Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

„Anielisko” to ważny dom

2012-12-19 13:23

Anna Skopińska
Edycja łódzka 52/2012, str. 4-5

Archiwum świetlicy
Dzieci ze świetlicy z wychowawczyniami

„Anielisko” - funkcjonująca od 20 lat przy parafii Ojców Jezuitów świetlica środowiskowa to szczególna placówka - dom dla błąkających się po ulicach dzieci

Agnieszka - uśmiechnięta, niezwykle wrażliwa gimnazjalistka. Przychodzi tu już szósty rok, odrabia lekcje, spotyka się z koleżankami, uczy się gotować. Jest niemal codziennie. Lubi spędzać czas w tym ciepłym, przytulnym i serdecznym miejscu. Miejscu, które promieniuje na każdego, kto tu choć raz się pojawi, które jest jedną z niewielu w naszym mieście ostoi wychowania duchowego i religijnego, które oprócz „przechowania” przekazuje dzieciom z trudnych i ubogich rodzin, jakimi wartościami można i trzeba się w życiu kierować. W mieście mówi się, że „Anielisko” ma już swoją tożsamość i renomę - a przychodzące tu dzieci zaznają ciepła i miłości. Prowadzący świetlicę mówią, że jest ona wielkim błogosławieństwem od Pana Boga i bez Jego pomocy nic by się nie udało.

Miłość i troska zmieniają

Świetlica, jak opowiada nam pani Dorota - powstała z potrzeby, po to, by wyjść do ludzi potrzebujących pomocy zamieszkujących okoliczne miejsca - a tych, w rejonach jezuickiej parafii, nie brakuje. Placówkę od 20 lat prowadzi Stowarzyszenie „Mocni w Duchu”, które wyrosło ze Wspólnoty o tej samej nazwie. Na początku działalność świetlicy opierała się na pracy wolontariuszy i studentów. Z czasem pojawili się tu pedagog, psycholog i wykwalifikowani opiekunowie, wspierani wolontariuszami.

Budynek, w którym zorganizowano to miejsce, należy do parafii i Stowarzyszenie korzysta z niego nieodpłatnie, także parafia opłaca ogrzewanie i remonty. To bardzo dużo. Do świetlicy codziennie przychodzi 20-30 dzieci. Dla niektórych to już kolejna placówka, którą odwiedzają. Jednak tu zatrzymują się na dłużej. Dlaczego? To specyfika tego miejsca, ludzi, którzy tu pracują - słyszymy. Ale może też to, że „Anielisko” dzieci po prostu wychowuje. Współpracuje z rodzicami, stara się mieć kontakt ze szkołami swoich podopiecznych. Troszczy się nie tylko o dziś, ale i jutro tych młodych ludzi. Chce dać im bazę, podstawę, z której potem będą czerpać. Wiele dzieci przyprowadza tu ze sobą swoich kolegów, rodzeństwo. Tak jak Agnieszka, której czworo młodszego rodzeństwa też spędza tu czas po zajęciach lekcyjnych.

Reklama

Czas w świetlicy to nie tylko odrabianie lekcji, rozmowy, pomoc w rozwiązywaniu problemów przychodzących tu dzieciaków, czasem niezwykle trudnych. To także wspólne przyrządzanie posiłków, wyjścia do kina czy na basen, ćwiczenia na sali gimnastycznej, wyjazdy wakacyjne do Zakrzowa - ośrodka Caritas Archidiecezji Krakowskiej, warsztaty taneczne czy muzyczne. Są też rekolekcje, wspólne pierwsze piątki miesiąca, Msze św. dla dzieci, w których młodzi z „Anieliska” uczestniczą. - Dzieci tu bardzo się zmieniają - podkreśla Dorota. Zmienia ich miłość, którą stąd wynoszą, widoczna troska o każdego i każdą, i niezwykła serdeczność, jaką się im tu okazuje. Dodatkowo wyjazdy sprawiają, że dzieciaki jakby za drzwiami szafy zostawiają swój świat i wkraczają do innej krainy, do Narnii. To pozwala im często uwierzyć w siebie.

Wpoić trwałe wartości

Krzyś jest uczniem czwartej klasy. Lubi rysować, szczególnie dinozaury. Cieszy się, że może tu być. O świetlicy powiedział mu kolega z podwórka. Przyszedł i został. Teraz nie ma już problemów z matematyką i polskim, co zdarzało się wcześniej. Dla Krzysia, Agnieszki, Ani, Patryka Zosi i pozostałych dzieci to naprawdę drugi dom. Ważny dom. To tu wielu z nich odrzuciło przygniatające kompleksy, nauczyło stawiać czoła wszelkim przeciwnościom i z Bożą pomocą wychodzić do świata bez ograniczeń. Tego uczą ich wychowawcy. Modlą się za każdego ze swoich podopiecznych i starają wpoić im trwałe wartości. Takie, które za kilka lat pozwolą im tu powrócić - już w roli wychowawców.

Darczyńcy

Świetlica funkcjonuje dzięki środkom pozyskanym przez Stowarzyszenie, z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Urzędu Miasta Łodzi, darowizn osób prywatnych i 1% podatku. Korzysta z pomocy żywnościowej Caritas Archidiecezji Łódzkiej. Współpracuje z Domem Miłosierdzia, przedszkolem Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia NMP oraz Ochronką Bałucką Sióstr Salezjanek. W jej funkcjonowaniu znaczny udział ma parafia Ojców Jezuitów i Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, którzy pomagają jak mogą.

Tagi:
świetlica środowiskowa

Radość służby drugiemu człowiekowi

2018-02-14 11:09

Marta Przewor
Edycja rzeszowska 7/2018, str. VIII

Archiwum SRK
Uroczystość uświetnił śpiew Chóru dziecięcego Szafranowe Nutki z Czudca

Przedstawiciele Kół Stowarzyszenia Rodzin Katolickich z całej diecezji 27 stycznia spotkali się w Domu Diecezjalnym „Tabor” w Rzeszowie. Członków SRK oraz przybyłych gości – samorządowców, przedstawicieli urzędu marszałkowskiego i wojewody przywitał prezes SRK – poseł Kazimierz Gołojuch. Obecny był także biskup rzeszowski Jan Wątroba.

Było to świętowanie jubileuszu 20-lecia świetlicy dla dzieci z parafii Podwyższenia Krzyża w Rzeszowie. Pieczę nad świetlicą pełni Koło Stowarzyszenia Rodzin Katolickich działające przy tej parafii. Opiekę pedagogiczną i wychowawczą nad dziećmi sprawują: kierownik świetlicy i wychowawcy. Są to czynni zawodowo nauczyciele oraz nauczyciele – emeryci i stażyści – wolontariusze. Wyświetlono film prezentujący 20-letni dorobek świetlicy oraz wypowiedzi wolontariuszy zaangażowanych w jej prowadzenie. Ksiądz Biskup i Zarząd SRK wręczyli podziękowania oraz medale (grawerony) osobom zasłużonym, posługującym w środowiskowej świetlicy.

Druga część spotkania miała charakter spontaniczny i bezpośredni. Uroczystość uświetnił śpiew Chóru dziecięcego Szafranowe Nutki z Czudca.

Uczestnicy spotkania zatroskani o rodzinę wypowiadali się oraz wymieniali doświadczenia, co robić, by jak najlepiej wychowywać dzieci. Podkreślano również ważność daty 100-lecia odzyskania niepodległości Polski. Ksiądz Biskup wyraził wdzięczność wolontariuszom pełniącym posługę w świetlicy Podwyższenia Krzyża oraz wszystkim członkom SRK, podkreślając, żeby nie tracili entuzjazmu do działania. W roku Ducha Świętego radził zwrócić się do Niego o pomoc, bo przecież jednym z Jego darów jest dar rady.

Spotkanie podsumował i zakończył modlitwą ks. Marian Raźnikiewicz – asystent diecezjalny SRK. Spotkanie umocniło nas wzajemnie oraz ubogaciło poprzez dzielenie się doświadczeniami i świadectwem oraz dodało energii do służby Bogu i ludziom. Przebiegało w rodzinnej, serdecznej i jeszcze świątecznej atmosferze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu weźmie udział w pogrzebie Pawła Adamowicza

2019-01-18 10:13

ms / Poznań (KAI)

Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych śp. Pawła Adamowicza. Wcześniej metropolita poznański złożył rodzinie prezydenta Gdańska wyrazy głębokiego współczucia.

W czwartek abp Gądecki modlił się w intencji tragicznie zmarłego prezydenta wraz z przedstawicielami Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

„Prośmy o wieczne odpoczywanie dla prezydenta Pawła Adamowicza i pokój serca dla wszystkich, którzy płaczą i są smutni z powodu jego gwałtownej śmierci” – modlili się uczestnicy nabożeństwa z okazji Dnia Judaizmu w Poznaniu, któremu przewodniczył abp Gądecki.

Do prośby o życie wieczne dołączono modlitwę „za naszą Ojczyznę, abyśmy w ten czas tragicznego wydarzenia w Gdańsku potrafili jednoczyć się w dobrym, przebaczając sobie nawzajem i obdarzając się szacunkiem”.

Uroczystości pogrzebowe prezydenta Gdańska odbędą się 19 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem