludzku niezrozumiałe. Za kard. Tagle nauczał, że chrześcijanie są ludźmi Wielkiej Nocy, a męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są źródłem istnienia i pełni życia. – Naszym zadaniem jest ciągła pamięć o Jego ofierze poprzez podtrzymywanie obecności miłującego Chrystusa w sercach – mówił Ksiądz Prymas. Kanwą rekolekcji było przygotowanie do „przejścia wewnętrznego, paschy serca, ku stylowi Boga”. W kontekście słów papieża Franciszka abp Polak zachęcał, aby jubileusz 100-lecia KUL był czasem odkrycia na nowo patrona uniwersytetu, którym jest Najświętsze Serce Jezusa. Przywołując św. Jana Pawła II, mówił, że człowieka należy mierzyć miarą serca i miarą sumienia. – Serce człowieka, jako sanktuarium, w którym człowiek spotyka Boga i odczytuje Jego wolę, ma bić rytmem Serca Jezusa – podkreślał.

Wyzwolenie z grzechu

Drugi dzień rekolekcji poświęcony był refleksji nad pokusami i grzechem. Ksiądz Prymas przestrzegał przed martwicą sumień i ich wypaczeniem. Nawiązując do historii Izraela, ukazał mechanizm, który sprawia, że ludzkie serca obojętnieją na miłość Boga. Jak mówił, współczesny człowiek zniechęca się pod wpływem różnych trudności, przestaje dostrzegać sens swojego życia, a bogactwa i potęga świata przysłaniają mu Boga. Kaznodzieja ponownie odwołał się do nauczania papieża Franciszka i ukazał dwa rodzaje pokus: te, które wiążą się z uczuciami, niezaspokojonymi pragnieniami i fałszywymi przyjemnościami, które człowiek bierze za szczęście; i te, które pomagają człowiekowi w szybkim zaradzeniu cierpieniom i trudnym sytuacjom życiowym. – Trzeba modlić się o serce otwarte na Bożą wolę i umiejętność rozeznania w sumieniu, co pochodzi od Boga i służy dobru człowieka, aby nie ulec pokusie samowystarczalności; trzeba uwierzyć, że Bóg ma moc, aby ogrzać serca i wyzwolić z grzechu i śmierci – podkreślał.

Prawdziwa wolność

W ostatnim dniu rekolekcji abp Wojciech Polak zaapelował, by ludzkie serca były kształtowane przez naukę Jezusa, a przez to prawdziwie wolne, zdolne do nawrócenia i do odróżniania dobra od zła. – Chrystus wyzwolił nas do wolności i uzdalnia do służby innym, do bezinteresownego daru z siebie – podkreślał. – Wolność tworzy się poprzez dialog z Bogiem wewnątrz serca człowieka, ale aby był on możliwy, trzeba usłyszeć Jego głos – wyjaśniał. Ksiądz Prymas zaproponował konkretne drogi kształtowania serca: wielkopostną drogę modlitwy, postu i jałmużny oraz drogę rachunku sumienia i modlitwy do Ducha Świętego. – Dla formowania sumienia niezbędne jest odwoływanie się do Ewangelii, nauczania Kościoła i obowiązujących prawd wiary, a także modlitwa o słuszną i dobrą intuicję w sprawach moralnych, gdyż kształtowanie sumienia w wolności i prawdzie jest zawsze dziełem Bożej łaski – przekonywał.

Obecność abp. Wojciecha Polaka i jego przepowiadanie w kościele akademickim w roku jubileuszu 100-lecia KUL były dla społeczności uniwersytetu zaszczytem i darem. Pełniony przez niego urząd prymasa był nawiązaniem do czasu, kiedy w murach KUL przebywał sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. – Cieszymy się, że mogliśmy przeżyć wielkopostne rekolekcje jako drogę do paschy serca pod przewodnictwem abp. Wojciecha Polaka, który dał się poznać jako kapłan czerpiący siłę z modlitwy i całkowitego zaufania Bogu – podkreślali uczestnicy rekolekcyjnych spotkań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

1050-lecie pierwszego biskupstwa w Polsce z udziałem Metropolity Krakowskiego

2018-06-24 09:53

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Abp Marek Jędraszewski uczestniczył w uroczystych obchodach 1050-lecia archidiecezji poznańskiej. Mszy św., sprawowanej z tej okazji na placu przed bazyliką archikatedralną pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu, przewodniczył i homilię wygłosił Legat Papieski kard. Dominik Duka OP, metropolita praski. Liturgię poprzedziła procesja ulicami miasta z wizerunkiem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania z kościoła farnego do katedry.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W skierowanym do zebranych słowie kard. Dominik Duka zwrócił uwagę na fakt, iż zarówno w języku polskim jak i czeskim słowo „chrześcijanin" pochodzi od słowa „chrzest", a nie jak w innych językach europejskich od słowa „Chrystus". Podkreślił jednak, że wyraz „chrześcijanin" nie jest utworzony od chrztu oznaczającego zanurzenie w wodzie, ale od krzyża („crux").

- Dla naszych przodków symbolem Kościoła i cywilizacji chrześcijańskiej był krzyż. (...) Dlatego krzyż jest naszym znakiem! To jest symbol, i to jest więcej niż logo, to jest symbol miłości, wolności, życia i sprawiedliwości. Sprawiedliwości, która chociaż była w Chrystusie podeptana, pokonała wszystkie przeszkody i śmierć w Jego Zmartwychwstaniu.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita praski zaznaczył zarazem, że nasz Bóg, będący źródłem wszelkiego bytu jest także miłością. I to nie rozumianą na sposób współczesny jako uczucie, emocje czy instynkt. Boża miłość jest o wiele głębsza.

- Miłość wychodząca z esencjonalnej płaszczyzny Bożej istoty, jest nie tylko przyczyną naszego istnienia, ale jest bezwarunkową istotą naszego życia.

W dalszych słowach kardynał podkreślił znaczenie rodziny i konieczność jej obrony.

- Bez rodziny nie ma ani rodu, ani narodu, nie ma życia, dlatego nasz kontynent to jest wiara i życie! Tu jest jasny dowód, że współczesne ideologie, które zaprzeczają jedynemu w swoim rodzaju rozumieniu człowieka jako mężczyzny i kobiety, nie są przyszłością, ale są w zaniku.

Legat papieski przypomniał także, że pierwsi chrześcijanie przyjmując chrzest, otrzymywali zarazem sakramenty bierzmowania i Eucharystii.

- I to właśnie te trzy sakramenty i ich przyjęcie w pełnej świadomości i dyspozycji, oznaczają przyszłość Kościoła nie tylko w Poznaniu, nie tylko w Polsce, nie tylko w krajach Wyszehradu, ale i w całej Europie. To jest wielkie zadanie dla Kościoła w XXI wieku, zwrócić tym sakramentom ich miejsce, nie tylko w życiu jednostki, parafii, czy diecezji, ale w ramach całej naszej kultury i cywilizacji.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita praski wspomniał także wielkie postaci ludzi, którzy od początków państwa polskiego odegrali ogromną rolę, w kształtowaniu się polskiej wiary katolickiej: biskupa Jordana, św. Wojciecha, św. Stanisława, Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego oraz św. Jana Pawła II.

Podczas uroczystości odczytane zostało także przesłanie papieża Franciszka, w którym Ojciec św. przypomniał początki państwa polskiego, chrzest w 966 roku oraz ustanowienie pierwszej diecezji w Poznaniu, której biskupem został Jordan. Papież wspomniał także Dobrawę, która sprowadziła ze sobą kapłanów i własnym przykładem chrześcijańskiego życia sprawiała, że Mieszko, jej „co dopiero ochrzczony małżonek uświęcał się przez niewiastę".

Następnie w liście Ojciec św. wyjaśnił, że mianował metropolitę praskiego jako swojego wysłannika na tę uroczystość, ponieważ to właśnie Czechy odegrały kluczową rolę u początków ewangelizacji narodu polskiego.

W krótkiej rozmowie z biurem prasowym archidiecezji krakowskiej abp Marek Jędraszewski podkreślił wagę dzisiejszej uroczystości.

- Dzisiejsza uroczystość 1050-lecia diecezji poznańskiej stawia nas u samych źródeł hierarchii Kościoła katolickiego w Polsce. Jordan to był pierwszy biskup, który przyszedł na polskie ziemie zaledwie dwa lata po przycięciu chrztu. To było sprawą wyjątkową, zwykle trzeba było czekać wiele lat, czasem dziesięciolecia, żeby na ziemiach, które już przyjęły chrzest pojawił się biskup.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że oznaczało to silną pozycję Mieszka I oraz dynamicznie rozwijające się chrześcijaństwo w Polsce skoro Stolica Apostolska skierowała do Polski bpa Jordana. Do Czech bowiem, które jak wiemy przyjęły chrzest dużo wcześniej niż Polska biskup przybył znacznie później.

- Tutaj zaczynało się chrześcijaństwo i tutaj także zaczęły się dzieje, jak to wielokrotnie podkreślał Jan Paweł II, polskiego narodu i polskiej państwowości. Stąd szczególna waga tych dzisiejszych uroczystości, a także liczna obecność polskich biskupów, którzy czują się spadkobiercami tego co się tutaj 1050 lat temu zaczęło.

Następnie abp Jędraszewski wspomniał odbywające się 50 lat temu obchody 1000-lecia diecezji poznańskiej, w których uczestniczył jako kleryk pierwszego roku, a także koronację papieskimi koronami Obrazu Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania.

- Trudno było wyobrazić sobie wtedy, że minie 50 lat, a będę tutaj mógł świętować kolejny jubileusz i to jako arcybiskup metropolita krakowski, chociaż moje korzenie są tutaj, urodziłem się w Poznaniu i święcenia przyjmowałem w tej katedrze. I niższe święcenia, subdiakonat, diakonat, prezbiterat i na koniec sakrę biskupią. Stąd wywodzą się moje korzenie także jeśli chodzi o posługę kapłańską i biskupią, korzenie, które sprawiły, że z woli Stolicy Apostolskiej teraz niejako przedłużam misję biskupów krakowskich, misję, która zaczynała się od biskupów pracujących tutaj w Polsce w Poznaniu. Dlatego tutaj jestem i stąd moja wielka radość, że mogę brać udział w tych uroczystościach jubileuszowych.

Metropolita krakowski wyznał także, że najbliższe jego sercu miejsca w katedrze to Kaplica Najświętszego Sakramentu oraz krzyż, który w Poznaniu jest bardzo czczony, a który kiedyś znajdował się na jednej z bram miasta. Arcybiskup wspomniał także miecz, który Mieszko I otrzymał od Ojca św. i według tradycji jest to miecz, którym posługiwał się św. Piotr kiedy chciał bronić Pana Jezusa w Ogrójcu. Nie ma pewności że to ten miecz, ale na podstawie ekspertyz wiemy na pewno, że takich właśnie używali rybacy nad Jeziorem Galilejskim w czasach Chrystusa.

Arcybiskup potwierdził wreszcie, że rzeczywiście w ostatnim czasie pojawia się w miejscach, w których bywał Jan Paweł II podczas swoich pielgrzymek i w tym szczególnym roku 40. rocznicy wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową przypomina jego słowa wypowiedziane przed laty w tych miejscach. A są to: Siedlce, Sandomierz , Święta Góra Gostyńska, Wrocław, a teraz Poznań.

- Tak się składa, że podążam śladami kard. Karola Wojtyły i Jana Pawła II. Myślę, że to jest wspaniałe przygotowanie do uroczystości, jakie będziemy przeżywać 16 października tego roku.

Hierarcha zaznaczył jednak, że do myśli Karola Wojtyły i Jana Pawła II nawiązuje nie tylko w tym roku, ale od lat, co potwierdzić mogą choćby jego dawni studenci.

Metropolita krakowski przypomniał na koniec, że Karol Wojtyła w Poznaniu oficjalnie był 10 razy. Jako papież raz, w 1983 roku, kiedy wspominał początki chrześcijaństwa w Polsce, bpa Jordana, a także abpa Antoniego Baraniaka, którego relikwie znajdują się w podziemiach katedry.

Bazylika archikatedralna Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu to najstarsza polska katedra (od 968 roku). Prawdopodobnie to tutaj Mieszko I przyjął chrzest. Obecna budowla pochodzi z XIV/XV wieku, choć częściowo została zrekonstruowana po zniszczeniach II wojny światowej. Katedra w Poznaniu jest miejscem pochówku pierwszych władców Polski, m.in. Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Mieszka II i Kazimierza Odnowiciela. W 1962 roku papież Jan XXIII nadał jej tytuł bazyliki mniejszej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rzym: Franciszek odwiedził ośrodek dla niepełnosprawnych

2018-06-24 21:38

st (KAI) / Rzym

Dziś po południu Ojciec Święty odwiedził ośrodek fundacji „Durante e Dopo di Noi” w Rzymie służący pomocą osobom z ciężkimi upośledzeniami.

Grzegorz Gałązka

Jak podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej Papież Franciszek zapoznał się z projektem życia i autonomii dla osób z poważnymi upośledzeniami. Jego wizyta trwała około dwóch godzin, a w spotkaniu z Franciszkiem uczestniczyło około 200 osób. Następnie Ojciec Święty powrócił do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem