Reklama

Czas wielkiej próby dla szkół katolickich

2013-11-19 15:16

Anna Cichobłazińska
Niedziela Ogólnopolska 47/2013, str. 26-27

Krzysztof Świertok

Już po raz 24. do swojej Patronki – Matki Bożej Jasnogórskiej przybyli przedstawiciele katolickich szkół z całej Polski. W tym roku w 24. już Forum Szkół Katolickich wzięło udział ponad tysiąc osób z 600 placówek oświatowych. Obradom towarzyszyło hasło: „Być dla drugich jak Chrystus dla nas”

Trzydniowe spotkanie wypełniła modlitwa i wykłady. Przewodniczyli im biskupi odpowiedzialni za szkolnictwo katolickie w Polsce: bp Marek Mendyk – przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, asystent Rady Szkół Katolickich, oraz bp Edward Dajczak, delegat Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa nauczycieli. – Czas poświęcony na formację nigdy nie jest stracony. Dzisiaj potrzeba charyzmatycznych nauczycieli – mówił bp Mendyk do zebranych w auli o. Kordeckiego wychowawców i nauczycieli katolickich szkół. Pierwszy dzień obrad zdominowany został przez tematy dotyczące sytuacji szkolnictwa katolickiego wobec projektów zmian prawnych, takich jak: rekrutacja do szkół, nowelizacja Karty Nauczyciela, przepisy równościowe i, co za nimi idzie – szerzenie ideologii gender. – Szkoły katolickie są wystawiane na szczególną próbę – mówił bp Marek Mendyk. – Zagraża im nie tylko to, co niesie świat, np. złowroga ideologia gender, ale także to, co niesie rzeczywistość: degradacja kultury, języka. W obecnej trudnej polskiej rzeczywistości szkoły katolickie muszą być szczególnym świadectwem i darem dla drugich – dodał.

Kultura owocem wiary

Do kultury rozumianej właśnie jako owoc wiary odniosła się w swoim wystąpieniu prof. dr hab. Katarzyna Olbrycht z Uniwersytetu Śląskiego, która od wielu lat włącza się w formacje nauczycieli katolickich szkół. – „Człowiek i tylko człowiek jest sprawcą i twórcą kultury” – mówił Jan Paweł II. Ojciec Święty od początku pontyfikatu podkreślał istnienie chrześcijańskiej koncepcji kultury, opartej na osobowym i wspólnotowym wymiarze doskonalenia człowieka – zauważyła Pani Profesor.

Jednym z najważniejszych środowisk kulturotwórczych jest szkoła. Ona sama jest instytucją – wytworem kultury danego społeczeństwa i narodu, wprowadza w kulturę i pozwala w niej uczestniczyć, a jednocześnie ma swój język, wartości, obrzędowość, normy i wzorce zachowań. W świecie medialnego szumu szkoła katolicka winna stać się wyspą, która wpaja rodzaj krytycyzmu wobec medialnego świata, a przez to uodparnia na jego treści.

Reklama

W pytaniach nauczycieli padały zagadnienia doboru lektur, które mogłyby przygotować młodego człowieka do życia w obecnej kulturze. – Szkoła katolicka wprowadza w wiedzę, doświadczenie, służy przyswajaniu kultury prawdziwej, człowieczeństwa osobowego na wzór Chrystusa – mówiła prof. Olbrycht. Wobec takich zadań szkoły literatura polecana młodemu człowiekowi ma budować bogate człowieczeństwo, zakorzenione w Chrystusie.

Prawda fundamentem kultury

Do kultury nawiązywała również następna konferencja. Ks. prof. dr hab. Jerzy Szymik z Uniwersytetu Śląskiego mówił, że kultura prawdziwa nie istnieje bez prawdy. To prawda jest fundamentem kultury. Odchodząc od prawdy, odchodzimy od podstaw chrześcijaństwa. W świecie, w którym dominuje subiektywność, kapłan, wychowawca i nauczyciel winni stać się współpracownikami prawdy. Ważne to jest szczególnie dziś, gdy linia frontu jawi się wyraźnie i nie oszczędza nikogo, nawet papieża. W sferze nauki, etyki, moralności publicznej prawda jest usuwana, ukazywana jako anachronizm. Współczesność relatywizuje prawdę – podkreślał Ksiądz Profesor.

Ks. prof. Szymik odniósł się również do problemu wolności i odwagi w słowach: – Przeklęta wolność bez prawdy, to wolność niewolników. Odwaga nigdy nie była tania. Obecnie jest cnotą coraz droższą. Dziś potrzebne są: odwaga w służbie prawdy, niepoddawanie się różnym poglądom, kierowanie się własnym rozeznaniem, nawet jeżeli postępuje się wbrew otoczeniu. Ta wewnętrzna niezależność wymaga odwagi.

Nauczyciel z mocą

Czym jest powołanie? Do czego jesteśmy powołani? Jak wypełniamy swoje powołanie? Tym zagadnieniom poświęcił swoje wystąpienia bp Edward Dajczak. – Szkolnictwo katolickie domaga się wychowawców, którzy potrafią zmierzyć się z problemami współczesnej rzeczywistości – powiedział. – Szkoły katolickie, a w nich nauczyciele, są po to, by urodził się tam człowiek. W świecie tylu zajęć i życia w biegu istnieje ryzyko, że nie zauważy się człowieka – mówił Ksiądz Biskup. Jak powietrza nasz świat potrzebuje powołanych – stwierdził w odniesieniu do nauczycieli. W centrum powołania jest Duch Święty. To On popycha człowieka do działania. Daje mu moc. Tak obdarowany człowiek jest odważny. Potrafi iść pod prąd. Jest pewny, że w tym, co robi, jest Bóg. Ludzie z mocą są dzisiaj bardzo potrzebni szkole katolickiej, której zadaniem jest uczyć sztuki życia. Człowiek z mocą to człowiek, który widzi w bliźnim osobę potrzebującą pomocy, nawet jeżeli ta prośba nie jest wyartykułowana. – Nie jest dobre – mówił bp Dajczak – jeżeli nauczyciele ograniczają się do własnego kręgu. Swoim życiem i doświadczeniem winni wychodzić do innych. Jak to zrobić? Zacząć od pierwszego potrzebującego miłosiernej miłości.

Bądź wierny!

Relacjom międzyludzkim opartym na ewangelicznym przekazie poświęcił swoje wystąpienie ks. dr Wojciech Węgrzyniak z Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie. – Jeżeli wybierasz powołanie nauczycielskie, to nie narzekaj na uczniów – mówił. – Zrób wszystko, by sprostać powołaniu. Bądź wierny zadaniom, jakie ono niesie. Relacji z drugim człowiekiem najlepiej uczyć się na Ewangelii. Wiara rodzi się ze słuchania. Żebym kochał Boga i drugiego człowieka, muszę słuchać. Własnymi siłami nie da się wszystkiego rozwiązać. Trzeba zadania powierzyć Bogu. Żeby kochać drugiego człowieka, muszę wrócić do źródła, do Boga, który jest miłością. Muszę uzdrowić moją relację z Bogiem. Moja relacja z drugim człowiekiem jest wprost proporcjonalna do relacji z Bogiem – stwierdził.

Zniewoleni przez media

Problematyce wpływu kultury medialnej na wychowanie poświęcił swoje wystąpienie ks. dr Tomasz Jaklewicz, zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”. – Jesteśmy podłączeni do sieci – mówił. – Telewizor i internet sprawiają, że przychodzą do naszych domów ludzie niepożądani. Mają dostęp do naszych umysłów, do naszej wrażliwości i wywracają nasz świat. Jeżeli odbiorca jest bezbronny, jak dzieci i młodzież, to sieć staje się narzędziem przemocy intelektualnej i psychicznej – podkreślił Ksiądz Redaktor.

Media, które w zamyśle miały mieć walor edukacyjny, czynią z nas niewolników. Media nigdy nie są neutralne. Zawsze są osadzone w pewnym światopoglądzie i dążą do tego, by ich produkt kupić. Media oferują symbole, dokonują wartościowania, narzucają tematy do dyskusji. Stają się arbitrem prawdy. Prawdziwe staje się to, co ludzie zobaczą w mediach. A przecież wielu tematów w ogóle nie ma w telewizji. Następuje natomiast poddanie człowieka presji bożków – pieniądzom, sukcesowi. Wynika to z faktu, że media znajdują się w rękach ludzi o poglądach liberalno-lewicowych, wyrosłych na doktrynach oświecenia, rewolucji kulturalnej lat 60. XX wieku, szerzących idee postmodernizmu, ideologię gender, hasła wolności od Boga, tradycji i wiary. Stanowi to wielkie wyzwanie dla ludzi wychowujących młode pokolenie. Młodzi, słabi, niedoświadczeni nie są w stanie sami obronić się przed przemocą mediów.

Kompetencje aksjologiczne

Jakimi narzędziami dysponuje nauczyciel wobec współczesnych problemów społecznych? – Najważniejsze są kompetencje aksjologiczne: umiejętność szybkiego reagowania w sytuacji wymagającej naszej odpowiedzi. Bycie świadkiem, pozyskiwanie uczniów dobrymi uczynkami to droga, którą winien podążać nauczyciel – mówił ks. dr Marek Studenski, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Bielsku-Białej. Szkoły katolickie w krajach Europy Zachodniej pod względem popularności wyprzedzają inne placówki edukacyjne, podobnie jest w Polsce. Co takiego oferują katolickie placówki oświatowe, że wśród tylu propozycji wciąż są najbardziej poszukiwanymi miejscami edukacji dzieci i młodzieży? Największą wartością szkoły katolickiej są jej nauczyciele i system wartości, który sobą reprezentują. Rozwijanie własnej kultury etycznej to zadanie nauczyciela. Do tego zagadnienia – kultury etycznej nauczyciela – odwołała się kolejna prelegentka, która na przykładzie własnych doświadczeń omawiała temat odpowiedzialności za przekaz wiedzy oświetlonej wiarą – mgr Maria Panz, doradca metodyczny z Krakowa.

W trzydniowym spotkaniu formacyjnym nauczycieli katolickich szkół nie mogło zabraknąć Eucharystii w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej, której zawierzyli oni swoje powołanie, pracę, uczniów i rodziców, a także prosili o wsparcie w codziennym wypełnianiu misji bycia dla drugich. Mszom św. przewodniczyli bp Marek Mendyk i abp Wacław Depo.

Na zakończenie Forum szczególne słowa uznania za przygotowanie spotkania przekazane zostały s. Maksymilianie Wojnar i s. Patrycji Garbackiej z Rady Szkół Katolickich oraz uczniom ze szkół Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Częstochowie, którzy rokrocznie pod kierunkiem dyrektora Roberta Jaczyńskiego opracowują i przeprowadzają niełatwą logistykę Forum. Spotkanie prowadzili przewodniczący Rady Szkół Katolickich ks. Adam Kostrzewa i ks. Zenon Latawiec, a wzbogacił je piękny występ chóru szkół Sióstr Prezentek z Rzeszowa, dedykowany Benedyktowi XVI na zakończenie Roku Wiary.

Tagi:
szkoła

Wypożyczalnia różańców

2018-10-16 11:31

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 42/2018, str. III

W Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. Archutowskiego na Bielanach w październiku młodzież ze swoimi nauczycielami odmawia różaniec w intencji szkolnej wspólnoty

Łukasz Krzysztofka
Modlitwa różańcowa przed figurą Matki Bożej, gdzie znajduje się wypożyczalnia różańców

Przy figurze Matki Bożej na szkolnym korytarzu znajduje się koszyk, a w nim kilkadziesiąt różańców. To wypożyczalnie, skąd można wziąć różaniec za friko. Codziennie wywieszane są według kolejności alfabetycznej nazwiska uczniów i pracowników szkoły, za których danego dnia odmawiana jest modlitwa. Są także teksty „Zdrowaś Maryjo” w różnych językach, których uczniowie uczą się w szkole, aby mogli modlić się i ćwiczyć języki obce. W ten sposób przez październik omodlona jest cała szkolna społeczność, a szczególnie intensywnie uczniowie klas III gimnazjum i klas maturalnych, którzy mają w tym roku egzaminy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Arturo Mari do redaktorów „Niedzieli”: waszym zadaniem jest nieść prawdę o św. Janie Pawle II

2018-10-19 16:10

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela

„Waszym zadaniem, jako dziennikarzy jest zanieść dalej, do innych prawdę o św. Janie Pawle II, o tym co zrobił dla Polski, dla świata i dla nas wszystkich” powiedział 19 października Arturo Mari do dziennikarzy i pracowników tygodnika katolickiego „Niedziela”. Znany fotograf papieski, wraz z żoną Coriną byli gośćmi redakcji „Niedzieli” w Częstochowie.

„Bardzo się cieszymy, że ponownie jest z nami wielki świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II. Dzięki tej obecności jest z nami także Jan Paweł II” – podkreślił na początku spotkania Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli”.

Podczas spotkania Arturo Mari opowiedział o początkach swojej przyjaźni z Janem Pawłem II. Zaznaczył, że już w czasie Soboru Watykańskiego II, gdy przyjaźnił się z kard. Stefanem Wyszyńskim zapoznał się z abp. Karolem Wojtyłą. - Poznałem go jako młodego biskupa w czasie Soboru Watykańskiego II. Przedstawił mi młodego biskupa krakowskiego wielki Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, którego znałem wcześniej. Na Soborze Karol Wojtyła objawił się jako człowiek o jasnych i klarownych ideach, człowiek, który chciał otwarcia Kościoła na dialog ze współczesnym światem - wspominał fotograf.

Arturo Mari wspomniał również pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 r. - To była bardzo ważna pielgrzymka. Pamiętam dwa momenty z Mszy św. na pl. Zwycięstwa w Warszawie, kiedy Jan Paweł II zatrzymał się przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Położył swoją rękę na płycie grobu i powiedział: "Dlaczego moja Ojczyzna musiała przelać tyle krwi?". A potem był ważny moment w homilii, kiedy upomniał się o obecność Chrystusa w życiu społecznym Polski. Wtedy też pierwszy raz powiedział: Ja, Jan Paweł II, papież”. - mówił Mari.

- Jan Paweł II był człowiekiem wielkiej pokory i miłości – kontynuował Artiro Mari i dodał: „To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła”.

Znany fotograf podkreślił że szczególnie podczas podróży po świecie widać było miłość Jana Pawła II do drugiego człowieka. - Podczas podróży do Zairu odwiedził szpital dla dzieci, w którym panowały trudne warunki. Jan Paweł wziął na ręce dziecko, którego stan wydawał się tragiczny. Kołysał je, głaskał po twarzy i ku wielkiemu zdziwieniu, maluch zaczął ruszać ramionami, otworzył oczy i uśmiechał się. Obok stali jego rodzice. Mama widząc, co się dzieje, popłakała się ze szczęścia, zaś ojciec dziecka całował ręce papieża. Nagle spod łóżka wyszła piątka dzieci, które zaczęły bawić się i tańczyć z Ojcem Świętym. Wychodząc ze szpitala, papież zatrzymał się przy siostrach zakonnych, które były pielęgniarkami. Klęknął przed nimi, całował ich ręce i mówił: „W imieniu Pana Boga błogosławię wam, dziękuję!” - wspominał A. Mari.

Arturo Mari opowiedział również, że w dzień swoich urodzin, 18 maja, Jan Paweł II wizytował jedną z rzymskich parafii pw. Chrystusa Króla. Arturo Mari jak zwykle robił zdjęcia. W pewnym momencie poczuł, że pomiędzy nogami przechodzi mu niewielki chłopiec, który podszedł do Ojca Świętego i zapytał: „Cześć, jak się czujesz?”. Papież odpowiedział: „Dobrze. A ty?”. Na to chłopiec stwierdził, że tylu ludzi pilnuje bezpieczeństwa papieża, a on dzięki swemu sprytowi przedostał się do niego pomiędzy nogami fotografa. Papież spojrzał na niego i stwierdził, że nie powinien robić takich rzeczy. Na to chłopiec zapytał bardzo bezpośrednio: „Znasz kobiety”. Jan Paweł II odpowiedział: „No, trochę znam”. Na to chłopiec: „Moja mama, jak wszystkie kobiety, przez 2 godziny przygotowywała się do wyjścia na to spotkanie: malowała się, czesała. Mogło się zdarzyć, że nie mógłbym cię zobaczyć, dlatego uciekłem z domu”. Papież: „Jak to uciekłeś? Przecież mama na ciebie czeka”. „Jest do tego przyzwyczajona”. Po czym chłopiec stwierdził, że choć jest mały i biedny, przyniósł Ojcu Świętemu prezent. Włożył rękę do kieszeni, wyciągnął coś i włożył do ręki Jana Pawła II. Kiedy papież zobaczył, co mu sprezentował chłopiec, pocałował tę rzecz. To był cukierek. Papież powiedział do chłopca: „Dziękuję, nie zasługuję na to”.

- Jan Paweł II często mówił: „Dziękuję, nie zasługuję na to” – dodał A. Mari

Fotograf wspomniał także swoją ostatnią wizytę w Białym Domu z racji spotkania nt. Ronald Regan i Jan Paweł II, 40 lat później - To, co usłyszałem w Białym Domu pokazuje jak ważną postacią dla współczesnego świata był Jan Paweł II. To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła. To był wielki dyplomata, który połączył Ronalda Regana i Michaiła Gorbaczowa w budowaniu pokoju na świecie – kontynuował Mari.

Po spotkaniu Arturo Mari wraz z żoną kilka minut pomodlili się w kaplicy redakcyjnej pw. Matki Słowa i św. Jana Pawła II.

Arturo Mari był fotografem sześciu papieży, od marca 1956 r. Fotografował Piusa XII, św. Jana XXIII, bł. Pawła VI, Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II wykonał blisko sześć milionów zdjęć.

Podczas obecnego pobytu w Polsce Arturo Mari jest gościem II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” oraz spotkał się z mieszkańcami Częstochowy w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Viganò ponownie oskarża ws. abp. McCarricka

2018-10-19 17:33

st (KAI) / Watykan

List prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marca Ouelleta uznaje istotne stwierdzenia jakie poczyniłem i czynię oraz kwestionuje stwierdzenia, jakich nie poczyniłem i nie czynię – pisze w noszącym datę dzisiejszą liście były nuncjusz w USA, abp Carlo Maria Viganò.

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Viganò przytacza po raz kolejny poszczególne tezy swojego noszącego datę 22 sierpnia b.r. „Świadectwa”, a następnie ustosunkowuje się do listu prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marca Ouelleta z 7 sierpnia b.r. Swoje uwagi kończy stwierdzeniem, że „kard. Ouellet uznaje istotne stwierdzenia jakie poczyniłem i czynię oraz kwestionuje stwierdzenia, jakich nie poczyniłem i nie czynię”. Ocenia, że jedyny punkt polemiczny to twierdzenie kard. Ouelleta, jakoby nie było wystarczających dowodów domniemanej winy abp McCarricka. Abp Viganò wskazuje na szereg dokumentów znajdujących się w archiwach zarówno Kongregacji ds. Biskupów jak i w Sekretariacie Stanu. Podtrzymuje, że 23 czerwca 2013 roku papież Franciszek sam pytał go o to, jaka jest sytuacja ówczesnego kard. McCarricka.

Były nuncjusz w USA, a wcześniej delegat ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu i sekretarz Gubernatoratu Państwa Watykańskiego wskazuje, że w skierowanych przeciw niemu publicznych oskarżeniach pominięto dramat ofiar a także rolę homoseksualizmu w demoralizacji kapłanów i biskupów. W odniesieniu do tej ostatniej plagi stwierdza: „Ogromną hipokryzją jest ubolewanie z powodu nadużyć, zachęcanie, by płakać wraz z ofiarami, i odmawianie potępienia głównej przyczyny tylu seksualnych nadużyć: homoseksualizmu. Hipokryzją jest odmawianie przyznania, że ta plaga wynika z poważnego kryzysu w życiu duchowym kleru i nie uciekania się do środków zaradczych” – twierdzi abp Viganò.

Podkreśla, że przyczyn nadużyć duchowieństwa nie można ograniczać do klerykalizmu. Ubolewa, że walka z tą demoralizacją nie znajduje poparcia i solidarności nawet w najwyższych sferach Kościoła. Zapewnia jednocześnie o swej żarliwej modlitwie w intencji Ojca Świętego. Wzywa też biskupów i kapłanów do odważnego świadectwa prawdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem