Reklama

Nowy Testament

Włoszczowa – w 28. rocznicę strajku szkolnego w obronie krzyży

W obronie krzyży, mediów, wartości

2013-01-10 14:10

A. Dziarmaga
Edycja kielecka 2/2013, str. 7

Archiwum
Marsz w obronie mediów i w rocznicę strajku szkolnego we Włoszczowie

Marsz pod hasłem „Stop dyskryminacji kościoła, TV Trwam i wolności mediów katolickich”, zorganizowany z inicjatywy Koła Przyjaciół Radia Maryja oraz parafii, znicze pod krzyżem upamiętniającym strajk szkolny, książka przywołująca wydarzenia strajku, Msza św. w kościele ze wspomnieniem grudnia 1984, gdy młodzież upomniała się o miejsce krzyża w szkole - tak we Włoszczowie wyglądały obchody 28. rocznicy szkolnego strajku młodzieży. Odbyły się one 16 grudnia 2012 r.

- Rocznica strajku szkolnego jest obchodzona rokrocznie, ale w tym roku szczególnie nasiliły się tendencje przeciwko wolności religijnej, krzyża, symboli religijnych w naszym katolickim kraju - mówi „Niedzieli” ks. Zygmunt Pawlik, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP. - Od 1990 r., kiedy wróciła wolność religijna, wydawało się, że tak już zawsze będzie. Ostatnie lata zaznaczyły się jednak w mediach mową nienawiści, ośmieszania, szyderstwa z biskupów, księży i innych wierzących. Jest to jawna dyskryminacja Kościoła katolickiego - uważa ks. Pawlik, który o wydarzeniach rocznicowych we Włoszczowie poinformował księży z dekanatu włoszczowskiego oraz dekanatów sąsiednich. W piśmie na ten temat wyliczał m.in. zagrożenia wobec wolności słowa i wyznawanej religii: „Spychanie katechizacji na margines zajęć szkolnych, na pierwszą lub ostatnią godzinę zajęć. Katechizacja pozaprogramowo. Żądanie od rodziców różnych oświadczeń dot. katechizacji. Szczególna forma dyskryminacji ujawniła się w nieprzyznaniu miejsca na multipleksie TV TRWAM. Oby nie okazało się że wraca stare, a my nic nie robimy (…)” - pisał włoszczowski Proboszcz.

Mszy św. na rozpoczęcie uroczystości przewodniczył ks. prał. Zygmunt Pawlik, w koncelebrze z ks. Leszkiem Dziwoszem oraz księżmi spoza diecezji. Homilię powiedział ks. Witold Świąder, przypominając m.in. odwagę uczniów, którzy nie bacząc na konsekwencje, bronili krzyża i walczyli o prawa do wolności religijnej.

Reklama

Po Eucharystii ponad tysiąc osób z transparentami i flagami, w tym Koła Przyjaciół Radia Maryja z Włoszczowy, Konieczna, Czarncy, Oleszna, Kurzelowa, przedstawiciele władz samorządowych - miejskich, powiatowych, delegacje szkół oraz PiS - przeszło głównymi ulicami miasta pod krzyż upamiętniający strajk uczniowski, ustawiony przed Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3.

Tam ks. Dziwosz - proboszcz parafii bł. Józefa Pawłowskiego we Włoszczowie przedstawił krótkie rozważania na temat krzyża, delegacje zapaliły znicze i złożyły kwiaty. Z kolei przed szkolną tablicą przemawiała posłanka PiS Maria Zuba, została także odczytana petycja postulująca równouprawnienie mediów.

Uroczystość przebiegała w godnej, modlitewnej atmosferze, z m.in. modlitwą w intencji rządzących krajem.

Uroczystości zbiegły się z wydaniem książki pt. „Wokół strajku o krzyże w Zespole Szkół Zawodowych we Włoszczowie w 1984 roku”, autorstwa parafianki Anny Wojeckiej. To pierwsze tego rodzaju szczegółowe, poparte kwerendą historyczną oraz z bogatą dokumentacją zdjęciową - opracowanie na temat strajku, które zostało wydane w formie publikacji.

Strajk szkolny w obronie krzyży

3 grudnia 1984 r. na wieść o decyzji usunięcia krzyży z sal lekcyjnych uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych we Włoszczowie rozpoczęli strajk, do którego włączyło się ok. 300 młodych ludzi. W szkole było ich łącznie 800, z czego ok. 250 przebywało na praktykach poza miastem. Młodzież popierało blisko stu rodziców, wspierał ich także bp Mieczysław Jaworski, który codziennie przyjeżdżał do Włoszczowy i odprawiał Msze św. w kościele.

Dyrektor szkoły zdecydował o bezterminowym zawieszeniu zajęć i wezwał młodzież do opuszczenia szkoły. Wielu mieszkańców zbierało się na modlitwie za strajkujących. 16 grudnia na prośbę bp. Jaworskiego zakończono okupację szkoły. Za kierowanie strajkiem zostali skazani katecheci - ks. Andrzej Wilczyński i ks. Marek Łabuda. 11 czerwca 1985 r. Sąd Rejonowy w Jędrzejowie skazał ks. Marka Łabudę na rok pozbawienia wolności, a ks. Andrzeja Wilczyńskiego na 10 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata i grzywnę. Sąd Najwyższy obu duchownych uniewinnił w 1990 r. Część strajkujących osób została pozbawiona praw uczniowskich i relegowana ze szkoły z tzw. wilczym biletem.

Tagi:
rocznica Msza św.

Po co nam księża?

2018-07-19 12:20

Salve TV

Czym jest Eucharystia? Co to znaczy, że "Kościół żyje dzięki Eucharystii"? W jaki sposób dobrze ją przeżyć? Czym jest realna obecność Chrystusa w Eucharystii? Po co nam księża?

RobertCheaib/pixabay.com

- Eucharystia kojarzy nam się z niedzielną Mszą św., natomiast jeżeli zapytamy, co dzieje się w niedzielę w Kościele, to ludzie na ogół mają świadomość, że odsyła nas to do Wielkiego Czwartku i Ostatniej Wieczerzy. To jest prawda, ale ukazuje tylko jeden aspekt Eucharystii - ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz.

- Eucharystia jest Ofiarą Chrystusa. Jeżeli patrzymy na to, co dzieje się na ołtarzu jako uczestniczenie w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa to oznacza, że w każdej Mszy św. uczestniczymy w jakimś dramacie, który ma szczęśliwe zakończenie - dodaje.

- W centrum Eucharystii stoi krzyż. To jest zupełnie inne doświadczenie, czy jest się na uczcie, czy jest się na Golgocie - podkreśla.

- Jeżeli nie ma kapłaństwa, to w konsekwencji nie ma i Eucharystii - zaznacza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

W Stanach Zjednoczonych rodzi się coraz mniej dzieci – „są zbyt kosztowne”

2018-07-20 13:12

azr (NYT/KAI) / Nowy Jork

Amerykański dziennik „The New York Times” opublikował wyniki sondażu nt. tego, dlaczego w Stanach Zjednoczonych od kilku lat spada liczba urodzeń. Blisko 70 proc. ankietowanych odpowiedziało, że główną przyczyną jest fakt, że „wychowanie dziecka jest zbyt kosztowna”.

poplasen/Fotolia.com

W badaniach, przeprowadzonych na zlecenie nowojorskiego dziennika przez ośrodek badawczy Morning Consult, zapytano młodych rodziców o powody, dla których mają mniej dzieci, niż by chcieli. To pytanie zadano 1858 mężczyznom i kobietom w wieku 20-45 lat. Najczęściej podawane przez nich odpowiedzi dotyczyły kwestii ekonomicznych: „wychowanie dziecka jest zbyt kosztowne” (64 proc.), „chcę mieć więcej czasu dla dzieci, które już mam” (54 proc.), martwię się o finanse (49 proc.), „nie mogę pozwolić sobie na więcej dzieci” (44 proc.), „wstrzymuję się ze względu na niestabilność finansową” (43 proc), „chcę mieć więcej czasu wolnego” (42 proc.) Pojawiały się też argumenty związane m.in. z „obawami przed rosnącą populacją światową” (27 proc.), zmianami klimatycznymi (33 proc.), a także wyjaśnienia dot. „zbyt późnego poznania partnera” (34 proc.) oraz przedkładaniu edukacji i kariery nad założenie rodziny (23 proc.)

W tej samej grupie badanych znaleźli się też respondenci, którzy przyznali, że w ogóle nie mają dzieci i nie chcą, albo nie są pewni, czy chcą je mieć. Oto najczęściej podawane przez nich argumenty: chęć posiadania czasu wolnego (36 proc), brak partnera (34 proc), brak możliwości finansowych wychowania dziecka (31 proc), brak chęci posiadania dziecka (30 proc), brak możliwości finansowych posiadania domu (24 proc), brak przekonania, że będzie się dobrym rodzicem (24 proc). Podawano też wyjaśnienia związane m.in. z priorytetem kariery zawodowej (18 proc), zbyt dużymi długami z czasów studenckich (13 proc.), czy problemami zdrowotnymi (13 proc).

W Stanach Zjednoczonych liczba urodzeń spada od 2008 r., tj. od czasu tzw. „wielkiej recesji”. W 2017 r. wskaźnik dzietności w USA osiągnął najniższy poziom od 1987 r. Dla 1000 kobiet w wieku rozrodczym (tj. między 15 a 44 rokiem życia), wynosił on 60,2. Oznacza to, że w 2017 r. w Stanach Zjednoczonych urodziło się 0,5 mln dzieci mniej, niż w 2007 r., pomimo, że liczba kobiet w wieku rozrodczym wzrosła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem